Ciąża w Wielkiej Brytanii
-
WIADOMOŚĆ
-
kropka ja właśnie mówię- jak ktoś wierzy w takie rzeczy to jak najbardziej popieram
to jest tak jak z wiarą w Boga- jedno wierzą inni nie
tutaj często w pracy panowie podnosili ten temat że przecież nie da się tego udowodnić- a ja zawsze im mówiłam,że wiara jest w sercu a nie w konkretnych dowodach
no a od męża staram się trzymać z daleka- nawet buzi mi dzisiaj nie dał. już go faszeruje gripexem, dałam mu wit c 1000mg do wypicia a reszta już w rękach organizmu.
xcarolinex ja bym musiała jechać do Manchesteru do ambasady i to z 1,5h w jedną stronę więc tez mi sie nie uśmiecha. ale jeszcze niedawno wystarczył im akt urodzenia i opłata a teraz jakieś tłumaczenia, pesele itp. musze się przejść na pocztę po formy i poczytać co i jak. ale już słyszę teksty niektórych osób- że robimy z dzieci anglików,że polskiego niedługo zapomnimy...ale ludziom nie dogodzisz a ja nie mam zamiaru wysłuchiwać takich głupot....
energytrip lubi tę wiadomość
-
Oj Ulala, ja powwiem Ci, ze ja tez mialam docinki z grona 'bliskich' osób i wogole, ze jak to tak, no ale to na szczescie Twoje dzieciaczki
i zreszta ja dziekuje bardzo placic ok £100 za paszport lub nawet wiecej a tu wychodzi £50 lub £60 zalezy jaka opcje wybierzesz, a Wy jeszcze macie dwa paszporty do zrobienia
Ja za to mam juz 'pociski' o chrzest... choc Rosie ma dopiero miesiac to juz sie zaczelo ze strony przyszlej tesciowejU nas jest tak, ze ja ogolnie nie mam kontaktu ze swoja rodzina, tylko ostatnio odnowilam kontakt z najstarsza siostra, a moj S ma siostre - wiec tu mamy problem kto moglby byc matka chrzestna - a co do ojca chrzestnego to tylko jego siostry chlopak. Wiec jesli wzielibysmy moja siostre, to jego mama mnie zje i siostra sie obrazi, bo moj jest chrzestnym jej syna, czyli pelnie oni wychodza z zalozenia, ze 'jak Ty u mnie, to ja u Ciebie'
A z drugiej strony nie chcemy, zeby oboje rodziców chrzestnych bylo ze strony mojego narzeczonego.
Zreszta jak bylam w ciazy, to juz maglowala temat chrztu i sie wkurzylam i powiedzialam, ze poczekamy do 18stki i sama zdecyduje, czy chce czy nieUlala, mychowe lubią tę wiadomość
-
halo,
Pracuje w Teatreze Narodowym w Londynie, jutro dokladnie obchodzimy 50 rocznice istnienia. Krolowa otworzyla go 50 lat temu, a teraz przychodzi obczaic jak sie sprawujemy... hahahah!
Przyjedzie z cala swoja swita, obczaji, przywita sie z kim tam trzeba, pokazemy jej jak robimy scenografie, rekwizyty, aktorzy pokaza co potrafia, odkryje tablice pamiatkowa...i tyle.
A jesli chodzi o mundurki, to zalecili nam ubrac sie jak codzien, czyli Ci co pracuja w offisach to w krawatach czy jak tam sie ubieraja, ci co maluja scenografia, zeby przyszli w swoich zachlapanych szatach, technicy sceniczny w kaskach i w swochich wdziankach czarnych itd... zapowiada sie ciekawie.
http://50.nationaltheatre.org.uk/
Zafarbowalam wlosy na czerwony ogien (zeby nie zlewac sie ze sciana), garnitur jeszcze trzeba przygotowac i moge witac sie w Elzunia.
Wszyscy w pracy podniecaja sie jak nic, musze powiedziec, ze troche sie udziela.
Caroline - widze ze tez masz akcje z chrzcinami. Ci co sie mnie pytali poinformowalam, ze takiej uroczystosci nie planujemy. Jedyna osoba ktora zapytala powtornie jest mama mojego kochanego - wiec musialam, zeszcze raz powtorzyc, ze jak mlodzieniec dorosnie to sam zdecyduje. Jak na razie nie bylo sprzeciwow, chociaz babcia planuje wyklasc malego na jakies wakacje i ochrzcic - chyba nie mozna bez zgody rodzicow? - musze sie jeszcze upewnic.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października 2013, 22:37
-
Energy kurcze mi tez sie udziela
mi sie zdaje,ze nawet tym co sa za zniesieniem monarchy by sie podniecali bo nie co dzień królowa wpada na pogaduszki
a z tymi strojami to nawet dobrze- niech widzi jak to wyglada na prawde a nie sztuczne odpicowanie.
A i kochana podziwiam decyzje o chrzcie.! Tak ma byc- to jest wasze dziecko i możecie podejmować decyzje jakie wy uważacie za słuszne. Koleżanki córka ma juz 3,5 roku i tez jeszcze nie była chrzcona bo ona bedzie chrzci kiedy ona bedzie uważać za stosowne, a nie kiedy jej beda to narzucać . A babcia nie moze od tak sobie dziecka ochrzcić- nawet w pl kościele rodzice sa do tego niezbędni
Xcarolinex z nie miałas tekstów typu- a imię to bedzie wybierać polskie czy zangielszczone? I to z takim uśmieszkiem na twarzy....bo ja juz miałam. A co to za różnica? Imię to imię- czy polskie czy angielskie!!
Ja z chrzestnymi moge mieć teraz problem...bo obecnie jestem na małej ścieżce wojennej z bratem i jego żona. Dzisiaj z ciekawości weszłam na profil mojej bratowej na fb(mam takie konto tylko do biznesu-bez znajomych) i niestety odkryłam ze zostaalam publicznie obgadana - bo jak ja śmiałam wyrażać swoją opinie na temat spania dziecka nie w łóżeczku...ręce mi opadły ale chyba odpuszcze....szkoda mojego zdrowia.energytrip, xcarolinex lubią tę wiadomość
-
Tak sobie czytam Was dziewczyny i popieram Wasze zdanie na temat angielskiego paszportu, taniej, wygodniej i bez ceregieli:)
Co do chrztu, to pewnie u mnie tez sie takie pytania pojawia i pewnie tez damy dziecku wybor, niech samo wybiera jak dorosnie.Albo ochrzicmy po jakims czasie jak okazja sie nadarzy, ale napewno nie w Polsce.
Pojutrze mam pierwszy scan, trzymajcie kciuki:)Kropka, Ulala, xcarolinex, energytrip lubią tę wiadomość
-
Mychowe to już?? Kurcze ale ten czas leci
to trzymam kciuki i czekamy na piękne zdjęcie maleństwa
Kropka to ile ci jeszcze zostało pracy??
Energy zdaj nam tu relację z wizyty Elżuni bo mnie ściska z ciekawościenergytrip lubi tę wiadomość
-
Ula ten i następny tydzień, czyli jeszcze 9 dni
Nie jest tak źle w pracy, ale nie mogę się doczekać bycia już w domu
Zaczęłam chodzić już jak kaczka, bo brzuch mam sporawy
Ja też czekam niecierpliwie wiadomości po spotkaniu z królowąenergytrip, Ulala lubią tę wiadomość
-
Ulala, u nas nikt z rodziny nie wiedzial o imionach, znajomi polacy tez nie, jedynie ja sie wygadalam dziewczynom w pracy, ale to angielki wiec ich nie dziwilo ani jedno ani drugie imie, jedynie po porodzie jak Moj powiedzial swojej mamie jak Ja nazwalismy to lekka krzywa mina poszla, ale co nas to
A wogole jeszcze wracajac do chrztu, to 'tesciowa', ktora naciska, pewnie mysli, ze go zrobimy i jeszcze w Polsce go zrobimy, bo tam mieszka - niestety to sie nie stanie
Mychowe powodzenia! Napewno Malenstwo sobie tam zdrowo u Mamusi rosnie
Taa... z facebook'a wszystkiego sie idzie dowiedziec haha ^^Ulala lubi tę wiadomość
-
Dziekuje dziewczyny, dam znac jak poszlo na badaniach
Jeszcze tydzien temu tak bardzo sie balam, ze moze byc cos nie tak, ale dzis juz nie moge sie doczekac.. jesli do tej pory sie nic nie dzialo zlego, to pewnie wszystko jest dobrze:) Dam Wam znac w czwartek wieczorem
-
Mychowwe po tym usg już poleci z górki! Teraz musi być dobrze no!!
Kropka no to już końcóweczka- ostatnie 9 dni i basta na rok! ja do tej pory nie wierzę,że to nie jest np. urlop i że za tydzień nie będę musiał wracać do pracy.pracuje w sumie od napisania oststniego egzaminy maturalnego a teraz siedzę już prawie 2 mce i nadal do mnie nie dociera że już do pracy nie wracam! jakie to dziwne po 9latach pracy....
xcarolinex ja moją teściowa i w sumie szwagierkę też trzymam z imionami w niepewnościpowiedziałam,że jak się urodzą to wtedy się dowiedzą :p trochę się z nimi podroczę a co
-
dobry wieczor,
http://www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-24631809
Elzbieta sie pojawila w rozowym kubraczku... zajrzala tu i tam, fajnie, wszyscy w budynku chodzili jak nakreceni dzisiaj, tylko sprawy niecierpiace zwloki zostaly dzisiaj zalatwione, reszta... zostala odstawiana na bok, nieodebrane maile, nieodsluchane wiadomosci na sekretarce... jutro bedzie co robic. Zatanczyli, zaspiewali, pokazali jak sie scenografie robi, Joe (kon z 'War Horse') ponownie ja przywital. Tu na linku ktory podalam wyzej widac tylk jak przyjechala i przywitala sie z Dyrektorem Artystycznym i executives.... dopiero zaczynaja pojawiac sie filmiki i zdjecia z dzisiejszej wizyty.
A pozniej jak to na urodziny przystalo i to nie byle jakie tylko 50 wszyscy jedli torta - szef kuchni sie wystaral.
No ale zeby nie za bardzo odbiegac od tematu w koncu jest to forum dzdziusiowe a nie Royal channel...hahaha!. Wlasnie kupilismy basen na necie, jutro kurier przywiezie.
Oprocz tego zadzwonila do mnie midwife, przedstawiala sie jako 'moja' midwife i umowilysmy sie na spotkanie w czwartek.
Powiedziala, ze moge odbukowac wizyty, ktore mam zaplanowane, ona teraz przejmie opeke nade mna. Powiedziala, ze teraz bedziemy sie spotykac u mnie w domu, tylko z nia.
Jutro ide na klasy (NHS) - breastfeeding and parenting. ZAgescilo mi sie w kazledarzu od tych wszystkich vizyt, klas, kursow....
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 października 2013, 22:48
Kropka lubi tę wiadomość
-
aj energy w końcu jesteśmy w kraju Elżuni to można jej poświęcić 5 minut i trochę poplotkować
na 2 zdjęciach jest pani w króciutkich ogniowych włoskach w okularach- czyżby toż ty???
boju basen! czyli domowy poród sie szykuje?? a czy ta pani przyjdzie o każdej porze jak będziesz rodzić i będzie z tobą do końca? bo jak oglądałam (oczywiście na chanel 4) program- Położne- to pani po 8 przepracowanych godzinach szła sobie do domu a przychodziła do rodzącej całkiem obca położna i kontynuowała. albo tez było,że babka mówiła że nie ma jej położnej bo ma dzisiaj dzień wolny....ciekawe jak to będzie u ciebie wyglądać.
kurcze ciśnienie od kilku dni spada i znowu zaczyna mi się w głowie kręcić...co za organizmw czwartek powinnam mieć płytkę ze zdjęciami
-
Ulala ja znowu ogladalam program w ktorym dziewczyna bardzo chiala rodzic w domu. Miala juz wszystko dograne ale jedna midwife w szpitalu sie rozchorowala, bylo wyjatkowo duzo rodzacych i nie mial kto do niej do domu przyjechac.
Energytrip oczywiscie Ci tego nie zycze ale badz przygotowana na kazda ewentualnosc w razie co! Az jestem w szoku kal Ty jestes super przygotowana do prodou. Ja jakos lightowo podchodzilam do mojej pierwszej ciazy. Zreszta tak naprawde to nie zdazylam sie do porodu przygotowac, bo nastapil w 26 tygodniu.
Ja jutro bede miala szew jednak zakladany. Szyjka sie ciut skrocila. Nie ma tragedii ale poprosilam, zeby jednak zalozyli bo mam paranoje za kadym razem jak mnie co zakuje! Szew bedzi inny niz w pierwszej ciazy. Zalozony wyzej na szyjce, wiec nie bedzie mogl sie zeslizgnac i ladni ja sklepi nie dajac duzo miejsca bakteria.Trzymajcie kciuki!
-
Energytrip co za dzień, spotkanie z królową
I na sam koniec dostałaś jedną położną - od początku powinna być jedna ehhh
No właśnie po co basen, naprawdę do porodu domowego? Wow!!!
A mi jakoś tak od wczoraj zaczął twardnieć brzuch, takie mini, prawie bezbolesne skurcze. Kurczę chyba jednak w ten weekend zacznę robić pranie
Ula a Ty tam pilnuj tego ciśnienia!!! No i jutro czekam na zdjęcia z sesji
Stinka powodzenia na zakładaniu szwu. Dobrze, że się Tobą zajęli, przynajmniej o jedną rzecz mniej będziesz się stresować -
Dzien Dobry,
Chyba zauwazylam ta babke o ktora pytasz, to moja ruda kolezanka Jasmine...hahaha. Ja stalam pare metrow dalej...hahaha!
Przygotowujemy sie do domowego porodu, ale wiadomo, trzeba byc otwartym na rozne ewentualnosci i jestesmy na to gotowi. Jak trzeba bedzie jechac do szpitala, to trzeba bedzie i tyle. Szpital jest pod nosem.
Jutro sie dowiem wszystko dokladnie od polozne jak przyjdzie, ale z tego co na chwile obecna zrozumialam jak mi tlumaczylam to wyglada tak.
Ona jest moja polozna i zostaje ze mna az do porodu a pozniej rowniez po przychodzi na wizyty te pierwsze.
Polozne pracuje w parach, ta 'glowna' (z ktora wczoraj rozmawialam) przychodzi pierwsza, jak sie po nia zadzwoni, a nastepna przychodzi przed samym porodem. Ta pierwsza polozna po nia dzwoni jak jest czas.
Ona specjalizuje sie w porodach domowych. Nie dzwonie do szpitala, zeby przyslali mi jakas polozna, tylko dzwoniej do niej.
TO jest team poloznych i kazda bieze pod swoja opieke jakas tam liczbe kobiet, staraja sie zeby to byly kobiety o roznych due date, zeby zmiejszyc ryzyko, ze dwie kobiety od tej samej poloznej beda rodzic w tym samym czasie.
Jutro jak przyjdzie, to wypytam ja wszystko co bede mogla, wiec podziele sie niusami.
Juz od 16 tygodnia mozna sie zglosic do takiej poloznej, z tego co tu wyczytuje na necie.
Kropka pytasz, po co basen do porodu domowego? Jak najbardziej basen, muzyka, swieczki, moje ulubione pluszowe skarpetki....
Ula, czekamy na zdjecia, Kropka, trzymaj sie cieplo...
Stinka dla Ciebie tez cieple pozdrowenia - trzymajcie sie dziewuchy.
Milego dniaKropka lubi tę wiadomość
-
no i chyba mnie dopadło....ale męża nie będe winić, bo to za szybko,żeby on mnie zaraził,więc ktoś musiał nam sprzedać choróbsko....leci mi z nosa jak nienormalne i ciśnie lekko już na klate....jutro dzwonie i lekarz- niech zbada...
a i dentysta niestety też będzie potrzebny. coś mnie dziąsło boli koło górnej 6, wzięłam lusterko i aż mnie zatkało. chyba mam tą narośl zwaną- guzem ciążowym na dziąśle bo aż widać takie bleee.....niech już małe wychodzą bo zaczynam się rozpadać...a do dentysty to nie wiadomo kiedy znowu sie dostane.... -
Energytrip wiem po co basen do porodu
Po prostu nie spodziewałam się, że zdecydowałaś się na poród domowy, bo nigdy o tym nie wspominałaś i to było było takie niedowierzające pytanie
Podziwiam Cię za tą decyzję, ja mam daleko szpital, więc nawet ta opcja nie przeszła mi przez głowę. U mnie w szpitalu na początku jest się na oddziale, dopiero od jakiegoś tam momentu rozwarcia przenoszą do osobnego pokoju - niestety nie jest to tak jak w One Born Every Minute a szkoda bo właśnie tak to sobie wyobrażałam, ze od początku jestem sama (z mężem oczywiście). Więc fajnie, że Ty od samego początku będziesz miała spokój i swobodę. Życzę aby wszystko poszło po Twojej myśli
Ula, wykończy Ciebie ta ciążaChyba nie ma miesiąca, by u Ciebie coś nowego nie wyskoczyło - biedna Ty
Zdrowiej szybko i niech ten guz też znika.
-
Oj Ula... kurcze faktycznie male daja Ci w kosc, ale jeszcze tylko troszke.
Kropka, tak, tak wiem, ze wiesz....hahaha! Nie pisalam o tym za bardzo wczesniej, bo tak tylko mi przeszlo przez mysl pare razy.... ale tak bokiem. Poza tym na scanie w 20 tygodniu powiedzieli mi ze mam nisko placente, wiec nie chcialam sie za bardzo nastawiac i planowac czegokoliwek.
Natomiast w po skanie w zeszly piatek, pani sonogeaf powiedziala mi ze placenta jest wysoko i moge rodzic jak mi sie podoba.
W soboete mialam spotkanie z midwife, ktora poinformowala mniee ze mam wszystkie wyniki ok, wiec nie ma zadnych przeciw wskazan. Dala mi namiary, gdzie mam dzwonic i jak to zaaranzowac.
W niedziele bylismy na pierwszej sesji hypnobirthing i po sesji jakby wszystko stalo sie oczywiste - rodzimy w domu.
Od momentu podjecia tej decyzji jakos tak sie czuje dobrze, jakby kamien mi z serca spadl...
Licze sie z tym, ze moze trzeba bedzie pojechac do szpitala...
Jutro rano przychodzi midwife.
Kropka lubi tę wiadomość