Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

DHA z alg czy ryb? Sprawdzamy, dlaczego DHA z alg zyskuje na popularności wśród przyszłych mam.
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Ciężarówki metodą IVF i IUI
Odpowiedz

Ciężarówki metodą IVF i IUI

Oceń ten wątek:
  • Inska Autorytet
    Postów: 808 1944

    Wysłany: 10 grudnia 2015, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje Anko! Cudownie, ze masz juz Hanie po drugiej stronie brzuszka, cala i zdrowa :)
    To teraz odpoczywaj a my bedziemy swietowac szczesliwe przyjscie na swiat kolejnej ksiezniczki <3

    zabawa.gif

    trois.gif

    justa1234 lubi tę wiadomość

    Czekamy na Matyldę <3
    preg.png
  • Idgie Autorytet
    Postów: 957 406

    Wysłany: 10 grudnia 2015, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje! :-)

    08.09 - transfer :)
    2nn3flw14d6fmfcl.png
  • Konwalia Autorytet
    Postów: 1813 2473

    Wysłany: 10 grudnia 2015, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anko i ja dołączam się do gratulacji. Wracaj szybko do sprawności i ciesz się Hania. Hanulka zdrowia i dużo mleczka. Gratulacje też dla pewnie dumnego taty.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 grudnia 2015, 22:01

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    l22nroeq1zznmx65.png
    l22ntv73nfpjjdx8.png
  • Astra Autorytet
    Postów: 273 448

    Wysłany: 10 grudnia 2015, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anko ogromne gratulacje!!!! I teraz szybkiego powrotu do sprawności :) Wymęczyłaś się bidulko. Odpoczywaj teraz i zdaj relację później. Ile waży Haneczka i oczywiście zdjęcie :D

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    http://vitanonestperfecta.blogspot.com/
    11.02.2016 powitaliśmy nasz Cud 3290g 56cm
    ec8a5b5bf3.png
  • agulas Autorytet
    Postów: 1050 1441

    Wysłany: 10 grudnia 2015, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anko gratuluję! Życzę szybkiego powrotu do sił!!

    ug37trd8yp0c7r9f.png
  • Eliz Autorytet
    Postów: 316 953

    Wysłany: 10 grudnia 2015, 23:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anko, moje gratulacje :) dużo siły i zdrówka dla Ciebie i Hani ♥

    Z udanego ivf wyszła cudowna dziewczynka urodzona 2 maja 2016 - Nadia :) Mój mały wielki cud, moja wielka miłość <3

  • Biała Ekspertka
    Postów: 181 493

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 00:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu, cudowna widomość, nsreszcie! Współczuję cierpienia, nie sprawdziły się nasze kciuki, przykro mi :( Za to teraz tylko do przodu, zbieraj siły! Ucałuj Hanię od cioci. Życzę Wam samych szczęśliwych i beztroskich dni. <3

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

  • basiurka Ekspertka
    Postów: 205 277

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 04:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniesia, Anko gratulacje :) i prosze o zdjęcia :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 07:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anko gratulacje!!! :*

  • Pola7 Autorytet
    Postów: 457 678

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 07:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was Kochane Ciężaróweczki w 14-tym tygodniu :)

    Moniaa, kmb, Sanna, agulas, wiecznie, justa1234, nick nieaktualny, Takanijaka, nick nieaktualny, mycha28, mia6, Inska, Idgie, Lilou1984 lubią tę wiadomość

    09.2015 - 1 ICSI :-)
    06.2016 -Mój Cud ❤

    2017 - 2 ICSI - powrót po rodzeństwo-nieudany
    2018 - 3 ICSI
  • Mała Mi 1 Autorytet
    Postów: 501 524

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 08:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anko gratulacje !! Brawo dla dzielnej mamuśki ;);) zdrowia i dużo sił dla Was dziewczyny ;)

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    Mała Mi
  • Eliz Autorytet
    Postów: 316 953

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam się z wami w piątek, dla mnie dziś smutny i chyba jeden z najgorszych dni, otóż z samego rana mój mężuś oznajmił mi że się wyprowadza na jakiś czas bo musi sobie wiele przemyśleć, stwierdził że całe to in vitro go emocjonalnie rozchwiało. Potrzebuje się wyciszyć a w naszym domu nie potrafi.
    Gdyby nie fakt że się przebudziłam z rana niechcący to z pewnością nie wiedziałabym że się wyprowadził bo pakował rzeczy właśnie rano i chyba chciał przede mną uciec. Nie wiem co jest na rzeczy, albo kto?! Jestem załamana, bo wiele razem przeszliśmy, wiele problemów i wydawało się że nasz związek jest na mocnym fundamencie i nic ani nikt tego nie zmieni a tu proszę. Niespodzianka przed świętami. To ja się obwiniałam za to że nie możemy mieć dzieci, bo on zdrowy że to właśnie z mojego powodu jest ta nasza niepłodność, on pierwszy chciał in vitro, to ja potrzebowałam czasu żeby się na nie zdecydować i teraz kiedy jesteśmy na dobrej drodze on odchodzi. Kompletnie nie rozumiem tego.


    Przepraszam was dziewczyny że akurat o takich rzeczach wam tutaj piszę, tu gdzie każda się cieszy z maleństwa a ja jakieś swoje żale wypisuję, ale potrzebowałam się wygadać. Trzymajcie się :*

    Z udanego ivf wyszła cudowna dziewczynka urodzona 2 maja 2016 - Nadia :) Mój mały wielki cud, moja wielka miłość <3

  • Moniaa Autorytet
    Postów: 2529 3251

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bożeszzzz Eliz nie wiem vo mam napisać strasznie jest mi przykro. Przytulać Ciebie mocno ooo i podduszam juz moim mega brzucholem . Życzę Ci aby wszystko jednak dobrze się ułożyło. Buziaki :*

    mia6 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eliz wrote:
    Witam się z wami w piątek, dla mnie dziś smutny i chyba jeden z najgorszych dni, otóż z samego rana mój mężuś oznajmił mi że się wyprowadza na jakiś czas bo musi sobie wiele przemyśleć, stwierdził że całe to in vitro go emocjonalnie rozchwiało. Potrzebuje się wyciszyć a w naszym domu nie potrafi.
    Gdyby nie fakt że się przebudziłam z rana niechcący to z pewnością nie wiedziałabym że się wyprowadził bo pakował rzeczy właśnie rano i chyba chciał przede mną uciec. Nie wiem co jest na rzeczy, albo kto?! Jestem załamana, bo wiele razem przeszliśmy, wiele problemów i wydawało się że nasz związek jest na mocnym fundamencie i nic ani nikt tego nie zmieni a tu proszę. Niespodzianka przed świętami. To ja się obwiniałam za to że nie możemy mieć dzieci, bo on zdrowy że to właśnie z mojego powodu jest ta nasza niepłodność, on pierwszy chciał in vitro, to ja potrzebowałam czasu żeby się na nie zdecydować i teraz kiedy jesteśmy na dobrej drodze on odchodzi. Kompletnie nie rozumiem tego.


    Przepraszam was dziewczyny że akurat o takich rzeczach wam tutaj piszę, tu gdzie każda się cieszy z maleństwa a ja jakieś swoje żale wypisuję, ale potrzebowałam się wygadać. Trzymajcie się :*
    przepraszam Cie bardzo, za to co napisze, ale musze -to bydlak jeden. I co z tego ze nie mogłas zajsc w ciaze, przeciez to PROBLEM PARY, a nie jednej osoby w zwiazku i zamiast Cie wspierac teraz bo jestes w ciazy to sobie spakował torbe i tyłek wynosi z domu. Same brzydkie słowa mi sie cisna na usta, bo mogłby chociaz sie zachowac w miare dojrzale. Oczywiscie ze te wszystkie procedury, badania itd, to wykancza człowieka ale jak jest uczucie to i to sie zniesie. My staralismy sie około 3 lat w pewnym momencie seks juz byl mechaniczny ale nigdy moj maz -a u mnie to tez problem, mi nic nie wytykał ani nic nie mowił. Eliz wspołczuje, ale sie nie załamuj, niech idzie w długa, Ty mysl o dziecku, bo nerwy Wam -Tobie i dziecku nie pomoga. Pisz tutaj, pisz na pw, ale pamietaj nie jestes z tym samam. Co prawda niby jestesmy wirtualnymi awatarami ale poza nimi siedza kobiety, ktore Cie ściskaja <3 i beda wspierac :)

    kmb, Viki26, mia6, nick nieaktualny, agulas, Inska, Idgie, Lilou1984, Sanna, Madzia82 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pola7 wrote:
    Witam Was Kochane Ciężaróweczki w 14-tym tygodniu :)
    szybko czas płynie :)

  • Kava Autorytet
    Postów: 1660 2397

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eliz, tak bardzo mi przykro.

    Wiesz, kobiety są bardzo silne. Nie to co faceci. Nie chcę absolutnie usprawiedliwiać Twojego męża, ale może się jeszcze ogarnie chłopak i zrozumie co jest ważne w życiu. Może stanie na wysokości zadania.
    Rozpadłabym się chyba na milion kawałków będąc w takiej sytuacji :(

    A może jakaś terapia?
    Aż nie wiem co napisać nawet <3 Bądź silna dla siebie i maleństwa.

    mia6 lubi tę wiadomość

    lprke6ydr0ivk1mg.png
    o148x1hplm8rceto.png
    [*] - 10.2014
    [*] - 02.2015
    [*] - 04.2017
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eliz nie jestem w stanie sobie wyobrazic jak podle I ciezko sie czujesz :( to jak zachowal sie twoj maz to juz nawet nie przesada tylko beszczelnosc, przepraszam za doslownosc ale tak wlasnie mysle. Szybko zapomnial jak przysiegal w zdrowiu I chorobie :( przykre to jest bardzo. Jesli sytuacja go przerosla mogl z Toba o tym rozmawiac, tylko rozmowa I wzajembym zrozumieniem jest czlowiek wstanie cos wskorac.
    Przytulam CIE bardzo mocno I mam nadzieje , ze twoj maz szybko pouklada sobie wszystko w glowie I jeszcze bedzie CIE na kolanach prosic o wybaczenie. A ty tymczasem dbaj o siebie I malenstwo, bo to WY jestescie najwazniejsi <3

    mia6 lubi tę wiadomość

  • Eliz Autorytet
    Postów: 316 953

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najgorsze jest to, że on nie potrafił porozmawiać ze mną jak dorośli ludzie, wczoraj wieczorem zachowywał się normalnie a dziś rano w biegu pakowanie toreb i szybka ucieczka, chciał zdążyć się spakować zanim ja wstanę no ale się nie udało. Nie wierze że dziś rano wstał i stwierdził że odchodzi, on musiał to planować wcześniej.
    Wiem że stres nie jest mi wskazany ale nie potrafię zachować spokoju, usiąść i siedzieć jakby się nic nie stało. Przed chwilą mi napisał smsa że na razie mogę mieszkać w mieszkaniu a on jak się ogarnie to poinformuje mnie o dalszych krokach i powie co dalej. Mam dziwne przeczucia że chodzi o jakąś kobiete, rozumiem gdyby on miał ten dołek w trakcie stymulacji a on po dłuższym czasie oznajmia że in vitro go wykończyło psychicznie i na dodatek w sytuacji kiedy już jest ciąża. Nasza walka in vitrowa trwała od czerwca- kwalifikacji do września i I transferu. Nie walczyliśmy długo jak niektóre pary, udało się za pierwszym razem.

    Nie wiem jak to będzie, moje myślenie już wybiega w dłuższy okres, nie wiem jak dam radę, mieszkanie jest na kredyt a mnie jest nie stać żeby w nim sama mieszkać - oczywiście bez pomocy finansowej męża. Moje chorobwe wystarcza tylko na spłate kredytu a gdzie życie, opłaty bieżące, gdzie teraz wizyty u lekarza itd.
    Przeraża mnie to.


    Dziękuje wam za wsparcie, jesteście wielkie <3

    Z udanego ivf wyszła cudowna dziewczynka urodzona 2 maja 2016 - Nadia :) Mój mały wielki cud, moja wielka miłość <3

  • mycha28 Autorytet
    Postów: 1145 1372

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eliz przytulam <3
    Wiem co czujesz bo ja tez przeszlam wyprowadzke meza. My podchodzilismy do invitro bo maz mial malo plemnikow i on nie mogl sobie wybaczyc ze to przez niego nie mozemy miec dzieci. Obwinial sie o to i stwierdzil ze nie chce marnowac mi zycia, chociaz ja nigdy mu nie dalam odczuc ze mam do niego o to jakies pretensje.
    Przez te cale starania zanim jeszcze znalezlismy przyczyne ja tez troche za bardzo myslalam o dziecku, wymagalam zeby zawsze byl gotowy w dni plodne a jak on byl zmeczony to sie obrazalam. To wszystko sprawilo ze troche sie oddalilismy, przestalismy rozmawiac. Ja jestem dosc silna psychicznie ale moj maz wrecz przeciwnie zaraz sie poddaje i ja musze go ciagnac do gory z dolka.
    Po dwoch tygodnich nieobecnisci w domu i przemyslen a potem dlugiej bardzo dlugiej rozmowie wszystko sie ulozylo i dobrze skonczylo. Staramy sie ze soba duzo rozmawiac nie zamiatac problemu pod dywan, nie dusic w sobie emocji.

    Wiem ze jest Ci ciezko , dla mnie to bylo jak koniec swiata ale stwierdzilam ze czas jest dobrym lekarstwem i postanowilam dac mu ten czas. Faceci musza sobie czasem rozne rzeczy poukladac i przemyslec.
    Zycze Ci duzo sily i mam nadzieje ze Twoj maz dojdzie do wniosku co waznego zostawil i szybko wroci.
    A Ty mysl teraz o dzidzi bo ona jest najwazniejsza <3

    mia6, Idgie lubią tę wiadomość

    Wojtus 2530 g, 50 cm <3 Szymus 2380 g, 50 cm <3
    201602151781.png
  • Astra Autorytet
    Postów: 273 448

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matko, Eliz... co Ty piszesz w ogóle.... Przepraszam, ale nie ogarniam! Jezu ryczeć mi się chce. Bardzo mi przykro kochana! Jedyne co wiem, to że na pewno jesteś bardzo silną kobietą i co by się dalej nie stało to sobie poradzisz! Będziesz cudowną mamusią! Nie wyobrażam sobie nawet jak się czujesz :(

    U nas przyczyna jest po stronie męża, ale i ja czułam się przez to jakaś wybrakowana, bo w końcu zarodki się nie implantowały. I fakt, mnie się w złości zdarzyło powiedzieć parę przykrych słów mężowi, ale to jak miałam dość tego, że się ciągle muszę kłuć, a on jak gdyby nigdy nic upił się na imprezie. Ja jestem nerwus i furiatka w sumie, a on to taki typ którym nie raz trzeba potrząsnąć, ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym go zostawić i nie wiem co bym zrobiła gdyby on odszedł, zwłaszcza jak w końcu doczekaliśmy się ciąży! My to po roku starań się zaręczyliśmy, po dwóch wzięliśmy ślub a po trzech w końcu się udało... Miałam ten "komfort" że wiedziałam wszystko przed ślubem i mogliśmy się rozstać, ale w życiu bym nie mogła tego zrobić. Jak się poznaliśmy to pierwsze co powiedziałam do mojej koleżanki, to że On będzie ojcem moich dzieci.

    mia6, Lilou1984 lubią tę wiadomość

    http://vitanonestperfecta.blogspot.com/
    11.02.2016 powitaliśmy nasz Cud 3290g 56cm
    ec8a5b5bf3.png
‹‹ 332 333 334 335 336 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

3 kluczowe płaszczyzny wsparcia męskiej płodności

Za problemy z płodnością w równym stopniu odpowiadają czynniki żeńskie, jak męskie. Jednak problemy z płodnością u mężczyzn w dalszym ciągu są większym tabu. Czas to zmienić! Jakie są najważniejsze i kluczowe płaszczyzny wsparcia męskiej płodności? Co w sytuacji, gdy wyniki nasienia nie napawają optymizmem? Które składniki są istotne w kontekście męskiej płodności? Wszystko wyjaśnia diagnosta laboratoryjny, seminolog - mgr anal. med. Piotr Nazarek. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ