Ciężarówki Rocznik'89 :)
-
WIADOMOŚĆ
-
Większość badań robiłam o których piszecie. Nie miałam estriadolu, ft3, ft4, bo kiedyś robiłam tsh i wyszło 0,89. Prolaktynę miałam za wysoką, ale ją leczę i już spadła poniżej normy. Progesteron miałam 19,70. Też to było pierwsze co przyszło mi na myśl, że jednak za słaby. Co do endometrium nie znam konkretnej wartości, ale jak byłam na usg to gin stwierdził że bardzo ładne.
Właśnie te dwie sprawy najbardziej mnie nurtują żeby poprawić endometrium i progesteron. Zobaczę co powie lekarz ale będę go o to męczyć. Mąż też bierze suplementy. Ma słabą morfologię ale dużą ilość plemników. Może zaatakował uszkodzony. Ale tego się nie dowiem.
Szkoda gadać na temat tamtego forum. Za dużo tam zawiści, dlatego lepiej tam nie zaglądać. Mój mąż twierdzi że to forum szkodzi mojej psychice i prosi mnie żebym dała z tym spokój. Chyba tak zrobię. Pewnie w tajemnicy przed nim czasem zajrzę, ale też myślę że lepiej jeśli na jakiś czas odpocznę od tego.
27.08.2015 (*) cb
08.02.2016 (*) cb -
Ada dziękuję bardzo ale wolę chyba nie brać nic na własną rękę, a przynajmniej do wizyty. Mąż brał salfazin teraz bierze androvit i coś na receptę od mojego gina. Nie chcę przedobrzyć. Ale bardzo dziękuję ci za pamięć
27.08.2015 (*) cb
08.02.2016 (*) cb -
Sylwuś, mnie się wydaje, że ten progesteron jest całkiem dobry, chyba nie doszukiwałabym się jednak problemu w nim (ale luteina też na pewno nie zaszkodzi). A skoro endometrium lekarz ocenił na ładne to pewnie takie było. Możesz mieć rację, że zaatakował uszkodzony plemnior i było jak u mnie. Przyczepiło się jajko do ścianki macicy ale nie zaczęło zagnieżdżać. Wiem, że to niewiele Ci pomoże, bo właśnie przeżywasz swoją tragegię i massz do tego absolutne prawo, ale tak czasem po prostu jest. To naprawdę trochę jak loteria. I bardzo często decyduje szczęście a nie to, że coś Ci jest, coś dolega, coś musisz poprawić. Dobrze, że jesteś pod opieką endokrynologa, zwalczyłais prolaktynę. Nie wiem, który już raz to piszę, ale będę powtarzać do porzygu, że w końcu się uda, musi tylko nadejść ten szczęśliwy na 100% cykl i na pewno nadejdzie moja kochana! Ściskam Cie z całej mocy :*
A na staraczki nie wchodź, zaglądaj do nas Albo wchodż tam, gdzie będzie Ci po prostu dobrze
-
Będę do was czasem zaglądać. Ciekawość by mnie zjadła żeby tak całkiem się odciąć. Na staraczki nie będę zaglądać. Zostaję u was. Zresztą niedługo zamierzam tu wrócić Więc po co się przenosić Humor powoli wraca. Wiem że w końcu złapię swoje szczęście.
Żal mi tego błysku w oku mojego męża. Przez ten tydzień traktował mnie jak księżniczkę. W każdej sekundzie czułam jego miłość i troskę. Teraz też mnie wspiera, ale stracił ten błysk w oku. Też to przeżywa choć jest twardy. Powiedział że dziś mam ostatni dzień na płakanie a potem bierze się za mnie, że mam myśleć przyszłością i nie oglądać się za siebie.
A tymczasem na jakiś czas się odcinam. Rośnijcie zdrowo kochane! Jesteście wspaniałe :*monika_89, Kasiarzynka, czekolada, Lorka, dmuchawiec lubią tę wiadomość
27.08.2015 (*) cb
08.02.2016 (*) cb -
Sywliwa mi laborantka doradziła że mimo że tsh dobre warto zrobić resztę bo czasem tam są małe odchyły, które mogą sprawiać problemy. Parę złotych więcej ale jasny obraz. A no i jak lorka po owu wino zmieniłam w ananasa
zaglądaj do nas, kibicujemy Ci mocno :*dreambaby lubi tę wiadomość
13.02.2015 - Aniołek (7tc)
21.01.2016 - P.
24.04.2017 - M.
-
Zajrzalam na rozowa i tylko wkurzylam sie, mialam skomentowac ale dalam sobie spokoj... krotko mowiac ŻAL!
Moze warto byloby zaczac cieszyc sie czyims szczesciem a wtedy samemu osiagnie sie sukces?
Podejrzewam, ze jestesmy tutaj podczytywane przez niektore mniej zyczliwe nam osoby...
W sumie i ja jestem jedną z tych gorszych (chociaz nie jestem az tak zla jak Ada ) bo udalo mi sie w drugim cyklu. Fakt ze cykl wspomagany to moze troszke mnie to usprawiedliwia
Jak cos to ja mam tylko do oddania estrofem mite na endometrium i bromocorn na prolaktyne. -
Zgryzota raczej nie poprawia ich sytuacji. Eh, ja rzadko na OF pisałam, bo klimat mało mi pasował. Miałam wrażenie, że "tylko" hashimoto to za mało, żeby być prawdziwą staraczką. No i udało się po 9 miesiącach, więc nawet nie zdąrzyłam się porządnie przebadać i zrobić monitoringu. A po stracie zaszłam w pierwszym cyklu starań, więc nie ma o czym dyskutować w ogóle.
-
lorka mnie raz tak kuło że aż się w nocy z bólu obudziłam. Wszystko jest rozpulchnione i rośnie, pobolewanie jest normalne.
Zresztą chyba jesteś teraz w terminie @ więc bole dodatkowo mogą się nasilić, nie przejmuj się i odpoczywaj13.02.2015 - Aniołek (7tc)
21.01.2016 - P.
24.04.2017 - M.
-
Lorka, ja niestety mam tak właściwie codziennie od mniej więcej 6-7 tygodnia. Na początku kłucie jajników, szczególnie lewego, też mi dokuczało, a teraz został tylko ból na środku. Jak nie macica to jelita i tak w kółko. Ale to nie jest silny ból, na pewno lżejszy niż przy okresie. Kilka razy musiałam brać nospe. Mój lekarz mówi, że to normalne, mi się nie podoba, więc tak co 3 dni podsłuchuję dzidziusia, żeby mieć spokój, że serduszko bije.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2015, 16:01
-
Lorka, mnie też czasem pobolewa. Dzisiaj np. pobolewało wyrażniej jak ryczałam. I zdecydowanie wyrażniej czułam pobolewanie w okresie miesiączki, którą powinnam mieć. Też pytałam tu dziewczyn i właśnie zwróciły na to uwagę, że to pewnie termin @. Więc spokojnie. Do piątku jeszcze trochę A ja w czwartek mam prenatalne
-
Dorcia, a niech podczutuja! Ja nie mam nic do ukrycia
Kasia, ja tez jestem ostatnio płaczliwa, byle co mnie może doprowadzić do płaczu. Ot przykład dzisiaj, podlewałam kwiaty i usiadłam na chwilkę na schodach przed domem, w tym czasie mój mój wychodził z domu i mówi do mnie" znowu się obijasz?" ( to chyba miał być żart) a ja odrazu w płacz. -
Ada ja tez nie
Cos z ta placzliwoscia jest bo jak mnie moj wkurzy to tez zaraz mam zly w oczach.
Zakupilam dzis w tesco body z dlugim rekawem f&f 5 sztuk w promocji za 22 zl. Boje sie czy ogarne ich zakladanie bo nie maja rozpiecia przy glowce...