Czerwiec 2022
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie miałam nigdy potrzeby korzystania z takich przywilejów mimo, że jestem honorowym dawcą przeszczepu, to nigdy z przysługujących mi uprawnień jeszcze nie korzystałam.
Nie mam doświadczenia w ogóle jak to się robi.
Korzystam tylko z prywatnej służby zdrowia gdzie nie ma kolejek, ale teraz w moim stanie np. w sklepie czasem chętnie bym skorzystała żeby nie ryzykować stania w długiej kolejce.
W poniedziałek byłam u fizjoterapeutki uroginekologicznej i w momencie nawet nie wiem kiedy, jak stałam podczas badania zakręciło mi się w głowie i zrobiło się słabo. Nigdy tak nie miałam, ale ciąża to jednak odmienny stan i spodziewać się można wszystkiego. -
Kolejne piękności 😍😍
-
Domi93 wrote:Ja teraz tez już będę musiała skorzystać z pierwszeństwa ponieważ mam glukowe do picia ... I wiem ,że spojrzenia będą te same ... Ostatnio byliśmy w markecie i była baardzo duża kolejka a miałam kieckę dopasowana a mówię rozepne kurtkę i zobaczymy czy będzie się coś dziać . Słuchajcie ...nagle ludzie jak stoją to a to rozglądają się a to coś złapią jeszcze odwroca i nagle bach ! Każdy stal prosto i patrzył przed siebie 🤣🤣🤣 zaczęłam się aż śmiać ...
Ten brzuch wczoraj nie bolał ale czułam właśnie że to na bank był skurcz ..zdziwiłam się że tak szybko . Była to jednorazowa sytuacja.
Muszę się Wam wyżalić po prostu sił już nie mam...łażę i sprzątam , remont na górze i na dole też ...ciągle pyłu tona kurzu... Najgorsze że ja lubię porządek...mąż łazi za mną i gada że po co ruszam skoro jutro będzie to samo , ale kurcze jak tu wykąpać się jak łazienka brudna ...czy w kuchni tona pyłu 🤦🤦
Końca nie widać....obawiam się ,że kończenie to będzie ale na moim wylocie ... I kto to ogarnie wszystko jak mi już jest ciężko jak dłużej coś podobnie to muszę położyc się chociaż na 10min ... Z synkiem miałam poród przedwczesny,lekarz uprzedził że mam się oszczędzać ale jak 🤦 mąż jest teraz w domu ale w poniedziałek wyjeżdża, a jeździ na ok 2-3 tyg i zostanę z tym pierdolnikiem..i wyjazdami do hurtowni codziennie sama ... -
Tequilla wrote:Co do korzystania z pierwszeństwa i przywilejów w ciąży, to mam pytanie czy nosicie jakieś przypinki, żeby nie było wątpliwości? Mojego brzuszka jeszcze w ogóle nie widać, tym bardziej w zimowej kurtce. Zastanawiam się jak delikatnie zaznaczyć, że czasem mogę potrzebować "wepchnąć się" w kolejkę. Jak kupowałam segregator ciążowy to od mamyginekolog dostałam taką przypinkę, po dziś dzień jej nie użyłam, myślicie że mogę ją przypiąć np. do torebki?
-
Paati# wrote:Oj to nie masz łatwo. Ale pamiętaj, będzie pięknie i będziesz z dzidziusiem leżeć i podziwiać później U nas budowa w toku i też ciągle jestem ganiana po coś do marketu, a to jakieś dokumenty załatwić, a to wodociągi, to tauron itd.. Do tego codziennie obiady na budowę, niby nie pracuję już, ale ciągle nie mam czasu na nic.
Ps. Właśnie kurier wyszedł 🙈 trochę bardziej różowo się u nas zrobi 😄
-
nick nieaktualnyKochane jakie piękne ciuszki! Jestem zauroczona 🥰 ja wszystko zamawiam przez neta, po trochu z różnych sklepów, co chwila przychodzi kod do paczkomatu, mąż myśli że strasznie szaleje a ja zamawiam takie minimum z rozmiaru 56 i 62 po 4 szt każdego rodzaju 🤣 martwie się, że źle dobiore garderobę dla malucha, to moje pierwsze dzidzi 😁 no i te dylematy- urodzi się duże czy nie? Lato będzie upalne czy normalne? Będzie srac po pachy czy umiarkowanie brudzić? 🤣 później też się pochwalę swoimi zdobyczami!
Co do pierwszeństwa w kolejkach to ja mam straszna blokadę.staram się robić zakupy przez neta, do marketu na zakupy spożywcze chodzę do lokalnych sklepów gdzie nie ma kolejki lub do Auchana gdzie jest full kas samoobsługowych, do laboratorium i lekarza tylko prywatnie. Unikam skupisk. Apropo mojego zdrowia, od ostatniego postu stelepało mnie niemiłosiernie, gorączka rosła jeszcze do ponad 39st, od wczoraj jest lepiej ale jestem mega osłabiona i jeszcze brzuch mnie pobolewa. Jutro muszę iść do laboratorium zrobić morfo i analizę moczu bo w pon połówkowe,ciekawe jakie kwiatki wyjdą.
-
Co do pierwszeństwa to nie ma co się zastanawiać i pytać czy przepuszcza, jest przepis ze w placówkach medycznych(poradnie,laboratoria, lekarze) kobieta ciężarna ma pierwszeństwo i kropka. Ja w laboratorium po prostu omijam dziki tłum podchodzę do okienka i tyle a jak ktoś się czepia mówię ze jestem w ciąży. Teraz odpoeiafamy i za dziecko i za siebie po co narażać si na bakterie i wirusy i stać z dzikim tłumem. Nie ma co patrzeć na innych a na siebie i swojego okruszka
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2022, 16:03
-
Niestety wg ustawy pierwszeństwo obowiązuje tylko w przypadkach, gdzie są zapisy. Czyli laboratorium już tego nie obejmuje. Oczywiście każdy punkt może mieć w regulaminie czy po prostu taki zwyczaj, że pierwszeństwo dla kobiet w ciąży. O ile jeszcze w przypadku NFZ może to być jakoś uregulowane, tak prywatne laboratoria mogą mieć takie zasady jakie chcą... Dość kiepskie, bo w ciąży na czczo ciężko wytrzymać. Ja na szczęście chodzę w takie miejsca, gdzie i tak nie ma kolejek, więc nie muszę się przejmować.
Ana.Ta lubi tę wiadomość
-
Raz skorzystałam z przywileju pominięcia kolejki przy rejestracji i taki był dym bo młoda, pewnie zdrowa jak tak można się pchać jak tu tyle starszych osób w kolejce czeka, bezczelstwo... brzucha Jeszcze nie miałam, ale bardzo mi leciał cukier, więc stw.ze nie będę stała w tym ogonie.
Na szczęście lekarz wypisał mi swoją kartkę ze stemplem, że mam bez kolejki zapisac się, a teraz wpadł na pomysł żebym zapisywała się na kilka wizyt do przodu.
Z labo jescze nie korzystałam bez kolejki bo staram się jeździć na 7 rano i jestem 2 max.4 w kolejce wtedy.
Chociaż mogłabym skorzystać bo jest kartka, że kobiety w ciąży, dawcy honorowi czy ludzie na krzywa cukru wchodzą poza kolejką, więc problem w razie czego z głowy.
Chodzę na nfz, a tam wieczne kolejki czy do lekarza, czy do rejestracji, a do labo to już ogrom.
Za tydzień też mam właśnie krew, mocz i jakieś bardziej szczegółowe, krzywa na szczęście mnie omija przy jedynce, to chociaż to mam z głowy z czekaniem.
Mała od 21 tyg.sprzedaje solidne kopniaki rano, wieczorem i czasem w nocy. Jestem happy bo to moja pierwsza ciąża i mam łzy w oczach jak to czuję 🥰
Piękne wyprawki juz kompletujecie 🥰 ja stoje w miejscu poza lozeczkiem i materacem, za tydzień jadę po odbiór hustawki - bujaka, a tak to czarna klapa, ale jak już zacznę to zacznę.
Narazie wyhaczyłam tylko kolejną fajna pare Spodni z h&m na vinted, bo niektóre już mnie uciskają poniżej tego pasa na brzuszek tak mi wysadziło pod brzuchem i brzuch ostatnio.
Domi93 współczuję z remontem i bardzo dobrze rozumiem u nas fizycznie to mój ogarnia, aż mi go czasem szkoda, ale ja za to wszystko przez internet ogarniam albo jeżdżę razem z nim po sklepach albo dzwonie zamawiam. U nas też jeszcze trochę bo powoli schodzą meble, agd, szafa, ale czuję, ze polegniemy na łazience bo jeszcze gola i wesoła i odpływu nie ma, czekamy... albo będę w dwóch miejscach jednocześnie mieszkała i jeździła z torba pelna klamotów do ogarnięcia dziecka albo zdążymy przed porodem, chociaż jak już będzie kwiecień i nie będzie szamba to pewnie odpuścimy 😔 jakoś damy radę trzymaj się, najwyżej co nie będzie zrobione to nie będzie- my już tak do tego podchodzimy... 😚Did -
Dziewczyny, remonty i budowa domu w ciąży to ja podziwiam Was bardzo. Nie ma się co dziwić, że jesteście zmęczone i twardnieją brzuchy czasem. Przecież Nasz organizm i bez tego codziennie wykonuje pracę na dwa etaty.
Ja dzisiaj popołudniu poprosiłam męża żeby skończył pracę wczensiej. Sam ma zatoki chore, więc się zgodził. Jakoś słabo mi, brzuch uciska w dole i jak to właśnie sama mu powiedziałam, mam gdzieś jak wygląda kuchnia i salon. On mówi, że ogarnie potem więc tym bardziej skorzystam z pomocy👍
-
Myślę ,że też trochę mi wychodzi właśnie to .
W dodatku mieszku z dziadkami ( babcia i jej drugi mąż )
Z Nim nie możemy się dogadać...co niestety wyszło po fakcie naszej wprowadzki i po zaczęciu generalnego remontu... Ciągle są awantury,robi po złości ...ja już tyle przez niego dostałam włosów siwych że jej...dziś powtórka z rozrywki...dał naszemu pieskowi coś do jedzenia ( on ma alergię,nie może jeść nic poza tym co ja mu daje ) zaczął wymiotować,ale tak że aż chlustalo z niego zobaczyłam co jakieś końcówki coś mnie tknęło i poszłam sprawdzić w koszu u niego co jest u dostałam prawie zawału jakieś resztki surowego mięsa ale co to było nie mam pojęcia , od odcinek po flaki . Pies mi leciał przez ręce po południu biegiem do weta przebadali ,dostał od groma zastrzyków leków...zatrucie . Popłakałam się z bezsilności dziś kolejny raz . Mąż jutro ma robić porządek bo już dziś powiedziałam ,że dość ,że za dużo .
Ja myślałam ,że pies mi na ręce odejdzie , no w takim stanie nie widziałam go nigdy ...
Na koniec dnia teraz synek dostał gorączki , katar kaszel będzie pięknie ... Ma 8 lat i gorączkuje 3 raz w życiu także coś się święci ...a rano było ok.
Nasmarowalam go ,dostał leki i zobaczymy jak będzie rano ,mam nadzieję,że wypoci chociaż część ...
Przepraszam za te zale ... Ale musiałam to wywalić .
Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Po burzy zawsze wychodzi 🌞 , czekamy okruszku ❤️🌈
-
Domi93 podziwiam, że zdecydowaliście się na wspólne mieszkanie. Tu chyba nie da uniknąć się zgrzytów... Współczuję starsznoe sytuacji z pieskiem, musicie im kategorycznej zabronić karmienia. Może jak opowiecie sytuację, to coś dotrze, że pies może mieć przez to jeszcze większe problemu zdrowotne i mogło dojść do tragedii.
A z synkiem też kiepska sytuacja, ale gratuluję odporności - wspaniały wynik jak na ten wiek.
Trzymaj się ❤️ -
Domi, trzymaj się! Zdecydowanie musicie postawić granice, zwłaszcza teraz w Twoim stanie. Nie możesz mieć takich spraw na głowie. Po drugie to Wasz pies, więc jak chce się opiekować to może dawać Wasza karmę. Niestety ludzie starsi są czasami tak uparci, że ciężko im coś wytłumaczyć, ale trzymam kciuki!
Staraj się w te rozmowy nie angażować, bo od razu wjedzie Ci to na emocje. Ja przynajmniej tak mam. -
Domi93 wrote:Myślę ,że też trochę mi wychodzi właśnie to .
W dodatku mieszku z dziadkami ( babcia i jej drugi mąż )
Z Nim nie możemy się dogadać...co niestety wyszło po fakcie naszej wprowadzki i po zaczęciu generalnego remontu... Ciągle są awantury,robi po złości ...ja już tyle przez niego dostałam włosów siwych że jej...dziś powtórka z rozrywki...dał naszemu pieskowi coś do jedzenia ( on ma alergię,nie może jeść nic poza tym co ja mu daje ) zaczął wymiotować,ale tak że aż chlustalo z niego zobaczyłam co jakieś końcówki coś mnie tknęło i poszłam sprawdzić w koszu u niego co jest u dostałam prawie zawału jakieś resztki surowego mięsa ale co to było nie mam pojęcia , od odcinek po flaki . Pies mi leciał przez ręce po południu biegiem do weta przebadali ,dostał od groma zastrzyków leków...zatrucie . Popłakałam się z bezsilności dziś kolejny raz . Mąż jutro ma robić porządek bo już dziś powiedziałam ,że dość ,że za dużo .
Ja myślałam ,że pies mi na ręce odejdzie , no w takim stanie nie widziałam go nigdy ...
Na koniec dnia teraz synek dostał gorączki , katar kaszel będzie pięknie ... Ma 8 lat i gorączkuje 3 raz w życiu także coś się święci ...a rano było ok.
Nasmarowalam go ,dostał leki i zobaczymy jak będzie rano ,mam nadzieję,że wypoci chociaż część ...
Przepraszam za te zale ... Ale musiałam to wywalić .
Dużo zdrówka dla synka :*