X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 3328 2828

    Wysłany: 23 marca, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    No jesteśmy wychowane w kompletnie różnych rodzinach i myślę że nigdy się nie zrozumiemy w tej kwestii :)
    Bo ani ja nie umiem wejść w twoje buty, a ty tym bardziej w moje
    Ja też nie pozwalam sobą pomiatać ani pracować wyzyskowo, spełniam marzenia, nie licytując się - przeszłam trudniejszą drogę do macierzyństwa od ciebie bo się uparłam że mam sie uda i się udało.
    Tylko po prostu mam problem z odpuszczaniem i obowiązki są dla mnie istotne.
    Ale wiem, że teraz robię to dla swojego dziecka więc leżę od 2 h i poleżę jeszcze trochę, zanim pójdę ścierać te głupie kurze które biorą się z tyłka, w kolejnym pokoju.

    No i właśnie może potrzebujesz czasem od innych usłyszeć, że odpuszczanie jest dobre, dobrze, że Twój mąż Ci w tym pomaga.

    To prawda, przeszłaś sporo dłuższą drogę i masz w sobie dużo siły i determinacji na pewno

    Elza1234 lubi tę wiadomość

    👰🏻‍♀️29 👨‍💼32

    2023/2024 - odkrycie przeciwciał zespołu antyfosfolipidowego, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Letrox, hydroxychloroquine, acard
    + ⏸️ neoparin (+ do 18tc encorton, duphaston, utrogestan)

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    18/11 9+0, CRL 2,4 💗 178/min
    5/12 11+4, CRL 5,4 💗 158/min
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 4981 5115

    Wysłany: 23 marca, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No mój mąż też nie sprząta z uśmiechem, bo też wstaje po 4, wraca do domu na 15.30, potem jak ja pracuję ogarnia dzieci i dom, a jak zasną oboje często jeszcze też siadamy do komputerów, żeby pracować, więc zazwyczaj jak trzeba zrobić grube porządki to jest albo zmęczony albo wściekły. I ja też to rozumiem, bo w weekend ja też do południa pracuję, więc żeby ogarnąć dom i ogród zostaje tak naprawdę chwila wieczorem i popołudnie w sobotę i teraz w ciąży wszystkie większe zakupy czy jakieś mycia okien czy werandy są na jego głowie. Jeszcze standardowo wiosna to warzywnik, foliak itd. Niestety obawiam się, że w wielu rodzinach, gdzie dwie osoby próbują pracować na etacie i popołudniami, mają małe dzieci i ogarniając dom i podwórze niestety życie to bardziej bieganina niż robienie wszystkiego z przyjemnością 🤣 i to nie jest narzekactwo tylko realia 😉 człowiek marzy o tym, żeby na chwilę usiąść na tyłku albo żeby chociaż na wszystko mieć czas, żeby wiecznie nie było listy rzeczy do zrobienia, bo doba za krótka

    Elza1234, KarolaKinga lubią tę wiadomość

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 3328 2828

    Wysłany: 23 marca, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia, u Was dochodzi kwestia tego, że już macie dzieci, dwójkę i to na pewno jednak robi różnicę. I tak sobie świetnie radzicie!

    Ja też nie mówię, że każdy chłop będzie w skowronkach ścierał podłogi i myl okna, ale po prostu gdzieś tam pod koniec dnia w środku pomyśli, że robi to dla żony i przyszłego dziecka o którym np długo sobie marzył i to zmęczenie jakoś będzie łatwiej przełknąć

    Ja tak miałam jak np opiekowałam się moim Mężem parę miesięcy jak się rozchorował albo jak zajmowałam się innymi członkami rodziny w naprawdę ciezkich chwilach. Byłam zmęczona, bolało mnie wszystko, ale dobrze człowiek czuł się z tym, że komuś pomaga kto akurat go potrzebuje

    👰🏻‍♀️29 👨‍💼32

    2023/2024 - odkrycie przeciwciał zespołu antyfosfolipidowego, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Letrox, hydroxychloroquine, acard
    + ⏸️ neoparin (+ do 18tc encorton, duphaston, utrogestan)

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    18/11 9+0, CRL 2,4 💗 178/min
    5/12 11+4, CRL 5,4 💗 158/min
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 5656 5649

    Wysłany: 23 marca, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem, że to wszystko przetrwam
    Niepłodność i IVF nauczyły mi, że nie mam pełnego wpływu na własne życie i muszę być cierpliwa
    Ta sytuacja teraz też pokazała mi, że czasem trzeba odpuścić, bo mam nad wszystkim kontroli
    Ale że lubię mieć kontrolę nad wszystkim to jest mi po prostu trudno i dzisiaj mam jakiś dzień kryzysu, który minie
    No powiem Ci Gusia, że jakbyśmy mieli w domu dziecko to nawet nie chce wiedzieć co by się działo, szczególnie że nie mamy zbyt wielkiej pomocy :/
    Koniec narzekania! Przekładam się na drugi bok 😅 a potem wezmę się za obiadek, chociaż tyle mogę zrobić

    PCOS
    3 lata starań
    2 straty
    2024 - in vitro
    I transfer - ❌
    II transfer - 💔
    III transfer - ❌
    IV transfer - 🤰🩷

    preg.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 3233 2126

    Wysłany: 23 marca, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jedne maja mężów ktorzy lubią się pindrzyć,gotować i to na tyle , inne maja takich,którzy non stop zapieprzają a jeszcze inne takich którzy nic poza pracą 8h nie tkną w domu. Są i takie których faceci głównie chleją. Każdy ma inaczej jednak w tym życiu.
    Ja mojego nie mam sumienia cisnąć o sprzątanie albo gotowanie bo nie dosyć ze ogarnia młodego rano,zawozi go,jedzie do roboty,wraca w korkach z jęzorem na wierzchu zabiera dziecko 3 x w tygodniu na trening i jeździ z nim na rehabilitację 2x w tyg. Jak wróci to dziubie remontowe sprawy do 2 w nocy. Gdzie ja bym miała od niego jeszcze coś wymagać jak i tak mi się złoty chłop trafił.

    Elza ja z kurzami na listwach nie pomogę bo mam listwy tylko w jednym pokoju do którego nie wchodzę. Ale są chyba miotełki do kurzu😅 Nie trzeba się schylać i trzeć.

    KarolaKinga, Alex_92 lubią tę wiadomość

    preg.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 4981 5115

    Wysłany: 23 marca, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola no u nas podobnie, więc ja czasem po prostu zamykam oczy na bałagan niż się szarpać albo o to cisnąć męża. Chociaż nie powiem, w piątek też pomylam listwy przypodłogowe na kolanach 🤣🤣🤣 jak świeci słońce to ja nie mogę patrzeć na ten kurz no sorry 🫣

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca, 11:44

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 3233 2126

    Wysłany: 23 marca, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cel95 wrote:
    Gusia, u Was dochodzi kwestia tego, że już macie dzieci, dwójkę i to na pewno jednak robi różnicę. I tak sobie świetnie radzicie!

    Ja też nie mówię, że każdy chłop będzie w skowronkach ścierał podłogi i myl okna, ale po prostu gdzieś tam pod koniec dnia w środku pomyśli, że robi to dla żony i przyszłego dziecka o którym np długo sobie marzył i to zmęczenie jakoś będzie łatwiej przełknąć

    Ja tak miałam jak np opiekowałam się moim Mężem parę miesięcy jak się rozchorował albo jak zajmowałam się innymi członkami rodziny w naprawdę ciezkich chwilach. Byłam zmęczona, bolało mnie wszystko, ale dobrze człowiek czuł się z tym, że komuś pomaga kto akurat go potrzebuje
    Cel jak mój mąż byl poważnie chory to dał się sobą zająć może z 5 dni. Maja nefrostomię i zyjąc w olbrzymim bólu ze względu na te nerki i rany spowodowane gronkowcem w nodze zajmował się sam sobą . W życiu by nie dał się się sobą zajmować w jakiś specjalny sposób dłużej niż kilka dni. Ja mam to samo. Można sobie pumierać troszkę ale bez przesady. Z pleców mu wystawaly dreny,w nodze miał dziury ale się sam ograniał

    preg.png
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 3328 2828

    Wysłany: 23 marca, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Cel jak mój mąż byl poważnie chory to dał się sobą zająć może z 5 dni. Maja nefrostomię i zyjąc w olbrzymim bólu ze względu na te nerki i rany spowodowane gronkowcem w nodze zajmował się sam sobą . W życiu by nie dał się się sobą zajmować w jakiś specjalny sposób dłużej niż kilka dni. Ja mam to samo. Można sobie pumierać troszkę ale bez przesady. Z pleców mu wystawaly dreny,w nodze miał dziury ale się sam ograniał

    Wszystko zależy od tego jak bardzo ktoś cierpi i co mu się dzieje, ale z dziurami w nogach i drenami sprzątanie, gotowanie, zakupy, apteka, praca to chyba nie za dobry pomysł jest.

    Ja to umiem zmusić bliskich, żeby dali mi się nimi zająć jak naprawdę jest z nimi źle. A mój Mąż też nienawidzi być chory i raz w życiu tylko się nim opiekowałam jak po prostu nie mógł przez jakiś czas chodzić. Wcześniej to raczej próbowałam go zmuszać do odpoczynku i l4 i niestety nigdy nie dawał się namówić co kto wie czy nie przyczyniło się do finalnego efektu. Więc moim zdaniem to słabe podejście i może się potem to skumulować i tak już komuś dowalić, że dosłownie nie wstanie.

    Sama jak jestem chora to odpoczywam, pozwalam sobie na relaks i bycie zaopiekowanym. Teraz również. Ale nie ukrywam, że ja tak nie mam, żebym musiała z siebie robić wielkiego walecznego człowieka jak choruje czy mam mniej siły, albo jestem w ciąży. Może to dla Was wygodnictwo ale nie są to stany, które trwają całe życie czy długie lata.

    Córkę też mam zamiar nauczyć, że jak się jest chorym to się odpoczywa i kuruje.

    A jak Mąż pójdzie do nowej pracy i po np paru miesiącach nie wiem złapie go grypa to go po prostu zmuszę do wyleczenia się jak normalny człowiek. Nie będzie powtórki z rozrywki i ciągłego zajeżdżania się. Zdrowie jest najważniejsze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca, 11:52

    👰🏻‍♀️29 👨‍💼32

    2023/2024 - odkrycie przeciwciał zespołu antyfosfolipidowego, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Letrox, hydroxychloroquine, acard
    + ⏸️ neoparin (+ do 18tc encorton, duphaston, utrogestan)

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    18/11 9+0, CRL 2,4 💗 178/min
    5/12 11+4, CRL 5,4 💗 158/min
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 3233 2126

    Wysłany: 23 marca, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak sobie myślę odnośnie tych aspektów psychologicznych.
    Ja jestem z tych matek które wymagają. Nie było szans ,żeby moja córka robila sobie co chce. Fakt ,że w pokoju miała jak w stajni ale w strefach wspólnych musiala po sobie sprzątać. Jak się nie wyrobiła z obowiązkami to do dupy wyszła a nie na dwór. I chyba mi się ją udało dobrze wychować.

    Syn tez nie wyjdzie na plac zabaw póki nie posprząta, a jak narozrabia to ma karę (tylko kara nie obejmuje nigdy wychodzenia np na dwór bo już znęcanie sie wg mnie) . Nie ma ustępst. Ja jestem dosyć konsekwentna. Mam nadzieję,że moje dzieci jak będą mieć swoje rodziny to ścierając kurze nie będą mówić ,że to trauma z dzieciństwa.
    Ja tam się cieszę,że mnie matka goniła do roboty w sobotę o 8 rano. Dzięki temu mam nawyki i są wg mnie dobre. Życie w chlewie nie jest dobre.

    Alex_92 lubi tę wiadomość

    preg.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 3233 2126

    Wysłany: 23 marca, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cel95 wrote:
    Wszystko zależy od tego jak bardzo ktoś cierpi i co mu się dzieje, ale z dziurami w nogach i drenami sprzątanie, gotowanie, zakupy, apteka, praca to chyba nie za dobry pomysł jest.

    Ja to umiem zmusić bliskich, żeby dali mi się nimi zająć jak naprawdę jest z nimi źle. A mój Mąż też nienawidzi być chory i raz w życiu tylko się nim opiekowałam jak po prostu nie mógł przez jakiś czas chodzić. Wcześniej to raczej próbowałam go zmuszać do odpoczynku i l4 i niestety nigdy nie dawał się namówić co kto wie czy nie przyczyniło się do finalnego efektu. Więc moim zdaniem to słabe podejście i może się potem to skumulować i tak już komuś dowalić, że dosłownie nie wstanie.

    Sama jak jestem chora to odpoczywam, pozwalam sobie na relaks i bycie zaopiekowanym. Teraz również. Ale nie ukrywam, że ja tak nie mam, żebym musiała z siebie robić wielkiego walecznego człowieka jak choruje czy mam mniej siły, albo jestem w ciąży. Może to dla Was wygodnictwo ale nie są to stany, które trwają całe życie czy długie lata.
    Musiał pracowac. Tyle co mial l4 na szpital te parę dni. Tak siedział i pracował zdalnie. Jak szedł się rozprostować to coś zrobił przy okazji. On też sumie nie wie jak to leżeć i patrzec się w sufit jak ciało sprawne.

    preg.png
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 3328 2828

    Wysłany: 23 marca, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żeby nie było, robić co chce nie mam na myśli robienia syfu, chlewu, ćpania itp 🤣

    Po prostu realizacja np swoich hobby i marzeń czy to jest narciatstwo czy wyjazd na stypendium za granicę czy wakacje w innym kraju u przyjaciółki, spotkania i wyjścia kiedy się chce, brak kar za gorszy czas w szkole tylko wsparcie, w tym kierunku, elastyczność a nie w słoneczny dzień masz sprzątać bo wczoraj tego nie zrobiłaś, dowolność w wyborze zainteresowań, szkół, zawodu, uczelni itp itd

    Brak wielkiej tragedii jak się opuści dzień, dwa szkoły w dluzszym okresie czasu i zamiast nich uda na spacer z przyjaciółką i herbatę;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca, 12:01

    👰🏻‍♀️29 👨‍💼32

    2023/2024 - odkrycie przeciwciał zespołu antyfosfolipidowego, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Letrox, hydroxychloroquine, acard
    + ⏸️ neoparin (+ do 18tc encorton, duphaston, utrogestan)

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    18/11 9+0, CRL 2,4 💗 178/min
    5/12 11+4, CRL 5,4 💗 158/min
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png
  • Cel95 Autorytet
    Postów: 3328 2828

    Wysłany: 23 marca, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Musiał pracowac. Tyle co mial l4 na szpital te parę dni. Tak siedział i pracował zdalnie. Jak szedł się rozprostować to coś zrobił przy okazji. On też sumie nie wie jak to leżeć i patrzec się w sufit jak ciało sprawne.

    Nie wszędzie da się zdalnie pracować, jak się da i ktoś i tak leży to wiadomo, że raczej szkoda się ogromna nie zadzieje

    Ja sama mam bardzo zdrowe podejście do pracy, ale jak mam przeziębienie to daje sobie herbatkę, kocyk i normalnie pracuję o ile nie mam nie wiem 40 stopni czy jakichś epizodów wielkiej słabości- nie dzieje mi się wtedy szkoda

    👰🏻‍♀️29 👨‍💼32

    2023/2024 - odkrycie przeciwciał zespołu antyfosfolipidowego, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny

    Letrox, hydroxychloroquine, acard
    + ⏸️ neoparin (+ do 18tc encorton, duphaston, utrogestan)

    Wznowienie starań 09'24
    1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
    6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
    10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
    18/11 9+0, CRL 2,4 💗 178/min
    5/12 11+4, CRL 5,4 💗 158/min
    Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
    3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
    21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
    II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
    7.02 - 410g księżniczki 🥰
    28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
    13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
    8.04 - mamy już 1368 gram 😍
    14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
    🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

    preg.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 3233 2126

    Wysłany: 23 marca, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No moja córka jak chorowała to w szkole miala ulgę ale jak się nie uczyła bo wolala gapić się w głupie filmiki do 3 rano to miala po ptokach z rozrywkami. Co można to można ale bez przesady. Czasem mi mówi ,ze ma traumę ,że czegoś jej zabraniałam jak byla mała ale ja jej mówię,że traumę to ona może za chwilę mieć🤣
    Ogólnie mnie chwali jako matkę.

    preg.png
  • Paulinaaa_ Ekspertka
    Postów: 125 501

    Wysłany: 23 marca, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Odnośnie obowiązków domowych - od 6tyg, czyli od pierwszego zabiegu zakładania szwu nie robię kompletnie NIC w domu (oprócz składania prania na leżąco 😅).
    Leżę i tak jak Elza przerzucam się na drugi bok 😁
    No i szczerze mówiąc, pomijając sam aspekt uwięzienia w łóżku, ciężkie dla mnie psychicznie jest to jak mój mąż jest wszystkim obarczony - praca zawodowa, gotowanie, sprzątanie, ogarnianie wszystkiego w tym swoich problemów zdrowotnych. Jak jestem w szpitalu to dodatkowo codziennie jeździ tam i z powrotem żeby przy mnie posiedzieć. I nie narzeka, ale to nie zmienia faktu, że jest przemęczony i fizycznie i psychicznie.
    No i mi szkoda chłopa po prostu.. Ale jestem dumna jak nie wiem ❤️
    Ja rozumiem doskonale tą chęć wstania i odkurzenia listw przypodłogowych - jedno z marzeń na ten moment 😅

    Elza1234, KarolaKinga, Magdanka, Moooniii, Alex_92, KasiaGosiaWerka lubią tę wiadomość

    07.2024 biochem

    3.10 11 dpo ⏸️
    12dpo bchg 43, 15dpo 245, 17dpo 658

    14.10 7.8mm pęcherzyk
    25.10 serduszko ❤️
    18.11 3.5 cm ludzika
    28.11 Nifty niskie ryzyka + 🩷
    10.12 prenatalne, wszystko super

    preg.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 5656 5649

    Wysłany: 23 marca, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulinaaa_ wrote:
    Odnośnie obowiązków domowych - od 6tyg, czyli od pierwszego zabiegu zakładania szwu nie robię kompletnie NIC w domu (oprócz składania prania na leżąco 😅).
    Leżę i tak jak Elza przerzucam się na drugi bok 😁
    No i szczerze mówiąc, pomijając sam aspekt uwięzienia w łóżku, ciężkie dla mnie psychicznie jest to jak mój mąż jest wszystkim obarczony - praca zawodowa, gotowanie, sprzątanie, ogarnianie wszystkiego w tym swoich problemów zdrowotnych. Jak jestem w szpitalu to dodatkowo codziennie jeździ tam i z powrotem żeby przy mnie posiedzieć. I nie narzeka, ale to nie zmienia faktu, że jest przemęczony i fizycznie i psychicznie.
    No i mi szkoda chłopa po prostu.. Ale jestem dumna jak nie wiem ❤️
    Ja rozumiem doskonale tą chęć wstania i odkurzenia listw przypodłogowych - jedno z marzeń na ten moment 😅
    O dokładnie. Ładnie to ujęłaś.
    Mąż do mnie też codziennie jeździł, ogarniał pracę, dom, psa, zakupy i jeszcze szkołę rodzenia. I słowem nie powiedział że mu źle ale widziałam jego wory pod oczami i to jaki jest zmęczony.
    Po prostu jedno to się decydować na odpoczynek w drugie - być zmuszonym

    Revolutionary , KarolaKinga lubią tę wiadomość

    PCOS
    3 lata starań
    2 straty
    2024 - in vitro
    I transfer - ❌
    II transfer - 💔
    III transfer - ❌
    IV transfer - 🤰🩷

    preg.png
  • Revolutionary Autorytet
    Postów: 1327 1741

    Wysłany: 23 marca, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja myślę Cel że nie do końca zrozumiałaś np mój post... ;)

    Ja nie miałam NIGDY kar za dzieciaka, żadnego opieprzania za oceny czy cokolwiek, wręcz przeciwnie, początkowe lata byłam uczniem paskowym, a później moi rodzice po prostu chcieli abym uczyła się w miarę dobrze, ale nigdy nie ingerowali w moje oceny, sprawdziany itd. Sprzątania po sobie byłam nauczona po prostu, ale nigdy nie była to tyrania, czy zakaz wyjścia z koleżanką na dwór... Bardziej chodzi o inne aspekty w rodzinie, relacje, sytuacje o których nie koniecznie chcę tu pisać, ale myślę że wszystko ma na nas taki lub inny wpływ, nawet coś co na pozór może się takie nie wydawać... I np moja mama jest taka, że ciężko jej z tyłkiem usiedzieć na miejscu. Jak jest ciepły dzień to nie usiądzie w ogrodzie na kawce i ploteczkach tylko już patrzy co by tu robić itd i myślę, że ja mam to po niej.

    I mój mąż i jego podejście do sprzątania i czystości nic tutaj nie zmienia - on też jest typem który lubi jak jest czysto, nie muszę go gonić do gotowania czy sprzątania (choć ja jestem minimalnie większą perfekcjonistką od niego) - zrobi obiad, posprząta, wstawi pranie, wywiesi, zrobi wszystko jak widzi że trzeba i nigdy mi nie dał odczuć, że "a siedzisz w domu to rób to Ty bo ja chodzę do pracy na 8 godzin). On też wraca po tych 8 godzinach do domu i albo robi coś w mieszkaniu, albo przy samochodzie albo ogarnia obiad, albo coś, ale ten wewnętrzny głos "mogłabyś wykorzystać ten czas wolny inaczej" siedzi we mnie, tylko i wyłącznie.

    I ja wiem, że teraz jest wyjątkowy czas, że robimy ciężką robotę tworząc człowieka itd, umiem też usiąść na trochę i np nic nie robić, ale ja mam w głowie coś takiego, że właśnie jak mam wolną chwilę to już myślę "a może by tak posprzątać w tej szafie/wynieść te rzeczy które są zbędne/pomalować tą ścianę/zrobić wszystkie te rzeczy na które na co dzień nie ma czasu" i nie umiem się tego pozbyć ;)

    Elza1234 lubi tę wiadomość

    2cs 🤞

    7dpo:
    - Progesteron: 15,30 ng/ml
    - Estradiol: 288 pg/ml

    17.10.2024 ⏸️🍀
    18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
    21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
    29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
    06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
    20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
    22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
    17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
    06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
    03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭

    👩 30s
    🧑 34
    🐶 3


    A journey of a thousand miles begins with a single step...

    preg.png
  • Revolutionary Autorytet
    Postów: 1327 1741

    Wysłany: 23 marca, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja Was dziewczyny doskonale rozumiem i współczuję, że macie ten przymus 🫂

    Myślę, że pocieszająca jest myśl, że to nie na zawsze, ale jeszcze kilka miesięcy i robicie to dla tego małego człowieka w brzuchu, już niedługo wrócicie do swojej sprawności 🫂 ;)

    Elza1234, KarolaKinga, Paulinaaa_, Alex_92 lubią tę wiadomość

    2cs 🤞

    7dpo:
    - Progesteron: 15,30 ng/ml
    - Estradiol: 288 pg/ml

    17.10.2024 ⏸️🍀
    18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
    21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
    29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
    06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
    20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
    22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
    17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
    06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
    03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭

    👩 30s
    🧑 34
    🐶 3


    A journey of a thousand miles begins with a single step...

    preg.png
  • KarolaKinga Ekspertka
    Postów: 204 395

    Wysłany: 23 marca, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorzucę swoje zdanie w dyskusji 🙂 myślę że zupełnie inne są odczucia jak się odpoczywa bo można a jak się jest zmuszonym do leżenia. Dlatego Elza, Paulina i wszystkie dziewczyny które mają przymusowy wypoczynek - rozumiem Was, mimo że mąż być może i z najszerszym uśmiechem na ustach wszystko ogarniał i mimo ze na logikę wiadomo że zakaz aktynowsci to zakaz aktywnosci to na pewno nie jest to łatwe. Tak ze trzymam za Was kciuki i przesyłam duzo pozytywnej energii i pamiętajcie, już blizej niz dalej 😁💪

    Paulinaaa_, przygodami66, Elza1234, Alex_92, Anabbit, Revolutionary , Lauraa lubią tę wiadomość

    preg.png

    Starania od 2022
    04.2024 💔
    Waiting for 💙
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 3233 2126

    Wysłany: 23 marca, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Revolutionary wrote:
    Ja Was dziewczyny doskonale rozumiem i współczuję, że macie ten przymus 🫂

    Myślę, że pocieszająca jest myśl, że to nie na zawsze, ale jeszcze kilka miesięcy i robicie to dla tego małego człowieka w brzuchu, już niedługo wrócicie do swojej sprawności 🫂 ;)
    Ja tylko nieśmiało zauważę,że później beda doły bo niemowlak nie pozwolił cały dzień na umycie włosów 😅
    Będzie ciężej niż jest teraz 😅

    preg.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 5656 5649

    Wysłany: 23 marca, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Ja tylko nieśmiało zauważę,że później beda doły bo niemowlak nie pozwolił cały dzień na umycie włosów 😅
    Będzie ciężej niż jest teraz 😅
    Spoko, jakby ja jestem tego świadoma. Ale przestanę myśleć że przez to że właśnie wstałam i schyliłam się do tego mycia włosów (bo mam wannę) mogę robić jej krzywdę.
    Dlatego tak czekam na tą wizytę we wtorek, czy tam się wszystko trzyma i czy to jak żyje teraz jest wystarczające czy nadal nie.

    PCOS
    3 lata starań
    2 straty
    2024 - in vitro
    I transfer - ❌
    II transfer - 💔
    III transfer - ❌
    IV transfer - 🤰🩷

    preg.png
‹‹ 1130 1131 1132 1133 1134 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

5 sposobów jak zwiększyć inteligencję swojego dziecka jeszcze w brzuchu!

Czy wiesz, że na poziom inteligencji swojego dziecka możesz mieć już wpływ podczas ciąży? Połączenia nerwowe w mózgu dziecka tworzą się już na etapie życia płodowego. Stymulację neuronów w mózgu dziecka mogą zwiększać pewne aktywności. Sprawdź, co robić lub czego unikać, aby zadbać o optymalny rozwój mózgu Twojego dziecka! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Test Panorama – jeszcze dokładniejszy dzięki sztucznej inteligencji!

Jeszcze do niedawna wykonywanie dokładnych badań prenatalnych, takich jak amniopunkcja, wiązało się z ryzykiem dla rozwijającego się maleństwa. Rozwój technologii i medycyny przyczynił się powstania nieinwazyjnych testów prenatalnych nowej generacji (NIPT). Jednym z nich jest test Panorama, który jako jedyny wykorzystuje sztuczną inteligencję. Jak wykonuje się test? Na czym polega jego skuteczność? Jakie choroby i schorzenia mogą zostać dzięki niemu wykryte? 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ