CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ufff nadrobiłam ten weekend. Miałam przerwę od forum, bo wybraliśmy się z mężem na dwa dni do Kazimierza Dolnego. Trafiliśmy na piękną pogodę wczoraj i cudowne zakwaterowanie w dworku. Mogę z czystym sumieniem polecić, ale nie sądzę że któraś zdąży skorzystać, bo dzieci owszem mogą tam nocować, ale od 10 roku życia 🙈
Wszystkie leżące dziewczyny - bardzo wam współczuję i trzymam kciuki za wytrwałość. Mogę tylko sobie wyobrażać, jak wam jest trudno leżeć i delegować zadania partnerom. Szczególnie jeśli nie potraficie siedzieć na dupie i chciałybyscie cokolwiek w domu zrobić a niestety nie możecie.
Ja kiedyś byłam strasznym leniem, a teraz z wiekiem mi przyszło to, że szkoda czasu na leżenie. Od kiedy jestem w ciąży mam średnią liczbę kroków pewnie z dwa razy większa niż przed ciążą, bo ciągle wydaje mi się, że tak mało czasu do porodu, a tak dużo do zrobienia w domu.
A co do komody, kurde jak wam zazdroszczę, że już macie i możecie zaczynać pranie i układanie tego wszystkiego. Nam stolarz dopiero zaczął robić, niby ma się wyrobić do połowy kwietnia. Mam nadzieję, że nie będzie żadnej obsuwy 🙄.
Tak ostatnio sobie myślałam, że skoro się wciąż dobrze czuje, to może czas pomyśleć o przygotowaniu zamrażarki na czerwiec. Macie jakieś sprawdzone patenty, co warto pogotować i pomrozic?
eeemakarena lubi tę wiadomość
-
Ja po porodzie mam straszna fazę na rosół, nie wiem jak to wyjaśnić 😅 ale będę mrozić raczej jakieś kotleciki, sosy do makaronu - bardziej rzeczy, co lubią moje dzieci. Chyba najlepiej ogarnąć po prostu to, co się lubi, żeby sobie zjeść coś smacznego w tym czasie
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Anabbit, ja na pewno zamrozę kilka litrów takiego mocno kolagenowego rosołu (kupuję wiejskie kurczaki i gotuję rosół na wszystkim z łapkami włącznie, na połóg idealny 👌🏼), poza tym myślałam o gołąbkach, pulpecikach (w sosie pomidorowym albo koperkowym), sosie bolońskim. Teściową albo mamę poproszę o zrobienie pierogów na zapas. I na pewno coś słodkiego sobie zamrozę na podbicie energii, w zeszłym roku mroziłam całą, świeżo upieczoną chałkę i po rozmrożeniu była nadal idealna, więc polecam jakby co 🤗 poza tym kupię kilka puszek pulpy z mango i mleczko kokosowe, będę robić takie ekspresowe lody w ramach przekąski, bo zawsze się zajadamy latem z córką, a to mogę zrobić nawet jedną ręką trzymając bobasa, wystarczy wlać mango i mleczko do foremki i do zamrażalnika.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca 2025, 20:09
Anabbit, Werzol, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Ufff nadrobiłam ten weekend. Miałam przerwę od forum, bo wybraliśmy się z mężem na dwa dni do Kazimierza Dolnego. Trafiliśmy na piękną pogodę wczoraj i cudowne zakwaterowanie w dworku. Mogę z czystym sumieniem polecić, ale nie sądzę że któraś zdąży skorzystać, bo dzieci owszem mogą tam nocować, ale od 10 roku życia 🙈
Wszystkie leżące dziewczyny - bardzo wam współczuję i trzymam kciuki za wytrwałość. Mogę tylko sobie wyobrażać, jak wam jest trudno leżeć i delegować zadania partnerom. Szczególnie jeśli nie potraficie siedzieć na dupie i chciałybyscie cokolwiek w domu zrobić a niestety nie możecie.
Ja kiedyś byłam strasznym leniem, a teraz z wiekiem mi przyszło to, że szkoda czasu na leżenie. Od kiedy jestem w ciąży mam średnią liczbę kroków pewnie z dwa razy większa niż przed ciążą, bo ciągle wydaje mi się, że tak mało czasu do porodu, a tak dużo do zrobienia w domu.
A co do komody, kurde jak wam zazdroszczę, że już macie i możecie zaczynać pranie i układanie tego wszystkiego. Nam stolarz dopiero zaczął robić, niby ma się wyrobić do połowy kwietnia. Mam nadzieję, że nie będzie żadnej obsuwy 🙄.
Tak ostatnio sobie myślałam, że skoro się wciąż dobrze czuje, to może czas pomyśleć o przygotowaniu zamrażarki na czerwiec. Macie jakieś sprawdzone patenty, co warto pogotować i pomrozic?
Ja ogólnie jestem mistrzem w robieniu czegoś i pasteryzowaniu bo czasem robię żurki, barszcze, bogracze, fasolki itd i robię tego dużo i w słoiki i pasteryzuję żeby jak mi się nie chce robić zupy albo nie mam alternatywy jakiejś po kilku dniach rosołu czy pomidorowej to bach! Wyciągam i voila! 👌🏻😜
I tak będę robić też na to lato różne takie gęste zupy raczej treściwe + bigos do zamrażarki.
Wiem też że nie zginiemy mimo wszystko a raczej mój mąż bo moja teściowa prawie zawsze jak coś robi i robi dużo to nam przynosi albo pyta czy chcemy czy mamy itd 😃 więc luzik 😎 ja ogólnie mogę żyć na rosole i pieczywie z masłem haha
Anabbit lubi tę wiadomość
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Też na pewno będziemy się żywić pierogami, teściowa nam ostatnio podrzuciła po porodzie wieeeelką michę pierogów i myślę, że teraz też zrobi coś w tym stylu 👌
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Gusia_ wrote:Też na pewno będziemy się żywić pierogami, teściowa nam ostatnio podrzuciła po porodzie wieeeelką michę pierogów i myślę, że teraz też zrobi coś w tym stylu 👌
Pierogi to w ogóle mój smak pierwszego połogu, jak wróciłam ze szpitala to teściowa przyniosła mi pierogi z kapustą i grzybami, z podsmażoną cebulką i skwarkami i do tego rosół w kubku 😭 po tym szpitalnym jedzonku to było najlepsze co jadłam w życiu xD -
Ja za to nadrobiłam dzisiejszy dzień, wczoraj wyszłam na spotkanie ze znajomymi, a mąż po pracy ogarniał końcówkę remontu u mojej mamy. Wróciliśmy padnięci i pozwoliliśmy sobie dzisiaj na odpoczynek 😉 lecą nam te dni jak szalone ostatnio
Dziewczyny, ja też z tych co nie usiedzą na tyłku i cały czas by coś ogarniały. Ewidentnie geny, ale przy moim mężu ja trochę zluzowałam, on trochę przyspieszył 😜
Co do komody to zdecydowaliśmy się na hemnesa, przyszły nam też już słodkie misiowe uchwyty, więc niedługo czeka mnie ogarnianie ubranek
-
Ja to nie lubię mrożonego jeść to nawet nie robię zapasów bo i tak nikt tego nie zje.
W lecie to gotowanie jakieś szybsze mi się wydaje. Tyle co wlasnie rosół mam zawsze zamrożony żeby do jakiejś zupy był. Ale to mroże na bieżąco.
Stwierdzam ,że mi mózg przestaje działać. Czuje się jak za mgły covidowej. Bylam dzisiaj z synem na nowej sali zabaw to totalnie nie umiałam skumać co ta babka na wejściu do mnie mówi, gubiłam się tam,zapominałam jak moje dziecko jest ubrane. Pozniej jechałam do znajomej trasą, która niby znam ale musiałam skorzystać z GPS na którym i tak się pogubiłam. Na koniec jak miałam gości to pieprzyłam jak potłuczona bez ładu i składu . W momencie jak zaczęłam przeklinać przy dzieciach to swierdzilam ze koniec spotkań na dłuższy czas. Czuję się jakby jakiś ośrodek w moim mózgu się wyłączył. Od choroby mam wrażenie że jest gorzej. Jak półmózgWiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca 2025, 20:50
-
Mój mózg najgorzej działa krótko po porodzie. Jak córka miała trzy miesiące, wyszłam z psem na spacer. Jak zaczął szczekać na innego psa to powiedziałam do niego: już idę aniołku. Mina właściciela drugiego psa bezcenna x D dopiero wtedy do mnie dotarło co powiedziałam xD
Elza1234, KarolaKinga, eeemakarena, Revolutionary , Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Dobre😅,starsznie się obawiam co będzie po jak przed jest tragedia.Tanashi wrote:Mój mózg najgorzej działa krótko po porodzie. Jak córka miała trzy miesiące, wyszłam z psem na spacer. Jak zaczął szczekać na innego psa to powiedziałam do niego: już idę aniołku. Mina właściciela drugiego psa bezcenna x D dopiero wtedy do mnie dotarło co powiedziałam xD
-
O, u mnie (teraz) też nie ma mgły, ale co do płaczu to dzisiaj odwaliłam... spędzaliśmy sobie popołudnie razem i mąż poszedł po coś słodkiego do kuchni, ciacho jakies, a wczoraj jak pytał czy chce to mówię, że nie, a kiedy poszedł do łazienki to taki wąski pasek sobie odkroilam i myślę czy zauważy. Zauważył dziś i jest w kuchni,i do mnie wola, że czy wiem coś o jego zmniejszającym się cieście. Słuchajcie zaczęłam tak się śmiać z mojego wczorajszego żartu, na początku cicho, potem głośno, aż łzy mi pociekły, tchu zabrakło, nos się zatkał. Mąż przychodzi a ja nie mogę się uspokoic i nagle z płaczu ze śmiechu autentycznie zaczęłam płakać i nie mogłam się przez chwilę uspokoić 🫣 taki ryk, ale bez krzyku czy cos, mąż zdębiał, uspokoiłam sie w lazience, a potem na niego jeszcze wsiadłam, że jest nieczuły i nie rozumie co to burza hormonów 🤣 współczuję biedakowi... oby jedyna taka akcja 🤣kasssia wrote:Wiecie co, a u mnie jakoś nie ma mgły, jedyne co to wrażliwsza jestem i częściej płaczę 🤪
eeemakarena, Revolutionary , Alex_92 lubią tę wiadomość
-
U mnie w połogu standard to puszczanie pralki bez płynu/proszku. W ostatnim zdarzyło mi się też zrobić kawę i zamiast ją wypić od razu wylać i wstawić kubek do zmywarki 🤷♀️ także piątka laseczki, już nie wspomnę o tym, że nagle przestaje być elokwentna i brakuje mi słów 😅 dziś tłumaczyłam bratowej męża jak działa lek, który siostra zapisała mojej córce (jakaś taka barierę robi, że nie wypuszcza elektrolitów i dziecko się nie odwodni) i za nic nie mogłam sobie przypomnieć słowa elektrolity 🫣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca 2025, 21:28
-
To ja dla odmiany nie mam burzy hormonów 😅 nie zdarza mi się płakać czy wzruszać w ciąży. Dzień jak co dzień, tylko z brzuchem i zadyszka 🤣 Po porodzie to wiadomo jazda bez trzymanki 🤪
No dobra raz się zdarzyło, ale to meltdown trzylatki, nie ciąża 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca 2025, 21:34
-
Cześć Mamusie

Melduję się po tygodniu remontowym.
Mamy pięknie odświeżone.
Zaczynam od dziś pranie wyprawki. Wczoraj już zaczęłam prac wózki to co była możliwość wyprania w pralce. Dziś przyjedzie znajomy to resztę wypierze.
Ogólnie jestem anty forma, zasapana, w czasie remontu czułam się jak nieprzydatna ameba...
Dziś mamy prenatalne ❤️, jakoś tak na spokojnie do nich podchodzę ❤️ ciekawe ile Witek już będzie ważył.
Dziewczyny leżące, w pełni zrozumiały jest Wasz żal i niezrozumienie sytuacji, ale jeszcze trochę i dostaniecie za te wyrzeczenia najlepsza nagrodę, kurz leży to i wy polezcie, nie ma co się stresować.
W temacie zapasów mam szczęście mieszkać z mamą
, która często nas uraczy obiadkiem, więc o to się nie martwię.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 marca 2025, 06:32
przygodami66, Moooniii, Elza1234, Werzol, Anabbit, Lauraa, Alex_92, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Hej, wszystkiego dobrego w nowym tygodniu! Niech szyjki się nie skracają, pessary siedzą na miejscu i nie pojawiają się skurcze.
Szkodnik, powodzenia na prenatalanych!
My też team komoda Malm - Mąż wczoraj skręcił ♥️ Jest już gdzie chować rzeczy, więc można ruszać z praniem, w przyszłą niedzielę powinnam mieć czas coś zacząć, cały ten tydzień wypchany... Na przykład się dowiedziałam, że dostaniemy zaproszenie na wesele na koniec maja. Chętnie bym poszła, ale ciężko przewidzieć jak się sprawy wtedy ułożą, chyba nie pozostaje nic innego, jak powiedzieć parze młodej, że tak blisko porodu, to może być loteria
A w piątek/sobotę są targi w sklepie X-land, jak oceniacie ceny tam? Mamy plan tam skoczyć z Mężem, może wpadnie wózek i ocenimy, czy zostajemy przy sprezentowanym foteliku Maxi Cosi Coral, a może dobierzemy bazę
SZKODNIK, asiun, Lauraa, Alex_92 lubią tę wiadomość
















