CZY KWALIFIKUJESZ SIĘ DO
RZĄDOWEGO PROGRAMU IN VITRO?

Odpowiedz na kilka pytań i sprawdź, czy spełniasz kryteria. W Klinikach INVICTA są jeszcze wolne miejsca - czekamy na Ciebie!
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Alex_92 Autorytet
    Postów: 1206 1282

    Wysłany: 7 listopada 2024, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Caprocorni ta opowieść brzmi .....Po Polsku. Serio. Typowo Polska akcja. Trochę się uśmiałam (wiem że to taki ponury żart) że kobieta po poronieniu siedzi z laptopem,drukarką i wyskakuje na pocztę (po kopertę). Takie rzeczy tylko u nas.

    Takie zestawy by nie miałam prawa bytu bo to by była wspolpraca. A współpracę są niemożliwe. To Niebieskie pudełko po porodzie już wzburzyło nie jedną aferę. Banki krwi też nie zostawiają zestawów.

    Ja się czujesz fizycznie?
    Też mi to przyszło pierwsze do głowy, takie rzeczy to tylko w Polsce 😣 mało tego, że serce złamane i człowiek stara się jakoś trzymać, to ma myśleć o takich nazwijmy rzeczy po imieniu „głupotach”. Capricorni, dobrze, że udało się to ogarnąć. Na pewno za jakiś czas wyjdzie słoneczko dla was. Jesteś mega silną babką.


    Dla wszystkich wizytujących dzisiaj mocne kciuki za pozytywne wieści. Tego nam tutaj dużo trzeba ❤️

    23.09.2024 : FET + EG + AH 🤞🏻🤞🏻

    9dpt: 145,9 prog: 53,2 ng/ml
    10dpt: 249,2
    14 dpt: 1083,11
    29 dpt CRL 0.45cm jest ❤️
    36 dpt CRL 1.11cm

    age.png
  • eeemakarena Autorytet
    Postów: 644 850

    Wysłany: 7 listopada 2024, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już po wizycie. Serduszko bije, krewetek ( widziałam ogonek :D ) ma 2,25cm <3 czyli wychodzi 8t6d tak jak z okresu.

    Byłam tak spanikowana przed wizytą, rozpłakalam się tam u niego, zaczął mi gadać, że może potrzebuje psychiatry, że się wykończę.
    Dziwna była ta wizyta, nie lubię, że u niego są te wizyty takie nierównomierne, raz bardzo miło, raz średnio.
    Znowu dostałam skierowanie na krzywą, to juz będzie 3 krzywa w ciągu roku :/ a cukier miałam tylko 94.
    Mówię mu, że mierzę cukier kontroluje go sobie, to on pyta kto mi kazał mierzyć cukier i że to nie ma żadnego znaczenia czy mierzę w domu i że to bez sensu. No to mówię, że poprzednio była cukrzyca ciążowa dlatego sprawdzam. I że po przebudzeniu nigdy nie mam więcej niż 90, więcej mam średnio 30-60minut od przebudzenia - to usłyszałam, ze to drugie mierzenie to już nie jest na czczo. To jak jadę do laboratorium i od przebudzenia do badania mija półtorej godziny to to jest ok ? Nie rozumiem.
    Pyta o grupę krwi jaką mam, mówię, że nie pamiętam - jak to można nie pamiętać grupy krwi - mówie, no kurde, no nie pamiętam.
    Karty ciąży mi nie założyli, powiedział, że przed następną wizytą - to już będzie końcówka 10 tygodnia.
    Nie wiem, dziwnie jakoś tak.
    Mimo, że jest serduszko bije i kamień z serca, to jakoś mnie nie uspokoila ta wizyta.
    Nie chce narzekać jakoś bardzo, bo i pytał jak się czuje, czy starczy mi tabletek no interesował się, ale jaki ogólnie wydźwięk negatywny mam. Ale z drugiej strony, nikt mnie nie będzie głaskał po głowie.

    Oh, przepraszam, musiałam to z siebie wyrzucić.

    Umówiłam następną wizytę na 21.11, dla świętego spokoju bo nie wytrzymałabym chyba do prenatalnych 2 grudnia.

    Cel95, Maj.a, nick nieaktualny, nick nieaktualny, przygodami66, KarolaKinga, Lauraa, awokado 🥑, koktajlowa, kasssia, CelinaJan, amoze, Alex_92, Truuskaawka, Revolutionary lubią tę wiadomość

    💑


    21.02.2024 ⏸

    12.04.2024 💔

    〰️

    02.10.2024 ⏸

    02.10 BHCG 41, PROG 26 🙏

    04.10 BHCG 136, PROG 49

    07.10 BHCG 488

    03.04.2025 1500g <3
  • Nineq Autorytet
    Postów: 3249 3388

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eeemakarena wrote:
    Ja już po wizycie. Serduszko bije, krewetek ( widziałam ogonek :D ) ma 2,25cm <3 czyli wychodzi 8t6d tak jak z okresu.

    Byłam tak spanikowana przed wizytą, rozpłakalam się tam u niego, zaczął mi gadać, że może potrzebuje psychiatry, że się wykończę.
    Dziwna była ta wizyta, nie lubię, że u niego są te wizyty takie nierównomierne, raz bardzo miło, raz średnio.
    Znowu dostałam skierowanie na krzywą, to juz będzie 3 krzywa w ciągu roku :/ a cukier miałam tylko 94.
    Mówię mu, że mierzę cukier kontroluje go sobie, to on pyta kto mi kazał mierzyć cukier i że to nie ma żadnego znaczenia czy mierzę w domu i że to bez sensu. No to mówię, że poprzednio była cukrzyca ciążowa dlatego sprawdzam. I że po przebudzeniu nigdy nie mam więcej niż 90, więcej mam średnio 30-60minut od przebudzenia - to usłyszałam, ze to drugie mierzenie to już nie jest na czczo. To jak jadę do laboratorium i od przebudzenia do badania mija półtorej godziny to to jest ok ? Nie rozumiem.
    Pyta o grupę krwi jaką mam, mówię, że nie pamiętam - jak to można nie pamiętać grupy krwi - mówie, no kurde, no nie pamiętam.
    Karty ciąży mi nie założyli, powiedział, że przed następną wizytą - to już będzie końcówka 10 tygodnia.
    Nie wiem, dziwnie jakoś tak.
    Mimo, że jest serduszko bije i kamień z serca, to jakoś mnie nie uspokoila ta wizyta.
    Nie chce narzekać jakoś bardzo, bo i pytał jak się czuje, czy starczy mi tabletek no interesował się, ale jaki ogólnie wydźwięk negatywny mam. Ale z drugiej strony, nikt mnie nie będzie głaskał po głowie.

    Oh, przepraszam, musiałam to z siebie wyrzucić.

    Umówiłam następną wizytę na 21.11, dla świętego spokoju bo nie wytrzymałabym chyba do prenatalnych 2 grudnia.
    Pan G. W.? Byłam u niego na potwierdzeniu ciąży i też było miło itd., ale dlatego go zmieniłam na G. N. Nie dostałam wtedy żadnych badań, nic, położna zdziwiona, potem G. N. tak samo. Ale on wtedy powiedział, do 10 tc to się wszystko może zdarzyć więc zrozumiałam, że mam czekać i zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Mi się dziś śniło, że byłam na wizycie i lekarz powiedział raz, że serce za szybko bije, za chwilę, że za wolno, generalnie - źle to rokuje 😵‍💫
    Ciąża nie jest dla mnie błogosławionym stanem. Wyczekuję od wizyty do wizyty, jak fizycznie jest ok, tak psychicznie mam zjazd, dużo negatywnych myśli. A pora roku wcale mi nie pomaga😵‍💫jak tak dalej pójdzie to będzie mi psycholog potrzebny chyba.

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3820 4408

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Capricorni, ta biurokracja to jest jakiś szok. Trzymam kciuki żeby Wasze aniołki wróciły do Was i oczywiście będziemy czekać na pozytywne wieści, wszystkiego dobrego dla Was 💞

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eeemakarena wrote:
    Ja już po wizycie. Serduszko bije, krewetek ( widziałam ogonek :D ) ma 2,25cm <3 czyli wychodzi 8t6d tak jak z okresu.

    Byłam tak spanikowana przed wizytą, rozpłakalam się tam u niego, zaczął mi gadać, że może potrzebuje psychiatry, że się wykończę.
    Dziwna była ta wizyta, nie lubię, że u niego są te wizyty takie nierównomierne, raz bardzo miło, raz średnio.
    Znowu dostałam skierowanie na krzywą, to juz będzie 3 krzywa w ciągu roku :/ a cukier miałam tylko 94.
    Mówię mu, że mierzę cukier kontroluje go sobie, to on pyta kto mi kazał mierzyć cukier i że to nie ma żadnego znaczenia czy mierzę w domu i że to bez sensu. No to mówię, że poprzednio była cukrzyca ciążowa dlatego sprawdzam. I że po przebudzeniu nigdy nie mam więcej niż 90, więcej mam średnio 30-60minut od przebudzenia - to usłyszałam, ze to drugie mierzenie to już nie jest na czczo. To jak jadę do laboratorium i od przebudzenia do badania mija półtorej godziny to to jest ok ? Nie rozumiem.
    Pyta o grupę krwi jaką mam, mówię, że nie pamiętam - jak to można nie pamiętać grupy krwi - mówie, no kurde, no nie pamiętam.
    Karty ciąży mi nie założyli, powiedział, że przed następną wizytą - to już będzie końcówka 10 tygodnia.
    Nie wiem, dziwnie jakoś tak.
    Mimo, że jest serduszko bije i kamień z serca, to jakoś mnie nie uspokoila ta wizyta.
    Nie chce narzekać jakoś bardzo, bo i pytał jak się czuje, czy starczy mi tabletek no interesował się, ale jaki ogólnie wydźwięk negatywny mam. Ale z drugiej strony, nikt mnie nie będzie głaskał po głowie.

    Oh, przepraszam, musiałam to z siebie wyrzucić.

    Umówiłam następną wizytę na 21.11, dla świętego spokoju bo nie wytrzymałabym chyba do prenatalnych 2 grudnia.


    Ja powiedziałam że mogą mnie cmoknąć z krzywą. Robię hemoglobine glikolowaną plus pomiary. Nie będę leżeć na podłodze w labie i mdleć w imię staromodnych badań

    event.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nosa wrote:
    Carpicorni bardzo Ci współczuję przejść i również dziękuję, że się podzieliłaś. Ważne jest wiedzieć jakie są możliwości. Odpoczywaj, dbaj o siebie 🫂

    Dziś 15.20 wizytuje, w końcu jakieś konkrety wjadą! ✊️ w nocy obudzil mnie głód... na śniadanie zjadłam jakas kupną granolę, bo za mną chodziła, ale teraz jest mi niedobrze... mogłam nie poddać się tej potrzebie 🤭😅
    Też mam na 15.20 wizytę :D

    event.png
  • eeemakarena Autorytet
    Postów: 644 850

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nineq wrote:
    Pan G. W.? Byłam u niego na potwierdzeniu ciąży i też było miło itd., ale dlatego go zmieniłam na G. N. Nie dostałam wtedy żadnych badań, nic, położna zdziwiona, potem G. N. tak samo. Ale on wtedy powiedział, do 10 tc to się wszystko może zdarzyć więc zrozumiałam, że mam czekać i zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Mi się dziś śniło, że byłam na wizycie i lekarz powiedział raz, że serce za szybko bije, za chwilę, że za wolno, generalnie - źle to rokuje 😵‍💫
    Ciąża nie jest dla mnie błogosławionym stanem. Wyczekuję od wizyty do wizyty, jak fizycznie jest ok, tak psychicznie mam zjazd, dużo negatywnych myśli. A pora roku wcale mi nie pomaga😵‍💫jak tak dalej pójdzie to będzie mi psycholog potrzebny chyba.

    Nie nie nie, chodzę do G.N.
    Dlatego zdziwiło mnie, że nie założył karty ciąży.
    Ja ogólnie jako tako się trzymam, sto razy lepiej niż w poprzedniej ciąży i też mu i tym mówię, ale dzień wizyty jest dla mnie po prostu ciężki, także dobrze Cię rozumiem.
    Tym bardziej że dzisiaj był 8t6d a poprzednia ciąża zakończyła się wg USG właśnie 8t6d.

    💑


    21.02.2024 ⏸

    12.04.2024 💔

    〰️

    02.10.2024 ⏸

    02.10 BHCG 41, PROG 26 🙏

    04.10 BHCG 136, PROG 49

    07.10 BHCG 488

    03.04.2025 1500g <3
  • Lkao19 Ekspertka
    Postów: 159 177

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś mam wizytę a w nocy śniło mi się że poronilam, normalnie czułam ciepła krew i skrzep wypadajacy jakby to było naprawdę... Obudziłam się z krzykiem.

    Ja w poprzedniej ciąży miałam założona kartę w 11 tv, po wykonaniu tych wszystkich badań na 3 USG

    Capricorni , straszne co kobiety muszą przechodzić. Dużo siły dla Ciebie, trzymam kciuki by aniołki wróciły do swojej mamy 🤍

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2024, 09:39

    preg.png


    💓🍼 Jagoda 2017
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eeemakarena wrote:
    Ja już po wizycie. Serduszko bije, krewetek ( widziałam ogonek :D ) ma 2,25cm <3 czyli wychodzi 8t6d tak jak z okresu.

    Byłam tak spanikowana przed wizytą, rozpłakalam się tam u niego, zaczął mi gadać, że może potrzebuje psychiatry, że się wykończę.
    Dziwna była ta wizyta, nie lubię, że u niego są te wizyty takie nierównomierne, raz bardzo miło, raz średnio.
    Znowu dostałam skierowanie na krzywą, to juz będzie 3 krzywa w ciągu roku :/ a cukier miałam tylko 94.
    Mówię mu, że mierzę cukier kontroluje go sobie, to on pyta kto mi kazał mierzyć cukier i że to nie ma żadnego znaczenia czy mierzę w domu i że to bez sensu. No to mówię, że poprzednio była cukrzyca ciążowa dlatego sprawdzam. I że po przebudzeniu nigdy nie mam więcej niż 90, więcej mam średnio 30-60minut od przebudzenia - to usłyszałam, ze to drugie mierzenie to już nie jest na czczo. To jak jadę do laboratorium i od przebudzenia do badania mija półtorej godziny to to jest ok ? Nie rozumiem.
    Pyta o grupę krwi jaką mam, mówię, że nie pamiętam - jak to można nie pamiętać grupy krwi - mówie, no kurde, no nie pamiętam.
    Karty ciąży mi nie założyli, powiedział, że przed następną wizytą - to już będzie końcówka 10 tygodnia.
    Nie wiem, dziwnie jakoś tak.
    Mimo, że jest serduszko bije i kamień z serca, to jakoś mnie nie uspokoila ta wizyta.
    Nie chce narzekać jakoś bardzo, bo i pytał jak się czuje, czy starczy mi tabletek no interesował się, ale jaki ogólnie wydźwięk negatywny mam. Ale z drugiej strony, nikt mnie nie będzie głaskał po głowie.

    Oh, przepraszam, musiałam to z siebie wyrzucić.

    Umówiłam następną wizytę na 21.11, dla świętego spokoju bo nie wytrzymałabym chyba do prenatalnych 2 grudnia.
    Przemyśl sobie na spokojnie czy na pewno czujesz się komfortowo u tego lekarza czy to tylko emocje w ciąży lub poprzednie Twoje przeżycia. W końcu będzie Cię prowadził 9 miesiącu i chodzi o Twój komfort to jest najważniejsze nawet jeśli nie ma logicznych wyjaśnień.
    Może skonsultuj ten cukier jeszcze z kimś np endokrynologiem, który się tym zajmuje? Miałam stwierdzoną przed ciążą hipoglikemię reaktywną i po dokładnej krzywej po 0,30,60,120 min wraz z insulina później lekarz badał tylko hemoglobinę glikowaną która mierzy jakoś średni cukier przez 3 miesiace. To jest zwykle badanie z krwi bez cukru. Ale lekarzem nie jestem i może właśnie trzeba najpierw zrobić konkretna diagnostykę by później wiedzieć jak działać.

  • Nineq Autorytet
    Postów: 3249 3388

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eeemakarena wrote:
    Nie nie nie, chodzę do G.N.
    Dlatego zdziwiło mnie, że nie założył karty ciąży.
    Ja ogólnie jako tako się trzymam, sto razy lepiej niż w poprzedniej ciąży i też mu i tym mówię, ale dzień wizyty jest dla mnie po prostu ciężki, także dobrze Cię rozumiem.
    Tym bardziej że dzisiaj był 8t6d a poprzednia ciąża zakończyła się wg USG właśnie 8t6d.
    Dziwnie, naprawdę. Ważne, żeby Ty czuła się u lekarza komfortowo i pewnie. Jak rozmawiałam z ciotką, która jest położna to u nas w mieście niewielu lekarzy, którzy są spoko. Najpopularniejsza lekarka z najpopularniejszej kliniki leczy kobiety, które mają problem z zajściem w ciążę, robieniem non stop glukozy, zapisać się trzeba na prawie 2 miesiące na przód.
    Koleżanka chodzi do kierownika położnictwa w szpitalu, jest niby zadowolona, ale 300 zł za wizytę to dla mnie dużo.
    Ja też nie mam karty założonej, bo ostatnio nie zabrałam grupy krwi z domu i położna powiedziała, że na najbliższej wizycie będzie.

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
  • Lauraa Autorytet
    Postów: 1008 1692

    Wysłany: 7 listopada 2024, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nineq wrote:
    Pan G. W.? Byłam u niego na potwierdzeniu ciąży i też było miło itd., ale dlatego go zmieniłam na G. N. Nie dostałam wtedy żadnych badań, nic, położna zdziwiona, potem G. N. tak samo. Ale on wtedy powiedział, do 10 tc to się wszystko może zdarzyć więc zrozumiałam, że mam czekać i zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Mi się dziś śniło, że byłam na wizycie i lekarz powiedział raz, że serce za szybko bije, za chwilę, że za wolno, generalnie - źle to rokuje 😵‍💫
    Ciąża nie jest dla mnie błogosławionym stanem. Wyczekuję od wizyty do wizyty, jak fizycznie jest ok, tak psychicznie mam zjazd, dużo negatywnych myśli. A pora roku wcale mi nie pomaga😵‍💫jak tak dalej pójdzie to będzie mi psycholog potrzebny chyba.

    Mam wrażenie, że większość z nas tak się czuje patrząc po wpisach :/ dzień wizyty najgorszy. Mam cichą nadzieję, że w 2 trymestrze jest łatwiej. Przynajmniej się łudzę. 🙈 ja mam dzisiaj wizytę prywatna u swojego lekarza i mimo że byłam w poniedziałek w luxmed też czuję niepokój 🤷‍♀️

    przygodami66 lubi tę wiadomość

    👩 33
    08.24 biochemiczna 💔
    10.24 ⏸️🤰
    05.25 💙👶 34+3

    age.png
  • Maj.a Autorytet
    Postów: 792 1206

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja ostatnio miałam erotyczny sen. Jak się obudziłam to nie wiedziałam co się dzieje ze mną. 😁🥴

    Ja jeszcze tydzień czekania, by zobaczyć co się dzieje u kropka chociaż wtedy już krewetką miejmy nadzieje będzie.
    Ciągle z tyłu głowy mam czy wszystko jest okey.



    05.10. ⏸
    🏨👶🍼 22.06. 2830g

    age.png
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też tydzień i 1 dzień oczekiwania. Ostatnio byłam prawie dwa tygodnie temu. Tak jak pisała Lauraa chyba wszystkie czujemy niepokój każdego dnia.

  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co oni tak z tymi kartami ciąży dzikują wszyscy. Myślałam, że to ja trafiłam tak przypadkiem ale widzę ze Wy też nie macie. Kiedyś było serce była karta od razu. O co to chodzi,o jakiś rejestr ciąż?

    Ja dzisiaj zdycha.,wczoraj od 7 sprzątałam w domu,przerzucałam deski i inne odpady na ogrodzie (po ocieplaniu domu),zrobiłam że 4 prania i zrobiłam obiad. A dzisiaj wstałam i zdycham. Nie wiem czy to nie wina duphastonu wziętego na czczo. Słabo mi,niedobrze,w ogóle czuje się jak kupa

    event.png
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola Ty chyba nie umiesz odpoczywać hihi. Mi się kręci w głowie zaś ale odpukać nie wymiotuje chociaż tyle. Zauważyłam od paru dni że poranki są najgorsze.

  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    przygodami66 wrote:
    Karola Ty chyba nie umiesz odpoczywać hihi. Mi się kręci w głowie zaś ale odpukać nie wymiotuje chociaż tyle. Zauważyłam od paru dni że poranki są najgorsze.
    Ja lubię żyć w ruchu,nie ma wtedy czasu na myślenie. Człowiek się wyżyje,zmęczy, ja czasem zaklinam rzeczywistości sprzątaniem. Jak sobie chce mówić że jest okej to idę coś robić.
    Z opowieści dziwnej treści. Po operacji klatki piersiowej,niewydolność oddechowej i 5 dniach na OIOM ( tym dwa na respiratorze) w dniu wyjścia że szpitala (sama z walizką pociągiem i autobusem) sprzatalam chate,zrobilam obiad i poszłam po córkę do szkoły. Żeby wmówić sobie że wszystko jest w normie. To też nie jest chyba zdrowe

    Jestem z tych co powiedzą, że nie ma co się mazać jak mała dziewczynka tylko się trzeba za robotę brać bo kurz nie zaczeka.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2024, 10:25

    event.png
  • magdalena321 Autorytet
    Postów: 2377 1982

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nineq wrote:
    Pan G. W.? Byłam u niego na potwierdzeniu ciąży i też było miło itd., ale dlatego go zmieniłam na G. N. Nie dostałam wtedy żadnych badań, nic, położna zdziwiona, potem G. N. tak samo. Ale on wtedy powiedział, do 10 tc to się wszystko może zdarzyć więc zrozumiałam, że mam czekać i zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Mi się dziś śniło, że byłam na wizycie i lekarz powiedział raz, że serce za szybko bije, za chwilę, że za wolno, generalnie - źle to rokuje 😵‍💫
    Ciąża nie jest dla mnie błogosławionym stanem. Wyczekuję od wizyty do wizyty, jak fizycznie jest ok, tak psychicznie mam zjazd, dużo negatywnych myśli. A pora roku wcale mi nie pomaga😵‍💫jak tak dalej pójdzie to będzie mi psycholog potrzebny chyba.


    Nie martw się bo ja mam tak samo… Ja codziennie panikuje, myślę, rozmyślam, już się nawet zastanawiam czy nie umówić się do gina na NFZ na przyszły tydzień i nie pojechać poprostu zobaczyć na USG co i jak dla spokoju głowy bo na prawdę zwariuję… Pocieszam się tym że gdyby coś było nie tak to przecież bym pewnie czuła, to chyba nie jest tak że organizm nie reaguje jeśli dzieje się coś niedobrego.
    To jest tak irracjonalne - czujesz się dobrze to myślisz że coś jest nie tak choć powinnaś się cieszyć, a jak czujesz się źle to też myślisz że coś nie tak, choć z drugiej strony myślisz a to „dobrze wróży że mam objawy”.

    I też zastanawiam się nad psychologiem żeby pogadać po prostu, może to coś da choć nie wiem ale chociaż wygadać się 😟

    Amelia 23.12.2015 🩷
    Hania 10.06.2025 🩷
  • przygodami66 Autorytet
    Postów: 943 837

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Ja lubię żyć w ruchu,nie ma wtedy czasu na myślenie. Człowiek się wyżyje,zmęczy, ja czasem zaklinam rzeczywistości sprzątaniem. Jak sobie chce mówić że jest okej to idę coś robić.
    Z opowieści dziwnej treści. Po operacji klatki piersiowej,niewydolność oddechowej i 5 dniach na OIOM ( tym dwa na respiratorze) w dniu wyjścia że szpitala (sama z walizką pociągiem i autobusem) sprzatalam chate,zrobilam obiad i poszłam po córkę do szkoły. Żeby wmówić sobie że wszystko jest w normie. To też nie jest chyba zdrowe

    Jestem z tych co powiedzą, że nie ma co się mazać jak mała dziewczynka tylko się trzeba za robotę brać bo kurz nie zaczeka.

    Każdy z nas ma swój sposób na radzenie sobie z emocjami. Jesteś silna babką ale myślę że czasem też dobrze wziąć w ramiona tą małą dziewczynkę co w nas siedzi i pozwolić sobie na chwilę słabosci ale rozumiem Cię po Twoich przeżyciach.

    magdalena321, Lauraa, Alex_92, Revolutionary lubią tę wiadomość

  • awokado 🥑 Autorytet
    Postów: 905 1703

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W 100% się z Wami zgadzam - im bliżej dzień wizyty, tym jest trudniej. Każdego dnia pojawiają się różne złe myśli, które mają największy upust w okropnych snach (nie zliczę ile razy śniło mi się, że poroniłam), ale warto czymś zająć głowę, bo po prostu ześwirujemy 😅 Lekarka też mi powiedziała, że póki nie zacznę czuć ruchów dziecka, to niestety będę ciągle czuć niepokój.

    A powiedzcie mi, jak to jest u Was z ciśnieniem? Ja jestem od zawsze niskociśnieniowcem i wiem, że lepiej w tę stronę, niż w drugą, ale dzisiaj zmierzyłam sobie ciśnienie i wyszło 85/42 - zaczynam się zastanawiać, czy to już nie przesada 🤣

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 7 listopada 2024, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozmawiałam z mamą (położną) na temat tego wylotu. Powoedziala że nie zdarzyła jej się pacjentka z poronieniem z samolotu za to ze sklepu,kościoła i po seks party (paroosobowego) nie jedno poronienie mieli...ale dodała ,że bycie mną to innna kwestia😅

    CelinaJan lubi tę wiadomość

    event.png
‹‹ ‹ 121 122 123 124 125 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

7 sposobów jak przetrwać przesilenie wiosenne i jak szybko zajść w ciążę!

Przesilenie wiosenne dla wielu kobiet jest trudnym okresem przejściowym, kiedy mogą pojawiać się problemy ze snem, nadmiernym zmęczeniem, brakiem energii, czy obniżoną koncentracją. Wszystko to może mieć wpływ na gospodarkę hormonalną i kobiecą płodność. Jak w tym czasie przygotować się do ciąży? Jakie są skuteczne sposoby na poprawę płodności? Jak szybko zajść w ciążę, wprowadzając proste nawyki do codziennego stylu życia?

CZYTAJ WIĘCEJ

8 rzeczy, które warto wiedzieć o diagnostyce endometriozy

Diagnoza endometriozy niekiedy trwa latami... Wszystko za sprawą niespecyficznych objawów, które daje to schorzenie. A jak wiadomo - im szybsza diagnoza, tym większa szansa na podjęcie efektywnego leczenia. Przeczytaj najważniejsze i najbardziej kluczowe rzeczy o diagnostyce endometriozy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kluczowe składniki dla przyszłej Mamy, czyli co warto suplementować w ciąży

Ciąża to odmienny i wyjątkowy stan, który jest jednocześnie dużym wyzwaniem dla organizmu kobiety. To czas, kiedy zmienia się zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Które z nich są szczególnie istotne dla przyszłej mamy i dla rozwijającego się dziecka? Co warto suplementować w ciąży, aby zadbać o zdrowie i rozwój maluszka? 

CZYTAJ WIĘCEJ