CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
No ja się pod tym podpisuję.Elza1234 wrote:Ja podzielę się moim spostrzeżeniem i zakończę temat laktacji. Jakoś wczoraj po tej wizycie położnej poczułam że układa mi się w głowie.
Od samego początku jak myślałam o ciąży, czułam, że karmienie piersią takie na żądanie nie jest dla mnie. Nie czułam tego, nie lubię gdy ktoś mnie dotyka w piersi.
Jakoś miesiąc przed porodem tu coś usłyszałam, tu coś się nasłuchałam i uznałam że nie no, muszę karmić tylko piersią bo jak inaczej. Bo przecież tyle się o nią starałam, że muszę być KP.
A potem w szpitalu było rozczarowanie bo się nie dało. I dwa wilki we mnie.
A teraz wiem, że to co czułam czuję nadal i się już tego nie boję. Karmienie piersią nie jest dla mnie niczym eterycznym i jakimś transgenicznym jak się naczytałam w książkach. Ból to jedno, bo aż łzy stają w oczach od bólu sutkow. Ale no po prostu nie. Wiem natomiast że mleko moje jest zdrowe i praca z laktatorem jest dla mnie ok, ale że nie daję rady uciągnąć więcej niż 50 ml póki co, a ona się tym nie nadają to dajemy dodatkowo mm (biorę te wszystkie specyfiki na rozkręcenie). Jestem tylko zła za słaby reaserch wśród mlek, ale hipp dajemy 2 dni dosłownie a to co Karola pisała już do nas jedzie.
Nie czuję że KP byłoby dla mnie swoboda na dworze, bo jestem zmuszona używać nakładek sylikonowych. Które kochają się zsuwać, upadać, cieknie spod nich. Zakładanie ich na dworze to dla mnie koszmar.
Nie czuję że brak takiego KP jak niektóre z was mają, powoduje u mnie brak bliskości, bo mam z nią dużo drzemek kontaktowych i ogólnie zjadłabym ją całą i zacalowala.
Wiem że jeszcze parę dni temu robiłam tu histerię ale chyba powoli hormony mi się stabilizują albo głowa jakiś odsapnęła w domu i poczułam że to jest moja droga w karmieniu.
Ejmen
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Truskawka myślę że sporo z nas to przechodzi, ile razy ja już powiedziałam w nocy że nie dam dłużej rady. Młody tak chwyta, że bardzo boli na początku aż zaciskam zęby. Cały czas staram się zwracać uwagę na technikę i czasem ładnie chwyci a czasem widać że nie chce mu się otwierać buzi za bardzo i to pewnie przez to. Ale tak długo był na butelkach, że pewnie dlatego. Jeszcze próbuje, ale też mam płaskie te sutki ze z 2 minuty zawsze na początku walczymy ze sobą. Co ciekawe ja moją mamę tak podobno poraniłam, że karmiła mnie tylko 2 tygodnie, może to rodzinne 🤣 Marzy mi się na spokojnie, czerpać z tego radość i żeby wychodzić sobie i karmić w każdym miejscu ale nie wiem sama czy to będzie możliwe. 🥲 także przytulam. Staram się być tylko na piersi, raz dziennie mu podaje 30ml z butelki bo muszę mu podać żelazo
-
Elza super, że tak udało się to wszystko poukładać w głowie ❤️ ja myślę, że dam sobie jeszcze chwilę ale jak nie da rady to też nie będę się zajeżdżać. Też miałam wyobrażenie że to takie proste i lekkie
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Moje dziecko ma dziś taki dzień histerii i płaczu, że spal raptem z 3h 😵💫nie pasuje mu nic, ani na rękach ani w łóżku, noszenie, tulenie, kupy były, nie ma prężenia 😵💫wszyscy mówią o przebodzcowaniu dzieci, a co z dorosłymi... dziś słyszę tylko płacz.
-
Nineq wrote:Moje dziecko ma dziś taki dzień histerii i płaczu, że spal raptem z 3h 😵💫nie pasuje mu nic, ani na rękach ani w łóżku, noszenie, tulenie, kupy były, nie ma prężenia 😵💫wszyscy mówią o przebodzcowaniu dzieci, a co z dorosłymi... dziś słyszę tylko płacz.
Może to przez te upały
u nas zrobiło się chłodniej i dopiero zasnął godzinę temu
-
Elza, bardzo Twój post do mnie przemawia, super ze udalo Ci sie tak sobie to poukładać ❤️ Ja tez stwierdziłam ze temat KP nie moze byc jedynym co mam w głowie i tak mnie rozwalać psychicznie, nie jestem gorsza matka czy nie mam mniej bliskości z dzieckiem bo podaję MM. Teraz widzę też ile kobiet boryka sie z różnymi problemami z karmieniem i to tez zmieniło mi postrzeganie tego tematu.
Dzisiejszy dzień u nas tez ciezki, ten upal daje się we znaki, mały się złości cały dzień, drzemki jedynie na mnie albo turbo krótkie, dalej mamy tez problemy z brzuszkiem więc wjechał espumisan. Jeden plus że mieliśmy wizytę położnej, złota kobieta, wszystko posprawdzała i u małego i u mnie i wyglądamy dobrze. Oby tak dalej 💪
Lauraa, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Nie mam pojęcia, siedzimy w domu, okna zamknięte, wentylator działa, nie jest źle. A on dostaje spazmów i co przyśnie to się rozbudza i od nowa.🥴Lauraa wrote:Może to przez te upały
u nas zrobiło się chłodniej i dopiero zasnął godzinę temu -
Elza najważniejsze, żebyś to Ty czuła się dobrze ze swoją decyzją, nic innego sie nie liczy. Nasze dzieci będą równie szczęśliwe na mm i na mleku z piersi, ale będą nieszczęśliwe, jeśli mama taka będzie 🙂 macierzyństwo i bycie rodzicem ogólnie to droga radości, sukcesów, ale i kompromisow oraz wyrzeczeń- wobec siebie samych, trzeba czasem zrezygnować z czegoś, co wydawało nam się jedyna słuszna droga przed pojawieniem się problemu. Ja np mówiłam, że dziecko z nami spać nie bedzie, kategorycznie - ze strachu, z troski, wielu powodów, a proszę. Nie chce spac w dostawce, chce być blisko. I ja też tego chce i trudno 🙂 nie okazałam się zbyt stanowczo, ale mi z tym dobrze.
Swoją drogą, Witek ladnie przybiera, 3780g dziś, z pepkiem ok - powinien odpasc lada dzień. Zapisałam go na usg bioderek. Osteopatka nie stwierdziła wzmozonego napięcia, ale poćwiczyć trzeba 🙂 czyli jest ok. Jutro doradczyni laktacyjna i zobaczymy co z moim kp dalej.
Anuncja jak tam samopoczucie? 😁✊️Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 19:18
Werzol, Elza1234, ezra lubią tę wiadomość
-
Elza nie wiem co Ty za materiały na temat kp czytałaś ale to u mało kogo jest piękne i bezproblemowe. Z resztą np ja zawsze powtarzałam,że z tym kp u mnie to jak pójście na wojnę. Tutaj na forum to chyba nie znalazła się taka ,która by to przedstawiała jak coś eterycznego.
Chcesz dawać mm to dawaj. Ja osobiście nie widzę różnicy między dziećmi kp a mm. Ta cała gadka o super właściwościach mleka kobiety to może ma sens ale jeśli chodzi o siarę . Pozniej chorują według własnych skłonności a nie tego co jadły. A bliskość?.Ja kp traktuje spożywczo. Przytulać się można cała resztę dnia,jak je pierś to tak samo jak trzymam jak przy karmieniu butelką,flaszki nie podaje jej z procy😅
Jesteś pewna,ze nie chcesz karmić piersią i wiesz, że doszłaś pod ścianę to to pierdziel i karm jak uważasz. Ty sie znasz najlepiej i wiesz ile prób i co jesteś w stanie znieść, żeby wiedzieć że próbowałaś i nie wyszło. Jest tyle innych problemów w życiu że nie ma tego kp co wałkować i się biczować.
Wróżka Cycuszka to szmata,nie wierz w bajki🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 19:19
Lauraa, KarolaKinga, Elza1234, kasssia, xSmerfetkax, Kkk77, Anabbit, Biedronka@, Alex_92, ezra lubią tę wiadomość
-
KarolaKinga wrote:Elza, bardzo Twój post do mnie przemawia, super ze udalo Ci sie tak sobie to poukładać ❤️ Ja tez stwierdziłam ze temat KP nie moze byc jedynym co mam w głowie i tak mnie rozwalać psychicznie, nie jestem gorsza matka czy nie mam mniej bliskości z dzieckiem bo podaję MM. Teraz widzę też ile kobiet boryka sie z różnymi problemami z karmieniem i to tez zmieniło mi postrzeganie tego tematu.
Dzisiejszy dzień u nas tez ciezki, ten upal daje się we znaki, mały się złości cały dzień, drzemki jedynie na mnie albo turbo krótkie, dalej mamy tez problemy z brzuszkiem więc wjechał espumisan. Jeden plus że mieliśmy wizytę położnej, złota kobieta, wszystko posprawdzała i u małego i u mnie i wyglądamy dobrze. Oby tak dalej 💪
Też zaczęłam o tym rozmawiać z kobietami z mojego otoczenia i zaskoczyło mnie że mama i teściowa też bardzo szybko na mm przeszły. Te 30 lat do tyłu to już w ogóle myślałam że był mocny laktoterror 🫣
KarolaKinga lubi tę wiadomość
-
Gusia_ wrote:Ale zastanówcie się czy będąc dzidziusiem i dostając butelkę z której bardzo łatwo się je byście potem chciały pracować bardziej i nie traktowały piersi jak smoczka
bo ja te dzieci wasze totalnie rozumiem
Ja jestem tego w pełni świadoma. Ale nie moge jej nie podać butelki bo zagłodze dzieciaka. Nawet cdl dzisiaj mi to tłumaczyła,że nie moge póki co rezygnować z butelki.
Elza bardzo fajnie sobie to poukładałaś,cieszę sie że znalazłaś rozwiązanie dla siebie. -
Wbije się na chwilę z przyziemnym tematem bo chciałabym się poczuć jakoś ładniej bo chodzę ciągle w staniku i spodenkach od piżamy. Może polecacie jakieś sukienki letnie na co dzień, najlepiej jakieś rozpinane. Zamówiłam w ciemno kilka z hm ale niewypał
I kiedyś coś pisałyście o jakichś sandałach brzydkich ale mega wygodnych chyba że coś pomieszałam 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 19:35
-
Miałam to samo! Myslalam ze za dawnych czasów to juz w ogole nie do pomyślenia bylo zeby nie karmić piersią a tu zonk, moja mama mnie dokarmiała i to łyżeczką bo byłam tak leniwa ze w pewnym momencie nawet butli nie chciałam 🤣 teściowa tez synów swoich na butlach hodowała i żyją po dzis dzien mają sie świetnie. Więc akurat z ich strony nie mam presji, wręcz sa zaskoczone ze nie porzuciłam piersi całkiem 💁♀️Lauraa wrote:Też zaczęłam o tym rozmawiać z kobietami z mojego otoczenia i zaskoczyło mnie że mama i teściowa też bardzo szybko na mm przeszły. Te 30 lat do tyłu to już w ogóle myślałam że był mocny laktoterror 🫣
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Właśnie mam wrażenie, że tak w latach 90 to jeszcze więcej mm niż teraz dawali, co kogoś nie spytam to tak mówi. Mnie to się nie chce bawić z tymi butelkami dlatego kp, ale nie żeby to był jakiś eteryczny akt, raczej właśnie bolesny xD
KarolaKinga, Lauraa, asiun lubią tę wiadomość
-
O, przycupnę bo ja też trochę się czuję Fujka fuj i potrzebuję czegoś ładnego!Lauraa wrote:Wbije się na chwilę z przyziemnym tematem bo chciałabym się poczuć jakoś ładniej bo chodzę ciągle w staniku i spodenkach od piżamy. Może polecacie jakieś sukienki letnie na co dzień, najlepiej jakieś rozpinane. Zamówiłam w ciemno kilka z hm ale niewypał
I kiedyś coś pisałyście o jakichś sandałach brzydkich ale mega wygodnych chyba że coś pomieszałam 🤣
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Lauraa wrote:Wbije się na chwilę z przyziemnym tematem bo chciałabym się poczuć jakoś ładniej bo chodzę ciągle w staniku i spodenkach od piżamy. Może polecacie jakieś sukienki letnie na co dzień, najlepiej jakieś rozpinane. Zamówiłam w ciemno kilka z hm ale niewypał
I kiedyś coś pisałyście o jakichś sandałach brzydkich ale mega wygodnych chyba że coś pomieszałam 🤣
Ja upolowałam na vinted z happymum jeszcze w ciąży na jakąś uroczystość rodzinna + później w niej byłam na weselu, możesz sobie obejrzeć, całkiem ładne, tylko drogie, dlatego polecam upolować na vinted właśnie.
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Ja się obkupiłam w sukienki z guzikami teraz na wyprzedaży w Zarze. Polecam też nosić szorty i top na ramiączka elastyczne, które można łatwo zsunąć do karmienia. Kiedyś też miałam problem co nosić, a teraz koszulę, kiecki kopertowe itd to pół mojej szafy 🫣 jesienią i zimą wgle jest łatwo bo jest mnóstwo pięknych koszul. Ale prawda jest taka, że już karmiłam nawet i w golfach 🫣
Lauraa, Anuncja lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny a ja mam jeszcze pytanie odnośnie tego odciągniętego mleka. Teraz udało mi sie wydoić (🤣) 100ml z obu piersi, zamroziłam to. Ale powiedzcie mi jak to sie teraz rozmnaża, tzn. - gdyby np mąż za tydzień potrzebował to wiadomo rozmrażamy cała torebkę 100ml i ile powinniśmy podać Małemu? Bo z piersi to nie wiem ile on fizycznie zjada, więc skąd wiedzieć ile podać? A dwa, co zresztą jeśli dajmy na to zje 50ml? Może stać w temp pokojowej te 4 godziny i należy podać wtedy resztę w przeciągu tego czasu?
Sorry ale dla mnie czarna magia to jest 🙈2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Revolutionary ja rozmrażam w podgrzewaczu do mleka, potem przelewam do butelki i trzymam w podgrzewaczu w butelce te 2-3h. Jak nie wypije wszystkiego z porcji (mrożę teraz po ok 120 ml) to wlewałam do kąpania wieczorem
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Nineq wrote:Moje dziecko ma dziś taki dzień histerii i płaczu, że spal raptem z 3h 😵💫nie pasuje mu nic, ani na rękach ani w łóżku, noszenie, tulenie, kupy były, nie ma prężenia 😵💫wszyscy mówią o przebodzcowaniu dzieci, a co z dorosłymi... dziś słyszę tylko płacz.
U nas to samo. Nawet gorzej bo spał...godzinę w wozku. Tak to może po 20min kilka razy bujany:/ chyba że lacznie 3h to wątpię żeby się nazbierało. Teraz spi od 19. A zazwyczaj od 20.30/21. Jsk burza przeszła.
Nineq lubi tę wiadomość












