CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
A, Nineq o tym przebodzcowaniu matek - jak od kilku lat idę się kąpać muszę wyłączyć suszarkę w łazience bębnową bo jej szum mnie doprowadza wieczorem do szału, więc… ja to mam na codzień od kilku lat 🫣🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 19:58
Nineq lubi tę wiadomość
-
U nas też dzisiaj jakoś mało kup, a dużo siuśków. Zwalam to na upał. Z rana zaliczyliśmy spacer z tatą i psem bo mąż już jutro wraca do pracy. Poniekąd się cieszę że w piątek bo później mamy weekend 😅 chociaż też intensywny bo wchodzimy pierwszy raz do mieszkania i mąż później leci na dodatkową robotę, więc spędzamy dzień z babcią żeby nie siedzieć we dwie w domu. No i babcie też bierzemy na oglądanie mieszkania żeby spacerowała z wózkiem jak my wejdziemy na budowę
Sprawdzone rzeczy z wyprawki to na pewno koszule do karmienia. Dwie sztuki z doctor nap, bambus i muślin i nawet nie czułam że się pocę w pierwszych dniach po porodzie, plus jakoś mi milej założyć coś ładnego jak już dotrę pod prysznic 😅 fotel uszak ekstra ale mamy go już 5 lat i dopiero teraz doczekał się mocnej eksploatacji
Monitor oddechu nanny też się sprawdza, wył nam tylko testowo. Angelcare to złoto, mamy straszny ukrop w domu więc byłby niezły smród. Śpiworki z colorstories też przypasowały młodej ale chwilowo jest na nie za ciepło. Pieluszki flanelowe też były niezłe na te cieplejsze dni, teraz przykrywamy tylko tetrą. Z pieluch testowaliśmy na razie tylko pampersa i bambiboo w szpitalu. Dzisiaj kupiłam dade pure care, ktoś używał?
Za to na razie jakoś nie przestawiłam się na używanie poduszki do karmienia, dla mnie to więcej zachodu żeby ją założyć i ułożyć dziecko niż to warte. Magiczną butelkę wyciągnęłam dopiero dzisiaj, będę kombinować żeby coś jednak ściągać tego mleka, najwyżej w ruch pójdzie laktator ale na razie nie mamy takiej potrzeby.
Od męża z pracy dostaliśmy nosidło boba bliss, też dopiero dzisiaj się do niego przymierzyłam, więc zobaczymy czy się sprawdzi -
Powiem wam że to kp to dla mnie też mega ciężkie jest. Ciągle problem. Co robić jak młody mi napompuje cycki w dzien czy wieczorem a potem nie chce albo zje z jednej a ja cierpię? Doradzicie?
córka tak nie robiła...On potrafi np jesc co godz i nie spać cały dzień albo odwrotnie po 4h on jeszxze spi a ja mam kamienie. I nie idzie go dobudzić na karmienie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 20:03
-
xSmerfetkax wrote:U mnie problem jest taki że mały na piersi szybko zasypia i na skutek tego się ni najada. A w kpi męczy mnie odciąganie co 3h, bo mam wyjęte pół godziny z życia i ani nic zrobić w domu ani przy małym. Najgorzej jak jestem sama w domu…. Jednocześnie boję się tego mm. Dziewczyny karmiące mm mogę zapytać jak u was do tego doszło? 🫣
U mnie mały nie umiał ssać piersi, mam płaskie brodawki i to pewnie dlatego. W szpitalu jak przychodziły CDL to oczywiście wszystko ładnie pięknie, a jak miałam sama go przystawić to nawet jak na chwilę złapał pierś to possał kilka sekund i puszczał krzycząc i prężąc się. W szpitalu dużo zjechał z wagi i dałam mu mm żeby szybko wyjść do domu. W domu próbowałam dalej przystawiać i jednocześnie dawaliśmy mm żeby nie spadał z wagi bo i tak urodził się malutki. Koniec końców nie miałam siły walczyć o kp, bo znam swoją psychikę i wiem, że narobiłabym sobie więcej szkody niż pożytku. W czasie połogu, gdzie hormony mną rządziły to nie mogłam się z tym pogodzić i przeżywałam to bardzo. Teraz jak juz trochę czasu minęło i mogę spojrzeć na to już bardziej na chłodno to wiem, że najważniejsze jest, że moje dziecko pięknie przybiera na wadze i ja jestem też wyluzowana i nie ma znaczenia jak go karmię. Ale cieszę się, że dostał siarę i trochę mojego mleka chociaż na początku, zawsze to coś.
xSmerfetkax, KarolaKinga lubią tę wiadomość
-
Dzięki dziewczyny za wasze historie i przemyślenia 💗 zdecydowanie u mnie hormony szaleją i miotam się strasznie czy walczyć nadal o tą laktację czy jednak przejść na mm. U mnie mama i teściowa też karmiły mm więc nie ma presji z ich strony, ja sama sobie ją wywieram 🫣 chyba nie ma co sobie dużo wrzucać na głowę, czasami lepiej odpuścić, a być szczęśliwym
moana1, Lauraa, Revolutionary , Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Werzol wrote:U nas też dzisiaj jakoś mało kup, a dużo siuśków. Zwalam to na upał. Z rana zaliczyliśmy spacer z tatą i psem bo mąż już jutro wraca do pracy. Poniekąd się cieszę że w piątek bo później mamy weekend 😅 chociaż też intensywny bo wchodzimy pierwszy raz do mieszkania i mąż później leci na dodatkową robotę, więc spędzamy dzień z babcią żeby nie siedzieć we dwie w domu. No i babcie też bierzemy na oglądanie mieszkania żeby spacerowała z wózkiem jak my wejdziemy na budowę
Sprawdzone rzeczy z wyprawki to na pewno koszule do karmienia. Dwie sztuki z doctor nap, bambus i muślin i nawet nie czułam że się pocę w pierwszych dniach po porodzie, plus jakoś mi milej założyć coś ładnego jak już dotrę pod prysznic 😅 fotel uszak ekstra ale mamy go już 5 lat i dopiero teraz doczekał się mocnej eksploatacji
Monitor oddechu nanny też się sprawdza, wył nam tylko testowo. Angelcare to złoto, mamy straszny ukrop w domu więc byłby niezły smród. Śpiworki z colorstories też przypasowały młodej ale chwilowo jest na nie za ciepło. Pieluszki flanelowe też były niezłe na te cieplejsze dni, teraz przykrywamy tylko tetrą. Z pieluch testowaliśmy na razie tylko pampersa i bambiboo w szpitalu. Dzisiaj kupiłam dade pure care, ktoś używał?
Za to na razie jakoś nie przestawiłam się na używanie poduszki do karmienia, dla mnie to więcej zachodu żeby ją założyć i ułożyć dziecko niż to warte. Magiczną butelkę wyciągnęłam dopiero dzisiaj, będę kombinować żeby coś jednak ściągać tego mleka, najwyżej w ruch pójdzie laktator ale na razie nie mamy takiej potrzeby.
Od męża z pracy dostaliśmy nosidło boba bliss, też dopiero dzisiaj się do niego przymierzyłam, więc zobaczymy czy się sprawdzi
Nam dada pure care pasuje. Za to te bambiboo to dla mnie porażka. I lupilu też porażka. Lupilu już przy córce nie pasowały nam ale dostaliśmy za darmo więc używamy bo szkoda wyrzucać. Huggies super. Ja jestem fanką magicznej bo łatwo umyć i nie trzeba ustrojstwa rozkładać no i nie napompowuje laktacji. Ale nie każda sciaga z magicznej ponoć. U mnie na luzie ok 50-70ml mam z magicznej ale odłączam ja w połowie karmienia bo robi się ciężka:)
Też używam magicznej jak mam przepełnione piersi bo np zaspalam i młody ma problem złapać. To ładnie odciąga mi te 20ml i lepiej mu chwytacWiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 20:44
Werzol lubi tę wiadomość
-
Nineq wrote:Nie mam pojęcia, siedzimy w domu, okna zamknięte, wentylator działa, nie jest źle. A on dostaje spazmów i co przyśnie to się rozbudza i od nowa.🥴
Dokładnie to samo mieliśmy cały dzień, Młody zasnął dopiero po jedzeniu o 18 i póki co dalej śpi, ale przez cały dzień to chyba sam nie wiedział czego chce 😏 -
Zgadali sie?Kkk77 wrote:Dokładnie to samo mieliśmy cały dzień, Młody zasnął dopiero po jedzeniu o 18 i póki co dalej śpi, ale przez cały dzień to chyba sam nie wiedział czego chce 😏
U nas po 19 po kąpieli i jedzeniu padł. Aż się boję jutra. -
.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
xSmerfetkax wrote:Cel co tam u was? 😊
Staram się napisać ale mam bloka xd chyba jak pisze sobie gdzieś i chce potem tu dać to się pojawią blok
Trzymali nas tylko dzień dłużej. Było 3060g, wypuścili kolejnego czyli wczoraj z 3150 a dziś na wizycie 3280. Położna w szoku, że takie roznice.
Powiem tak wizyta super. Tak myślę że w szpitalu tyle nerwów, a w domu jest naprawdę fajnie. I jest kontakt na Whatapp z położną, odpisuje raz dwa. Super! Dobrze być w domu! Psychika +100
Karmimy dziś tylko KP plus drenikiem leci moje odciągnięte mleko. Genialna metoda jak dla mnie.
Kupiliśmy smoczek xs z lasinoh plus ich butelkę za poradą położnej właśnie. Mam nadzieję, że uda się z tym kp.
Ej ktoś jeszcze patrzy do lustra i przypominając swoje dziecko jakoś się sobie bardziej podoba? Nie umiem wytłumaczyć tego zjawiska. Jakbym kogoś innego tam widziała.
Ja to w ogóle nie ogarniam, że się udało, jest z nami, mamy Bobasa, jakby kosmici przyjechali byłoby to bardziej realne. Takie niedowierzanie. Dużo wdzięczności. Plus mój wspaniały Mąż, który był obok i się niesamowicie odnajduje w roli Taty.Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 21:15
Anuncja, Blackapple, Lauraa, Werzol, xSmerfetkax, Revolutionary , KarolaKinga, amoze, Flubbershy, Margareetka, Alex_92, sofiz, ezra lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nosa wrote:
Anuncja jak tam samopoczucie? 😁✊️
Dzięki, że pytasz
założyli mi balonik godzinę temu, no i przyzwyczajam się do tego ustrojstwa 
Elza, jak dobrze Cię czytać taką wracającą do siebie
Elza1234, kasssia, KarolaKinga, amoze, Margareetka lubią tę wiadomość
-
.
Weronka to optipro było w szpitalu I my też je mamy w domu. Wydaje się ok, a problemy po nim z ulewaniem to te niessczesne smoczki. Fajna miarka, w razie czego się zaopatrzymy.
Margaretka, u mnie 24 i 21 były za duże. A teraz 24 jest idealny. Więc ciekawie się to zmieniło. Powodzenia w kp też Tobie! Ja mam dezodorant z Weledy, naturalny i psikne trochę. Tych sztucznych ogółem nie warto używać
Karola, mi pomogła położna bo metoda z drenikiem sprawia, że jednocześnie dziecko ssie jak i leci określoną ilość ml żeby się upewnić że się najada i jest to moje mleko. Plus ogólne przypomnienie pielęgnacji było też spoko.
Anuncja, mocne kciuki! U mnie nie było łatwo, ale dałam radę więc Ty też na pewno dasz nawet jakby miało być niełatwo. Są różne metody sposoby i uśmierzanie bólu
Fajnie, że nie miałaś przygód z balonemWiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2025, 21:22
Anuncja lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel95 wrote:Staram się napisać ale mam bloka xd chyba jak pisze sobie gdzieś i chce potem tu dać to się pojawią blok
Trzymali nas tylko dzień dłużej. Było 3060g, wypuścili kolejnego czyli wczoraj z 3150 a dziś na wizycie 3280. Położna w szoku, że takie roznice.
Powiem tak wizyta super. Tak myślę że w szpitalu tyle nerwów, a w domu jest naprawdę fajnie. I jest kontakt na Whatapp z położną, odpisuje raz dwa. Super! Dobrze być w domu! Psychika +100
Karmimy dziś tylko KP plus drenikiem leci moje odciągnięte mleko. Genialna metoda jak dla mnie.
Kupiliśmy smoczek xs z lasinoh plus ich butelkę za poradą położnej właśnie. Mam nadzieję, że uda się z tym kp.
Ej ktoś jeszcze patrzy do lustra i przypominając swoje dziecko jakoś się sobie bardziej podoba? Nie umiem wytłumaczyć tego zjawiska. Jakbym kogoś innego tam widziała.
Ja to w ogóle nie ogarniam, że się udało, jest z nami, mamy Bobasa, jakby kosmici przyjechali byłoby to bardziej realne. Takie niedowierzanie. Dużo wdzięczności. Plus mój wspaniały Mąż, który był obok i się niesamowicie odnajduje w roli Taty.
Super, że piszesz, właśnie się zastanawiałam co u Was od rana, nawet do męża mówiłam, ale nie chcialsm dopytywać, bo myślałam, że jesteś zajęta.
A masz położna Panią Jolantę czy jednak nie? Bo my mamy Panią Marię i ciekawa historia jest taka, że ona odbierała poród i ja nawet nie wiem z czego ta rozmowa wyniknela, bo za dużo emocji wtedy było, ale się pytała skąd mamy będziemy mieć położna srodowiskową i się okazało, że ona pracuje w Wizjomedzie i powiedziała, że sobie nas weźmie, jak się uda
-
Z rzeczy które u nas się sprawdziły:
- może nie rzecz, ale MĄŻ. Od powrotu do domu nie zrobiłam sobie ani razu nawet kanapki 😂 gotuje mi wszystkie posiłki, a na początku to mnie nawet karmił jak jeszcze nie ogarniałam karmienia małej i wisiała mi ciągle na obu rękach 😂
- magiczną butelka na pewno. Zakładam na 2-3 karmienia w ciągu doby i uzbieram na luzie porcję mleka dla małej na czarna godzinę
- ubrania z NEXT - mała w nich wyglada chyba najlepiej, jakies takie dobrze dopasowane są
- rożek - nasz bobas lubi być otulony, więc ona nawet w te upały śpi w nocy w różku (baaardzo lekko owinięta plus nogi odkryte)
- skarpetki - serio to dziecko kocha być w skarpetach 😂
- butelka avent - użyta dosłownie 3 razy, ale mała na luzie sobie z nią radzi
- pieluchy muslinowe - kupiłam sporo, ale wydaje mi się że i tak nie wystarczająco 😂
- podpaski z canpola ale takie już typowo podpaskowe, nie te wielkie szpitalne - z tym że ja mam skąpe krwawienie od początku
- poduszka poofi do karmienia - używam tylko na jedną pierś, bo przez dziwna budowę sutka mogę karmić tylko spod pachy z lewego cycka - trochę mi zajęło zanim to ogarnęłam i męczyłam biednego suta pozycja klasyczna
- dostawka z Lionelo - jeździ po całej chacie z nami
- kosz na pieluchy - niby mogłabym chodzić z pampersami do kuchni, ale po co, skoro mogę mieć kosz przy przewijaku
- kompresy multi mam - ratowały moje sutki w pierwszym tygodniu. Wspaniale ukojenie bo kilkudziesięciu minutach karmienia
Neutralne/ niewypały
- pianka ginexid - neutralna - mnie w ogóle nic nie bolało po porodzie, zero dyskomfortu, nie widziałam sensu używania
- baby snuza - nie wiem, wciąż nie rozpakowałam i zastanawiam się czy nie odsprzedać jako nowy produkt
- podkłady bella - Jezu ale ja się czułam w tym jak w pampersie. Zsuwało mi się to w tych majtkach, ogólnie nie dla mnie
- pajace ze stopkami - młoda ma długie nogi i mam wrażenie że w żadnym nie może wyprostować nóg (a rozmiar większy jest tak wielki, że się topi w nich) , lepiej nam się sprawdziły te bez stopek + skarpetki
I w sumie chyba to tyle. Wózek, fotelik spoko, ale nie mam porównania do innych 🤷♀️
-
Dzięki!Anuncja wrote:Dzięki, że pytasz
założyli mi balonik godzinę temu, no i przyzwyczajam się do tego ustrojstwa 
Elza, jak dobrze Cię czytać taką wracającą do siebie
Trzymam mocno kciuki, żebyś jak najszybciej tuliła swojego malucha
Anuncja lubi tę wiadomość
-
A jest jakiś sposób na zastój z góry, nad brodawką? Bo rozumiem, że jak zastój jest z dołu to najlepsza pozycja do karmienia jest z pod pachy żeby to ściągnęła? Męczy mnie to już.09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
A czy któraś z Was zaczęła już miesiączkować? Właśnie zaczęłam się zastanawiać czy mi się okres nie zaczął 😏 miałam już żółtawy i ze dwa dni przeźroczysty śluz, a teraz wieczorem żywo czerwone krwawienie i takie lekkie ciągnięcie jak na miesiączkę... I właściwie to nie wiem czy to jeszcze krwawienie, bo obkurcza się macica, czy jednak mój organizm po 4 tygodniach brz jednego dnia zrobił mi psikusa i wrócił do ustawień fabrycznych :pAniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025
__________
02.11. FET - 2AA 🍍🍟🍀 -
Siemka dziewczyny
Ja jeszcze wtrącę się apropos KP.
Ja wam powiem, że u mnie to samo przyszło, nie musiałam jakos specjalnie walczyć, poza początkowym sumiennym ściąganiu laktatorem co 3h dopóki moje dzieci mogły ssać, potem samo się działo.
Dlaczego to pisze? Bo też większość z was donosiła ciążę do terminu i też nie wymagało to od was żadnego wysiłku, po prostu miałyście farta, tak jak ja z KP. I ja też czuję trochę, że nie dowiozłam i zazdroszczę wam i musze z tym uczuciem żyć jakoś. Myślę, że lepiej dać sobie czas na powkurzanie, że świat jest niesprawiedliwy, bo tak niestety czasami jest, tu da, tam zabierze.
My OK po szczepieniach Prevenar20. Następne będą meningokoki, oba naraz. Natomiast mała przymasowała ponad 300g przez 8 dni. Znów chyba szykuje mi się bobas sumo 😅
Elza1234 lubi tę wiadomość
















