CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza1234 wrote:Ej a wy tą butelkę używacie bo wam się leje z tej drugiej piersi tak?
Bo mnie wg samo nic nie cieknie. Ani tak po porostu ani przy karmieniu. Mam ten kolektor cały ale stoi nieużywany. Zastanawiam się czy przyssać i zobaczyć czy to podciśnienie coś pociągnie
Ja dziś rano pierwszy raz użyłam tej magicznej butelki. Mimo że też mi samo nie leci i udało mi się zebrać 20ml, to wciąż więcej niż laktatorem 🫣 a jeszcze trochę mi pociekło dołem, bo tak na pół leżąco się karmiliśmy. Serio byłam w szoku, że tyle się odciągnęło z niczego
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Szarotka, ja dzisiaj odebrałam magiczną butelkę z paczkomatu i właśnie pierwszy raz testowałam. Mi akurat leje się pokarm w trakcie karmienia i zalewa mi stanik, więc zawsze zakładałam muszle laktacyjne i z tego robiłam mrożone zapasy. Teraz widzę że w buteleczce chyba zebrało się trochę więcej niż normalnie w muszkach. Jedyne co, to mi z nią niewygodnie, bo zajmuje więcej miejsca niż muszla 😅 Ale i tak raczej na pewno się na nią przerzucę, bo więcej uzbieram
-
Z tym dokarmianiem to jest standard w szpitalach i straszenie bo nie wyjdziecie jak będzie spadać z wagi.
My od 5 doby na samej piersi. Może i mogłoby być szybciej ale terror wagowy oczywiście.09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
Ja jestem zdania, że trzeba słuchać siebie i czasami polecieć po prostu metodą prób i błędów, a nie słuchać tylko położnych. Każde dziecko to żywy organizm i każde jest inne i to nieważne czy karmimy piersią, czy mm.
Położne kazały podawać mi małemu probiotyk, codziennie. Po jednym miał zatwardzenie, po innym niby nie, ale mamy z mężem wrażenie, że problem z gazami nasilił się od czasu jak go wprowadziliśmy. Decyzja, że odstawiamy i zobaczymy… Mleko, które dajemy zawiera probiotyki, więc może za dużo tego…
Od wczoraj wprowadziłam espumisan, bo Julek mi się już zanosił płaczem i szły bąki, nie dospał do końca po żadnym karmieniu, więc no dziecku trzeba pomóc, po kropelkach śpi po każdym karmieniu a bąki idą podczas snu, bez płaczu, więc jest lepiej, ale będę schodziła z ilości kropelek i zobaczymy, czy problemem nie był faktycznie ten probiotyk. Położnej nawet nie będę się tłumaczyć, że odstawiłam jeśli to się okaże problemem.
Kombinujcie dziewczyny i słuchajcie przede wszystkim siebie, jeżeli jakaś złota rada, czy zalecenie wydaje wam się bzdurne i nierozsądne to nie idźcie w to po prostu.
Zabieranie mi płaczącego Julka w szpitalu i uspokajanie go glukozą pokazało mi, że położne nie zawsze robią/każą robić to co słuszne.
KarolaKinga, Werzol, Alex_92, ezra lubią tę wiadomość
👩🏻 29 | 👨🏻 30
_______________________________________
➡️ Starania o pierwszą ciążę od 09/2021
❌Niedoczynność tarczycy
❌ Gruczolak przysadki mózgu, hiperprolaktynemia
_______________________________________
📆 01/2023 ➡️ Start leczenia w klinice
📆 03/2023 ➡️ Niedrożność prawego jajowodu ❌
📆 08/2023 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 8 tc 💔
📆 12/2023 ➡️ Laparoskopia, udrożnienie jajowodu ✅
📆 04/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 6 tc 💔
📆 05/2024 ➡️ Ciąża biochemiczna 💔
📆 07/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 7 tc 💔
📆 10/2024 ➡️ Dwie kreseczki (10.10)… 🤞🏻
📆 10/2024 ➡️ Konsultacja u doktora P. Mamy nadzieję 🩷💙🩷
📆 01/2025 ➡️ 164 g zdrowego chłopca, zostań 🥹 💙💙💙
2025 r. będzie Nasz. 💙

-
awokado 🥑 wrote:Szarotka, ja dzisiaj odebrałam magiczną butelkę z paczkomatu i właśnie pierwszy raz testowałam. Mi akurat leje się pokarm w trakcie karmienia i zalewa mi stanik, więc zawsze zakładałam muszle laktacyjne i z tego robiłam mrożone zapasy. Teraz widzę że w buteleczce chyba zebrało się trochę więcej niż normalnie w muszkach. Jedyne co, to mi z nią niewygodnie, bo zajmuje więcej miejsca niż muszla 😅 Ale i tak raczej na pewno się na nią przerzucę, bo więcej uzbieram
No ja właśnie też mam zalane wkładki, biustonosz, w nocy to w ogóle wszystko, muszle fajnie rozwiązały ten problem. Odstawiam laktator, więc chwilę będzie nadprodukcja 😅 Ta butelka brzmi dobrze, chyba też spróbuję
-
To wypróbujęMargareetka wrote:Ja dziś rano pierwszy raz użyłam tej magicznej butelki. Mimo że też mi samo nie leci i udało mi się zebrać 20ml, to wciąż więcej niż laktatorem 🫣 a jeszcze trochę mi pociekło dołem, bo tak na pół leżąco się karmiliśmy. Serio byłam w szoku, że tyle się odciągnęło z niczego

Jezu pierwszy raz od paru miesięcy posprzątałam sobie sama po swojemu łazienkę 🙈🙈 żaden brzuch, plecy ani pessar mi nie przeszkadzały 🤣
Wg dobrze ze moje dziecko nie ruszają hałasy, bo w pon sąsiad z parteru z pionu postanowił zacząć remont kuchni z kuciem ścian do zera, a teraz wjechały przed blok kosiary wielkie i kosza trawę. I mnie już głowa pęka a ona ma kimandżo
Werzol, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:Ta glukoza to kolejny dupochron....
Ja się zastanawiam czy moja ma kolki czy dyschezje. Nie pomaga ani delicol ani espumisan. Może to nietolerancja...Nie wiem kurde. Brzuch ma jak skała. Już nie wiem co robić
U nas jak narazie coś pomogło - ale tak jak pisałam, odstawiłam nabiał i przeszłam na mleko bezlaktozowe i co 2 karmienie (ale nie przekraczając dawki dopuszczalnej w ciągu dnia) podaje ten sab simplex -
Myślałam, że opanowałam zakładanie pampersów. To mnie dziecko zaskoczyło i podczas karmienia po mocnym napięciu dostał on, ja i kanapa 🤡poszło bokiem, pampers ledwo draśnięty. Tak mnie to zaskoczyło, że nie wiedziałam co robić... 😂
Elza1234, przygodami66, Revolutionary , amoze, Werzol, Nosa, Alex_92, ezra lubią tę wiadomość
-
Wg mam pytanie do dziewczyn po SN - jak długo krwawiłyście? Widzę tendencję spadkową, bo już przeszłam na takie zwykłe podpaski, ale ciekawa jestem ile to potrwa jeszcze. Nadrabiam brak okresu przez 9 miesięcy 😅
Wg znalazłam winowajcę mojego bólu w kroczu (poza dzieckiem 🤣) - mam szew w takim miejscu gdzie już światło nie dochodzi i pętelkę i ona mi ociera przy dłuższym chodzeniu. Przypomniałam sobie wczoraj jak pisałyście o tej maści są C - z kwasem hialuronowym- więc kupiłam i zaczęłam to cięcie 3 razy dziennie smarować no i czuć pod palcem jakie to ostre. A przecież sobie nie wyrwę. Jak na złość ten nie chce wypaść 🙈 -
Mi kazali podejsc do ginekologa jakby właśnie ten szew gdzieś uwierał to oni go wyciagną. W zeszłym roku miałam też tak po usunięciu gruczolaka z cycka, szwy wystawały i delikatne pociągnięcie pomogło chociaż upociłam się ze stresu 😂😂😂Elza1234 wrote:Wg mam pytanie do dziewczyn po SN - jak długo krwawiłyście? Widzę tendencję spadkową, bo już przeszłam na takie zwykłe podpaski, ale ciekawa jestem ile to potrwa jeszcze. Nadrabiam brak okresu przez 9 miesięcy 😅
Wg znalazłam winowajcę mojego bólu w kroczu (poza dzieckiem 🤣) - mam szew w takim miejscu gdzie już światło nie dochodzi i pętelkę i ona mi ociera przy dłuższym chodzeniu. Przypomniałam sobie wczoraj jak pisałyście o tej maści są C - z kwasem hialuronowym- więc kupiłam i zaczęłam to cięcie 3 razy dziennie smarować no i czuć pod palcem jakie to ostre. A przecież sobie nie wyrwę. Jak na złość ten nie chce wypaść 🙈
Co do pytania, ja miałam 13 dni krwawienia, 6 dni plamienia, a potem niecały tydzień takiego śluzu zabarwionego.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Zapytam we wtorek położna, może ona mi pociągnie 🙈 bo trochę mi słabo na myśl o ciągnięciu tego, a zarazem jak chodzę to czuję taki ból jakby mnie ząb ćmił - co jest frustrująceNineq wrote:Mi kazali podejsc do ginekologa jakby właśnie ten szew gdzieś uwierał to oni go wyciagną. W zeszłym roku miałam też tak po usunięciu gruczolaka z cycka, szwy wystawały i delikatne pociągnięcie pomogło chociaż upociłam się ze stresu 😂😂😂
Co do pytania, ja miałam 13 dni krwawienia, 6 dni plamienia, a potem niecały tydzień takiego śluzu zabarwionego.
O to może u mnie też zbliża ku końcowi powoli.
Dzięki! -
Elza1234 wrote:Wg mam pytanie do dziewczyn po SN - jak długo krwawiłyście? Widzę tendencję spadkową, bo już przeszłam na takie zwykłe podpaski, ale ciekawa jestem ile to potrwa jeszcze. Nadrabiam brak okresu przez 9 miesięcy 😅
Wg znalazłam winowajcę mojego bólu w kroczu (poza dzieckiem 🤣) - mam szew w takim miejscu gdzie już światło nie dochodzi i pętelkę i ona mi ociera przy dłuższym chodzeniu. Przypomniałam sobie wczoraj jak pisałyście o tej maści są C - z kwasem hialuronowym- więc kupiłam i zaczęłam to cięcie 3 razy dziennie smarować no i czuć pod palcem jakie to ostre. A przecież sobie nie wyrwę. Jak na złość ten nie chce wypaść 🙈
A może położna może ci już ściągnąć? Mi ściągnęła 3 szwy po 10 dniach od porodu, pomimo tego że były rozpuszczalne. A co do krwawienia to ja już też jestem na zwykłych podpaskach, jednego dnia mniej, drugiego troszkę więcej, ale widzę że już się zmienia kolor tej krwi 😊 -
No właśnie będzie u mnie we wtorek to z nią porozmawiam. Ostatnio oglądała mi kroczę więc niech teraz obejrzy i mi pomoże.xSmerfetkax wrote:A może położna może ci już ściągnąć? Mi ściągnęła 3 szwy po 10 dniach od porodu, pomimo tego że były rozpuszczalne. A co do krwawienia to ja już też jestem na zwykłych podpaskach, jednego dnia mniej, drugiego troszkę więcej, ale widzę że już się zmienia kolor tej krwi 😊
-
Ja chyba też odstawię. W sumie jedyny nabiał jaki stosuje to mleko do kawyjowmat wrote:U nas jak narazie coś pomogło - ale tak jak pisałam, odstawiłam nabiał i przeszłam na mleko bezlaktozowe i co 2 karmienie (ale nie przekraczając dawki dopuszczalnej w ciągu dnia) podaje ten sab simplex
-
Kurczę dziewczyny współczuję wam tych wszystkich perypetii z karmieniem i odciąganiem..
u nas było ciężko pierwsze 5 dni, brodawki mnie zajebiście bolały, mała wisiała na mnie po 8-9 godzin dziennie. Zagryzałam zęby z bólu i oczywiście pkakakam mężowi, że dłużej tak nie pociągnę, że się nie nadaję. No ale przecierpiałam, jutro mina dwa tygodnie od porodu a my jesteśmy tylko na cycku. Mleko odciągam jeśli planuje wyjść sama z domu (byłam w tym tyg pierwszy raz na paznokciach, oczywiście się stresowałam, że stary sobie nie poradzi 😂 jakby wcale się nią nie zajmował na co dzień 😆).
Jedynie co, to kilka razy dziennie podepnę sobie magiczną butelkę. Rano przy karmieniu zbiera mi takie 40ml, więc dwa karmienia i mam w zasadzie porcję mleka na wyjście 😃 -
U mnie nadal jest jeden z dwóch szwów i zamierzam na kolejnej wizycie położna poprosić niech zobaczy i wyjmie, bo ostatnio jeden taki niedobitek miałam 6 tygodni aż się wkurzyłam i sama wyrwałam 🫣 ale czuję tylko przy myciu, nic mnie nie uwiera
A co do tych odchodów porodowych to mam takie lekkie plamienie raz jasne raz jeszcze lekko krwawe. U mnie trwało w poprzednich połogach 6-7 tygodni i teraz na wizytę u ginekologa umówiłam się na 7 tygodni od porodu to już może nie będzieWiadomość wyedytowana przez autora: 4 lipca 2025, 15:40
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
My dziś mieliśmy sesję noworodkową i powiem wam, że nie wiem co z tego będzie 😂 mała całe 1,5h oczy otwarte jak pięć złotych, ułożyć jej się nie dało, karmiłam podczas sesji ale nic nie szło, żeby zasnęła 🙄
Fotografka wyszła od nas, a Lila cyk, i do spania 😂także porobiliśmy kilka zdjęć telefonem skoro już się oboje ogarnęliśmy. Jeśli foty z sesji będą do dupy to chociaż pamiątka z telefonu będzie 😂 -
U mnie krwawienie na razie w kratkę. Już były dni, gdzie było turbo skąpe, a za chwilę powróciło jak bumerang z pełnym pakietem odchodów porodowych 😳

















