Nieudane in vitro? Przyjrzyj się
dotychczasowemu leczeniu i zaplanuj kolejne kroki.

Ferti Replan - kompleksowa analiza wcześniejszego leczenia in vitro pod opieką zespołu ekspertów w jednym miejscu.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Werzol Autorytet
    Postów: 737 645

    Wysłany: 26 lipca 2025, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CelinaJan wrote:
    Kobietki powiedzcie proszę, czy przed szczepieniem dawałyście zapobiegawczo paracetamol lub inne środki przeciwgorączkowe?

    Nam lekarka zaleciła danie i nie wiem czy dawać czy czekać czy wogóle dostanie gorączki i wtedy podać.

    Ja nie dawałam chociaż pediatra wspominała że możemy dać. Później też nie było potrzeby bo mała miała tylko stan podgorączkowy

    Szarotka, bardzo bardzo Wam współczuję, oby teraz było już tylko lepiej :-(

    Ja mam jakieś wewnętrzne obawy, żeby pozwolić młodej spać w nocy dopóki sama się nie wybudzi. Dzisiaj spała 5 godzin, ostatnio prawie 6 a to i tak dlatego że ustawiłam budzik. Z tym że jej organizm na czas snu totalnie się wycisza, pampers czysty, więc może po prostu potrzebuje takiej regeneracji

    age.png

    preg.png
  • Magdalenkaa Ekspertka
    Postów: 170 88

    Wysłany: 26 lipca 2025, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szarotka bardzo mi przykro z powodu wypadku, mam nadzieję że wyjdziecie do domu szybko i będzie to tylko już wspomnienie.

    Revolutionary Twoje opowieści bardzo przypominają mi początki pierwszego macierzyństwa, drugi syn jest inny zupełnie, nie ma płaczów, długiego bujania, refluksu. Ja Cię rozumiem i pocieszę, naprawdę to szybko minie. Wiem że jest bardzo ciężko, ale ani sie obejrzysz a dzidzia skończy 4 miesiące i zacznie być ciekawym świata niemowlaczkiem, problemy brzuszkowe odejdą. Znam łzy z bezsilności, wycieńczenia, ściskam Cię. Będzie niedługo dużo lepiej.

    Revolutionary lubi tę wiadomość

    insulinooporność, PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto? ,nieregularne cykle.
    walka z nadwagą!

    08.2024 początek starań o drugie maleństwo <3

    age.png
    preg.png
  • Magdalenkaa Ekspertka
    Postów: 170 88

    Wysłany: 26 lipca 2025, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Werzol ja już nauczona doświadczeniem nigdy bym nie budziła dziecka na jedzenie, jeśli już ma miesiąc i ładnie przybiera na wadze to tylko się cieszyć że śpi :)

    insulinooporność, PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto? ,nieregularne cykle.
    walka z nadwagą!

    08.2024 początek starań o drugie maleństwo <3

    age.png
    preg.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3842 4417

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja "uwielbiam" te komentarze "nie noś, bo przyzwyczaisz" i wszystkie treningu snu 😅 dziecko się przyzwyczaiło do noszenia i bujania przez 9 miesięcy mieszkania w brzuchu, dla niego to jest tak samo normalne jak oddychanie. Mój mąż akurat sam non stop robi z młodym drzemki kontaktowe, ale teściowa co do nas zagląda to zawsze "ojej, znowu na rękach", "tylko żeby się nie przyzwyczaił", "ale on dziwnie śpi powyginany". Jakby to było pierwsze dziecko to by mnie to ruszało, ale tylko się uśmiecham 😅. Przepraszam ale mogła się tak swoim synem zająć bo ma tak stopy powyginane że zajeżdża wszystkie podeszwy xD

    Nineq, Werzol, KarolaKinga, Revolutionary , Anabbit, Margareetka, Lauraa, Alex_92 lubią tę wiadomość

    age.png
  • Nineq Autorytet
    Postów: 3264 3402

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CelinaJan wrote:
    Kobietki powiedzcie proszę, czy przed szczepieniem dawałyście zapobiegawczo paracetamol lub inne środki przeciwgorączkowe?

    Nam lekarka zaleciła danie i nie wiem czy dawać czy czekać czy wogóle dostanie gorączki i wtedy podać.
    Nie. Dopiero jak młody dostał gorączki, szybko zadziałało + kąpiel.

    Właśnie dlatego od wczoraj praktycznie się nie odzywamy, bo mnie wkurzył tym gadaniem. Co prawda uśpił go dwa razy na rękach, bo inaczej młody płakał. W dzień usypia sam albo na macie albo w wózku, a jak wieczorem na rękach to problem. On i tak w nocy śpi w dostawce i jest odkładany po jedzeniu więc te kilka chwil na rękach nie zaszkodzą.
    W ogóle chyba zapowiada się na okres, bo strasznie humorzasta i płaczliwa jestem 🥴

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
  • Revolutionary Autorytet
    Postów: 2572 2497

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    Wiesz Natalia - nie do końca się z Tobą zgodzę.
    Obawiam się że Revolutionary jest tak zmęczona tym wszystkim, że jej jedynym wspomnieniem pierwszego miesiąca życia dziecka może być „pot i łzy i krzyk”
    Niestety nie każdy lubi być czyimś smoczkiem all day, więc to chyba zależy od człowieka też.
    Ale to moje zdanie :)

    Anegdotka z dziś (mój mąż tworzy mi materiał na stand up) - karmiłam młodą koło 1:30, nie budziłam męża
    Najpierw zerwał się umyć ręce bo mu się wydawało że młoda mu się na nie zrzygala. A potem ona mi się zakrztusiła i ja klepałam po plecach, a on śpiąc zaczął klepać mnie 🤡

    To prawda. Nawet z mężem stwierdziliśmy ze dla nas jak dotąd ten etap rodzicielstwa to nie jest żadne mile doświadczenie i będziemy mieć raczej znikomą ilość miłych wspomnień przez to. Zupełnie inaczej to sobie wyobrażaliśmy no.

    Taaak, przez sen to sie dobre rzeczy odstawia. Ja dzisiaj przebudziłam sie nad ranem przekonana że mlody leży na mnie i go karmie, a on był w dostawce i dawno smacznie spal 🙈

    Cel pytałaś o nocki. Są w większości w wiarę. Tzn on sie budzi co średnio 2 godziny, tylko ten pierwszy sen ma taki ok 3 godziny ostatnio. Zazwyczaj jest tak ze nakarmie go, przewinę I idzie spać, wiec juz przywykłam mimo ze sypiam po ok 4-5 godziny bo tyle sie schodzi ze wszystkim. :p no ale chociaż nie ma awantur i krzyków, zazwyczaj.

    Dzisiaj szok, bo pierwszy raz chyba od dwóch tygodni zasnął mi jeszcze o 7.30 i spal prawie do 9. Trochę sie jeszcze zdrzemnęłam i dalam radę umyć zęby i wyprostować włosy zanim wstał 🙈😄

    2cs 🤞

    17.10.2024 ⏸️🍀
    18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
    21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
    29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
    06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
    20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
    22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
    17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
    06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
    03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
    27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
    25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙

    👩 30🧑 34 🐶 4

    A journey of a thousand miles begins with a single step...

    age.png
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1968 1151

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szarotka współczuję, dziwne, że nie sprawdzili od razu wszystkiego, dobrze, że byliście czujni i pojechaliście drugi raz.

    Werzol ja to bym chciała, żeby moje dziecko pospało 5 godzin ciągiem w nocy, ale nie wiem czy się tego kiedykolwiek doczekam, na razie nasz rekord to zawrotne 3.5 godziny, a zazwyczaj wychodzi nam tylko jedna 3 godzinna przerwa w nocy a potem sobie wraca do swojego trybu jedzenia co 2, max 2.5 godziny 😅

    My nosimy nasze dziecko jak potrzebuje i też na nas czasem śpi, ale na noc sam w łóżeczku też umie zasnąć, więc chyba spoko.

    age.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem taką matką, że jak moje dziecko zasnęłoby bez piersi albo nie na rękach to byłoby mi go żal, że zasypia samo 🤣🤣🤣

    Anabbit lubi tę wiadomość

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Natalia1992 Autorytet
    Postów: 662 548

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    Wiesz Natalia - nie do końca się z Tobą zgodzę.
    Obawiam się że Revolutionary jest tak zmęczona tym wszystkim, że jej jedynym wspomnieniem pierwszego miesiąca życia dziecka może być „pot i łzy i krzyk”
    Niestety nie każdy lubi być czyimś smoczkiem all day, więc to chyba zależy od człowieka też.
    Ale to moje zdanie :)

    Anegdotka z dziś (mój mąż tworzy mi materiał na stand up) - karmiłam młodą koło 1:30, nie budziłam męża
    Najpierw zerwał się umyć ręce bo mu się wydawało że młoda mu się na nie zrzygala. A potem ona mi się zakrztusiła i ja klepałam po plecach, a on śpiąc zaczął klepać mnie 🤡

    Może źle się wyraziłam... Ja wiem, że to ciężki czas i wtedy też byłam zła i przerażona że tak to wygląda. Bardzo Ci współczuję Revolutionary i masz prawo mieć dosyc! Ale po latach już się jakoś tak nie pamięta tego miesiąca czy dwóch.

    To tam jak z porodem. Wielokrotnie słyszałam od kobiet po ciężkim porodzie że nigdy więcej dzieci. A potem po roku zapominały jak było ciezko i traumatycznie.

  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9875 8287

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja babcia a przez telefon mi gadała jak mała miała tydzień: ojej znowu na rękach? Przyzwyczaisz
    Też jej powiedziałam wtedy, że ona nie ogarnia że jest na święcie, nie zamierzam jej opuszczać i zostawiać samej sobie w tym płaczu tylko dlatego że to wymaga noszenia. 9 miesięcy ja nosiłam pod sercem i bujałam i zamierzam dalej

    Revolutionary , Anabbit, Margareetka, Alex_92 lubią tę wiadomość

    age.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nosa wrote:
    To super, że mąż jest przy Was i wspiera całym sobą ❤️ mój też, tylko w poniedziałek wraca do pracy. Zapłaczę się 🤣

    Cel pytałaś o czkawke - już nie tak często. Czkawka u nas jest z dwóch powodów- zimno lub siku 😆

    Tak długo był z tobą w domu ? Zazdro:)
    Mój się stara pomóc jak może no ale głównie jest ciężar na mnie zwłaszcza że mamy 2jke

  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 26 lipca 2025, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia_ wrote:
    Tanashi no ja chciałam to samo napisać, jak dziecko ciągle je to po prostu boli brzuch i wymioty z przejedzenia przecież… U nas nieraz też robi aferę bo niby chce mleko, ale jak to jest kompulsywne takie nerwowe ssanie to jednak wolę z nią tańczyć, śpiewać, wyprawiać cuda wianki niż dawać te mleko, bo prosta droga do jeszcze większej afery. Przecież nie da się ciągle jeść 🫣 ja sobie nawet nie umiem tego bólu brzucha wyobrazić jak to musi boleć

    Dlatego ja dopajam w upały. U nas często przez upały było wiszenie i wieczorem. Też daje mm z butli jak ryczy wieczorem. On nienawidzi mm tylko moja piers. Więc daje na smoczku dla noworodków possie 3min i się uspokoi a wyssie może 5ml...tak go oszukuje xd

  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 26 lipca 2025, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Możecie mnie zjeść ale ja ,mając krzyczące i wymagające dziecko zaczęłabym od siebie. To jest maluch i to my się mamy nim zajmować. Jak mu źle to trzeba robić wszystko, żeby mu było lepiej. Nawet jeśli ma ciumkac pierś cały dzień ale być na rękach. To nasze maluchy,to my je tu sprowadziliśmy i trzeba się nimi zająć tak jak tego wymagają. Trzeba zmienić podejście i trochę sobie w głowie poprzestawiać. Jakieś takie smutki i nerwy są zdrowe ale przez chwilę a nie dzień w dzień. To tylko niemowlaki,za chwilę podrosną i będą zupełnie inne.

    Szarotka to super ,że się udało bez usypiania. Jak znosicie.to psychicznie? A zwłaszcza Twój mąż? To w sumie chyba za wcześnie na to ostatecznie uderzenie stresu

    event.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 26 lipca 2025, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola Ty to często piszesz to co ja mam w głowie i chciałabym napisać, ale boję się zlinczowania 🫣

    Myślę, że mi jest łatwo w macierzyństwie nie dlatego, że moje dzieci wieczorami nie płaczą, ale dlatego że mam do tego akceptujące podejście i staram się wtedy je ukoić a nie jestem wściekła na cały świat. Tak samo z wychodzeniem. Mała nam płacze przy każdym wyjściu więc głównie siedzę z nią w domu i wychodzimy do gości jak musimy. Ale nie mam z tym problemu, bo wiem, że z miesiąc czy dwa będzie łatwiej i cieszę się tym czasem jak jestem z nią sama i mogę przytulać do woli. Czasem naprawdę warto popracować nad głową właśnie. I dzidziusie też stają się wtedy spokojniejsze.

    U nas przemeblowanie w komodzie, wyjmuje właśnie rzeczy 62 te mniejsze. Jak to zleciało 🫣

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lipca 2025, 11:17

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9875 8287

    Wysłany: 26 lipca 2025, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia_ wrote:
    Ja jestem taką matką, że jak moje dziecko zasnęłoby bez piersi albo nie na rękach to byłoby mi go żal, że zasypia samo 🤣🤣🤣
    Ostatnio tak miałam, że pierwsza drzemka była na spacerze w wózku, potem druga tak samo i trzecia musiała być na mnie bo mi smutno było że ona tak samotnie śpi 🤡

    Widać że każda z nas jest inna tutaj. Jedna ma większe , druga mniejsze pokłady cierpliwości, ale mimo wszystko fajnie że się można wygadać i poczuć że nie tylko mi jest z czymś ciężko

    Zgodzę się z Karola że też w głowie naszej dużo jest - ja to widziałam jak jeszcze próbowałam się zmusić do karmienia. Że ja wtedy nie miałam za grosz cierpliwości i byłam zapalona od rana do nocy
    Teraz jestem kompletnie inna, przez 85% dnia jestem cierpliwa, dopiero koło 21szej czuję się potrzebuje oddechu i wkracza maż
    I też ciągle sobie powtarzam - że to ja ja na tym świecie chciałam, ona akurat wyjątkowo się tu nie pchała 😅

    Ale Revolutionary całkowicie rozumiem że macie dość, słysząc ciągły krzyk którego nie da się ukoić czasem niczym. Nie dość że człowiek jest zmęczony i ma dość to ma poczucie że jest beznadziejnym rodzicem. Także tulę mocno i powiem ci to co sobie często śpiewam, nową piosenkę Podsiadło „to wszystko minie”
    Bo minie i życzę Wam żebyście jednak pamiętali więcej niż jego płacz.
    Choć ja jestem pewna że ja z moich dwóch pierwszych tygodni będę pamiętała tylko płacz, złość i rozłąkę w szpitalu..
    Więcej się nie madruje, jestem matką od 31 dni także słaby ze mnie przykład póki co :)

    Idę piec ciasto, bo mamy gości jutro a mąż wziął młodą na spacer

    Revolutionary lubi tę wiadomość

    age.png
  • Werzol Autorytet
    Postów: 737 645

    Wysłany: 26 lipca 2025, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj tuliłam młodą w rozku do snu i kołysałam, to nie chciała spać. Jak ją odłożyłam do dostawki bo musiałam do łazienki to bąbel sam zasnął, nie przewidzisz 😅

    U nas też wszyscy gadają o przyzwyczajaniu, teściowa się dziwiła że jak to jest że ona po prostu przykrywała wózek na podwórku tetrą i dziecko spało, a nasza mała potrzebuje żeby ją wozić. Tylko że my wychodzimy z nią na spacer nie wtedy kiedy ewidentnie chce jej się spać a wtedy kiedy jest aktywna. W trakcie tej godziny na spacerze i tak złapie chwilę drzemki

    age.png

    preg.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 26 lipca 2025, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia u nas też nie jest tak,ze mała śpi i je. Daje czadu większość dnia. Z tym,że ja musze z nią wychodzić i jeździć wozkiem/autem. I robię to mimo ,że krzyczy mi 20 min za fotelem. Ale co mam zrobić. Wkurzać ani stresować się nie ma sensu bo i tak to nic nie zmieni. Jadę na trybie zobojętnienia. To świetnie robi. Szczerze to wiekszy stres mam jak jest dużo ludzi i zmieszanie a dziecko nie współpracuje. Wczoraj stałam w mega kolejce do szpitalnej poradni. Ludzi w ciul,duszno,gorąco,ona płakała i aż ja wykręcało. Upocona,czerwona. Ledwo ją byłam w stanie trzymać tak się prężyła. No i nie powiem,stres się pojawił. Totalnie nie słyszałam co w tej rejestracji do mnie mówią, nawet nie pamiętałam na jakie terminy ja umawiają. Tylko głową kiwałam. Dobrze że kartki dali z terminami.

    event.png
  • Revolutionary Autorytet
    Postów: 2572 2497

    Wysłany: 26 lipca 2025, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalenkaa wrote:
    Szarotka bardzo mi przykro z powodu wypadku, mam nadzieję że wyjdziecie do domu szybko i będzie to tylko już wspomnienie.

    Revolutionary Twoje opowieści bardzo przypominają mi początki pierwszego macierzyństwa, drugi syn jest inny zupełnie, nie ma płaczów, długiego bujania, refluksu. Ja Cię rozumiem i pocieszę, naprawdę to szybko minie. Wiem że jest bardzo ciężko, ale ani sie obejrzysz a dzidzia skończy 4 miesiące i zacznie być ciekawym świata niemowlaczkiem, problemy brzuszkowe odejdą. Znam łzy z bezsilności, wycieńczenia, ściskam Cię. Będzie niedługo dużo lepiej.

    Dziękuję, potrzebuje takich słów 😚 bo czasem człowiek ma wrażenie ze wszyscy dookoła maja w miare spokojne dzieci, szczęśliwe macierzyństwo a tylko u mnie jest siekanka rąbanka 🫣

    2cs 🤞

    17.10.2024 ⏸️🍀
    18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
    21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
    29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
    06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
    20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
    22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
    17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
    06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
    03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
    27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
    25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙

    👩 30🧑 34 🐶 4

    A journey of a thousand miles begins with a single step...

    age.png
  • Revolutionary Autorytet
    Postów: 2572 2497

    Wysłany: 26 lipca 2025, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    Ostatnio tak miałam, że pierwsza drzemka była na spacerze w wózku, potem druga tak samo i trzecia musiała być na mnie bo mi smutno było że ona tak samotnie śpi 🤡

    Widać że każda z nas jest inna tutaj. Jedna ma większe , druga mniejsze pokłady cierpliwości, ale mimo wszystko fajnie że się można wygadać i poczuć że nie tylko mi jest z czymś ciężko

    Zgodzę się z Karola że też w głowie naszej dużo jest - ja to widziałam jak jeszcze próbowałam się zmusić do karmienia. Że ja wtedy nie miałam za grosz cierpliwości i byłam zapalona od rana do nocy
    Teraz jestem kompletnie inna, przez 85% dnia jestem cierpliwa, dopiero koło 21szej czuję się potrzebuje oddechu i wkracza maż
    I też ciągle sobie powtarzam - że to ja ja na tym świecie chciałam, ona akurat wyjątkowo się tu nie pchała 😅

    Ale Revolutionary całkowicie rozumiem że macie dość, słysząc ciągły krzyk którego nie da się ukoić czasem niczym. Nie dość że człowiek jest zmęczony i ma dość to ma poczucie że jest beznadziejnym rodzicem. Także tulę mocno i powiem ci to co sobie często śpiewam, nową piosenkę Podsiadło „to wszystko minie”
    Bo minie i życzę Wam żebyście jednak pamiętali więcej niż jego płacz.
    Choć ja jestem pewna że ja z moich dwóch pierwszych tygodni będę pamiętała tylko płacz, złość i rozłąkę w szpitalu..
    Więcej się nie madruje, jestem matką od 31 dni także słaby ze mnie przykład póki co :)

    Idę piec ciasto, bo mamy gości jutro a mąż wziął młodą na spacer


    Dzięki za zrozumienie 🤗

    U mnie to nie tak ze ja bym chciała idealne dziecko, co nie płacze, tylko je, śpi i robi w pieluche. I ja naprawdę spodziewałam się że może byc ciężko. Ale jak od miesiąca słyszy sie większość dnia tylko takie darcie (serio on krzyczy aż do zdarcia głosu, dzisiaj po wczorajszym wieczornym krzyku ma juz chrypę) na które prawie nic nie działa, to człowiek serio ma dość, każdy ma jakąś swoją granice, u nas została dawno przekroczona więc jest naprawdę ciężko.

    Dzisiaj za to mlody grzeczny (nie powinnam tego pewnie pisać, bo zaraz mu sie zmieni 🫣🤪) - rano pospal do tej 9, pozniej zjadł, miał okienko aktywności przez jakieś 2 godziny, obserwował sobie itd. Pozniej chciało mu sie juz spać, ale nie mógł sam, wiec go trochę bujałam, już nawet zasypiał ale zaczął płakać tak typowo na jedzenie (jak z filmików które któraś z was wrzucała) wiec do nakarmilam i teraz leży na mnie, bo znowu nie chce odbić, a w sumie to spi 😄 ale w takiej chwili ja mogę leżeć, bo kocham taki kontakt kiedy on jest spokojny, śpiący, najedzony 🥰 więc ładuje sie tą energią. I serio, jest meeeeega różnica w takim płaczu jak dziś na to jedzenie a tym który słyszymy większość czasu. Nawet mąż powiedział "gdyby on TAK płakał... to byłaby bajka" 🫣

    2cs 🤞

    17.10.2024 ⏸️🍀
    18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
    21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
    29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
    06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
    20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
    22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
    17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
    06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
    03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
    27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
    25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙

    👩 30🧑 34 🐶 4

    A journey of a thousand miles begins with a single step...

    age.png
  • Szarotka12 Autorytet
    Postów: 763 1072

    Wysłany: 26 lipca 2025, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Szarotka to super ,że się udało bez usypiania. Jak znosicie.to psychicznie? A zwłaszcza Twój mąż? To w sumie chyba za wcześnie na to ostatecznie uderzenie stresu

    Ja lecę na trybie zadaniowym, staram się nie myśleć co jeśli jednak będą jakieś skutki długotrwałe? Skupiam się na tym, że to dobry znak, że na ten moment dobrze wszystko wygląda. I zbieram Męża, jest strasznie załamany. Nie chce brać Synka na ręce, bo się boi, nic nie daje tłumaczenie, że to był wypadek, że nigdy nie zrobiłby mu krzywdy specjalnie. Bardzo się starał nim dobrze zajmować i byłam nim zachwycona, bardzo mi przykro, że to mu się przytrafiło :(

    🙍‍♀️ 32 --> endometrioza, celiakia, AMH 1,89
    🙍‍♂️ 32 --> obniżona ruchliwość plemników

    04.2024 💔 ciąża pozamaciczna, wyleczona metotreksatem

    06.10.2024 ⏸
    19.06. 3850g Synek na świecie 💙

    age.png
‹‹ ‹ 2000 2001 2002 2003 2004 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z poczuciem winy i ze wstydem?

Poczucie winy i wstydu może wpływać na to, jak postrzegasz siebie, jakie decyzje podejmujesz i jak budujesz relacje z innymi. Jeśli nie umiesz ich rozpoznać i zrozumieć, mogą Cię przytłaczać, odbierać energię i podcinać pewność siebie. Nie musisz w tym tkwić. Nauka rozróżniania tych emocji i skutecznego radzenia sobie z nimi pomoże Ci odzyskać wewnętrzny spokój i lepszy kontakt ze sobą.

CZYTAJ WIĘCEJ

Mikroelementy dające makro-poprawę męskiej płodności

Dowiedz się, które mikroelementy odgrywają kluczową rolę w kontekście męskiej płodności. Na co zwracać uwagę i których składników nie powinno zabraknąć w diecie przyszłego taty? 

CZYTAJ WIĘCEJ