CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tanashi wrote:A ja powiem Wam, że cieszę się, że ominął mnie wyprawowy szał i kupiłam naprawdę minimum. Ubrania dla młodej na pierwsze pół roku mieściły mi się w jednej szufladzie komody + w drugiej miałam pieluchy tetrowe, rożki itd. Czasem jak zaglądam na Instagramie, ile rzeczy ludzie kupują, to jestem przerażona 🫣 Te rozmiary zmieniają się tak szybko, że dzieci i tak noszą kilka rzeczy w kółko i zaraz się okazuje, że są za małe 🤣 więc jeśli mogę coś polecić to zdecydowanie umiar. U mnie się sprawdził i cieszę się, że nie zostawiłam w sklepach milionów monet, a wolałam te pieniądze przeznaczyć na dodatkowe zalecane szczepienia dla młodej.

Taaak. Potem zawsze można dokupić przecież. Ja polecam np nie kupować nic przez głowę, że sztucznych materiałów itp. Jasne do zdjęcia można założyć ale nie na codzien. Na porodówce były tskie mamy co nakupowaly pajacyki z falbankami, koronkami i tiulami a potem od nowa przebierały dzieci w nowe ciuchy pajacyki np rozpinane na całej długości itp. Ale też warto nx spokojnie poczytać namyślić się i popytać. Ja długo się nad wszystkim zastanawiałam i 95proc rzeczy minsie przydało. Noe przydały mi się np welurowe pajacyki namiętnie kupowane przez teściowa bo dziecko nie chciało w tym spać a i zapinane na plecach w środku nocy...No nie. Były ładne do zdjęcia na raz ale dostałam ich z 10szt xd -
Tanashi wrote:Tak, u mnie też liczba ubrań zwiększyła się z czasem, bo od rozmiaru 86 dostaliśmy od kuzynki. I szczerze to ja od tamtej pory nieustannie walczę z tymi ubraniami 🤣 jestem wdzięczna, że dostaliśmy, bo to duża oszczędność, ale jest ich za dużo, sprzedawanie tego i segregowanie trwa i trwa. Jak kupowałam sama rzeczy i było ich malutko, to to było takie proste 🥹 a teraz jakbym prowadziła lumpeks 🤣
O to to. Też się cieszę że dostajemy ale mam wrażenie że ciągle nic nie robie tylko segreguje. Ostatnio oddałam 5 worków ciuchów. Plus wielki wór do kontenera. I tak co 3msc wychodzi bo co ogarnę to coś dostanę niepotrzebnego. Ogólnie często dostaje rzeczy za male/duze/ niewygodne/ 2 takie same sukienki itp. Oczywiście lepiej dostawać niż nie ale nie zmienia to faktu że ciągle mam jakiś wór do oddania/sprzedania. Albo np dostaje ubrania ale też razem z butami a buty kupuje nowe itp.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2024, 19:32
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Luna30 wrote:Czemu za milion?! Nasze kosztowało 320 tys pare lat temu plus remont:) za milion to raczej niemożliwe. Chociaż domy w mieście to 2miliony lekko kosztują. Znam rodzinę co kupili dom w mieście za 2 miliony i mdja milion...kredytu. A poprzednie jako wkład własny częściowo oszczędzili częściowo dostali. Ja to bym nie spała z takim kredytem. Ale co kto lubi.
W Toruniu za 370 tys to można teraz kawalerkę kupić... Ceny się zmieniły mocno. -
Co do ciuchów: kiedyś policzyłam sukienki córki na dany rozmiar...ponad 40szt. Nawet nie wiem kiedy mialaby to ubierać. Przecież na codzien nosi legginsy raczej...to teściowa tyle nakupowala, trochę dostaliśmy...Moja mama śmieje się że mogłabym ubierać z 5 dziewczynek i każda by cjodz8la codziennie w czym innym. Spodni i legginsów ponad 30szt, bluzek nie wiem ale z 50 mysle:p takie ilości. Czasem nie odrywam metek zebybszybciej sprzedać ale to uciążliwe sprzedawać po 5 czy 10zl...No ale teściowej nie przetłumaczę. Poddałam się po około roku:)
-
My mamy suszarkę i nie mając jeszcze dzieci uważam to za cudowny wynalazek 😅
Ja myślałam o tym,żeby zacząć zakupy właśnie jakoś w marcu. To nasze pierwsze dziecko więc nic nie mamy a nie chciałabym tego zostawiać na ostatnią chwilę tylko spokojnie sobie kompletować.
Takie większe rzeczy jak wózek,fotelik czy dostawka mam już upatrzone,jeszcze zostało zweryfikować na żywo czy na pewno dobry wybór.
Co do zapeszania,jakoś siedzi to we mnie. Chciałam zamówić jakies spodnie czy legginsy bo wszystkie już robią się za ciasne ale mam jakieś opory. Może mi przejdą po czwartkowej wizycie.
Alex_92 lubi tę wiadomość
-
Luna30 wrote:Co do ciuchów: kiedyś policzyłam sukienki córki na dany rozmiar...ponad 40szt. Nawet nie wiem kiedy mialaby to ubierać. Przecież na codzien nosi legginsy raczej...to teściowa tyle nakupowala, trochę dostaliśmy...Moja mama śmieje się że mogłabym ubierać z 5 dziewczynek i każda by cjodz8la codziennie w czym innym. Spodni i legginsów ponad 30szt, bluzek nie wiem ale z 50 mysle:p takie ilości. Czasem nie odrywam metek zebybszybciej sprzedać ale to uciążliwe sprzedawać po 5 czy 10zl...No ale teściowej nie przetłumaczę. Poddałam się po około roku:)
Ja część rzeczy podałam dalej dla dwóch rodzin (kilka wielkich toreb), ale i tak mi masa zostaje, bo też nie wszyscy mają miejsce żeby przechowywać tak na zapas. Nadmiar tego, co dostaliśmy srzedaję za drobiazgowe kwoty na vinted, a i tak już uzbierałam tysiaka za to 🫣Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2024, 19:46
-
Suszarka jest super, ale do ręczników i pościeli.
Niestety wszystko kurczy. Nie odważyłabym się suszyć niemowlęcych rzeczy w suszarce bo na prawdę potrafi o rozmiar a nawet 2 skurczyć tkaninę. W szczególności bawełnę. Ja mam takie love - hate z suszarką.
Chyba że ktoś ma patent jak tego uniknąć to chętnie posłucham, póki co nic u mnie jeszcze nie zadziałało 🥲
Zespół Sjögrena, Endometrioza, Przegroda macicy
SYN 🩵👶🏼 12.2019
09.2021 💔
09.2024 💔
15.10.24 beta 6,26
16.10. 2024 ⏸️ na tescie w łazience
19.10.24 beta 141,7
21.10.24 beta 454,8
04.11.24 🦐 6,3 mm
21.11.24 🧸 20,2 mm
05.12.24 ❤️ 40,4 mm / usłyszałam bicie serducha
13.12.24 USG genetyczne OK 🩵 jest 6 cm chłopaka -
Kindziukowa wrote:Suszarka jest super, ale do ręczników i pościeli.
Niestety wszystko kurczy. Nie odważyłabym się suszyć niemowlęcych rzeczy w suszarce bo na prawdę potrafi o rozmiar a nawet 2 skurczyć tkaninę. W szczególności bawełnę. Ja mam takie love - hate z suszarką.
Chyba że ktoś ma patent jak tego uniknąć to chętnie posłucham, póki co nic u mnie jeszcze nie zadziałało 🥲
Może zależy od suszarki?🤔 Moja mama normalnie suszy ubrania i jest ok, ja też korzystałam z jakimiś dziecięcymi u niej i nie było problemu. Na pewno nie powinno się suszyć delikatnych tkanin, mama wszystkie sukienki suszy normalnie na płasko, żeby się nie rozciągały. Ale np. koszule taty bez problemu też w suszarce
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2024, 19:50
-
Nie wiem, moja nie kurczy 🫣 Jedynie jak kiedyś wrzuciłam przez pomyłkę wełniany sweter to skurczyła 😅 ja jak coś mam Boscha ale już nie pamiętam którą serię
-
Luna30 wrote:Czemu za milion?! Nasze kosztowało 320 tys pare lat temu plus remont:) za milion to raczej niemożliwe. Chociaż domy w mieście to 2miliony lekko kosztują. Znam rodzinę co kupili dom w mieście za 2 miliony i mdja milion...kredytu. A poprzednie jako wkład własny częściowo oszczędzili częściowo dostali. Ja to bym nie spała z takim kredytem. Ale co kto lubi.
Dom w mieście za 2mln to chyba jakimś małym mieście.
Moje 2 pokojowe mieszkanie warte jest już ponad 700 tys więc uważam, że wymagać by ktoś w mieście miał w wieku 20 lat kupować mieszkanie to kabaret
Oczywiście ja sądzę według dużego miasta,a w małym pewnie jest lepiej
No i lata temu to też było lepiej, wiadomo, sami kupowaliśmy już 5lat temu i ceny były zdecydowanie normalniejsze...Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2024, 20:12
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel95 wrote:Dom w mieście za 2mln to chyba jakimś małym mieście.
Moje 2 pokojowe mieszkanie warte jest już ponad 700 tys więc uważam, że wymagać by ktoś w mieście miał w wieku 20 lat kupować mieszkanie to kabaret
Oczywiście ja sądzę według dużego miasta,a w małym pewnie jest lepiej
No i lata temu to też było lepiej, wiadomo
Plus jak ktoś studiuje poza miastem rodzinnym, to studia potrafią zjeść masę budżetu takiego studenta. Ja na pierwszym roku studiów wynajmowałam pokój za 600 zł, na ostatnim za 900 z opłatami. Mój brat wynajmuje teraz kawalerkę za 3000 zł 😅 w Warszawie, ale no ja w tej chwili mam mniejszą ratę kredytu. Więc ja się nie dziwię, że studenci mają problem coś odłożyć. *
* On już akurat nie jest studentem, normalnie pracuje, ale no nie da się ukryć, że ceny wynajmu też poszły szalenie w górę, a gdzieś mieszkać trzeba.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2024, 20:12
-
Truuskaawka wrote:My mamy suszarkę i nie mając jeszcze dzieci uważam to za cudowny wynalazek 😅
Ja myślałam o tym,żeby zacząć zakupy właśnie jakoś w marcu. To nasze pierwsze dziecko więc nic nie mamy a nie chciałabym tego zostawiać na ostatnią chwilę tylko spokojnie sobie kompletować.
Takie większe rzeczy jak wózek,fotelik czy dostawka mam już upatrzone,jeszcze zostało zweryfikować na żywo czy na pewno dobry wybór.
Co do zapeszania,jakoś siedzi to we mnie. Chciałam zamówić jakies spodnie czy legginsy bo wszystkie już robią się za ciasne ale mam jakieś opory. Może mi przejdą po czwartkowej wizycie.
Ja dzisiaj kupiłam. Juz ciasno mi. Niby dopiero 9tydz a brzuchol wielki jak 5msc:p kupiłam sobie dres ciazowy, bluzke ciążowa, majtki, rajstopy i na dniach kupię koszule. Ogólnie dzisiaj zakupowo u mnie. Kupiłam też bluzke swiateczna dla córki " pierwsze święta jako starsza siostra" bo chce jej Ja założyć i w ten sposób poinformować rodzinę 7.12. -
Tanashi wrote:Plus jak ktoś studiuje poza miastem rodzinnym, to studia potrafią zjeść masę budżetu takiego studenta. Ja na pierwszym roku studiów wynajmowałam pokój za 600 zł, na ostatnim za 900 z opłatami. Mój brat wynajmuje teraz kawalerkę za 3000 zł 😅 w Warszawie, ale no ja w tej chwili mam mniejszą ratę kredytu. Więc ja się nie dziwię, że studenci mają problem coś odłożyć. *
* On już akurat nie jest studentem, normalnie pracuje, ale no nie da się ukryć, że ceny wynajmu też poszły szalenie w górę, a gdzieś mieszkać trzeba.
Dokładnie, jak ja widzę że za wynajem naszego mieszkania musielibyśmy płacić ok 4k.. no to sorry kredyt wzięty w lepszych czasach wynosi sporo mniej
Czasy są bardzo trudne, a też ludzie np mają pracę w większym mieście, nie każdy zdalna..w mniejszym problem ze znalezieniem
Nie dziwię się że mało kto przed 30 się decyduje i że ludzie chcą mieć własny kąt, ale też pożyć normalnie.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja mam Samsung, muszę w takim razie zgłębić temat. Bo mnie to do szału doprowadza. Suszę wszystko na trybie delikatnym, mojemu staremu koszule pokurczyłam i rękawy mu nie sięgają teraz do nadgarstków 🤪

Zespół Sjögrena, Endometrioza, Przegroda macicy
SYN 🩵👶🏼 12.2019
09.2021 💔
09.2024 💔
15.10.24 beta 6,26
16.10. 2024 ⏸️ na tescie w łazience
19.10.24 beta 141,7
21.10.24 beta 454,8
04.11.24 🦐 6,3 mm
21.11.24 🧸 20,2 mm
05.12.24 ❤️ 40,4 mm / usłyszałam bicie serducha
13.12.24 USG genetyczne OK 🩵 jest 6 cm chłopaka -
Jezu, rodzina mojego faceta ma firmę ubraniową i ja nic prawie nie kupuje a i tak jest jak piszesz, wszystkiego za dużo i mnie to strasznie frustrujeTanashi wrote:Tak, u mnie też liczba ubrań zwiększyła się z czasem, bo od rozmiaru 86 dostaliśmy od kuzynki. I szczerze to ja od tamtej pory nieustannie walczę z tymi ubraniami 🤣 jestem wdzięczna, że dostaliśmy, bo to duża oszczędność, ale jest ich za dużo, sprzedawanie tego i segregowanie trwa i trwa. Mamy np. po 20 par spodni w jednym rozmiarze, gdzie mojej córce spokojnie 6 wystarcza i to tak z zapasem. Jak kupowałam sama rzeczy i było ich malutko, to to było takie proste 🥹 a teraz jakbym prowadziła lumpeks 🤣
ale z drugiej strony głupio mi narzekać, bo mam za darmo super jakościowo ciuszki.
A suszarkę też mam i owszem polecam 😛 -
Tanashi wrote:Ja część rzeczy podałam dalej dla dwóch rodzin (kilka wielkich toreb), ale i tak mi masa zostaje, bo też nie wszyscy mają miejsce żeby przechowywać tak na zapas. Nadmiar tego, co dostaliśmy srzedaję za drobiazgowe kwoty na vinted, a i tak już uzbierałam tysiaka za to 🫣
Ja nie wiem ile uzbierałam ale pewnie w tysiące też. Kurtki czy zestawy sprzedam czasem i za 50zl a bluzki to za grosze idą. Tak to oddaje sąsiadce a część po prostu na lokalnej grupie. Mam taką zasadę że sprzedaje tylko " nasze rzeczy" czyli te co kupiliśmy sami lub dostaliśmy dla córki. Są to zazwyczaj nowe z metkami rzeczy...albo użyte po kilka razy. Część najdroższych pozostawiałam ale i tak jest tego tyle że mam i na zostawienie i na sprzedaż i na oddanie. Butów nie sprzedaje i takich mega tanich używanych też nie bo nie mam czasu za 2zl sprzedawać. Raczej albo robie zestaw albo co droższe wystawiam osobno. Przykładowo w tum roku córka ma 5 kombinezonów dwuczęściowych. Logiczne jest ze tego nie zniszczy. Więc pewnie dwa zostawię na przyszłość a resztę sprzedam jak wyrośnie...bardzo dużo oddaje bo wychodzę z założenia że sami dostaliśmy 90proc rzeczy to też możemy się podzielić. Z oddawaniem mam tylko taki problem ze ludzie się zgłaszają i nie przychodzą co jest bardzo frustrujące. Moja sąsiadka też co jakiś czas jeździ do domu dziecka i zawozi większą ilość wtedy. Mamy strych więc jest miejsce na przechowywanie na szczęście.









