CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
https://allegro.pl/oferta/test-strep-a-bisaf-test-na-angine-i-szkarlatyne-wymaz-z-gardla-1-szt-17988471662
Ja polecam mieć w domu. Teraz tanieją te testy,jak zawsze na koniec roku (i na lato). Warto.zrobic zapasy. Tych na anginę i combo 6w1 i 9w1
Margareetka, kasssia lubią tę wiadomość
-
Cześć. Przeczytałam Twój post. To jak nasza historia wysokie próby wątrobowe, których przyczyną okazał się CMV. Trochę przez przypadek wykryte jak miała ok 1. 5 miesiąca Teraz ma 6 i dalej podwyższone Dopiero CMV w moczu wyszedł. We krwi miała tylko Igg, myślałam, że ode mnie Okazuje się że to może się uaktywnić nawet z IggKarola3xJ:D wrote:Mojej nadal ast i alat rośnie. Alat ma 80 a ast 100. Z czego jej to rośnie....
-
No o właśnie ja myślę cały czas o tym ,że ona była zakażona cytomegalią. Bo ja miałam dziwna infekcje w ciąży z wysokim crp. Cały czas mi się wydaje ,że jej problemy to wina cmvOtevel wrote:Cześć. Przeczytałam Twój post. To jak nasza historia wysokie próby wątrobowe, których przyczyną okazał się CMV. Trochę przez przypadek wykryte jak miała ok 1. 5 miesiąca Teraz ma 6 i dalej podwyższone Dopiero CMV w moczu wyszedł. We krwi miała tylko Igg, myślałam, że ode mnie Okazuje się że to może się uaktywnić nawet z Igg
-
Karola3xJ:D wrote:https://allegro.pl/oferta/test-strep-a-bisaf-test-na-angine-i-szkarlatyne-wymaz-z-gardla-1-szt-17988471662
Ja polecam mieć w domu. Teraz tanieją te testy,jak zawsze na koniec roku (i na lato). Warto.zrobic zapasy. Tych na anginę i combo 6w1 i 9w1
Rzeczywiście te 9w1 taniej, jak robiłam zapas we wrześniu to chyba były po 60 zł i wzięłam tylko 6w1. -
U nas za to samo to ast jest wyżej a reszta prób dobra w tym alt też. Także też nie wiem o co kaman, cmv i toxo miałam badane w ciazy i nic, nie miałam jednej infekcji w trakcie ciazy..
Jedynie ja mam zawsze wyżej ast - a cmv nie miałam nigdy
Nam pediatra mówiła, że miała trochę przypadków np prób wątrobowych ok 500,600 U dzieci a powodu nie odkryto i z dziećmi też było okWiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2025, 15:29
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Tanashi wrote:Dzień dobry! U nas dziś oficjalnie wjechało RD i pierwsza dynia. Wstrząsnęło nim jakby cytrynę jadł 😅
Dołączam do tego klubu 😄
Miałam zacząć po świętach ale złamałam się. Już od jakiegoś czasu Bubcia obserwowała uważnie jak ja jem. A od kilku dni mega się denerwowała jak jadłam. Dzisiaj to aż krzyczała i wyciągała rączki do łyżki. Więc się złamałam i dałam dziś na spróbowanie dynie.
Jak spróbowała to cała skakała z radości i uśmiechała się 😃 Złapała za łyżeczke i nie chciała od buzi odciągać 😅
Elza1234, Revolutionary , Tanashi, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:A może lepiej się nie wcinać między wódkę a zakąskę?
Daje lajka, bo mnie na maksa rozbawiłaś xD
Btw byliśmy dziś na warszawskim jarmarku. Moje jedyne pytanie w głowie „na ch*j mi to było” xddd na szczęście mała przespała całą wycieczkę. Za tydzień pojedziemy pooglądać światełka w ogrodzie botanicznym.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Musze sie chyba pożalić bo dałam sobie spieprzyć super dzien 🫠 dzis zabraliśmy tesciow na obiad do fajnej restauracji, bylo to nasze pierwsze wyjście w 5 z małym do takiego miejsca wiec mialam lekki stres. Ale chłopczyk byl spokojny, zadowolony, zaglądał nam w talerze i bawił sie swoimi rączkami i stopami głównie. Spędziliśmy milo czas ale w drodze powrotnej juz byl chyba zmeczony plus no nie jest fanem fotelika wiec włączył syrenę i płakał przez 20 minut, nic go nie uspokoiło. Ja oczywiście upocona pełny repertuar zabawek piosenek i wszystkiego co mi do głowy wpadło uruchomiłam ale no uspokoił sie dopiero pod domem. W domu padł na drzemke i jak sie obudzil zeszliśmy jeszcze z nim do dziadkow na kawke i jak tesc zaczal biadolić nad nim. Jak to go serce boli jak on biedny tak placze i czemu on tak płakał, dziadkowi smutno. Juz moj mąż sie wkurzył cos mu przygadał ale powiem Wam poczułam sie okropnie, jakbym była beznadziejna bo kochanego wnusia nie moglam uspokoić wnusio płakał i dziadka serce bolało. No kurrrrr a ja mam to niby gdzies jak mi dziecko płacze? Takie teksty lecą prawie zawsze jak maly placze albo jak jest bez humorku, biadolenie ojojanie, zwariować mozna. Nie raz próbowałam delikatnie zwrócić uwagę zeby tak nie robil, tesciowa sie bardziej hamuje ale na niego nic nie działa, obawiam sie ze w koncu nie wytrzymam i zrobię awanturę.
Przez to wszystko az mnie głowa na wieczor rozbolał, dobrze ze chociaz syn współpracował i usnal bez problemu 🫠 -
Kurczę byłam parę razy u lekarza medycyny podróży ze sobą i starsza córka i żaden nie mówił o szczepionce na dengę xD może dlatego że tam gdzie jeździłam jednak jest mała szansa na tą chorobę, szczególnie w porze suchej w której zwykle turyści jeżdżą. W Tajlandii to raczej na północy w dżungli.
Karola, czytam, że dzieci od 4 rż można szczepić.
Dawaj, pisz co warto kupować 😃 jak masz jakieś tipy co zabrać w taką egzotyczną podróż to też pisz, bo ostatnio nabrałam milion rzeczy z jakiejś listy z internetu i nie wiem czy to nie była przesada 😅 -
Anabbit, byliście na tym jarmarku pod pałacem? Też chcę się tam wybrać, ale raczej w tygodniu 😅 czemu było aż tak źle? 😃
Z ciekawych historii z podróży (chociaż ma wrażenie, że już opowiadałam to), to jak byliśmy w Tajwanie (jeszcze bez dzieci) to złapałam jakiegoś wirusa. Rzyganie, wysoka gorączka, nawet nie wiem jaka, bo nie mierzyłam 😅 nigdy w życiu tak źle się nie czułam, nawet nie miałabym siły ogarnąć sobie jakiegoś lekarza, no telepało mną. Ale położyłam się łóżka i rano już było lepiej. Tydzień wcześniej w Taipei, czyli teoretycznie w mieście bezpieczniej, ugryzł mnie komar i to było równo tydzień przed chorobą. Jak byłam chora to też mnie bolało hardcorowo przy sikaniu i wyczytałam że takie objawy są przy japońskim zapaleniu mózgu i że zwykle choroba rozwija się tydzień po ugryzieniu, tak więc być może rozmawiacie z osobą która coś takiego kiedyś złapała xDWiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2025, 20:22
-
Kassia ale ja nie doradze co brać na takie podróże ,bo ja w takich miejscach nigdy nie byłam. Nie wiem co tam jest dostępne a co nie. Nie mam pojęcia jak medycyna tam funkcjonuje. Ja to mogę Ci doradzić zabieranie czopków przeciwbólowych na jelitówkę ale nie co zabrać w egzotykę. Mój mąż jak miał gronkowca przywiezionego z Tajlandii to mu pół nogi zgniło, co mnie totalnie wyleczyło z tych kierunków. Jak sobie przypomnę jak mu to czyściłam łyżeczką kostną a ta łyżeczka wpadała w dziurę nodze...Masakra
Tak teraz myślę, że warto by było mieć testy w domu na wszelki. Na malarię itp. Na co się da. Nie raz ktoś umarł w Pl bo mu na szpitalu testu nie zrobili.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2025, 20:37
kasssia lubi tę wiadomość














