CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
My na Sylwestra idziemy do mojej przyjaciółki, która ma 8 miesięcznego bobasa. Posiedzimy do północy i wrócimy po fajerwerkach do domu.
Jeeeej w końcu wracamy do domu. Tydzień byliśmy u teściów/ na wyjeździe i już tak mi się marzy noc we własnym łóżku 🥰 -
Margaretka no właśnie sama bym pewnie się zastanowiła nad kupnem, a tu dostaliśmy w prezencie. No i super prezent, naprawdę, mąż dzisiaj jej dawał kaszkę jak byłam na pilatesie, to sam nawet chwalił ten fartuszek
My idziemy zapewne spać o 22 😅 zrobimy coś do jedzenia, mamy piccolo, nie jestem fanką Sylwestra więc mi to na rękę -
My mamy tak wywalone w sylwestra, ze ostanie kilka szliśmy spać wczesniej, budziliśmy się, bo fajerwerki i szliśmy spać dalej 🙈 najbardziej mnie wkurza, że pewnie obudzą bobasa, bo u nas nawalają jak głupi (wprawdzie już od paru dni i on to ignoruje, ale jak polecą wszyscy na raz to wątpię, żeby się nie obudził) a do tego pieska mi się zestresuje, chociaż i tak z roku na roku idzie jej coraz lepiej, rolety zewnętrzne robią dobrą robotę też.
Za fajnymi śliniakami i fartuszkami polecam patrzeć w halfprice, za jakieś śmieszne pieniądze kupiłam kiedyś i śliniak i fartuszek z elodie i są fajne, bo takie grubsze gumowe. Muszę się wybrać znowu, ale jak myślę o sklepach po świętach to mi słabo xD -
U nas domówka u nas, przyjadą z drugiego końca Polski moja siostra i jej facet. Ale wszyscy idziemy spać o 22.00 i wstajemy potem rano, więc to idealni goście na Sylwestra kiedy masz trójkę małych dzieci xd kupiłam dużo balonów i zrobię dużo przekąsek
Tanashi kciuki za zdrówko 🫣 -
U nas też zero planów na Sylwestra. Ja to ostatnio jestem tak wykończona psychicznie i fizycznie, że serio pójdę spać o 21. Dzisiaj odstawiliśmy auto do szklarza, jutro prawdopodobnie będzie do odbioru z nową szybą, ale 500 zł nie nasze 🤡
Jeny, jakby było tego wszystkiego u nas mało, to dzisiaj moja mama i jej mąż byli naocznymi świadkami bardzo drastycznego wypadku śmiertelnego (kobieta wpadła pod TIRa, który ją ciągnął później kilka metrów). Dzwonili po pomoc, udzielali pomocy, ale no to była jedna wielka masakra. Oboje są w kiepskim stanie psychicznym. My jechaliśmy 5 min za nimi. Strasznie mi ta kobieta dzisiaj siedzi w głowie. Tragedia dla jej rodziny, jak i kierowcy TIRa (on w ogóle jej nie widział, była w martwym polu) . Niech ten grudzień się już skończy -
Ej a powiem Wam tak ogólnie, że ja to się nawet cieszę na sylwestra przed tv, ostatni taki miałam w 2014 i oglądaliśmy Drużynę pierścienia z moim mężem (wtedy jeszcze nie był mężem ofc), pomyślałam przez chwilę, żeby powtórzyć, ale chyba bardziej mam ochotę na coś z Gwiezdnych wojen 😄
-
Zgadzam się! Każdy z nas powinien dostać na cito kilka spotkań z psychologiem. W ogóle to jestem w szoku, że nikt nie zapewnia właśnie psychologa dla świadków tak drastycznego wypadku… przecież nie każdy sobie poradzi z takim obrazem w głowie.
Wracając do tematu fartuszków - też dostałyśmy na święta taki z moonbloom w pieski i jest prześwietny!
Tanashi też trzymam kciuki za Wasze zdrowie 🫣 -
Awokado teoretycznie świadka wypadku można wziąć na IP albo sor, i jeśli mają na stanie psychologa, to na miejscu ma poradę. Z tym,że musi to być między 13 a 13.27 ,co 3 piątek, co drugiego miesiąca . Tylko kiedy temperatura na dworze jest parzysta itp,itd. Taki żarcik. Życia i systemu,nie mój.
Ale ogólnie zawsze świadek ma prawo jechać na ostro i dostać chociaż kielonka hydro.
Egzorcystę znałam.fajnego ,dużo mi pomógł ale no kurde,wyzionął przy mnie ducha 😅Dosłownie.
Do nas wpadną znajomi z synem 3 letnim (złote dziecko). Tak myślę co mam do jedzenia zrobić. Żeby było szybko i nie drogo.
Jak ktoś szuka tanich sliniakow,z których fajnie schodzą plamy to te z action serio są okej. Ale to sliniaki,nie fartuszki.
Poszlam dzisiaj na szmaty i zrobiłam zapas merino na rok. Dodatkowo zaopatrzylam dzieci w kombinezony Reimy na następną zimę. Dorwałam jeszcze chusto nosidło z Lenny Lamb za 6 zł. Nie.wiem w sumie po co je wzięłam. Chyba "bo tak".
-
Też wzięłam młodemu ten w pieski śliniak
super uroczy.
Awokado jeju współczuję, serio ta końcówka roku Was nie oszczędza.
Mój syn dziś wstał o 5 i do 7 robił aferę bo był zmęczony xd ziomie czy ja ci każe wstawać tak szybko xD
Wczoraj było trzecie podejście do owoców i trzeci raz odmówił jedzenia. Ziomek ewidentnie chce schabowego
-
Karola jak to przy tobie? 🤯
Awokado, boziu to musiało być straszne. Ta seria ostatnich zdarzeń to jakaś masakra, może chociaż przyszły rok będzie dla was łaskawy
U nas dzisiaj babcia przejmuje opiekę, cieszy się że będzie mogła podać kaszkę jak mnie nie będzie 😅 a ja lecę dalej załatwiać urzędy -
Awokado proszę już te 2 dni do końca roku nie wychodzić z domu 🙈 Bardzo wspolczuję tej sytuacji.
Ja w sylwestra ide spać razem z Bubcią,nie mąż pewnie posiedzi przed TV.
Tanashi kciuki za zdrowie ✊🏻
W nocy miałam pobudke bo śniło mi się że poszłam do ginekologa na kontrol a tam ciąża 5 tydzień 😶 Wszystko było takie realistyczne... Z jaką ja paniką wstałam,nie ogarniałam co się dzieje i złapałam za telefon żeby do Was pisać że jestem w ciąży 🤣 -
Katikat wrote:Truskawka ja też nadal kryzys pokarmu.
Na szczęście dzięki słodowi spadek się zatrzymał ale nie mam już tak żeby coś na zapas mi zostawało do karmienia a często zamiast 150 je 120ml bo nie ucisnelam więcej. Martwi mnie to chciałam co najmniej do roku pociągnąć a teraz dostal trochę mm to wypluł mi wszystko. Nie smakuje mu juz. Mrożone tez wypluwa... I jak ja mam go dokarmic.. poza sloiczkiem.
Chyba i ja musze zamówić ten słód. Przez weekend piłam karmi ale nie widzę poprawy. A ilości mleka spadły znacząco. Jak wczesniej było po 200ml na sesjex4 tak teraz odciagam po 100/120. Ratuje się mrożonkami,na szczescie zjada je bez problemu.
Na sloiczki ma apetyt,kasza jaglana też zaakceptowana. Ale ciągle problem z piciem wody. Za zadne skarby jej nie chce... 3 kubki jej kupiłam,bidon,probowalam z normalnej szklanki,kieliszka. Jak chce lyzeczką podac to glowe wykręca,zaciska usta i ma mega nerwa. Probowałam wode filtowaną,gotowaną,butelkowa. Różne temperatury🙈 Moze macie jakis pomysl/patent na to?















