CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Widziałam, że paracetamol hasco jest smakowy. Ja już idę tylko w ibuprofen.
Na najbliższy rok oprócz tego co wymieniłyście, mam ambitne plany, żeby ogarnąć się zdrowotnie, znaleźć większe mieszkanie i przeprowadzić się z jednego do drugiego w miarę szybko. Może na jesień uda się hajtnąć, a jak nie, bo wyprztykamy się z kasy, to zostanie na początek 2027.
I przydałoby się zgrać nową pracę z końcem obecnej.
Szczęśliwego Nowego Roku 🎇 -
Szczęśliwego nowego roku! Ja jeszcze mam niesprecyzowane plany, ale myślę intensywnie nad tym, żeby ruszyć z własnym biznesem cukierniczym w niedalekiej przyszłości 🤭 mogłabym to połączyć z trzecim dzieckiem 😏 no i w marcu wreszcie przeprowadzamy się do swojego domu, więc będę zajmować się ogrodem, mieć sarny za sąsiadów i żyć swoim życiem hobbita 😆
Katikat zdrowia! ❤️🔥
kasssia, Katikat, Alex_92, Werzol lubią tę wiadomość
-
U nas też tak sypie. Poszliśmy na jedzonko i spacer wracając. Także wyglądamy jak bałwanykasssia wrote:U nas Gdańsku ciągle pruszy 😍 normalnie pogoda marzeń 🎈 ja tradycyjnie nie mam żadnych postanowień. Szczęśliwego Nowego Roku 🥳 ♥️
Dla Was od nas dużo dużo spokoju i zdrowia
Ja planów już od dawna nie robię, także co ma być to będzie
Margareetka, Katikat, kasssia lubią tę wiadomość
-
Tanashi brzmi super, jak ostatnio opisywałaś tort, który robiłaś to aż ślinka ciekła 😊
Nineq trzymam kciuki za powodzenie Waszych planów 😍
Kitkat zdrówka!
U nas już dwoje domowników ma potwierdzonego covida.. Ja zaraz lecę do paczomatu odebrać więcej testów i też będę się sprawdzać, bo obudziłam się z katarem i bólem gardła 🤧
Tanashi, Tanashi, Katikat lubią tę wiadomość
-
Margaretka współczuję z covidem

My wracamy do domu od rodziców, chociaż nie bez przygód, bo mężowi po drodze zepsuło się auto i zgarnęła go laweta. Na szczęście nadal blisko domu, więc teść mu pożyczył auto i jedziemy już 🫢 Ale nowy rok zapowiada się kosztownie 😬 -
No dobra, to niech nam się ten rok kończy skoro Tanashi padł samochód, awokado nieszczęścia nazbierała za wszystkich, Margareetka covida złapała, Kitikat nadrabia chorobowo również...
Mój dziecior śpi, ja zjadłam sałatki, wypiłam kieliszek szampana, piżamka przywdziana. Drugi rok jak w nowy rok wstanę bez kaca 🤣😜
Śniegu napadało to przynajmniej jakis klimat ❄️ -
Dziewczyny przede wszystkim dużo zdrowia dla nas i naszych bobasów w tym 2026 roku! Reszta się jakoś ułoży.
Tanashi sprawnej przeprowadzki, oby bez żadnych nieplanowanych akcji. Ja po cichu również liczę na wiosnę w nowym domu ✊🏻 ale zobaczymy.
Awokado a dla Ciebie dużo szczęścia, oby z nowym rokiem passa odwróciła się na tą lepszą stronę. Któraś pisała o lotku, może warto spróbować 😄
I pamiętajcie, ze fajne z nas babki i damy radę 💪🏻
Szczęśliwego nowego roku 🥳
Elza1234, Margareetka, awokado 🥑 lubią tę wiadomość
-
Ja się cieszę, że ten rok był lepszy niż poprzedni.
Ej i dałyśmy radę 😄 wyinkubowałyśmy dzieci 🤣 urodziłyśmy je! Hardkorowo mniej lub bardziej, ale ostatecznie z dobrym skutkiem i bez jakiś większych konsekwencji dla małych i dużych. I bang, już mają po pół roku.
No ciężko w to uwierzyć xD
JAK MI TE PETARDY NIE OBUDZĄ BOBASA TO BĘDZIE CUD JPRDL
Jak pies się przyzwyczaił to teraz bobas się będzie denerwował 🙈
Elza1234, Margareetka, awokado 🥑 lubią tę wiadomość
-
Szczęśliwego nowego roku laski! Ciekawe, czy którejś nowy rok przyniesie bobaska 😅😅
My wróciliśmy od znajomych niedawno. Mała miała ponad 6h okno aktywności xdddd nie szło jej tam położyć spać, bo to fomo baby i musiała ciągle być przy stole i zagadywać xd
Bobas przyjaciółki zasnął od razu jak przyjechaliśmy (17:40) i spał do naszego wyjścia, także moja gwiazda musiała się bawić sama 🙄🙄 a specjalnie się odstroiła w spódnicę tiulowa dla kawalera 😂 -
Szczęśliwego Nowego Roku! 🥳
My sobie jeszcze oglądamy z mężem serialik, bo pies nam spanikował po 21 a kot stresuje się tym, że pies panikuje (ale fajerwerki to nawet kicia ogląda).
A generalnie u nas jest znośnie i cały dzień było, teoretycznie od 24.00 w Krakowie jest zakaz i już dość mało słychać, ale ja to nawet odkryłam jaki mam widok na z balkonu przez te fajerwerki tuż przed i tuż po północy. -
Pierwszy raz wyszłam na balkon zobaczyć fajerwerki odkąd mieszkam tu 4 lata i widać wszystko dookoła 😅
Niektórzy mają zapłon i strzelając 00:20 dopiero serię.
Mały na szczęście przespał. Przykryliśmy go na chwilę dodatkowo kocem mimo że spi od strony parkingu gdzie nie strzelającą. I tak noc przesrana będzie 😅od miesiąca śpię na raty. Nie wiem czy to jakiś nowy regres snu czy cos? Bo widziałam, że ok ósmego się zaczyna...
Mój bobas ma 7 miesięcy 😳Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 stycznia, 00:31
Werzol lubi tę wiadomość
















