CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ooo a ja Wam zazdroszczę z tą waga, ja mam 5kg więcej

Ciaza to w ogóle na początku schudłam i czułam się znakomicie w swoim ciele
Powinien być transfer kilogramów to każdy byłby radosny, jakoś byśmy się podzieliły
U nas ten smog był na żółto ale u mnie w okolicy spadło do zieleni więc wyszłam i w sumie było spoko, słońce świeciło, nic nie było czuć słabego i było niebieskie niebo więc udało się w jakieś okienko wpaść smogowe, też u nas jest sporo przestrzeni, bliżej małe bloki niż domy które jednak generują smog I trochę wyżej więc może to pomaga..23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Niech ten dzień już sie skonczy... Płaczki jęki stęki non stop. Głowa mi już pęka 🥲
Ja rowniez bardzo chętnie oddałabym swoje kilogramy. W ciązy ostatecznie przytyłam 32. Zostało 10kg do wagi sprzed ciąży.
A że i tak zaczynałam jak wazylam za dużo,to ogolnie musze schudnąć 20kg 🫣
Dzisiaj zaczelam już konkretnie dietować,liczenie kalorii wjechalo. Mam nadzieje ze bez pomocy lekow uda sie i do wakacji zrzuce chociaz te 15 😅
I moje dzisiejsze odkrycie- znowu zmalały mi sutki. Jeszcze mniejsze reduktory do laktatorow musze uzywac.
-
Laski jestem nieogarem. Młody miał tą sraczkę w poniedziałek. Tzn wczoraj już było ciut lepiej, czasem strzelił mokrego kleksa i trochę śluzu jeszcze było. Dzisiaj do południa 2 normalne twardsze kupy i w ciągu dnia z 3 razy też po kleksie, ale już nie taki mokry, tylko bardziej z zawartością i bez śluzu. Ale no cały czas nie dawało mi spokoju skąd mu się to mogło wziąć. Jeszcze to wszystko nam się zbiegło z przejściem z mleka 1 na 2, ale że brzydszą kupę zrobił jeszcze zanim przeszliśmy z 1 na 2 to nie łączyłam tej zmiany ze sraczką.
W pon nestle wydało komunikat, że znowu jakieś mleka są zakażone bakteriami. Ale moja żelazna logika podpowiedziała mi, że przecież objawy są zazwyczaj do kilku / kilkunastu godzin po spożyciu, a mleka 2 nie było na tej liście - więc nawet nie sprawdzałam. Ale dzisiaj tak mnie coś 🐥wa tknęło i wygrzebałam z worków z plastikiem tą poprzednia puszkę (co musiało btw zabawnie wyglądać dla sąsiadów, bo przegrzebałam z 4 worki, bo nie pamiętałam który był ostatni) i co? I to ta wycofana partia. Conajmniej 2 małe puszki tego wypił, wydaje mi się, że miałam ich 4 albo 5, wszystkie z jednego zamówienia z Gemini, więc możliwe, że wszystkie z tej samej partii… Więc pił to conajmniej 8-9 dni, jeśli tych puszek było więcej to dłużej. Ale żeby dopiero teraz miał objawy? Sama już nie wiem.
Btw to mleko zamawiałam jakoś z początkiem listopada - dobry mają zapłon z informowaniem 🤬 w grudniu też podawali, że coś było skażone, ale to były całkiem inne partie 🙄
Na wszelki wypadek pojedziemy jutro do pediatry, ale obstawiam, że skończy się na probiotyku i może jakiś osłonowych.
Ale no wkurwiłam się i jak tylko wydobrzeje z kupami to zmieniamy mleko 😒😒😒😒
Zła jestem na siebie, że nie sprawdziłam tego od razu w poniedziałek, chociaż w sumie nic by to nie zmieniło.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia, 20:08
-
Kkk, nie linczuj się, nie zrobiłaś tego specjalnie przecież. Rozumiem wkurw.
Ja też chętnie oddam kg. Komu komu bo idę do domu.
Jutro druga dawka szczepienia na grypę.
W Warszawie też smog
Ja mam też kurtkę z panelem z bon prix z olx, znalazłam kiedyś babkę która handlowała nowymi w b dobrych cenach.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia, 20:04
-
Karola3xJ:D wrote:Kkk77 wiesz co ja bym zrobila? Zadzwoniła do sanepidu jutro.co dalej robić. I zabezpiecz te puszki. Nie wyrzucaj ich. Możesz.tez zadzwonić do labu o badanie na bacilius cereus,czy kał czy krew.
Taaak, puszki odstawiłam na wszelki wypadek. Podobno można zrobić posiew z kału, do 7-10 dni wychodzi, więc powinno się złapać. Tylko i tak się czeka na wynik jak to z posiewami, bo musi wyrosnąć przecież, więc to pewnie będzie czysto informacyjnie, ale no nawet jak pediatra tego nie zleci to zrobię to dla swojej czystej ciekawości -
Ja wątpię,że pediatra może zlecić posiew z kałuKkk77 wrote:Taaak, puszki odstawiłam na wszelki wypadek. Podobno można zrobić posiew z kału, do 7-10 dni wychodzi, więc powinno się złapać. Tylko i tak się czeka na wynik jak to z posiewami, bo musi wyrosnąć przecież, więc to pewnie będzie czysto informacyjnie, ale no nawet jak pediatra tego nie zleci to zrobię to dla swojej czystej ciekawości
-
Karola3xJ:D wrote:Ja wątpię,że pediatra może zlecić posiew z kału
Czy zleci czy zasugeruje, zeby zrobić to i tak zrobię, do sanepidu zadzwonie czy to do nich się oddaje czy w normalnym labie robić. On i tak rano po obudzeniu w 99% przypadków robi kupe, więc akurat będzie na świeżo -
Awokado przejrzyj sobie na allegro kurtki bonprixa z końcówek kolekcji. Zazwyczaj są skrajne rozmiary w mocnej wyprzedaży, a ten ich 34 nie jest wcale taki malutki. Ja tak dorwałam swoją za jakieś śmieszne pieniądze typu 70zł.
Blackapple no sporo, tak powoli wprowadzam nowe rzeczy, ale z racji rozszerzania diety to ja za bardzo nie mogę poszaleć jak chce małemu dać coś nowego. Chyba nasze chłopaczki mają jakąś turbo przemianę materii, że wszystko nam zabierają, a dla je chudzinki 😅😅
Kkk pediatra nie może dać skierowania na NFZ na posiew, robiliśmy przy diagnostyce trzy różne posiewy i wszystko płatnie musieliśmy. Myślę że powinnaś zgłosić do sanepidu, niech wiedzą. Może oni zleca Wam jakieś badania?
awokado 🥑 lubi tę wiadomość
-
Margareetka wrote:Awokado przejrzyj sobie na allegro kurtki bonprixa z końcówek kolekcji. Zazwyczaj są skrajne rozmiary w mocnej wyprzedaży, a ten ich 34 nie jest wcale taki malutki. Ja tak dorwałam swoją za jakieś śmieszne pieniądze typu 70zł.
Blackapple no sporo, tak powoli wprowadzam nowe rzeczy, ale z racji rozszerzania diety to ja za bardzo nie mogę poszaleć jak chce małemu dać coś nowego. Chyba nasze chłopaczki mają jakąś turbo przemianę materii, że wszystko nam zabierają, a dla je chudzinki 😅😅
Kkk pediatra nie może dać skierowania na NFZ na posiew, robiliśmy przy diagnostyce trzy różne posiewy i wszystko płatnie musieliśmy. Myślę że powinnaś zgłosić do sanepidu, niech wiedzą. Może oni zleca Wam jakieś badania?
Złego słowa użyłam z tym „zleci” 🙈 zrobię to prywatnie i tak, do sanepidu też z rana mam plan zadzwonić, bo może też będą chcieli czy któraś puszkę czy też próbkę kału, może też to gdzieś zgłaszają jak wynik wyjdzie pozytywny.
Kurde dobrze, że on się dobrze czuje i je i pije, eh człowiek tak na wszystko uważa a i tak takie niespodzianki -
To i ja chętnie oddam chociaż te kilka kg dla chętnych. Do wagi sprzed ciąży (chociaż nie wiem jak mam to liczyć ze względu na hormony, zastrzyki i te całe stymulacje) jeszcze brakuje jakieś 7-8 kg. No, ale ja to się ostatnio nie oszczędzam i robię pustki w szafce ze słodyczami 🫣 a że narobiłam zapasów w grudniu to mam co czyścić.
Kkk ja z moim mózgiem pociążowym podejrzewam nawet bym tych faktów nie połączyła, więc i tak gratulacje, że sama na to wpadłaś. Zgłoś do sanepidu i ten posiew koniecznie.
Ja chyba za ciepło ubieram tego bobasa patrząc na to co piszecie. Chociaż jak była odczuwalna-15 to jakoś nie miałam oporów dołożyć jedną warstwę. To było body, rajstopki, spodenki, bluza(czasem pod bluzę bluzeczka długi rękaw), drugie grube skarpety, kombinezon merino, kołnierz ciepły i czapa wełniana. Plus śpiworek w gondoli oczywiście.
Pochwaliłam bobasa ze spaniem to teraz mamy dramy od 2.5 godziny 😞😖 ciekawe co będzie dalej. -
Ja pitole.. rajstopy pod spodnie? Body, bluzka i bluza?Alex_92 wrote:To i ja chętnie oddam chociaż te kilka kg dla chętnych. Do wagi sprzed ciąży (chociaż nie wiem jak mam to liczyć ze względu na hormony, zastrzyki i te całe stymulacje) jeszcze brakuje jakieś 7-8 kg. No, ale ja to się ostatnio nie oszczędzam i robię pustki w szafce ze słodyczami 🫣 a że narobiłam zapasów w grudniu to mam co czyścić.
Kkk ja z moim mózgiem pociążowym podejrzewam nawet bym tych faktów nie połączyła, więc i tak gratulacje, że sama na to wpadłaś. Zgłoś do sanepidu i ten posiew koniecznie.
Ja chyba za ciepło ubieram tego bobasa patrząc na to co piszecie. Chociaż jak była odczuwalna-15 to jakoś nie miałam oporów dołożyć jedną warstwę. To było body, rajstopki, spodenki, bluza(czasem pod bluzę bluzeczka długi rękaw), drugie grube skarpety, kombinezon merino, kołnierz ciepły i czapa wełniana. Plus śpiworek w gondoli oczywiście.
Pochwaliłam bobasa ze spaniem to teraz mamy dramy od 2.5 godziny 😞😖 ciekawe co będzie dalej.
Ten maluszek w ogóle może się ruszać? 🫣
Przecież jest w śpiworku lub pod kocykiem i do tego w gondoli lub w spacerówce z osłoną. Dzieci przegrzane i później zero odporności.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia, 22:55
1;20716;93 -
To ja dodam,żeby jeszcze bardziej Tobą wszcząsnąć ,że ja już dwa razy małej termofor włożyłam na nóżki .Klarara wrote:Ja pitole.. rajstopy pod spodnie? Body, bluzka i bluza?
Ten maluszek w ogóle może się ruszać? 🫣
Przecież jest w śpiworku lub pod kocykiem i do tego w gondoli. Dzieci przegrzane i później zero odporności.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia, 23:03
Alex_92, Elza1234, kasssia, Werzol lubią tę wiadomość
-
Ruszać jak ruszać, jak go rozbieram po spacerze to wcale jakieś te nóżki cieplutkie nie są.
Ostatnio mamy takie -12 do nawet -17 odczuwalna, a ma być podobno jeszcze gorzej. -
Nikt nie pytał cię o zdanieKlarara wrote:Ja pitole.. rajstopy pod spodnie? Body, bluzka i bluza?
Ten maluszek w ogóle może się ruszać? 🫣
Przecież jest w śpiworku lub pod kocykiem i do tego w gondoli lub w spacerówce z osłoną. Dzieci przegrzane i później zero odporności.
Także sajonara -
Jeżu, KKK, ale się Twojemu dziecku trafiło 😵coś to Nestle ostatnio odwala.
Moje dziecko na spacerze leży i się rozglad albo drze koparkę, a nie rusza 🤔
Dzisiaj to by łatwiej z sankami wyjść niż z wózkiem. Zasypało porządnie i dalej pada.
Zdecydowaliśmy się w końcu na termin, w ktorym by się hajtnąć. Tak mi się nie chce tego organizować, że głowa mała.














