CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
To ja taka szalona wyszłam na spacer, 6km zaliczone 💪
My spacerówka, bo w gondoli się nie mieścił już. Liczyłam, że większość zimy się uda w gondoli jednak, a tu klops. Śpiworek zajął troszkę miejsca i młody za długi 😅 totalnie figurę ma po mnie długi, a chudy xd
A odnośnie wagi to ja już nie wiem co mam jeść, żeby chociaż utrzymać wagę, a nie spadać. Przez dietę eliminacyjną strasznie schudłam i aż mi to zaczyna przeszkadzać
-
Margaretka dużo masz w tej chwili produktów wykluczonych?

U nas przez ostatni tydzień wleciał jeden spacer i to pół h, bo wózek testowałam u rodziców i był jeden wielki krzyk, a w nosidle trochę się boję że polecimy na tym śniegu. Wczoraj go wzięłam do lasu na chwilę, ale chodziłam jak pingwin. Córka na szczęście teraz dużo z babcią i kuzynami wychodziła, to chociaż pokorzystala.
Zaczynam drugą drzemkę, mam nadzieję, że wstanie w lepszym humorze, bo cały poranek krzyk i jęk 🥲. Nie płakał tylko jak śpiewaliśmy z nim na rękach kolędy, ale kurde 40 min to dla mnie max, bo ręce odpadają xD terrorysta jeden. Zrobiłam z córką w akompaniamencie krzyków dwie pizze, a po południu muszę zrobić gniazdka bezowe na urodziny męża, ale jak będzie dalej taki krzyk to wyślę go z mężem do ogrodu po południu, żeby trochę odpocząć psychicznie -
Cel95 wrote:Na te ulgi to ciężko się załapać, trochę mogliby to podnieść jednak, zwłaszcza, że to jest 1k a nie jakieś ogromne kwoty
Anabbit mając mieszkania w dużym mieście stać Cię na wiele domów, po prostu nie w Twojej okolicy
My też jeszcze gondola
Wczoraj i dziś smog i mega mi już brakuje spaceru ale okolice też ze snogiem,a powyżej 100% normy pm10 nie wychodzę z nią.. dom i oczyszczacz
Czekam na lepsze powietrze👀
Hahah tak to prawda. Mogę kupić dom na Podlasiu na luzie, ale wtedy byśmy oboje mieli problem z pracą, co daje znacznie niższe zarobki. Także no tak źle i tak niedobrze 😂
Ale absolutnie się nie użalam nad swoim losem i tak wiem, że jestem w dość uprzywilejowanej grupie społecznej -
Tanashi wrote:Margaretka dużo masz w tej chwili produktów wykluczonych?

U nas przez ostatni tydzień wleciał jeden spacer i to pół h, bo wózek testowałam u rodziców i był jeden wielki krzyk, a w nosidle trochę się boję że polecimy na tym śniegu. Wczoraj go wzięłam do lasu na chwilę, ale chodziłam jak pingwin. Córka na szczęście teraz dużo z babcią i kuzynami wychodziła, to chociaż pokorzystala.
Zaczynam drugą drzemkę, mam nadzieję, że wstanie w lepszym humorze, bo cały poranek krzyk i jęk 🥲. Nie płakał tylko jak śpiewaliśmy z nim na rękach kolędy, ale kurde 40 min to dla mnie max, bo ręce odpadają xD terrorysta jeden. Zrobiłam z córką w akompaniamencie krzyków dwie pizze, a po południu muszę zrobić gniazdka bezowe na urodziny męża, ale jak będzie dalej taki krzyk to wyślę go z mężem do ogrodu po południu, żeby trochę odpocząć psychicznie
U nas to samo dziś xD właśnie zaraz podejmuje próbę transferu do łóżeczka, bo chciałabym zjeść posiłek w CISZY. Ja już nie wiem o co jej chodzi. Każde odłożenie na matę to wrzask. Mam ochotę wywalić te zabawki, złożyć matę u przywrócić salon do ustawień fabrycznych skoro i tak z nich nie korzysta xD -
Ja dzisiaj nie dość że nie spałam przez młoda od 1 w nocy, to od rana wiercą udarem 2 piętra niżej, ona się cały dzień drze, a teraz zrobiła mi jeszcze awanturę w wózku. Myślałam o zostawieniu jej pod kościołem 🤡
Także też mam ochotę wyrzucić wszelkie zabawki wpizdu przez okno i zostawić tylko robaka i motyla Emanuela
-
Truuskaawka wrote:Moja córka idzie na rekord. Jej drzemka trwała całe 8 minut 😵💫
I też maruda straszna.
Najlepsza zabawka? Plastikowa butelka z wodą. A taka pusta lekko zgnieciona to już miłość totalna... Wszystkie inne zabawki mogą nie istnieć.
U nas wczoraj may też odkrył butelkę, nie szło go od niej oderwać 🫣 aktualnie kręci drzemkę, a ja chyba zamówie to carello, najwyżej odeślę jak nam nie przypasuje 🫣 szczerze mówiąc nie chce mi się jechać do bobowózkow znowu -
Zadzro tym,które nie muszą wychodzić. Ja byłam z małą na zakupach,na spacerze i po syna w przedszkolu . Teraz zbieramy się na szybkie morsowanie (syn morduje,nie ja) ,pozniej rehabilitacja i po dniu.
Truskawka toż to najlepsza zabawka!
Drzemki...hmmm. U nas dziś dwie po 15 min ale w aucie. A tak to wiadmo co....
Ja średnio wyspana, bo coś mi zaszkodziło i całą noc miałam rwący potok w dupie. Na szczęście przeszło nim wybiła godzina odbioru syna.
-
Tanashi mam wykluczony nabiał, jajka, wołowinę, soję, orzechy, sezam, ryż i kurczak. Ostatnio testowałam ryby i przeszły, więc teraz chociaż łososia mogę zjeść 😅
Blackapple od stanu przed ciążą mam już - 2kg, ale ja startowałam z niedowagą i liczyłam, że po ciąży to mi zostaną jakieś kg 🫣 pewnie jestem wyjątkiem, który się nie cieszył ze spadających kg na wadze 🫣
Chyba jest jakiś niekorzystny czas, bo mój to też maruda, nawet na rękach mu nie pasuje.. Więc teraz mieliśmy drzemkę w aucie, jak mi zasnął to z nim jeździłam po okolicy przez pół godziny, tylko stanęłam pod paczkomatem odebrać paczkę to już obudzony 🤦 -
U nas może nie jakiś strasznie marudny dzień, ale trudny - rano miałyśmy pobranie krwi żeby sprawdzić te wątrobę i to była jakaś rzeź. Krew tak tryskała, że cały gabinet i dwie pielęgniarki były we krwi. Po nas musiały zamknąć gabinet żeby posprzątać. No mi się słabo robiło gdy ją trzymałam na rękach i widziałam taką ilość krwi 😵💫
Później w domu zrobiła dziwną kupę i postanowiłam jej zrobić zdjęcie… a ona postanowiła kopnąć w telefon, tak że wpadł mi cały do tej pięknej kupy xDD To akurat było całkiem zabawne.
24 minuty to brzmi jak jedna z dłuższych drzemek mojej córki 🤡 Zazwyczaj drzemka trwa 15-20 min (licząc te pierwsze minimum 5 min na rękach), taka powyżej godziny to zdarza się serio raz na miesiąc. Ja już wariuję z tymi drzemkami, bo przecież zanim ją odłożę i wyjdę z pokoju to mam całe 10 min na siku i mooooże zjedzenie jakiejś przekąski. -
🤣🤣🤣🤣ja dojadam po młodym.Karola3xJ:D wrote:Ej ale od Mart to Wy się odczepcie🤣
Kupiłam małej te rollsy malinowe,dobre były, zjadałam całe. Muszę kupić bo nie dałam małej.
Margaretka ja też kiedyś taka chuda byłam. 44 kg i nie dalej. A nagle jeb. Idzie do góry jak dzikie
Ja Ci Margareetka oddam swoje kilogramy jak chcesz. Wagę jaką lubiłam miałam jakies 6 lat temu.
Pędrak padł na drzemkę godzinę po wstaniu z drzemki, która trwała dwie godziny. Bardzo to dziecko zmęczone.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH














