CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ona88 zluzuj majty.
Tyle się pojawiło stron,że myślałam, że coś się stało.
Kkk77 normalka ,że człowiek jak coś chce ustalić to odbija się od drzwi. Brak wiedzy w POZ na temat skażonego mleka mnie nie dziwi.
Ja na Śląsku nie patrze na normy. Nie wychodze tylko wtedy ,kiedy powietrze zamiast wdychać to gryzę -
To skoro otrzymałam niejako aprobatę na udzielanie się w wątku to może się przedstawię. Mam 22 lata i 29 czerwca, dokładnie trzy dni po egzaminie dyplomowym z pielęgniarstwa powitałam na świecie swoją pierwszą córeczkę - istnego szatana
Kp nam nie poszło nad czym ubolewam do dzisiaj. Nikomu nie życzę hiperlaktacji i nieustannego nawału, a następnie zapalenia piersi. Fajnie się was czyta, bo z racji mojego wieku raczej nie mam znajomych z małymi dziećmi, z którymi mogłabym porozmawiać albo się poradzić. Co do tego hejtu na Cel - może ja nie będę się w ogóle odzywać 😆 Obawiam się, że mnie można podobnie zlinczować, bo utożsamiam się z Cel. Może nie mam tak perfekcyjnej pracy, ale też odnoszę wrażenie, że wszystko „spada mi z nieba” odkąd się urodziłam i mam po prostu sporo życiowego szczęścia. Fajnie wiedzieć, że w tym trudnym świecie są jeszcze osoby, którym dobrze się wiedzie i potrafią się cieszyć życiem. Fajne z was babki. Tanashi i chyba Elza - wszystkiego najlepszego dla waszych mężów, córek i dla was
Nineq, Elza1234, Czerwona31, Anabbit, Margareetka, kasssia, Blackapple, KarolaKinga, Alex_92, xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
Cześć🙂 to i ja się poczułam wywołana do ujawnienia. Podczytuję wątek od czasu do czasu od samego początku i najpierw jakoś bałam się zapeszyć a potem coraz trudniej wbić się w wątek (przynajmniej introwertykom).
Ale fajnie, że nie zamykacie się na nowe osoby, więc jak nie macie nic przeciwko postaram się odzywać czasami.
Ja mam 30 lat i synka z połowy czerwca. Zaliczyłam też parę punktów z forumowego bingo - od szwu, przez cc przy 10 cm rozwarcia po ropień piersi przy nawale
Fajną wioskę tutaj stworzyłyście i czasem też korzystam z jakieś polecajki czy rady 🙂
Nineq, Czerwona31, Anabbit, Blackapple, KarolaKinga, Margareetka, Alex_92, xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Kobito daj tej naszej Cel spokój, serio
Uparłaś się na nią
Nie lubicie się - amen
Btw chyba jestem wyrodna - nie sprawdzam wg tych norm o smogu 🤡
Ba, ja się dziś dowiedziałam że taka strona istnieje 😂 ale ja już mówiłam, że jestem ignorantką 🙄 -
Ja również może co nieco napiszę o sobie, żeby już przestać być takim incognito dziwakiem z ukrycia. Na początku czerwca urodziłam córkę przez planowe cc. Od samego początku po dziś dzień - problemy z karmieniem 😔 mała silny odruch ssania, lecz co się okazało w domu, źle się przystawiała i cały czas traciła na wadze. Strach i stres pierworodki że dziecko zagłodzone spowodował dokarmienie mm no i tak już zostało, co dosyć mocno siadło na psyche , no ale już to w miarę przepracowałam. Sto milionów butelek, neurologopedow , doradców laktacyjnych - córka nie chce pić, a jak już chce to jakby nie radziła sobie z żadną butlą. Jeden specjalista każe podciąć wędzidełko, drugi wyśmiewa ten pomysł że wszystko jest ok. Szło zwariować … 😩 przez te problemy i wywieraną presję na jedzenie mleka , córka nabawiła się awersji do butelki i karmimy się na śpiąco. Wczoraj na nowo poczułam nadzieję, znaleźliśmy ośrodek terapii karmienia i spróbujemy się nauczyć jeść świadomie na nowo 😊 może chaotyczny ten mój post, ale po krotce chciałam przedstawić naszą historię i nasz w sumie największy problem. I też chciałam podziękować za Wasze rady - czasem były bardziej pomocne niż rady pediatry czy innego lekarza… co doświadczenie to doświadczenie jednak 😅a co do jakichkolwiek hejtow - każdy dojrzały emocjonalnie człowiek uszanuje sposób bycia i życia drugiej osoby niezależnie od tego czy mu to pasuje czy nie , przecież nie możemy wszyscy być tacy sami 😪
Blackapple, KarolaKinga, Kkk77, Margareetka, xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
My po szczepieniu na grypę, odebrałyśmy też wyniki krwi i te nieszczęsne AST i ALT pięknie nam spadły!
Zombie - wyjątkowo utożsamiam się ostatnio z Twoim nickiem. Turbodrzemki powoli doprowadzają mnie do szaleństwa
Blondi, łoooo szacun, że zdawałaś egzamin na trzy dni przed porodem. Fajnie, chyba wreszcie nie będę najmłodsza na wątku, chociaż tutaj wiek kompletnie nie ma znaczenia
Karuzela, współczuję tak naprawdę dwóch porodów i zbijam piątkę 🙃
Czerwona, a Tobie bardzo współczuję tych problemów z karmieniem, oby w tym ośrodku Wam realnie pomogliWiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 17:09
Werzol, KarolaKinga, Margareetka, Alex_92, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Hej dziewczyny,
Myślałam, że tylko ja jestem tutaj incognito, a tu tyle osób się wyłoniło 🙈 To tylko pokazuje jak fajny wątek stworzyłyście!
Podczytuję was mniej więcej od czerwca. Szukałam relacji z porodów z „pierwszej ręki”, bo tego się najbardziej obawiałam, przeszłam przez różne strony i ten tutaj na Ovu najbardziej do mnie trafił. Zostałam na dłużej po tym jak jedna z was (chyba Elza jak dobrze pamiętam) miała bardzo podobny poród do mojego.
Trochę o nas: mała jest z końca lipca, męczymy się z alergia na BMK i dieta eliminacyjna, poród wywoływany przez skrajne małowodzie, balonik i oksy zadziałały super, ale mała nie schodziła w dół. 1,5h partych i decyzja cesarka lub proznociag - skończyło się CC. Mieszkam w okolicy Krakowa
Przy okazji - macie jakiś pomysł co zrobić, żeby mała spała w nocy sama chociaż z 2h? Do 4 msc przesypiała noce w łóżeczku (pobudka na mleko to była kwestia kilku min), a teraz jak pośpi sama 20min to jest sukces i jestem przygniezdzona do łóżka od 20 do rana
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 17:36
Blackapple, KarolaKinga, Kkk77 lubią tę wiadomość
👶🏻 29.07.2025, 53 cm, 3240g
23.07 - 20,5 mIU/ml
27.07 - 202 mIU/ml
04.08 4189 mIU/ml
14.08 - mamy ❤️
01.01 - 7,49cm, chyba 🩵
15.10 - 👨⚕️🩺 -
Jeny czytam o tych przygodach z wadliwym mlekiem i normalnie oczy przecieram. Co za masakra…
Ja mieszkam na wsi, więc zakładam, że tu jest czyste powietrze i nie zapamiętuje nawet tej nazwy strony, którą napisałyście 🤣 ale pamiętam jak mieszkałam w dużym mieście to byłam w szoku jak często trzeba tam być okna, od tamtej pory zdaje sobie sprawę ile syfu lata w powietrzu
Cel nie przejmuj się. Głupio to zabrzmi, mnie też najpierw wkurzało Twoje romantyzowanie życia ale teraz Cię lubię 🤣 tak samo kiedyś mnie irytowała Karola a teraz mnie bawią jej komentarze i żałuje, że nie można na nie jakoś zareagować jak na fejsie serduszkiem lub śmiechem. Zresztą nie ma się co przejmować obcymi ludźmi
Pozdrawiam z zamawiania balonów na urodziny dzieci. Moja starsza sobie wymyśliła tort i balony z tej bajki auta i nie idzie jej namówić na co innego więc będzie miała tort i balony z tego co lubi. Dla kontrastu młodsza chce krainę lodu więc moja dusza miłośniczki księżniczek ukontentowana 😅
Lusix myślę że po prostu takie dziecko wylosowałaś, moje obecne niemowlę też takie jest, a poprzednie nie były. Nie wiem czy jesteś kp ale to może być też „przyczyna”Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 17:36
-
Lusix jeśli masz na myśli proznociag - to tak, u mnie chyba jako jedynej był tutaj. Ale tak to u mnie poszło samo, odejście wod jak w filmie i po 6 h mała była na świecie.
Też myślę jak Gusia że to pewnie kwestia KP. Mała się w nocy pewnie reguluje przy tobie z emocji po całym dniu -
lusix wrote:
Przy okazji - macie jakiś pomysł co zrobić, żeby mała spała w nocy sama chociaż z 2h? Do 4 msc przesypiała noce w łóżeczku (pobudka na mleko to była kwestia kilku min), a teraz jak pośpi sama 20min to jest sukces i jestem przygniezdzona do łóżka od 20 do rana
Ja mam podobnie, tylko, że od 2 tygodni, do 6 miesiąca było spoko, mogłam się iść myć jak młody usnął itp a teraz coś mu nie pasuje i wyczuwa jak tylko się ruszę z łóżka, do tego od 2 dni mam problem z odłożeniem go do dostawki. Moja taktyka jest na razie taka, żeby przeczekać, bo wydaje mi się, że to po prostu kolejny skok rozwojowy i mu się włączył lęk separacyjny. Także jak na ten moment nie doradzę nic oprócz przeczekania. Ja sobie czytam książki na czytniku od tej 20.00 do +/- 23.00, ewentualnie coś pocichutku słucham na słuchawkach, tyle mogę polecić. -
Elza - a oki, fajnie, że chociaż ominęło Cię wywoływanie

A co do spania to pewnie macie rację i za dużo nie da się zmienić
Ogólnie nie narzekam, bo dzięki temu śpi całą noc oprócz pobudek na mleko (jesteśmy KP). Jedyne co mnie męczy to, że na początku zaczęła chcieć spać koło mnie to ją przytulałam lub trzymałam za rękę, a teraz to już nie wystarcza i śpi mi na klacie, a ja śpię jak mumia bo boję się cały czas, że ją przyduszę xd Nie wiem czy to możliwe jeszcze jak już taka duża jest, ale mam wizję, że wpada jej głowa w moją pachę czy coś.
Blackapple - o to widzę, że podobnie. Może rzeczywiście jakiś skok albo regres i zaraz znowu całkiem się zmieni. Nadrabiam właśnie zaległości w książkach, jakieś plusy są 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 17:52
👶🏻 29.07.2025, 53 cm, 3240g
23.07 - 20,5 mIU/ml
27.07 - 202 mIU/ml
04.08 4189 mIU/ml
14.08 - mamy ❤️
01.01 - 7,49cm, chyba 🩵
15.10 - 👨⚕️🩺 -
Ojej co tu się zadziało 😅
Witam nowe koleżanki 😊
U nas dziś kolejny dzień marudy. Na co zwalić,skok rozwojowy czy zęby(po ktorych nie ma nawet śladu🙈)
Na wakacje to powinnysmy sobie zrobic jakis event Czerwcowek 😅 Żałuje ze mieszkam tak daleko od was wszystkich,na odludziu -
Truuskaawka wrote:Ojej co tu się zadziało 😅
Witam nowe koleżanki 😊
U nas dziś kolejny dzień marudy. Na co zwalić,skok rozwojowy czy zęby(po ktorych nie ma nawet śladu🙈)
Na wakacje to powinnysmy sobie zrobic jakis event Czerwcowek 😅 Żałuje ze mieszkam tak daleko od was wszystkich,na odludziu
Ja bede w sobotę w twoich rejonach zapraszać na chrzciny 😂 u nas też maruda. Idę zaraz ją kąpać i kończymy ten dzień 😅 -
Ciężko tu dzisiaj nadążyć za postami, witam wszystkich ujawniających się ☺️ ja dodam że sama dołączyłam do wątku już na jego zaawansowanym etapie, brakowało mi wcześniej kogoś w tej samej sytuacji, czytałam ovu ale zanim dotarłam do tego że są tu różne kategorie wątków od starania po ciążę itd to trochę minęło 😅
My siedziałyśmy dwa dni w domu, dzisiaj babcia wyszła na spacer i mała spała 2,5 godziny (z czego dwie to już na werandzie), więc ewidentnie tego potrzebowała
Blondi ja też jestem pełna podziwu, że zdałaś egzamin tuż przed porodem, ale widocznie bobas też się dostosował z przyjęciem na świat 😀
Awokado, super, że wyniki się ogarnęły ❤️ -
Dziewczyny, jak miło, że nie tylko ja się ujawniłam! Bałam się, że nie uda mi się wbić w społeczność i że wasze grono przez to, że zżyte będzie już zamknięte na nowe osoby. Cieszę się, że się myliłam. Ja jestem trochę jak Karola - jak już coś sobie postanowię to muszę zrobić. Chociaż nie byłam tak mocarna żeby przerzucać ciężkie wory w ciąży ze spinaniem się brzucha. Za to byłam wystarczająco odważna żeby chodzić na zajęcia praktyczne w szpitalu przez całą ciążę i urodzić trzy dni po egzaminie (z czego w dniu egzaminu miałam termin porodu 😆). Na poród z resztą też poszłam pieszo piętro niżej z patologii ciąży, ledwo unikając wywinięcia fikołka na schodach na własnych wodach płodowych, które chlusnęły jak na filmach. Widzę, że nie tylko ja miałam problemy z karmieniem i spore nieprzyjemności… współczuję.















