CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ale Was tu dużo cichaczem podczytuje
to chyba dobrze pokazuje że wszystkim mamom brakuje wioski wsparcia po porodzie 😅 Cześć dziewczyny!
Awokado super, że już okej u Was
może w końcu się wyregulował organizm.
My mamy drugą grypę w przyszłym tygodniu. Akurat przed chrztem zdążymy zrobić w razie gdyby ktoś w prezencie przyniósł patogeny xD -
Awokado, u nas turbo drzemki trwają cały dzień i całą noc. Córka jest bardzo żywym dzieckiem, uwielbia się bawić i rozmawiać. Jest trochę, jak to jedna z was kiedyś określiła, FOMO baby więc nie ma snu ani w dzień, ani w nocy. Jeśli śpi w nocy to bardzo się kręci, pojękuje, śmieje się przez sen. Generalnie nie ma spania, nawet w jednym łóżku

Nineq - moja córka co prawda nie zjadła ręcznika papierowego, ale za to pochłonęła już sporą część puzzla z maty piankowej. Zajęło jej to tyle, co mi umycie trzech butelek. Nie ma jeszcze żadnego zęba więc nie wiem co będzie jak już się jakiegoś dorobi. Chyba muszę zainwestować w inną matę lub dywan.
Właśnie, co wam się sprawdza, że tak powiem, pod dzieci? Jakieś maty, pianki, dywany? Trochę boję się tej gołej podłogi, tym bardziej, że kurzy się u nas niemiłosiernie i boję się, że zaciągnie kota z kurzu mimo codziennego odkurzania. Poza tym nie jestem optymistycznie nastawiona do ewentualnego upadku na gołe panele. Piankę zjada, niezależnie od firmy albo rozbraja palcami i nie potrzeba jej dużo czasu 🫣 -
Ja też nie sprawdzam tych norm zanieczyszczenia powietrza. Mieszkamy w Warszawie, ale w bardziej zielonej części i na obrzeżach więc bardzo chce wierzyć, że nie zrobię krzywdy dziecku wychodząc na spacery niezależnie od pogody. Może jak już będzie czarno i sama zacznę się dusić to zdecyduje się zostać w domu xd poza tym jestem praktycznie non stop sama z małą więc musiałabym nie jeść albo wydawać fortunę na dostawę zakupów czy jedzenia na dowóz.
-
My mamy matę piankowa, ale ona jest znacznie grubsza niż taka mata z puzzli. Córce udało się zniszczyć kawałek dopiero jak skończyła trzy lata z hakiem, bo kiedyś wbiła w nią zabawkową strzykawkę i zrobiła dziurę 😅 ale odgryźć dziecko nie da rady. Chyba ze z pomocą psa xd
https://mamabrum.eu/732-dwustronna-mata-piankowa-xxl-180-x-150-x-2-cm-najgrubsza-rulon-las-i-zygzaki?gad_source=1&gad_campaignid=17806183801&gbraid=0AAAAACzGMqzvt7wuw2vUgmbdu9XcVT_wd&gclid=Cj0KCQiAyP3KBhD9ARIsAAJLnnaaGsGUQGFx28P4U1OPifLZ9Axcqe7QMMAqJsRfDvqXbU_HEKH3oVgaAkfIEALw_wcB
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Mnie pediatra pocieszał, że już 1 dawka mocno ochroni, bo my w sb ta 18stka, a nam druga dawka wypada dopiero w 1 tygodniu lutego.Tanashi wrote:Ale Was tu dużo cichaczem podczytuje
to chyba dobrze pokazuje że wszystkim mamom brakuje wioski wsparcia po porodzie 😅 Cześć dziewczyny!
Awokado super, że już okej u Was
może w końcu się wyregulował organizm.
My mamy drugą grypę w przyszłym tygodniu. Akurat przed chrztem zdążymy zrobić w razie gdyby ktoś w prezencie przyniósł patogeny xD
Dlugo siedzieć nie będzie ale no licho nie śpi, także cieszę się że ta 1sza dostała i już minęło trochę czasu od niej
-
Cześć dziewczyny! Też podczytuję Was już od czasów ciąży i szczerze nie sądziłam że będę czytać tak długo 🙈 także cieszy mnie to wywołanie "zerkaczy", bo na prawdę fajna tu grupa wsparcia.
U mnie poród tydzień po terminie i z planowanej końcówki czerwca zrobił się lipiec. Wywoływany, zakończył się CC po 8h skurczów które zaowocowały szalonym 1,5cm rozwarcia. Teraz zmagamy się z alergią na bmk, właśnie jesteśmy po prowokacji i liczyłam że może bobo miał tylko przejściowe problemy, ale wygląda że objawy wracają, więc i ja będę wracać do diety. Szacun Margaretka że jesteś w stanie utrzymać dietę z tyloma wykluczeniami, ja już tylko przy bmk mam wrażenie że nic nie mogę jeść. I tak jak część z Was jestem z Krakowa, możliwe że gdzieś się przecięłyśmy nawet na szkole rodzenia na wizjonerów 😅
-
Blondi no właśnie puzzle też próbuje (mamy zostawione chyba ze dwa, bo reszta u teściowej i mojej mamy)😅też jest szczerbaty.
Matę mam też z 4fizjo. Przyszalałam i kupiłam 180x150 i z deka za duża i muszę składać i zawijać. Dywan z niej mogę zrobić.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Blondi, no u nas turbodrzemki są w dzień po średnio 20 min i zazwyczaj tylko jeśli leżę obok i trzymam rękę na jej klatce. W nocy śpi 1,5-2 godz ciągiem, później krzyk po mleko, wypija trochę i śpiąc sama się odrywa od piersi takim teatralnym ruchem, by ostatecznie przyjąć pozę Rejtana zwisającego do góry nogami z moich rąk 🤣 Ostatnio niestety coraz więcej wieczorów jest zupełnie nieodkładalna i jedno z nas musi trzymać ją na rękach, bo tylko w ten sposób śpi.
W temacie zakupów online, to ja niedawno odkryłam, że bardzo fajnie to działa w Auchan - przy zakupach za min 200 zł macie darmową dostawę do domu. Składanie zamówienia na ich stronie jest całkiem przyjemne (można sobie sortować wg ceny za kilogram!), no i robiąc zakupy w ten sposób kupuję o wiele więcej rzeczywiście potrzebnych rzeczy, niż będąc w sklepie, gdy przechodząc alejkami biorę jeszcze jakieś nieplanowane pierdoły. Nawet do nas na wieś dojeżdżają, więc fajna sprawa -
My wczoraj zaczęliśmy kolejną już prowokację, tym razem robię to tak jak Bozia przykazała, czyli wg drabiny mlecznej. Póki co pojawiła nam się kupa z większą ilością śluzu, ale nic poza tym, więc za kilka dni lecę dalej z tematem. Kciuki żeby jednak Wam też się jak najszybciej unormowało!Minimix wrote:Cześć dziewczyny! Też podczytuję Was już od czasów ciąży i szczerze nie sądziłam że będę czytać tak długo 🙈 także cieszy mnie to wywołanie "zerkaczy", bo na prawdę fajna tu grupa wsparcia.
U mnie poród tydzień po terminie i z planowanej końcówki czerwca zrobił się lipiec. Wywoływany, zakończył się CC po 8h skurczów które zaowocowały szalonym 1,5cm rozwarcia. Teraz zmagamy się z alergią na bmk, właśnie jesteśmy po prowokacji i liczyłam że może bobo miał tylko przejściowe problemy, ale wygląda że objawy wracają, więc i ja będę wracać do diety. Szacun Margaretka że jesteś w stanie utrzymać dietę z tyloma wykluczeniami, ja już tylko przy bmk mam wrażenie że nic nie mogę jeść. I tak jak część z Was jestem z Krakowa, możliwe że gdzieś się przecięłyśmy nawet na szkole rodzenia na wizjonerów 😅 -
Karola ja też nie wiedziałam że coś takiego jak terapia karmienia istnieje. Ogólnie w mojej wizji macierzyństwa nie było myślenia o tym że dziecko może nie chcieć jeść z butelki - wiedziałam że mogą być problemy z jedzeniem z piersi, ale o butli myślałam że dziecko pije i już. O ja naiwna 🫣🙄 dołączyłam do grupy na fejsie o niemowlakach które odmawiają jedzenia i to co się tam naczytałam to włosy dęba stają. No ale stamtąd dowiedziałam się właśnie o takim miejscu.
Nam te problemy plus bardzo silny refluks który powoli zaczyna się wyciszać (mam nadzieję że nie powiedziałam tego za szybko) odebrały dużo radości z noworodkowego i aktualnego etapu. Na całe szczęście rd idzie całkiem nieźle. Musimy się tylko wykaraskać z problemów z butla.
Co do spania u nas było super do pierwszego kryzysu 4 miesiąca, później znowu git no i od dwóch tygodni jest dramat 😩🥲 wybudzanie co 30 minut z wrzaskiem, spanie na rękach bez możliwości odłożenia. Włączyliśmy tryb przetrwania aktualnie z mężem.
Piszecie również o rozwoju motorycznym - dołączam do klubu leniucha, mała jak na razie ma opanowane obroty na brzuch i z powrotem plus od kilku dni „samolocik” i próbuje wysokiego podporu. Prób przemieszczania nie zauważyłam 😅 ale byłam na to przygotowana, chodzimy do fizjo no i mała trochę ma opóźnienie bo długo nie chciała w ogóle leżeć na brzuchu przez ten okropny refluks . Teraz trochę nadgania więc cierpliwie czekam 🫣🙂 -
Mnie to już większość tutaj kojarzy. Czasami dla ukojenia wpadam poczytać, trochę z sentymentu, a trochę też dlatego że moje dziecko też “prawie” czerwcowe. Bo przecież 1 lipiec to prawie koniec czerwca 🫣🤭😂. Nie chce Wam jednak wchodzić w watek dodam od siebie tylko to że bardzo mocno Wam dziękuję za ogrom wiedzy. Dzięki Wam chyba uniknęłam depresji poporodowej gdy miałam problemy z karmieniem i odkładaniem Jerzyny na sen.
Czytam o regresach, turbo-drzemkach, męczących zębach Kameleona i czuję że nie jestem z tym wszystkim sama.
Fajny z Was team
. Pozdrawia Matka Jerzyny z “Lipcówek” 
P.s U nas regres na całego, we wtorek mam konsultację z trenerem snu (tonacy- a raczej śpiący, brzytwy się chwyta). Jerzyn umie tylko kręcić się w koło i zaczyna odpychać się do tyłu. Nie czai totalnie pełzania… też przez refluks i problemy brzuszkowe zawaliliśmy trochę leżenie na brzuszku.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 20:00
Tanashi, kasssia lubią tę wiadomość
-
My mamy taką matę
https://www.mediaexpert.pl/p/7098586 Ale jest naprawdę duuuuża i w zasadzie jak ja rozkładam to jest na większość salonu i ratuje nas tylko to, że cały parter to jest otwarta przestrzeń 🤣
Poszłam sobie na pilates, a tu tyle nowych osób, witamy witamy 😅 my tam jestesmy bardzo otwarte na nowe osoby, w końcu to otwarte forum, chyba że ktoś wpada tylko się 💩 albo do kogoś doczepić, bo ubiera się dziecku rajstopy xd dorzuciłyście też parę porodów do naszego bingo 😅 ja się pytam - DLACZEGO TAK MAŁO PORODÓW JEST NORMALNYCH??? 🫠 tak chlup wody, trochę skurczy, postępujące rozwarcie, more passion, more energy i siup bobas na świecie. Któraś w ogóle tak urodziła?xD
Moj mlody przez te wizyte w przychodni mial tylko 2 drzemki, w tym jedna w samochodzie, ale był bardzo dzielny, bo nie marudził u lekarza, padł dopiero wsadzony (wciśnięty 🥲🥲🥲) w fotelik. Druga strzelił sobie tak długą, że już ciągnął od 15.30 do teraz i padł mi na rękach, ledwo beknął po mleku. Status kupy dzisiaj to jedna duża rano, ale nawet całkiem zbita, z 2-3 kleksy w ciągu dnia i jak mnie nie było to ojcu strzelił turbo śmierdzącą i dość płynną jak na to co robił dotychczas - Ale no dzisiaj za sugestią pediatry dałam mu już troszkę ziemniaczkow z marchewką i indykiem… Od jutra chyba wracamy do marchwianki i kleiku ryżowego, bo jednak przez tamte 3 dni mu to ładnie wiązało 🙄
-
KKK ja miałam taki poród xD 3 h i z głowy, a wody odeszły przed samą główką. Yumi już się nie odzywa, ale pamiętam że też miała podobnie. Zasiewam ziarno miłych porodów dla wszystkich starających się o kolejne bobasy, niech wam skurcze lekkimi będą xd
Powiem Wam, że tak sobie tu marudzę często, ale dziś jak nosiłam młodego to patrzyłam na zdjęcie 4 dni po porodzie, on i córka, oboje przypadkiem uśmiechnięci i jeju, serce się rozpływa. Za kilka lat będę wspominać tylko to 🥹Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 20:09
KarolaKinga, Kkk77, Anabbit, Margareetka, przygodami66, kasssia, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
O matko faktycznie duzo osob sie ujawniło, fajnie, witamy 😅 no ta grupa jest dla mnie zaprzeczeniem teorii ze wszystkie matkowe grupy to zło najgorsze które czlowieka do osiwienia moga jedynie doprowadzić 💁♀️🤣
Lusix, jakbym o swoim synu czytałam, do 4 miesiaca wybitnie spal a potem wszystko trafil szlag a raczej regres. Nie dam Ci złotej rady ale chocia słowa otuchy ze nie tylko Tobie sie taki egzemplarz trafil 😅 ja postanowiłam to zaakceptować i nie bać sie ze przygniote dzidziusia, dzięki temu współspanie stalo sie łatwiejsze i bywają noce gdy uda sie przespać ciągiem 3 godziny co jest dla nas sukcesem 😅
Anabbit, lusix lubią tę wiadomość
-
O rany, wszyscy wypełzli to i ja moge. Dziewczyny dla mnie tez jestescie dużym wsparciem, umilacie mi karmienia
.
Świat jest mały, nawet się odnalazłam kiedyś w Waszych historiach, Cel jestem matką karmiąca z lokalu w ktorym byla impreza (jakkolwiek to brzmi) i faktycznie nie miło Cię potraktowali ale myślę że wynikało to z tego że mieli dużo pracy w tym momencie. I dziekuje za polecajke urofizjo, też walcze z obniżoną, dla odmiany, przednia ścianką pochwy.
Kkk77 Ja tak urodzilam! 1h 45 minut od odejscia wód, szczesliwie zdążyłam do szpitala, niestety poprzedzone 2 miesiącami leżenia przez krótką szyjke.
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
Nukido, mamabrum czy 4fizjo to chyba te maty jedno i to samo🤔
Kkk, dołączam do Tanashi. Skurcze zaczęły się ok. 20:30, koło północy niemąż zdecydował, że zbieramy się na porodowke. O 1:15 (mam do dziś numerek z automatu na sorze🤣) byliśmy w szpitalu, 2:53 młody na świecie.
Ej, niedługo regres snu ósmego miesiąca. Bobasy mogą znowu się "naprawić".Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 20:17
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, dzięki za polecajki mat. Zamówiłam forfizjo. U nas to ważne, bo mała spędza większość dnia na macie. Inaczej jest pisk pterodaktyla. Sąsiedzi juz raz pogrozili mi MOPSem 💀 Tak jakbym ja ją do tego pisku zachęcała

Co do porodów - ja urodziłam prawie bezproblemowo tak, jak piszecie. Prawie, bo w dniu terminu porodu, jak już zdałam ten egzamin przyszłam na patologię ciąży, bo coś tam im jednorazowo nie podpasowało w ktg. O 24:17 zadzwoniłam po męża, że odeszły mi wody i jestem już na porodowej, a o 1:57 urodziłam. Niestety córę dostałam dopiero o 6:00. Zemdlałam w czasie porodu, bo młoda okazała się mieć stalowy łeb i nie chciała dalej przejść przez kanał 🥲 Poza tym, że ona urodziła się w zamartwicy, ja mam jakieś milion szwów (których nie czuję) oraz miałam wypchnięte dziecko z brzucha to poród wspominam świetnie i chętnie zrobiłabym to jeszcze raz, bo to najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało. Inaczej myśli mój mąż 😅 Jeszcze w temacie stalowego łba - czy któremuś dziecku też szybko zarosło ciemiączko? U mojej córki w drugim miesiącu życia już go nie było, a po porodzie miała je ledwo wyczuwalne, co może tłumaczyć brak postępu porodu mimo moich starań -
A jeśli chodzi o sen to odnoszę wrażenie, że moje dziecko ma regres snu od urodzenia. Ona najchętniej już by wstała i poszła. Mleko może dla niej nie istnieć, liczy się tylko stałe jedzenie. Leżenie jest be, spanie jest be. Spacerówka przodem do świata i pół dnia na macie w pozycji czworaczej, siadanie i lizanie podłogi.
-
To ja z moimi 25godzinami od odejścia wód do urodzenia się bobasa się nie odzywam i obalam ten mit, że ból się zapomina. G… prawda, dalej jest to dla mnie największy horror. Mam jednak taką cichą nadzieję, że jeżeli jeszcze kiedykolwiek będę w ciąży to ten drugi poród będzie właśnie taki turbo ekspresowy.
Nineq trzymam kciuki żebyś miała rację i nagle wszystkie bobasy nieśpiące zaczęły spać. ✊🏻✊🏻
Moje dziecko się właśnie wije jak wąż na rękach i tak z przerwami na sen od prawie godziny.
Cześć wszystkim które wyszły z ukrycia 🙋♀️














