CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzięki za polecenia ale budżet nie pozwala. Tam za 5 nocy chcą 2 tys. Za drogo. Ale dzięki.
Gusia Ty sie nie dziw,że ktoś nie wie ,że coś mu nacinali. Nie masz pojęcia z jakich innych galaktyk spadają pacjenci. Serio tumany takie chodzą po tym świecie, że glowa mała. -
Karola aż mi się przypomniał pacjent z praktyk na chirurgii, który mówił mi, że miał USG jamy brzusznej. Nie pasowało mi to nijak do relacji personelu i do zaleceń w karcie. Okazało się, że miał gastroskopię. Ale tak się jej bał, że żona poprosiła żeby wmówić mu, że to USG przezprzełykowe, bo jak usłyszy o gastroskopii to nie da jej sobie zrobić
Kkk77, Lauraa, Elza1234, KarolaKinga, Minimix, Margareetka, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
U nas tak samo. W wtorek ojciec uczył go pełzać i czworakowac a teraz jest nie do opanowania szczegolnie na lozku jak juz na rękach zwisa i chce sięgnąć cos ze stołu 🤣🤭Nineq wrote:Poszło na początku tego tygodnia. Z dnia na dzien coraz bardziej, największą motywacją są: pilot od tv, telefon, kabel, ładowarka, buty, folia, papier. Zapierdziela jak szalony wtedy.
u nas motywacja to pilot i klapki ojca.
Wczoraj zostawiłam go na chwilę na macie bo poszlam ugrzac mu mleko przed spaniem a patrzę z kuchni i tylko jego stopy wystają. Zachodzę do salonu a on pod choinka lezy bo zauważył zabawkę i chciał ja dostać.
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Moja też zaczęła tańczyć a pełza w skali mikro 😛
Blondi, to fajnie czytać, że twoje obserwacje pokrywają się z moimi 🙂 bom ja laik ale swoją intuicję mam. Z tym nacięciem to ja jestem w stanie uwierzyć. Gdyby mi nie powiedzieli że tną to bym tego nie poczula. A szycia faktycznie można nie zauważyć szczególnie jak ktoś jest przeorany fizycznie i my wszystko jedno i pewnie myśli tylko o tym, że już po wszystkim.
Zaciekawiłaś mnie tym Uczkiem i porodami przedwczesnymi. Wiesz co robią przy przedwczesnych skurczach? Tu dziewczyny z innych miast pisały, że dostawały Atosiban i wlewy z magnezu. Na Karowej Fenoterol i ładowanie Nospy i Scopolanu. Miałam zrobić reaserch z ciekawości jak to w Warszawskich szpitalach wygląda. Wiesz może? Jest jakiś 2% szansy że zdecyduje się na 3. dziecko to zapytam.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 21:02
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
U mnie okno aktywności 5h to norma. Teraz nie spała od 15 i dopiero zasnęła na cycku, ciekawe kiedy się obudzi. Jej drzemki też raczej wyglądają w zależności od tego jak otoczenie jej pozwoli spać 😅 najlepiej na spacerze potrafi dociągnąć do 3h, ale w domu to raczej też szczątkowe ilości.
-
Cel95 wrote:Nie mam nic z next ale jak ma większość 74 brała bym 80
A jak u Was wagowo? Jak ponad 50,60 centyl to tym bardziej
Ze względu po 1 na długość sukienki po 2 rękawki. Płaszczyk też większy żeby nie było ciasno
My braliśmy koniec września rozmiary 62 i 68 sukienek. 68 był tak na styk i został, a miała wtedy 64cm
62 był sporo za krotki oraz niewygodny
No u nas takie 74 body i spodnie, bluzy jeszcze 74 z Zary za duża np.
Ona ma z 8kg i może 71cm jakoś. Bardziej się nastawiałam na 74, bo do 80 normalnego to myślę że jeszcze z 2 miesiące 😂 chyba zamówię oba rozmiary poglądowo i odeślę jeden -
Moja też nie pełza. Tylko odpycha się do tyłu. Probuje coś tam chyba,bo ostatnio tylek do gory podnosi.O siadaniu nie ma mowy.
Mysle ze jej bedzie ciezko z takimi rzeczami bo to taki pulpecik mały jest 😅
Ale ona np totalnie ma gdzieś swoje stopy i nie probuje nawet ich łapać. Mam wrazenie ze troche sie cofnelismy i znowu ma mocno spiete barki. Taka sztywna jest w nich,ciagle tak odgina do tylu wyprostowane ręce...
13 stycznia idziemy do Dziennego Osrodka Rehabilitacji na kwalifikacje do terapii,ale mysle ze przyjecie nas to tylko formalnosc. -
Właśnie na ig pojawiła mi się rolka tego dosyć znanego fizjoterapeuty odnośnie rozwoju:
https://www.instagram.com/reel/DTTHnrzDVo1/?igsh=djJnM2w2MGVzOXU=
Jestem ciekawa czy rzeczywiście tak w późniejszym wieku jest.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 21:06
Ukulele lubi tę wiadomość
-
U mnie motywacją do pełzania jest kicia i jej zabawki. Biedna jeszcze nie wie co ją czeka jak młody zacznie biegać i sama mu na razie czasem jakieś swoje 'skarby' przynosi 😄
Do tego wydało się, że moja siora nauczyła młodego ciągnąć ją za ogon, ale ma wyjątkowo duże pokłady cierpliwości do niego, normalnie jakby mi ktoś kota podmienił, mnie to by od razu ofukała a mojego męża zbiła łapą jakbyśmy odwalili ciągnięcie za ogon. -
Co do nacinania to mnie położna nacięła tak, że gdyby mnie nie poinformowała o tym przed to bym chyba nie zauważyła 😅 za to szycia nie dało się przegapić

U nas pełzanie już pełną parą, dzisiaj miał pościg za elektronicznym pieskiem to zatrzymał się na szafce RTV 🫣 tak się rozpędził że nie zdążyłam -
Lauraa wrote:Ja przy moim turbodrzemkowcu czuję się taka wypruta, że dzisiaj powiedziałam do męża ze młody zostanie chyba jedynakiem 🤣 powiedz mi, co Cię przekonało? 🤣
Egoistyczne podejście, że chce mieć dużo gości na święta na starość xD
A tak serio, ja mam 11 lat młodszego brata i całe życie czułam się samotna. Do tej pory nie mam z kim ponarzekać na naszych rodziców czy podzielić się kto coś ogarnie (młody jeszcze 18 nie ma). I tak kiedyś sobie postanowiłam, że choćby skały sraly to będę mieć przynajmniej dwójkę dzieci. I tak, wiem, że nikt mi nie zagwarantuje że będą się lubić na starość -
Dzięki dziewczyny za Wasze historie z pełzaniem i próbami, uśmiałam się 🙈 także widzę, że u nas podobnie, coś tam próbuje, ale ostatnie dni skupił się totalnie na swoim aparacie gębowym. Potrafi tak leżeć godzinę, pluć, składać dziwnie wargi, język wypychać. Zapomniał o wszystkim innym 🤣
Oo Nineq ciekawe, raczej wszyscy się martwią że coś za późno a tu inne podejście -
kasssia wrote:Moja też zaczęła tańczyć a pełza w skali mikro 😛
Blondi, to fajnie czytać, że twoje obserwacje pokrywają się z moimi 🙂 bom ja laik ale swoją intuicję mam. Z tym nacięciem to ja jestem w stanie uwierzyć. Gdyby mi nie powiedzieli że tną to bym tego nie poczula. A szycia faktycznie można nie zauważyć szczególnie jak ktoś jest przeorany fizycznie i my wszystko jedno i pewnie myśli tylko o tym, że już po wszystkim.
Zaciekawiłaś mnie tym Uczkiem i porodami przedwczesnymi. Wiesz co robią przy przedwczesnych skurczach? Tu dziewczyny z innych miast pisały, że dostawały Atosiban i wlewy z magnezu. Na Karowej Fenoterol i ładowanie Nospy i Scopolanu. Miałam zrobić reaserch z ciekawości jak to w Warszawskich szpitalach wygląda. Wiesz może? Jest jakiś 2% szansy że zdecyduje się na 3. dziecko to zapytam.
Nie w Wawie, ale u mnie atosiban, magnez i nospa ale pomogło na tydzień 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 21:20
-
To przebije to. Jeden pacjent,po wszczepieniu rozrusznika dziękował za zoperowane kolano. Nie kumał co mu zrobili. Czaił tylko,że go kolano przestało boleć. Można się domyśleć,że przestało bo krążenie normalne wróciło.Blondi29 wrote:Karola aż mi się przypomniał pacjent z praktyk na chirurgii, który mówił mi, że miał USG jamy brzusznej. Nie pasowało mi to nijak do relacji personelu i do zaleceń w karcie. Okazało się, że miał gastroskopię. Ale tak się jej bał, że żona poprosiła żeby wmówić mu, że to USG przezprzełykowe, bo jak usłyszy o gastroskopii to nie da jej sobie zrobić
Blondi29, Gusia_ lubią tę wiadomość
-
Też się zdziwiłam, myślałam ze to dobry rozwoj, ale w sumie z jakiegoś powodu jedno usiądzie w siódmym miesiącu a inne dziewiątym.Lauraa wrote:Dzięki dziewczyny za Wasze historie z pełzaniem i próbami, uśmiałam się 🙈 także widzę, że u nas podobnie, coś tam próbuje, ale ostatnie dni skupił się totalnie na swoim aparacie gębowym. Potrafi tak leżeć godzinę, pluć, składać dziwnie wargi, język wypychać. Zapomniał o wszystkim innym 🤣
Oo Nineq ciekawe, raczej wszyscy się martwią że coś za późno a tu inne podejście
Przestałam srac się nad jego rozwojem, bo idzie swoim tempem, mieści się całkowicie w ramach czasowych. I chyba Kasssia ostatnio napisała, że jej fizjo powiedziała, że lepiej trochę później i lepiej niz wcześniej i byle jak.
kasssia lubi tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Egoistyczne podejście, że chce mieć dużo gości na święta na starość xD
A tak serio, ja mam 11 lat młodszego brata i całe życie czułam się samotna. Do tej pory nie mam z kim ponarzekać na naszych rodziców czy podzielić się kto coś ogarnie (młody jeszcze 18 nie ma). I tak kiedyś sobie postanowiłam, że choćby skały sraly to będę mieć przynajmniej dwójkę dzieci. I tak, wiem, że nikt mi nie zagwarantuje że będą się lubić na starość
Nie no rozumiem w pełni. Sama widzę jak to wygląda - moja rodzina vs mojego męża gdzie była trójka rodzeństwa. Nie patrzyłam aż tak przyszłościowo, ale coś w tym jest . Poczekam jeszcze troche, może chęci przyjdą 🤣 -
Aż tak dokładnie nie pamiętam, ale widziałam kiedyś porównanie na studiach, że mają najwyższy wskaźnik donoszonych ciąż w porównaniu do innych szpitali warszawskich. Nie wiem czy znajdę ten wykres gdzieś w Internecie, bo to była prezentacja na seminariach. W każdym razie na pewno leciały rozkurczowe, magnez i Atosiban. Nie wiem czy w sumie poza tymi co wymieniłaś podaje się cokolwiek innego, przynajmniej ja sobie nie przypominam. Wydaje mi się, że tutaj kluczowe jest to, że działają dość szybko. Jeśli jest zagrożenie w bardzo wczesnej ciąży to od razu jadą z luteiną czy progesteronem, potem im dalej to dochodzą sterydy, szew, pessar. Jak ja tam byłam to mówili, że raczej nie pozwalają sobie na obserwację sytuacji zbyt długo tylko działają. Tam są dość wykwalifikowani specjaliści, którzy moim zdaniem średnio sprawdzają się w przypadku fizjologicznej ciąży, ale jeśli chodzi o te bardziej skomplikowane przypadki to można czuć się zaopiekowanym. W tych bardzo trudnych ciążach robią USG codziennie, raczej nie bagatelizują żadnych objawów pacjentek. Każde domniemane skurcze do ktg, każda zmiana ilości wydzieliny to test na sączenie się wód. No i oni mają tam dobrze rozwiniętą zabiegówkę prenatalną więc jeśli trzeba coś zrobić jeszcze zanim dziecko się urodzi to po prostu raczej robią. Z tym, że tam jak się wchodzi na patologię z tego typu przypadkiem to już się z niej raczej nie wychodzi. No i plusem jest też to, że to jest kampus Lindleya więc pacjentki są też konsultowane internistycznie co na pewno wpływa pozytywnie na cały proces w porównaniu do np Karowej, która ma chyba tylko noworodki, endokrynologie i ginekologię z położnictwem, o ile się nie mylę.kasssia wrote:Moja też zaczęła tańczyć a pełza w skali mikro 😛
Blondi, to fajnie czytać, że twoje obserwacje pokrywają się z moimi 🙂 bom ja laik ale swoją intuicję mam. Z tym nacięciem to ja jestem w stanie uwierzyć. Gdyby mi nie powiedzieli że tną to bym tego nie poczula. A szycia faktycznie można nie zauważyć szczególnie jak ktoś jest przeorany fizycznie i my wszystko jedno i pewnie myśli tylko o tym, że już po wszystkim.
Zaciekawiłaś mnie tym Uczkiem i porodami przedwczesnymi. Wiesz co robią przy przedwczesnych skurczach? Tu dziewczyny z innych miast pisały, że dostawały Atosiban i wlewy z magnezu. Na Karowej Fenoterol i ładowanie Nospy i Scopolanu. Miałam zrobić reaserch z ciekawości jak to w Warszawskich szpitalach wygląda. Wiesz może? Jest jakiś 2% szansy że zdecyduje się na 3. dziecko to zapytam.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH













