CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi29 wrote:Też wolę umawiać wizyty przez znanylekarz. Albo chętnie wróciłabym do czasów gdy to przychodnia wyznaczała termin szczepienia. Infekcje mnie średnio obchodzą, bo dajemy sobie radę sami. W dobie testów domowych i opcji pójścia na badania do labu nie mam potrzeby umawiać dziecka do POZu w innym celu niż na dzieci zdrowe
Nam kazde szczepienia wyznacza przychodnia. Na wizycie zawsze od razu lekarz nas umawia na następne.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:Czy któraś z was ma doświadczenie z płaczem dziecka przez sen? Nie wybudza się od razu, nie da się jej obudzić i nic nie działa. Mleko, przytulenie, smoczek. Mam wrażenie, że każde moje działanie pogłębia ten płacz. Dziecko musi się samo wybudzić, a kiedy już to zrobi to usypianie trwa od nowa. Powoli kończą mi się pomysły i zaczynam się niepokoić
Mój tak czasem ma i to potrafi zacząć się zanosić płaczem i wyć jak wilk do księżyca, nie otwierając przy tym oczu. Nie jest to super częste, czasem wystarczy go pogłaskać chwilę po głowie, potrzymać za rękę albo ostatecznie wziąć na ręce - z 2 razy się zdarzyło, że długo nie umiał się uspokoić i spłakał się strasznie. Wtedy zazwyczaj ostatecznie się wybudzi, połka mi chwilę w ramię i po chwili zasypia. Dlaczego tak się dzieje to nie wiem, obstawiam, że coś mu się może śnić. Ale co aż tak strasznego może się śnić niemowlakowi to nie wiem 🙈 -
Kkk77 wrote:Mój tak czasem ma i to potrafi zacząć się zanosić płaczem i wyć jak wilk do księżyca, nie otwierając przy tym oczu. Nie jest to super częste, czasem wystarczy go pogłaskać chwilę po głowie, potrzymać za rękę albo ostatecznie wziąć na ręce - z 2 razy się zdarzyło, że długo nie umiał się uspokoić i spłakał się strasznie. Wtedy zazwyczaj ostatecznie się wybudzi, połka mi chwilę w ramię i po chwili zasypia. Dlaczego tak się dzieje to nie wiem, obstawiam, że coś mu się może śnić. Ale co aż tak strasznego może się śnić niemowlakowi to nie wiem 🙈
Moze snią mu się klara albo magdam ? 🫢 -
Zazdroszczę wam tych wyznaczonych terminów szczepień. Ja słyszę tylko żeby się umówić na za x czasu i tak sobie dzwonię od pierwszego dnia przechodząc płynnie od: „Nie prowadzimy jeszcze zapisów na ten okres, proszę zadzwonić później” do „Nie mamy już wolnych miejsc” 🙃
-
To moja musi być jakaś znerwicowana, bo robi to prawie noc w noc 😭Kkk77 wrote:Mój tak czasem ma i to potrafi zacząć się zanosić płaczem i wyć jak wilk do księżyca, nie otwierając przy tym oczu. Nie jest to super częste, czasem wystarczy go pogłaskać chwilę po głowie, potrzymać za rękę albo ostatecznie wziąć na ręce - z 2 razy się zdarzyło, że długo nie umiał się uspokoić i spłakał się strasznie. Wtedy zazwyczaj ostatecznie się wybudzi, połka mi chwilę w ramię i po chwili zasypia. Dlaczego tak się dzieje to nie wiem, obstawiam, że coś mu się może śnić. Ale co aż tak strasznego może się śnić niemowlakowi to nie wiem 🙈
-
Blondi29 wrote:Czy któraś z was ma doświadczenie z płaczem dziecka przez sen? Nie wybudza się od razu, nie da się jej obudzić i nic nie działa. Mleko, przytulenie, smoczek. Mam wrażenie, że każde moje działanie pogłębia ten płacz. Dziecko musi się samo wybudzić, a kiedy już to zrobi to usypianie trwa od nowa. Powoli kończą mi się pomysły i zaczynam się niepokoić
A robi tak w środku nocy czy nad ranem? Mój tak ma od zawsze. Jak zaśnie na noc to nie budzi się, tylko płacze przez sen. Jeśli to zwykły płacz, to chodzi o mleko lub bliskość. Jeśli to wrzask, to coś mu się śni, bo poprzedzają go specyficzne dźwięki, coś mruczy. No i przy tej drugiej opcji nie ma innego wyjścia tylko dobudzić dziecko i znów uśpić. Mały często płacze też nad ranem. Sen jest wówczas już bardzo płytki i nie potrafi spać dalej, ale jednocześnie jakby nie umie sam się wybudzić. Wtedy go budzimy i przestaje płakać. -
Kkk77 wrote:Mój tak czasem ma i to potrafi zacząć się zanosić płaczem i wyć jak wilk do księżyca, nie otwierając przy tym oczu. Nie jest to super częste, czasem wystarczy go pogłaskać chwilę po głowie, potrzymać za rękę albo ostatecznie wziąć na ręce - z 2 razy się zdarzyło, że długo nie umiał się uspokoić i spłakał się strasznie. Wtedy zazwyczaj ostatecznie się wybudzi, połka mi chwilę w ramię i po chwili zasypia. Dlaczego tak się dzieje to nie wiem, obstawiam, że coś mu się może śnić. Ale co aż tak strasznego może się śnić niemowlakowi to nie wiem 🙈
My się z mężem śmiejemy, że mu się śni uciekający cyc 😄
No i tak, zdarza się, ale nie co noc, uznałam, że to normalne. Ostatnio co noc za to mamy wchodzenie w wysoki podpór na spiąco, śmiesznie to wygląda. -
Nie ma znaczenia. Rano po prostu ten epizod trwa dłużej. W nocy szybciej się wycisza, ale skutek ten sam. Tylko od 4:00 już nie idzie jej uśpić z powrotemMarsol wrote:A robi tak w środku nocy czy nad ranem? Mój tak ma od zawsze. Jak zaśnie na noc to nie budzi się, tylko płacze przez sen. Jeśli to zwykły płacz, to chodzi o mleko lub bliskość. Jeśli to wrzask, to coś mu się śni, bo poprzedzają go specyficzne dźwięki, coś mruczy. No i przy tej drugiej opcji nie ma innego wyjścia tylko dobudzić dziecko i znów uśpić. Mały często płacze też nad ranem. Sen jest wówczas już bardzo płytki i nie potrafi spać dalej, ale jednocześnie jakby nie umie sam się wybudzić. Wtedy go budzimy i przestaje płakać.
-
Blackapple wrote:My się z mężem śmiejemy, że mu się śni uciekający cyc 😄
No i tak, zdarza się, ale nie co noc, uznałam, że to normalne. Ostatnio co noc za to mamy wchodzenie w wysoki podpór na spiąco, śmiesznie to wygląda.
To u nas ta faza przeszła w kolejne nocne atrakcje, ćwiczenie czworaków przez sen 🫣 -
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






