CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kurna a ja znów narzekam. Musze przestać, bo dostanę miano matki narzekaczki, a raczej do tej pory byłam podobnie jak Smerfetka i kkk nudna ja flaki z olejem 😑
W ogóle jutro mam wyjście na kolację noworoczną z pracy, a moj bobas absolutnie nie chce wziąć smoczka z butelki do ust żeby wypić mm (ja już się nie oszukuje, że dam radę cokolwiek odciągnąć). Jakieś rady jak przetrwania dla mojego męża? Chciałabym wyjść chociaż na te 4 godzinki 🙄 -
Anabbit wrote:Kurna a ja znów narzekam. Musze przestać, bo dostanę miano matki narzekaczki, a raczej do tej pory byłam podobnie jak Smerfetka i kkk nudna ja flaki z olejem 😑
W ogóle jutro mam wyjście na kolację noworoczną z pracy, a moj bobas absolutnie nie chce wziąć smoczka z butelki do ust żeby wypić mm (ja już się nie oszukuje, że dam radę cokolwiek odciągnąć). Jakieś rady jak przetrwania dla mojego męża? Chciałabym wyjść chociaż na te 4 godzinki 🙄
Umie pić z bidona albo kubka? Ja bym dała w którymś z tych dwóch. Ostatecznie łyżeczką, ale to syzyfowa praca. -
Karola trzymam za was kciuki żeby infekcja przeszła gładko skoro już wszyscy złapaliście. Po cichu zazdroszczę spania w łóżeczku.
Annabitt spróbujcie kubeczkiem, łyżeczką, ostatecznie strzykawką. Nasza nienawidzi mleka i nie akceptuje go w żaden formie więc mam trochę sposobów przetestowanych. Ewentualnie może niech sama sobie trzyma butle bardziej lub mniej umiejętnie. Połowę powylewa, ale coś wypije. Lepsze to niż nic.
Cel ja jestem słabym przykładem, bo skończyłam pielęgniarstwo, trochę widziałam i potrafię jakoś na chłodno obejrzeć dziecko, ALE mój mąż jest lekarzem i pracował dość długo jako lekarz POZ, również z dziećmi więc potrafi mi zbadać mała, osłuchać i w razie czego wypisze receptę. Do lekarza chodzimy tylko na szczepienie i raz byliśmy z okiem, bo to przerosło nasze kompetencje. No ale gdybym nie miała tej możliwości to pewnie poszłabym dopiero gdyby dziecko gorączkowało. Ja ogólnie wychodzę z założenia, że o ile nie jest to wizyta domowa to lepiej konsultować dziecko nieco później, bo POZ to wylęgarnia syfów wszelakich i bez sensu iść z katarkiem, a wrócić z rota. Osobiście wolę pobadac ją w domu, wydać parę złotych na badanie moczu i ewentualnie krwi, a do lekarza iść jak już sobie nie radzimy. W okresie świątecznym córka miała turbo katar i kaszel, ale bez goraczki i ze świetnym samopoczuciem więc dopiero po pięciu dniach zaczęliśmy rozważać wizytę pediatry (inna sprawa, że w tym okresie był dostępny tylko NPL więc byłoby to samo co w domu), a okazało się, że córka miała alergię na choinkę i po wyniesieniu jej z domu objawy ustąpiły z godziny na godzinę. W innych sprawach jestem panikara i nie daje dziecku np jajka, bo ryzyko alergii, ale od placówek medycznych trzymam się z daleka, bo nawet nie wiesz ile zarazy tam krąży każdego dnia. Jeśli macie jakiegoś spoko pediatrę pod telefonem to pewnie za jakiś ułamek kwoty można z nim pogadać online. To jest spoko opcja -
Strasznie się rozpisałam, ale mózg mi dziś wypływa uchem. Mała wstała dziś w środku nocy, usiadła na łóżku, sprzedała mi liścia i zaczęła mówić: „babababa” i się śmiać. Potem z drzemki obudziła mnie ciągnąc za włosy. Tylko to, że jest taka śmieszna trzyma mnie w ryzach przy tym niewyspaniu. Za to dziś straciłam jakieś 80 złotych, bo przy robieniu mleka wyszło mi za dużo wody w butelce więc zamiast ją odlać do dzbanka czy zlewu, wlałam ją do prawie nowej puszki…
-
Zbyt spokojnie było u nas na Czerwcówkach.MagdaM. wrote:U Was jak komentarze nie po Waszej mysli to trolle, frustratki itp
Można mieć odmienne zdanie o kimś, po to jest forum aby sie wypowiadać czy się to Wam podoba czy nie
No ale tak trzeba atencjuszke bronić, zaraz cała armia prawników za Gusią
Pewnie to ze sie tu zleciało tyle nowych zza krzaków tez Wam nie pasuje ale akurat w tym temacie siedzicie cicho bo Wam tyłki liżą 🙃
Laska nie wiem co ty masz w głowie, ale na kazdym wątku siejesz ferment. Teraz nasz obrałaś sobie za cel i komentować osoby których nieznasz.
Na Winiarach komentowałaś negatywnie dziewczyny. Teraz Gusie obralas sobie za cel.
Naprawdę nie masz co robic w domu, tylko czytać wszystkie wątki❓️❓️ -
Awokado, ty kupowałaś śpiworek z nogawkami w Jukki?
Moj bobas od czasu gdy zaczął sie przemieszczać do przodu i juz pozycje do czworakow cisnąć to ma jakiś kryzys w zasypianiu na drzemki😫 z usypiania w 10 min max teraz nie umie sie wyciszyć i zawsze jest awanturaWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 09:49
-
Ja mam z Jukki taki dla małejMaj.a wrote:Awokado, ty kupowałaś śpiworek z nogawkami w Jukki?
Moj bobas od czasu gdy zaczął sie przemieszczać do przodu i juz pozycje do czworakow cisnąć to ma jakiś kryzys w zasypianiu na drzemki😫 z usypiania w 10 min max teraz nie umie sie wyciszyć i zawsze jest awantura
-
Kaszki działają czasem cuda. Tylko nie na noc. Pierwsza drzemka trwała zawsze 30 minut. Zjadł przed snem trochę i pocisnął 1.5h😆😅Kkk77 wrote:Mój przez to picie mleka cofnął się do okresu niemowlęcego i dzisiaj był głodny o 23, 3.30 i 6.30 🤡 o tyle dobrze, że ostatecznie pospaliśmy do 9, ale zaraz mu wcisnę chyba jakąś kaszkę xD
-
Wiesz co, początkowo to wg był za duży i nie byłam w stanie włożyć wg stóp w ściągacze, bo nie dosięgała. Ter ta z Są trochę ciasne ale mam też od koleżanki z innej firmy i tam podobnie jest. Trochę się rzeczywiście muszę nagimnastykować żeby przecisnąć stopęMaj.a wrote:Ooo, a u was tez tak ciężko wchodzą nogi w niego? Kupiłam na próbę i u nas ciezko wcisnąć łydki😮💨 a rozciągliwy to on nie jest za bardzo.
-
Ale wtope zaliczyłam z rana 🙈
Nie zauwazylam ze kupa poszla po plecach i zdjelam tak bodziaka ze całe wlosy były uwalone w tej kupie 🙈 Mała z rana zaliczyła szybki prysznic.
Powiedzcie mi prosze jak wygladaly te poczatki pełzania u Waszych maluchów?
Moja cos probuje od dwoch dni,ale nie ogarnia że ma nogi i moze nimi sie odpychac... Podciaga sie na rekach i 'skacze' a nogami rzuca jak ryba bez wody.
Martwi mnie to troche. Pokazuje jej i probuje zaangazowac te nogi ale totalnie nie idzie nam to. -
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH










