Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9807 8264

    Wysłany: 25 stycznia, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak np daje jej kaszkę to dostaje swoją łyżeczkę, wsadza sobie łapki w tą kaszkę ale ani razu jeszcze nie wlozyla potem paluszków do buzi. Łyżeczki sama tez do kaszki i buzi nie wsadza. Ale jak ją nałożę kaszkę na łyżkę to mi czasem wyrywa i sobie wsadza
    Pełna jest sprzeczności 😅
    Ale tak jak mówie, nie miałam parcia na blw, wiec mnie to wszystko nie przeszkadza. Powtarzam sobie ze ma dopiero 7 miesięcy, jeszcze ma czas na wszystko

    age.png
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1937 1145

    Wysłany: 25 stycznia, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    U nas póki co mała niechętnie sama cokolwiek wsadza do buzi. Myślę że gdybym tylko i wyłącznie dawała jej kawałki to do dziś zjadłaby z dwa razy ciut marchewki i ciut gruszki. Dzielnie jej serwuje te kawałki co posiłek, ale no gdybym była nastawiona że tylko i wyłącznie blw i ma jeść sama i koniec to bym się wykończyła do dziś nerwowo
    Także już dość długo robię tak że kładę jej na blat kawałki, wsadzi do buzi raz, maks dwa, wszystko ląduje na podłodze i potem już kawałki są fuj to przynoszę jedzenie zblendowane i młoda wraca na białym koniu i je dalej, czasem aż mnie pogania 😅

    Mój ma podobnie, ale niektóre rzeczy chętnie wsadza do buzi np placuszki a warzywa to bardziej rozgniata xD Ale też tak robię, że daje kawałki a jak się już pobawi to zblendowane. I w ogóle wprowadziliśmy ostatnio kolacje, bo wciągał aż miło, może coś w końcu się podtuczy 😅

    Elza1234, Margareetka lubią tę wiadomość

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3787 4395

    Wysłany: 25 stycznia, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No u nas karmienie nie jest opcją, ziomek się nie zgadza i już xD Chyba widzi że siostra naprzeciwko je sama i nie chce być gorszy xd Je albo piąstkami albo na dwie łyżeczki, ja mu nabieram i zostawiam w miseczce. Z łyżeczki mu często spada, ale ostatnio rozkminil i obraca ją sobie odwrotnie, tak że mu jedzenie prosto na języku ląduje xD

    age.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 25 stycznia, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Avocado też mam traumę z kalafiorem bo mieliśmy taką samą sytuację u najstarszej córki. Dwa razy dostała kalafior i dwa razy po nim miała chlustajace wymioty. Jest u nas od tamtej pory zakaz kalafiora w domu, też miała taki moment, że nie chciała po tym jeść. Co za głupie warzywo. Współczuję Wam tych stresów na maksa. Moja wtedy nawet jak zasnęła to jeszcze przez sen zwracała. W życiu się tyle stresów nie najadłam co przy rozszerzaniu diety dzieci. Serio

    Z tą ilością jedzenia to chyba jest jak mówi Tanashi. U nas też wchodzi na razie małej kilka łyżeczek i dziękuję, ale środkowa córka też takie małe porcje jadła. Tylko starsza właśnie wsuwała całą miskę kaszki czy obiadku jak Elza napisała. Więc chyba faktycznie preferencje osobnicze

    Co do gadania to ja czekam na ma ma ma ma. Ogólnie wydaje mi się, że mała mówi dużo sylab, ale tej akurat nie xd jak ją proszę „no powiedz ma ma ma ma” to bezczelnie mówi „ta ta ta ta ta ta” 🙃 urodzisz, karmisz i tyle masz

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9807 8264

    Wysłany: 26 stycznia, 07:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas Gusia jest to samo, sylab mnóstwo ale ma ma się nie doczekałam ani razu jeszcze 🙈

    age.png
  • awokado 🥑 Autorytet
    Postów: 905 1703

    Wysłany: 26 stycznia, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia o kurczę, a pani doktor na sorze mówiła, że to niemożliwe, żeby wymiotowała po kalafiorze, bo to takie neutralne warzywo… ja teoretycznie wiem, że nie musi jeszcze niewiadomo ile jeść, ale przed tym incydentem RD szło nam bardzo dobrze. Zjadła całe porcje złożone z kilku warzyw i mięsa. Trzęsła się z radości jak ją ubierałam w fartuszek i dosłownie poganiała jak za wolno wiosłowałam łyżeczką. Odruch wymiotny też już jej nie męczył, a teraz nagle jakby się jej znowu przesunął na początek języka. Cofa ją nawet jak dostaje posiłek, który wcześniej jadła z ogromną radością. No i to uwstecznienie mnie najbardziej martwi. Dzisiaj próbuje się dostać do pediatry, bo rzeczywiście tak ja Karola pisała, chce sprawdzić czy tu nie ma żadnego większego problemu

    Kkk zdrowia dla babci! Jeny taka pogoda jest strasznie niebezpieczna dla seniorów

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia, 08:07

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3787 4395

    Wysłany: 26 stycznia, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Awokado kalafior chyba wchodzi w alergię krzyżową z bylicą, moja przyjaciółka tak ma

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 26 stycznia, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze,mała znowu na nic 38,5 gorączki a rano nic. Czemu ona ma takie jednodniowe wzrosty temp co kilka dni...

    event.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1432 415

    Wysłany: 26 stycznia, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, widzę, że na wątku pasmo nieszczęść.
    Kkk współczuję babci. Dużo zdrowia. Teraz panuje paskudny sezon dla seniorów.
    Karola współczuję bardzo sytuacji z małą. Może jesteście w stanie wyjechać gdzieś dalej z małą na diagnostykę? Jesyem przerażona tym, że czas oczekiwania wynosi aż dwa miesiące. Przecież mała się zamęczy, a ty razem z nią.
    Gusia bardzo mi przykro z powodu mamy :(
    Awokado nie wiem czy już o tym pisałaś, ale czy byliście diagnozowani w stronę refluksu? Albo czy ogólnie byliście u gastrologa? Częste macie te ulewania, ciekawe co jest przyczyną. Szkoda mi was potwornie, bo domyślam się ile stresu was to kosztuje. Jesteście naprawdę dzielni.
    Gratuluję wszystkim gaworzącym, gadającym, pełzającym i generalnie postępującym.
    U mnie zdiagnozowano depresję poporodową. Przeczuwałam to od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz dostałam diagnozę. Jeśli któraś z was ma podobne domysły, idźcie do specjalisty. Sam fakt otrzymania diagnozy zdjął już ze mnie duży ciężar związany z wyrzutami sumienia, że nie jestem dość dobrą mamą i że nie zasługuje na życie, które mam. Trzymam za was wszystkie kciuki, fajnie was czytać i czuć klimat tej „swojej wioski” ❤️

  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 26 stycznia, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi ja od dłuższego czasu zdaje sobie sprawę z tego ,że mam depresję (nie poporodową),tylko z tym nic nie robię. Gdzieś tam ciągle koryguje swoje myśli ale to męczy okrutnie. Nie wiem czy ja nie mam adhd, depresji i nerwicy w komplecie.
    Czego bym nie miała to i tak nie mam czasu,tego posprzątać. A szkoda.
    Mam nadzieję,ze Tobie się uda to jakoś popchnąć do przodu.


    Powiem Wam,że jestem zdziwiona tymi wymiotami akurat po kalafiorze. Tzn mi np tez kalafior się cofa całe życie i unikam mimo,że lubię ale no ja ma żołądek jaki mam. Stary i zniszczony.
    Chociaż z drugiej strony wiele dzieci wymiotuje po totalnie dziwnych rzeczach (jak mój syn po jednym rodzaju gruszek albo mandarynkach)

    event.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1432 415

    Wysłany: 26 stycznia, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola3xJ:D wrote:
    Blondi ja od dłuższego czasu zdaje sobie sprawę z tego ,że mam depresję (nie poporodową),tylko z tym nic nie robię. Gdzieś tam ciągle koryguje swoje myśli ale to męczy okrutnie. Nie wiem czy ja nie mam adhd, depresji i nerwicy w komplecie.
    Czego bym nie miała to i tak nie mam czasu,tego posprzątać. A szkoda.
    Mam nadzieję,ze Tobie się uda to jakoś popchnąć do przodu.


    Powiem Wam,że jestem zdziwiona tymi wymiotami akurat po kalafiorze. Tzn mi np tez kalafior się cofa całe życie i unikam mimo,że lubię ale no ja ma żołądek jaki mam. Stary i zniszczony.
    Chociaż z drugiej strony wiele dzieci wymiotuje po totalnie dziwnych rzeczach (jak mój syn po jednym rodzaju gruszek albo mandarynkach)
    U mnie też chyba jest większy komplet, ale na razie zaczynam lekko z samą depresją. Szkoda mi żyć obok swojej rodziny zamiast w niej :(
    Co do wymiotowania po dziwnych rzeczach to moja córka ostatnio zwymiotowała po awokado, ale tylko w połączeniu z jogurtem. W każdej innej formie wchodzi. Awokado samo w sobie uwielbia, jogurt też. W połączeniu jej się cofa, krztusi się, wymiotuje i chyba męczył ją brzuch. Nie słyszałam nigdy o takiej krzyżówce, ale już parę razy próbowałam i to faktycznie od tego

  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 26 stycznia, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Avocado daj znać co ci powie lekarz

    Co do depresji no to jednak nie bez powodu się mówi że to choroba naszych czasów. Tak tylko napiszę, że lekarze dają od razu leki a są badania że podobne efekty daje terapia. Więc myślę, że też warto rozważyć na równi z leczeniem :)

    Wychodzicie na dwór w tę ślizgawkę? Ja jak zobaczyłam nasze schody stwierdziłam, że wyjdę z dziećmi jak to się rozpuści 🫣

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia, 10:15

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 26 stycznia, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk przykro mi z powodu babci. Mam taki uraz psychiczny bo moja babcia od strony taty zmarła po tym jak się przewróciła na schodach. Jak słyszę takie historie to zaraz mi się włącza 🫣

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1432 415

    Wysłany: 26 stycznia, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia ja na razie korzystam tylko z terapii. Nie wykluczam leków, bo uważam, że one też po coś są, ale dopóki można się bez nich obyć to uważam, że lepiej skupić się na istocie problemu. Fajnie, że to podkreślasz.
    Co do spacerów, my odpuszczamy już od jakiegoś czasu. Wychodzimy bardzo rzadko, bo jest ślisko, odśnieżone bardzo wybiórczo (dwa metry odśnieżone, potem nawalone zaspy śniegu i znowu kilka metrów odśnieżone), a przy tym u nas sypią MNÓSTWO soli, której nie da się potem wytrzepać z wózka ani z ubrań. Poza tym powietrze nie zachęca. Tak jak wcześniej miałyśmy spacery po trzy razy dziennie, tak teraz jak zrobimy trzy spacery tygodniowo to jest wszystko 🫣

  • Lauraa Autorytet
    Postów: 1008 1692

    Wysłany: 26 stycznia, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kkk zdrówka dla babci!
    Awokado mam nadzieję, że już to pasmo nieszczęść się skończy…
    Karola 38,5… chciałabym powiedzieć zęby, ale jednak trochę chyba za wysoka
    Blondi najważniejsze, że zrobiłaś ten pierwszy krok!

    Wczoraj mi gdzieś mignęło że jakaś influencerka napisała że ma depresję poporodową a wcześniej tylko same idealne zdjęcia i teksty, że wszystko to kwestia organizacji. Także aż zaczęłam czytać o objawach

    Gusia ja odpuszczam spacer na razie

    👩 33
    08.24 biochemiczna 💔
    10.24 ⏸️🤰
    05.25 💙👶 34+3

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1432 415

    Wysłany: 26 stycznia, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny z dzieciakami na mm: jakie mleko podajecie? My od początku byliśmy na Nan Opti Pro Plus, ale naczytałam się tyle historii, a w dodatku dziecko z mojej dalszej rodziny trafiło do szpitala, prawdopodobnie na skutek tego mleka. Jeszcze nie mam żadnego potwierdzenia, ale mam już trochę dość nieustannego wyszukiwania numerów seryjnych i sprawdzania czy dana partia jest potencjalnie skażona czy też nie. Córka nie toleruje Laktowitu i Beblionu tego niebieskiego. Pamiętam, że w szpitalu przy dokarmianiu dobrze tolerowała Hipp BioCombiotic i teraz właśnie to wypróbowuję, ale nie jestem przekonana. Raz, że skład jest taki sobie, a dwa, że znowu przeczytałam o jakichś potencjalnych problemach z tym mlekiem. Dostaję już jakiejś paranoi na punkcie tych mieszanek i jestem wściekła, że nie mogę kp ani nawet kpi, bo ciągle się martwię. Co tam jeszcze jest godne z tych niekozich mlek? Mamilac? Kendamil?

    Grzegrzula lubi tę wiadomość

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1432 415

    Wysłany: 26 stycznia, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lauraa wrote:
    Kkk zdrówka dla babci!
    Awokado mam nadzieję, że już to pasmo nieszczęść się skończy…
    Karola 38,5… chciałabym powiedzieć zęby, ale jednak trochę chyba za wysoka
    Blondi najważniejsze, że zrobiłaś ten pierwszy krok!

    Wczoraj mi gdzieś mignęło że jakaś influencerka napisała że ma depresję poporodową a wcześniej tylko same idealne zdjęcia i teksty, że wszystko to kwestia organizacji. Także aż zaczęłam czytać o objawach

    Gusia ja odpuszczam spacer na razie
    Też dzisiaj rano rzucił mi się w oczy ten post i przyznam, że trochę mnie to zastanowiło jak tam musi wyglądać relacja z partnerem skoro niczego nie zauważył przez tyle czasu. Ja jestem zdania, że dość dobrze skrywałam te swoje objawy, a i tak mój mąż i najbliższa rodzina widzieli, że coś jest ze mną nie tak. Te objawy bywają naprawdę alarmujące. Szkoda, bo to znaczy, że pewnie była zostawiona ze wszystkim sama i zero u nich komunikacji :/ Choć może się mylę i łatwo oceniam

  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9807 8264

    Wysłany: 26 stycznia, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mówicie o Deynn? Też mi to dziś wyskoczyło

    Co do mleka to nie pomogę no bo my jestesmy na Laktowicie od początku właściwie
    Wg tabelek Mamilac też jest spoko, Kendamil w sumie też

    age.png
  • Nineq Autorytet
    Postów: 3221 3378

    Wysłany: 26 stycznia, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi, Bebilon Profutura albo Bebiko któreś. Mamilac podobno coraz bardziej popularny.
    Mój po Hipp bardzo ulewał.

    Ja wychodzę na spacery. Nie codziennie, ale aktualnie mamy na plusie to trochę łatwiej chodzić. Chociaż bardzo zniechęca mnie tona piachu w domu. Ślisko jeszcze nie jest, mam nadzieję, że nie będzie, bo muszę dziś samochodem jeździć. Szczerze... sram już tą zimą.😵‍💫

    Elza, mnie niezmiernie zadziwia, że Twoja córka zjada kaszki z 200 ml wody. Mój max. kiedyś zjadł z 180 ml. Teraz 100 ml czasem ciężko. Ostatnie kilka dni zaczął mniej jeść i robić dłuższe przerwy.

    👨‍👩‍👦💙🫅01.06.2025

    age.png
  • Kkk77 Autorytet
    Postów: 1446 968

    Wysłany: 26 stycznia, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny, jest u moich rodziców, więc ma opiekę, ale no ciężko mają, jutro tam wpadniemy dla rozluźnienia atmosfery 🙈

    Blondi, no u nas też były przygody CHYBA po nan, ciężko w sumie ustalić jakąś inną sensowną przyczynę + po zmianie na bebilona się uspokoiło. Hippa mieliśmy na samiutkim początku, ale młody robił po nim twarde kupy, a jak na noworodka to miał z tym ciężko. Za to moja siostrzenica była na nim długo i bez problemów.

    My już od jakiegoś tygodnia ze spacerami licho, bo jest albo ślizgawka albo zaspy ehh masakra

    age.png
‹‹ ‹ 2555 2556 2557 2558 2559 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Kwas foliowy pod lupą - odpowiadamy na Wasze najczęstsze pytania

Kiedy zacząć suplementację? Czym różni się kwas foliowy od aktywnej formy folianu? Jaką rolę przed ciążą odgrywają dieta i suplementacja? Odpowiadamy krótko, konkretnie i bez mitów.

CZYTAJ WIĘCEJ

Męska płodność – kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problemy z zajściem w ciążę dotyczą coraz większej liczby par na całym świecie, także w Polsce. Styl życia, stres, zanieczyszczenie środowiska, opóźnianie decyzji o rodzicielstwie – wszystko to wpływa na pogarszające się parametry płodności, również u mężczyzn. W niemal połowie przypadków trudności z płodnością wynikają z czynników męskich. Mimo to temat męskiej płodności wciąż jest marginalizowany, a badanie nasienia – niepotrzebnie kojarzone z czymś wstydliwym. Tymczasem seminogram, czyli analiza nasienia, to podstawowe i bardzo ważne narzędzie diagnostyczne. Sprawdź, kiedy warto je wykonać i co może powiedzieć o Twojej płodności.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak rozszerzać dietę dziecka? Poradnik krok po kroku

Kiedy zacząć rozszerzanie diety dziecka? Eksperci zalecają start około 6. miesiąca życia, kiedy niemowlę jest gotowe na odkrywanie nowych smaków, a mleko matki pozostaje kluczowym elementem jadłospisu. Jak rozpoznać gotowość malucha i które metody wprowadzania pokarmów wybrać? Dowiedz się, jak stopniowo uzupełniać dietę dziecka, unikając potencjalnych zagrożeń i wspierając zdrowy rozwój poprzez bezpieczne i zróżnicowane posiłki!

CZYTAJ WIĘCEJ