CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
W ogóle czy chodzicie bądź planujecie chodzić ze swoimi maluchami na jakieś bawialnie? Mamy pod domem taką fajną sensoryczną bawialnię dla maluchów i co najlepsze - wstęp jest wolny, bo to jest w kompleksie handlowym. Szczerze to nie wiem jak im się to opłaca. Patrzyłam na to już kilka razy. Dalej mam taką typową bawialnię z animatorami, kawą i bajerami. Wyszłabym z małą żeby mogła sobie pobiegać na zabezpieczonej przestrzeni, ja może poznałabym jakieś inne mamy z okolicy, ale mam trochę opory. Czuję, że to wylęgarnia zarazków. Z drugiej strony chyba każda z nas pół dzieciństwa spędziła na placu zabaw z piaskiem obsikanym przez wszystkie zwierzęta świata. No i bije się z myślami. Co wy myślicie o takich miejscach? Może na coś zwracacie bardziej uwagę?
-
Blondi29 wrote:Ooo nasza też ostatnio zaczęła robić „nie” albo „mamamamama” jak jej coś nie pasuje. Ostatnio w nocy wstała, usiadła, powiedziała: „nie nie nie” i poszła spać. Ogólnie podejrzewam, że ona lunatykuje. Nie raz się śmieje albo płacze przez sen jak już kiedyś pisałam. Znajoma podsunęła mi tę myśl i ostatnio to analizuje. W sumie wolałabym żeby chodziło o to, a nie o coś poważnego. Mamy neurologa w marcu więc chyba zrobię jej EEG.
Macie do polecenia jakieś kombinezony merino? Najlepiej coś co znajdę na Vinted, a jakby były takie rosnące z dzieckiem to już w ogóle bajka. Nie kupowałam wcześniej, bo jakoś mało jeździliśmy, a teraz potrzebuje czegoś do auta jak się ją przenosi te parę metrów. U nas te śpiworki do fotelika nie wchodzą w grę; bo ona tego nienawidzi. Poza tym chyba nie ma czegoś takiego na te duże foteliki?
A to nie jest tak, że dziecko ćwiczy przez sen nowe umiejętności? Mój często robił wysoki podpór po tym jak się nauczył a spał na pewno, bo oczy zamknięte, ostatnio już mu trochę minęło to znowu coś kombinuje z siadaniem przez sen. No i też mu się zdarza płakać przez sen, ale Twojej to chyba częściej z tego co pamiętam.
Ja zamówiłam od takiej babeczki co ma małą firmę i szyje sama kombinezony i jestem zadowolona, zoan.pl możesz sobie zobaczyć, tylko nie wiem czy ona nie ma teraz jakiejś przerwy, bo coś takiego mi mignęło u niej na Facebooku. Mam też od niej taką kurtkę, która się rozpina po bokach i może robić za ponczo samochodowe, ale to na wiosnę, bo ona cieńsza.
Ogólnie to na początku myślałam nad merinowcą, ale mi się wydawała droga a jak tak grzebałam po vinted to ciężko było znaleźć porządnie wyglądające te droższe marki typu Engel nie za miliony monet i miałam obawy czy ktoś ich nie prał nieodpowiednio. No i jak tak grzebałam i grzebałam to mi wyskoczyło to zoan.pl -
Blondi moi tesciowie tez zapowiedzieli wizyte u nas. Przejezdzaja przez moją miejscowosc co tydzień. Ostatnio policzyłam ile razy widzieli wnuczke:
3x byli u nas,wizyty trwaly niecala godzine
1x chrzest Bubci
1x my u nich na święta
1x sesja z okazji dnia dziadkow
Teraz się zapowiedzieli,że chcą przyjechać- na początku marca. Uwaga- oznajmili to mojemu nie mężowi gdy stali pod naszym blokiem 🙂
Nie zebym tesknila za nimi,absolutnie nie. Ale biorąc pod uwage jak tesciowa pierdoli za kazdym razem jak to ona teskni i ją kocha a nawet nie zajdzie jak jest tak blisko...no śmiesznie.
A co do tych bawialni,to ja bym odpuscila w takim wysokim sezonie chorobowym. Moze bardziej wiosna/lato bym poszła. No nie da sie sterylnie wychowac dziecka,uwazam ze musi miec jakis kontakt z jakimis zarazkami zeby budowac swoją odpornosc ale jednak tez bez przesady zeby robic jakies ospa party 😅
Blondi29, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Dzięki, sprawdzę tę stronęBlackapple wrote:A to nie jest tak, że dziecko ćwiczy przez sen nowe umiejętności? Mój często robił wysoki podpór po tym jak się nauczył a spał na pewno, bo oczy zamknięte, ostatnio już mu trochę minęło to znowu coś kombinuje z siadaniem przez sen. No i też mu się zdarza płakać przez sen, ale Twojej to chyba częściej z tego co pamiętam.
Ja zamówiłam od takiej babeczki co ma małą firmę i szyje sama kombinezony i jestem zadowolona, zoan.pl możesz sobie zobaczyć, tylko nie wiem czy ona nie ma teraz jakiejś przerwy, bo coś takiego mi mignęło u niej na Facebooku. Mam też od niej taką kurtkę, która się rozpina po bokach i może robić za ponczo samochodowe, ale to na wiosnę, bo ona cieńsza.
Ogólnie to na początku myślałam nad merinowcą, ale mi się wydawała droga a jak tak grzebałam po vinted to ciężko było znaleźć porządnie wyglądające te droższe marki typu Engel nie za miliony monet i miałam obawy czy ktoś ich nie prał nieodpowiednio. No i jak tak grzebałam i grzebałam to mi wyskoczyło to zoan.pl
To prawda z tym, że dzieci się uczą nowych umiejętności przez sen, nawet fizjo mi to potwierdziła, ale u nas młoda w sumie prawie od początku coś tam działa przez sen. No i jak zaczyna ten swój płacz, śmiech czy gadanie to nie da się jej w żaden sposób wybudzić. Musi obudzić się sama. A tak to ćwiczyła podpory, przewroty na brzuszek i siadanie przez sen, ale ja widzę, że to jest zupełnie co innego niż to co robi. W sumie abstrahując od tego mojego stresu o nią to każda taka akcja jest dość zabawna 😅 -
O, to widzę podobnie jak u nas. Codziennie dostaje wiadomości od teścia jak to tęskni, ale nie przyjedzie chociaż jest na emeryturze i ma do nas 40 minut samochodem. Teściowa też ciągle wydzwaniała jak jeszcze z nią gadałam, a jakoś się nie kwapiła do skorzystania z zaproszenia. Byli u nas łącznie sześć razy od urodzenia się małej, z czego teściowa tylko dwa, a teść przyjeżdża jak go szwagier wyciągnie siłą. W dodatku zawsze przyjeżdża najedzony, mimo że zapraszam na obiad i nie zje u mnie nawet kawałka ciasta jakby myślał, że go otruję 🫣Truuskaawka wrote:Blondi moi tesciowie tez zapowiedzieli wizyte u nas. Przejezdzaja przez moją miejscowosc co tydzień. Ostatnio policzyłam ile razy widzieli wnuczke:
3x byli u nas,wizyty trwaly niecala godzine
1x chrzest Bubci
1x my u nich na święta
1x sesja z okazji dnia dziadkow
Teraz się zapowiedzieli,że chcą przyjechać- na początku marca. Uwaga- oznajmili to mojemu nie mężowi gdy stali pod naszym blokiem 🙂
Nie zebym tesknila za nimi,absolutnie nie. Ale biorąc pod uwage jak tesciowa pierdoli za kazdym razem jak to ona teskni i ją kocha a nawet nie zajdzie jak jest tak blisko...no śmiesznie.
A co do tych bawialni,to ja bym odpuscila w takim wysokim sezonie chorobowym. Moze bardziej wiosna/lato bym poszła. No nie da sie sterylnie wychowac dziecka,uwazam ze musi miec jakis kontakt z jakimis zarazkami zeby budowac swoją odpornosc ale jednak tez bez przesady zeby robic jakies ospa party 😅
Z tymi bawialniami właśnie myślałam podobnie żeby koło marca/kwietnia najwcześniej ruszyć. No ale wciąż jakoś mam z tyłu głowy, że to jest wszystko takie brudne. Z tym, że ja mam obsesje po studiach i u mnie wszystko musi być „na jałowo”. Serio. Jak umyję butelkę to nie położę jej na brudnym blacie, po sprzątaniu musimy zmieniać skarpetki. No pracuje nad tym z profesjonalistą, ale na razie mam fisia na tym punkcie 😆Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lutego, 21:14
-
Nie jestem neurologiem ale dla mnie to trochę za wcześnie na lunatykowanie
Moja córka też czasem płacze czy gada przez sen i to trochę trwa po czym przestaje
A co do bawialni - była raz ale na razie mała jest za mało mobilna wg mnie. Chociaż teraz jak siedzi może byłoby lepiej ale póki co mam ciągle z nią fizjo albo te nasze zajęcia że już mi sie nie chce
Ale ja to akurat nie patrzę zarazkowo na to. Dbam o jej zdrowie ale ja tego aż tak nie analizuje bo musiałabym się zamknąć w domu
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:O, to widzę podobnie jak u nas. Codziennie dostaje wiadomości od teścia jak to tęskni, ale nie przyjedzie chociaż jest na emeryturze i ma do nas 40 minut samochodem. Teściowa też ciągle wydzwaniała jak jeszcze z nią gadałam, a jakoś się nie kwapiła do skorzystania z zaproszenia. Byli u nas łącznie sześć razy od urodzenia się małej, z czego teściowa tylko dwa, a teść przyjeżdża jak go szwagier wyciągnie siłą. W dodatku zawsze przyjeżdża najedzony, mimo że zapraszam na obiad i nie zje u mnie nawet kawałka ciasta jakby myślał, że go otruję 🫣
Z tymi bawialniami właśnie myślałam podobnie żeby koło marca/kwietnia najwcześniej ruszyć. No ale wciąż jakoś mam z tyłu głowy, że to jest wszystko takie brudne. Z tym, że ja mam obsesje po studiach i u mnie wszystko musi być „na jałowo”. Serio. Jak umyję butelkę to nie położę jej na brudnym blacie, po sprzątaniu musimy zmieniać skarpetki. No pracuje nad tym z profesjonalistą, ale na razie mam fisia na tym punkcie 😆
Haha no to u mnie dokladnie tak samo jest z tym jedzeniem 😆 Nawet jak ciasto wystawie to tesciowa palcem nie dotknie,no teść to zje. Jeszcze zanim w ciazy bylam zaprosilismy ich na swieta na obiad do nas zeby poznali moją mamę- nawet wtedy nic nie tknela i nie zjadla 🤡
Do mnie nie piszą i nie dzwonią- tylko do nie męża sie kontaktują i Wyslij zdjecie,wyslij zdjecie.
Wiec ja musze wyslac zdjecie dla swojego nie męża zeby on je mogl wyslac rodzicom 🤡
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Gdzie lunatykowanie. To tylko układ nerwowy dojrzewa. I będzie dojrzewał jeszcze kupe czasu.
Z z merino to serio polecam mieszanki merino z syntetykiem. Można to prać w opór i się nie niszczy. To nie są duże domieszki bo np 20% a robi robotę.
Ja do większych foteli jednak lubię puchówki. Są cieńsze niż merino a lepiej grzeją. Czekam.na moment aż ktoś to odkryje i nagle puchówki będą okej.
Są jeszcze z Zara,Reflex Rollersy kurtki z odpinanymi plecami,do fotelika właśnie.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Ciesz się, że nie piszą do ciebie. Ja już nie wiem co mam mówić żeby postawić granicę. Naokoło nie działa, wprost nie działa. W sumie odkąd wyszłam za mąż to marzę o zmianie numeru telefonu minimum dwa razy w miesiącu i chyba w końcu to zrobię 🥲 Mnie strasznie mierzi takie codzienne proszenie o zdjęcia, przekładanie dziecka z rąk do rąk i inne takie. Nie cierpię kiedy ktoś traktuje dziecko jak małpkę w cyrku. Znowu będzie awantura, że nie pozwalam jej nosić teściowi, bo płacze, bo przecież płacze przeze mnie i to, że izoluje ją od innych. 😅Truuskaawka wrote:Haha no to u mnie dokladnie tak samo jest z tym jedzeniem 😆 Nawet jak ciasto wystawie to tesciowa palcem nie dotknie,no teść to zje. Jeszcze zanim w ciazy bylam zaprosilismy ich na swieta na obiad do nas zeby poznali moją mamę- nawet wtedy nic nie tknela i nie zjadla 🤡
Do mnie nie piszą i nie dzwonią- tylko do nie męża sie kontaktują i Wyslij zdjecie,wyslij zdjecie.
Wiec ja musze wyslac zdjecie dla swojego nie męża zeby on je mogl wyslac rodzicom 🤡 -
Blondi, moja ma kombinezon z merinowcy i jest super. Mam porównanie z tym z huttelihut, bo bobas przyjaciółki ma, to nasz zdecydowanej grubszy. Widać różnicę gołym okiem, a w dotyku to już w ogóle przepaśc. Tylko no… Merinowca jest w opór droga 😑 ja kupiłam na jesieni rozmiar 68/74 bodajże to jeszcze nosi. Myślę, że akurat w marcu wyrośnie a w kwietniu już jej nie będzie potrzebny raczej.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
My mamy w najbliższy piątek osiemnastkę mojego brata.
Wyobraźcie sobie, że moja mam wymyśliła imprezę na 19
i wielce zdziwiona, że wpadniemy tylko dać prezent i zjeść zupę, bo przecież jak raz mała pójdzie później spać to nic się nie stanie.
No jasne, że się nie stanie, ale ona od 18 już zaczyna marudzić, a o 20 to w ogóle będzie ryk nie z tej ziemi, a znając moją mamę będzie chciała się chwalić wnusia przed rodziną swojego męża i każdemu na rączki dawać zabawkę 😑 -
My mamy kombinezon z Huttelihutt i jest spoko, chodzi w nim od sierpnia. Mamy rozmiar 74, ale stópki są odwijane, więc jak się zrobi za ciasno, to mu po prostu założę takie miękkie buciki ocieplane, na wiosnę jeszcze styknie.
Co do bawialni, to ja z córką chodziłam od 8 miesiąca na gordonki mniej więcej do roku, potem miałyśmy pół roku przerwy i wróciłyśmy na 1,5 roku i chodziłyśmy do 3,5 lat praktycznie ciągiem co tydzień. Kilka razy złapała przeziębienie, ale to tyle - aczkolwiek my chodziłyśmy w takich godzinach, gdy przedszkolne dzieci raczej były w przedszkolu, nie po południu, więc trochę mniejsza wylęgarnia zarazków była w naszym gronie xD No a jak była niemowlakiem to pilnowałam żeby nie lizała instrumentów itd. Ale no co mam wam powiedzieć, większość rodziców nie pilnowała tego i na gordonkach wszystkie instrumenty były wylizane od góry do dołu, więc na pewno jakiś potencjał chorobowy jest. Teraz z młodym przed roczkiem na pewno się nie wybieram, ale mamy towarzystwo siostry, a znaleźć zajęcia które będą jednocześnie pasowały jej i jemu to już nie taka łatwa sprawa. Myślę, że jak córka na jesień ruszy do przedszkola to wtedy zacznę z nim na coś chodzić.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Jedno zdanie, które pokazuje, że człowiek nigdy nie miał do czynienia z high need baby 😅Anabbit wrote:My mamy w najbliższy piątek osiemnastkę mojego brata.
Wyobraźcie sobie, że moja mam wymyśliła imprezę na 19
i wielce zdziwiona, że wpadniemy tylko dać prezent i zjeść zupę, bo przecież jak raz mała pójdzie później spać to nic się nie stanie.
No jasne, że się nie stanie, ale ona od 18 już zaczyna marudzić, a o 20 to w ogóle będzie ryk nie z tej ziemi, a znając moją mamę będzie chciała się chwalić wnusia przed rodziną swojego męża i każdemu na rączki dawać zabawkę 😑
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Ej w ogóle dostałam drugi okres, normalnie jak w zegarku 30 dni od poprzedniego 🙈 Ale już sobie łyknęłam pierwszą tabletkę anty, mam nadzieję, że drugie podejście do nich w połączeniu z tym, że zadbałam o swoją psychikę będzie ok.
Co do tych zajęć, moje dwie najbliższe bawialnie nie mają zajęć dla takich maluszków, dopiero od 4 r.ż chyba, a na samo bawienie się to nie wiem czy nie jest za mały. Zaglądałam do jednej to bardziej taki małpi gaj tam był. Na dalsze eskapady jestem zbyt leniwą dupą, także na razie tylko na ten basen planuje.
A co do osiemnastki o 19.00, ja nie mam hnb, ale pilnuje, żeby mi się dziecko wyciszalo wieczorem, bo jak nie to wiem, że będzie dwugodzinny cyrk z usypianiem, więc też bym poszła max na godzinę w tej sytuacji.
Inna sprawa, że jak dzisiaj już bardzo go bolało od tych zębów to najbardziej mi się wyciszył jak mu pozwoliłam pooglądać ostatnie 15 minut meczu Liverpool - Manchester C. z dźwiękiem (głównie to ja chciałam obejrzeć a musiałam go przejąć, ale dziwnie spokojnie przy tym leżał i szybko mi się go udało uśpić i odłożyć do łóżeczka 😅).
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Mi to sie do tych bawialni i na zajęcia dla małych dzieci, nie chce chodzić przez te matki. Niby chodzimy na takie zajęcia dla mam ,ale kurde,jak połowa z tych lasek jest zryta. Albo żyją zyciem dziecka w 200% albo starają się udowodnić jakie to są super ,że biegają po 20 km dziennie ,zdrowo gotują, robią mężowi piruety na ptoku minimum.2 x dziennie,i kij wie co jeszcze. Nie chce mi sie tego sluchać no ale chodzę bo mala lubi.
Blondi29, Grzegrzula, Margareetka lubią tę wiadomość
-
My idziemy z dziewczynami z osiedla w czwartek na gordonki pierwszy raz. Zobaczymy jak będzie, bo nigdy nie byłam i nie znam nikogo, kto tam był.
-
Ja byłam aspołeczna i jestem aspołeczna i będę aspołeczna tak długo, jak tylko mi bobas pozwoli xD koszmarem było dla mnie spędzenie w szpitalu sumarycznie 10 dni na 3 różnych salach i poznawanie nowych osób i rozmawianie z nimi 🙈🙈🙈
mamy 1 dziecko w podobnym wieku do wspólnych zabaw, młody lubi towarzystwo dorosłych i zwierząt, a do jakiś bawialni to się wybierzemy po tym parszywym sezonie chorobowym. Szkoda mi niszczyć naszą dobrą passę bez katarów i innych świństw TFU TFU TFU odpukać 🙈 -
Nam w engelu się zrobiła mała dziurka ale to chyba nie jest nic dziwnego w merino jak się użytkuje codziennie od dłuższego czasu
Co ciekawe kupowałam nowy, ale myślę, że przez to się zrobiła, że wsadzając nóżki się nieco naciąga kombinezon i tak codziennie robiąc w końcu takie coś się stało
Już muszę kupić 74/80, a oni mają sporo zawyżoną rozmiarówkę😆
Niby w ten się mieści jeszcze, ale właśnie już ledwo ledwo da się ubrać
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nam w engelu się zrobiła mała dziurka ale to chyba nie jest nic dziwnego w merino jak się użytkuje codziennie od dłuższego czasu
Co ciekawe kupowałam nowy, ale myślę, że przez to się zrobiła, że wsadzając nóżki się nieco naciąga kombinezon i tak codziennie robiąc w końcu takie coś się stało
Już muszę kupić 74/80, a oni mają sporo zawyżoną rozmiarówkę😆
Niby w ten się mieści jeszcze, ale właśnie już ledwo ledwo da się ubrać
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀












