A ja wam powiem, że chyba jestem gruboskórna, bo na sutki nie używam nic już drugi raz. Za pierwszym razem używałam chyba dwa razy lanoliny jak młoda się uczyła dostawiać do piersi, a teraz mimo, że są poranione przez ten ząb to jakoś tak jest to dla mnie niczym w porównaniu do poprzedniej edycji z zapaleniem piersi i wiecznym nawałem💀 Teraz raz ściągnęłam laktatorem nadmiar, bo mała nie była chętna na bar nocny i jakoś póki co się trzymam. Kiedy chce to coś tam podjada, bo słyszę, że przełyka i widzę mleko w buzi, ale i tak jest głównie na mm. Chociaż wypija go mniej. W sumie ciekawe ile tam jest tego towaru, bo laktatorem ściągnęłam do ulgi tak po 30 ml na każdą stronę. Nie sądziłam, że wrócę do kp po prawie pół roku przerwy