CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie martwcie się z tym gadaniem ja też byłam przejęta ze tylko piszczy a z dnia na dzień zaczą w koncu sylaby jakies komponować.
Na początku raz potem po 3 dniach znowu a teraz blabla często.i to ostatni tydzień go rozkręcił.
Grzegrzula lubi tę wiadomość
-
Nasza ma fazy. Tydzień pogada, a potem dwa tygodnie piszczy. Mają jeszcze czas z tym gadaniem i zębami. No u nas może wreszcie skończy się gadanie teścia na temat tego, że córka „źle” się zachowuje, bo idą zęby 😅 Chyba, że to za każdym jednym zębem tak działa
W środę mamy odwiedziny. Już nie mogę się doczekać. Ciekawa jestem co tym razem źle zrobię 😍😭
Tymczasem moja córka zasnęła dziś po raz pierwszy bez krzyku ❤️
Elza1234, Anabbit, Grzegrzula lubią tę wiadomość
-
Nie wiem czy to mojemu chłopu wyszło świadomie czy nie, ale darł się 'nie' na zakładanie śpiworka.
Mój też ma takie fazy, że raz gada a raz piszczy. Jak już się nakręci to ciągle jest jakieś adadada atatatata memememe a potem robi przerwę na pół dnia i tylko piszczy.
Będę zamawiać te pieluszki neoprenowe, jakieś polecajki? Wezmę z vinted, bo to drogie a nie wiadomo czy mu przypasuje ten basen, chociaż chyba mam zamiar go zmusić na zaliczenie 12 zajęć krabików, bo za tyle się płaci 😅 -
Ooo nasza też ostatnio zaczęła robić „nie” albo „mamamamama” jak jej coś nie pasuje. Ostatnio w nocy wstała, usiadła, powiedziała: „nie nie nie” i poszła spać. Ogólnie podejrzewam, że ona lunatykuje. Nie raz się śmieje albo płacze przez sen jak już kiedyś pisałam. Znajoma podsunęła mi tę myśl i ostatnio to analizuje. W sumie wolałabym żeby chodziło o to, a nie o coś poważnego. Mamy neurologa w marcu więc chyba zrobię jej EEG.
Macie do polecenia jakieś kombinezony merino? Najlepiej coś co znajdę na Vinted, a jakby były takie rosnące z dzieckiem to już w ogóle bajka. Nie kupowałam wcześniej, bo jakoś mało jeździliśmy, a teraz potrzebuje czegoś do auta jak się ją przenosi te parę metrów. U nas te śpiworki do fotelika nie wchodzą w grę; bo ona tego nienawidzi. Poza tym chyba nie ma czegoś takiego na te duże foteliki? -
W ogóle czy chodzicie bądź planujecie chodzić ze swoimi maluchami na jakieś bawialnie? Mamy pod domem taką fajną sensoryczną bawialnię dla maluchów i co najlepsze - wstęp jest wolny, bo to jest w kompleksie handlowym. Szczerze to nie wiem jak im się to opłaca. Patrzyłam na to już kilka razy. Dalej mam taką typową bawialnię z animatorami, kawą i bajerami. Wyszłabym z małą żeby mogła sobie pobiegać na zabezpieczonej przestrzeni, ja może poznałabym jakieś inne mamy z okolicy, ale mam trochę opory. Czuję, że to wylęgarnia zarazków. Z drugiej strony chyba każda z nas pół dzieciństwa spędziła na placu zabaw z piaskiem obsikanym przez wszystkie zwierzęta świata. No i bije się z myślami. Co wy myślicie o takich miejscach? Może na coś zwracacie bardziej uwagę?
-








