CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola świetny tekst z tym pryzmatem - zapomniałam napisać 🤣 uśmiałam się
I pociesz mnie że widujesz czasem pięciolatki co kopią lekarki i wyzywają od głupich i śmierdzących 🫣 bo czuje się jak wyrodna matka
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Gusia dzięki za polecajkę i przepraszam za lajka we wpisie o kopaniu i wyzywaniu lekarek, ale mnie to akurat bawi u dzieciaków 😅 Na praktykach jeden chłopiec nie dał sobie pobrać krwi więc powiedziałam żeby ściskał tatę za rękę i mówił co chce żeby sobie ulżyć. Zwyzywał mnie od pupy i kupy, a potem stwierdził, że jednak mnie lubi i w sumie to nie bolało ❤️
-
Blondi może leczo? Ja tak typowo jednogarnkowo dużo nie gotuję, ale często piekę w piekarniku cały obiad na blaszce, np. pokrojone w słupki ziemniaki/ buraki i łosoś. Dziś mieliśmy taki obiad, tylko akurat brukselka zamiast buraków i młody też zajadał
Z takich prawie jednogarnkowych ostatnio jedliśmy też smażony ryż, na patelni zrobiłam kawałki kurczaka podduszone z porem, papryka, do tego wrzuciłam mrożony groszek, zalalam woda i dusiłam do miękkości, na koniec dorzuciłam kukurydzę i ugotowany żółty ryż z kurkuma. Młody też dostał, tylko dla niego osobno zmiksowalam trochę kurczaka, a resztę lekko rozgniotlam widelcem i zajadał.
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Dziecko żyje mi 8.5 miesiąca, a pierwszy raz rzygał. Pierwszy raz widziałam, że nie wiedział co robić - jak beknąć z kaszką w buzi. Tak mi go szkoda, jak płakał przestraszony. Nie dość, że śpiący to taka sytuacja 🥲dobrze, że przedłużyłam monitor oddechu, bo bym nie spała przez nockę z obawy, że się coś wydarzy.
-
Anabbit wrote:Wspominałam kiedyś, ze moje dziecko jest zabawką teściów i musi się ciągle uśmiechać, być na rączkach itp. Teściowa uparła się, ze nakarmi ją kaszką na śniadanie, oczywiście na kolankach. Mówię, no ok. Wiecie jak to wyglądało? Czytała jej książkę, pokazywała obrazki ruchome i wpychała łyżeczkę do buzi 😑 serio mam wrażenie, ze jakbym zostawiła bobasa z nimi na tydzień to potem miałabym miesiąc roboty żeby doprowadzić ją do porządku. Na podłogę jej nie położy, bo się uderzy w buzię jak jej głowa spadnie (7 miesięcznemu dziecku spadnie głowa
) 😂 a z drugiej strony stawia ją na nogi i mówi żeby przebierała i uczyła się chodzić.
Módlcie się za mnie
Boze jakbym widziała moją mamę... 😶🫣2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Gusia dzieci takich to raczej nie wydawałam. Za to dorosłych to minimum po 3 dziennie. Ale mieli po 4 promile. Dzieci to raczej grzeczne,wystraszone albo płaczące. Z takimi konkretami to na praktykach na dermatologii dzieci ale sto lat temu.
Blondi ja ostanio z jednogarnkowych to zrobiłam spaghetti z omułkami. -
O ja też tak właśnie piekę często warzywa i rybę lub kawałki mięsa jak Tanashi napisała. Losos jest miękki dla bobasów. Dorada jakaś też np
Karola no tak Ty częściej dorosłych. Niemniej dzięki za dobre chęci 🫣 mnie najbardziej wkurza w takich sytuacjach to że ja jestem taka że wiecie przeczekałabym napad emocji i potem spokojnie spróbowała a w gabinecie zwykle nie ma czasu lekarze wolą na siłę przytrzymać itd a ja nie jestem zwolenniczką takich rozwiązań. No ale długo by gadać. Mam wyrzuty sumienia że ją przytrzymałam na siłę do szczepienia ale z drugiej strony co miałam zrobić. Za dużo myślę 🫣
Nineq współczuję. Moja malutka dzis też popłakiwała wieczorem ale dostała syrop i już śpi. Ewidentnie ją bolała nóżka -
Gusia brzmi jak ciężki dzień 🙈
Ale Wam współczuję tych przebojów z teściami…
Blondi a masz jakieś ochraniacze na szczebelki w łóżeczku? Ja ciągle się przymierzam, żeby zacząć go chociaż odkładać na część nocy bo wędruje mi po całym łóżku, ale co go odkładam to się wykręca i jest powciskany w szczebelki. I trochę nie wiem jak to ugryźć, bo wiem że nie powinno się nic zakładać.
Podpisałam dzisiaj umowę ze żłobkiem od września… Adaptacja kilka dni pod koniec sierpnia po godzince najpierw z jednym rodzicem, potem z drugim. Wcześniej spotkanie z całą kadrą. Ogólnie brzmi okej, dwie ciocie na 8 dzieci i znajoma tam pracowała więc mam info z pierwszej ręki. Ale i tak stojąc pod placówką ciężko mi było wysiąść z auta
-
Dzięki Tanashi za podsunięcie pomysłu. Ja to za dużo analizuje i moje gotowanie obiadu trwa minimum godzinę bo sobie wymyślam skomplikowane dania. A o tych najprostszych i często najlepszych zapominam. Ja dzisiaj podałam buraka, tatuś nienawidzi i bobas też miał odruch wymiotny…
A powiedz mi z tym serniczkiem. Bo pamiętam, że byłaś na diecie bez bmk. Zaczęłaś od jedzenia samej mlecznych rzeczy i jak było okej to potem podałaś np od razu jogurt młodemu?
-
Gusia_ wrote:O ja też tak właśnie piekę często warzywa i rybę lub kawałki mięsa jak Tanashi napisała. Losos jest miękki dla bobasów. Dorada jakaś też np
Karola no tak Ty częściej dorosłych. Niemniej dzięki za dobre chęci 🫣 mnie najbardziej wkurza w takich sytuacjach to że ja jestem taka że wiecie przeczekałabym napad emocji i potem spokojnie spróbowała a w gabinecie zwykle nie ma czasu lekarze wolą na siłę przytrzymać itd a ja nie jestem zwolenniczką takich rozwiązań. No ale długo by gadać. Mam wyrzuty sumienia że ją przytrzymałam na siłę do szczepienia ale z drugiej strony co miałam zrobić. Za dużo myślę 🫣
Nineq współczuję. Moja malutka dzis też popłakiwała wieczorem ale dostała syrop i już śpi. Ewidentnie ją bolała nóżka
Nie obwiniaj się. Ciężko tu idealnie zareagować jak jest presja szczepienia i wizji kolejnej osoby czekającej pod drzwiami 🤕 -
Karola3xJ:D wrote:Gusia ale ta Twoja mała to tez agentka. Niby nie chodzi do przedszkola a gadkę ma jakby chodziła 😅
Nineq ale te wymioty bo sie zadławił czy z choroby?
Nie chodzi do przedszkola ale ma koleżanki przedszkolne i 4 chłopaków kuzynów w szkolnym wieku 🫣 nie ulegaj pozorom że nie ma się gdzie nauczyć pewnych słówek jak nie chodzi do placówki 🤣🤣🤣 w zamknięciu jej nie trzymamy
Laura dzięki. Chyba masz rację 🫣 I ja niby to wiem ale jak się wygadam to mi lepiej 🫣 -
Karola, prawdopodobnie zadławił. Zdążył napić się wody i otwierał buzię po jedzenie, dostał, a jedzenie stanęło mu w gardle. Gdzieś po drodze zachciało mu się beknąć, a tu jedzenie w buzi. I poszło dookoła 🙈więcej mojego jego strachu. I obrzyganego ojca, który zdążył się wykąpać 🤣chory na pewno nie (mamy nadzieję), bo jadł normalnie i zachowywał się normalnie.
Gusia, czasem wyjscia nie ma, nie ma się co obwiniać. Też mi się zdarzyło kiedyś, bo chyba wyczuł, co go czeka i się rzucał. -
Jednak odradzam tę szczepionkę. Zaraz później były 3h płaczków, nieudanych podejść do drzemki. Najpierw myślałam, że to może ten wyłażący ząb, ale maść nie pomogła. No to idziemy po paracetamol. Jak wstawaliśmy z łóżka upadł smok, schyliłam się i bobasa dałam na chwilę na łóżko. Jak wstałam ten się zaczął śmiać (bo na sekundę mu zniknęłam z oczu, więc było akuku) i nagle doskonały humor. Jak gdyby nigdy nic się pobawiliśmy w chowanego pod kołdrą. Po tej karuzeli śmiechu na sekundę nie mogłam go zostawić na macie bez yyy yyy yyy. Istna huśtawka nastrojów, wykrałam sobie
-
To z dziecięcych opowieści, to jechałam dziś z całą moją trójką i w radio mowili ,ze córka Polańskiego czy kogoś tam zarabia milion rocznie na na nagich fotkach. Córka skomentowała ,że co za czas,zeby pokazując cycki być milionerką. A syn na to,żebym też sprzedawała swoje bo mam ładne i MLECZNE i będziemy mieć miliony,a miliony to dużo😅
Tanashi, Blondi29, Kkk77, Elza1234, Margareetka, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:To z dziecięcych opowieści, to jechałam dziś z całą moją trójką i w radio mowili ,ze córka Polańskiego czy kogoś tam zarabia milion rocznie na na nagich fotkach. Córka skomentowała ,że co za czas,zeby pokazując cycki być milionerką. A syn na to,żebym też sprzedawała swoje bo mam ładne i MLECZNE i będziemy mieć miliony,a miliony to dużo😅
Mój mąż ma podobne pomysły, bo jakiś czas temu opowiadałam mu o tych koksach, o których kiedyś Kindziukowa pisała że skupują mleko kobiece żeby lepiej pakować na siłce. A on podliczył ile rzeczy nam zostało do kupienia, patrzy na ten formularz, patrzy i mówi do mnie: to gdzie to mleko możemy zacząć sprzedawać? 🤣










