CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tanashi znowu mnie zainspirowałaś, nie miałam twarogu, ale zrobiłam młodemu serniczki z jogurtu i też dałam truskawki, bo on lubi bardzo. A niech też ma, jak matka już 3 paczki zeżarła.
Blondi współczuję Ci tych teściów.
Dobrze dziewczyny, że u Was było ok po tym szczepieniu, mam nadzieję, że u nas też tak będzie w środę.
Czy ktoś miał przypadek, że po dolnych jedynkach zaczęły wychodzić górne dwójki? Coś nie po kolei temu mojemu chłopu te zęby idą, ale przynajmniej na razie nie ma przy tych dwójkach takiego spuchniętego jak miał przy jedynkach na dole. -
Wreszcie mamy pierwszego zęba!! 🎊
Blondi, ale masakra, współczuję bardzo teściów 😥 Rozumiem, że z jednej strony nie chcesz ich odcinać, a z drugiej zachowują się nieakceptowalnie. U mnie też przewija się podobny temat, tylko chodzi o moją mamę, która wali krytykę na każdym kroku i mojego męża, który nie może tego słuchać. Tylko u mnie to są przy twoich subtelności, ja staram się dużo rzeczy obracać w żart i nie przejmować się za bardzo, w końcu zdążyłam się przez tyle lat przyzwyczaić do tego, jaka jest mama, zaakceptować to i znaleźć swój sposób jak w tym funkcjonować. Ale mój mąż jest bardzo niezależny, w zasadzie nie ma rodziny po swojej stronie i nie rozumie takich kompromisów. Jednak oboje się zgadzamy, że dziadkowie w perspektywie czasu nie powinni nadszarpywać naszego autorytetu przy małym. Myślę, że to istotna sprawa i trzeba to mieć na uwadze przy ustalaniu granic jeśli chodzi o kontakty rodzinne.
Tanashi, ja również się zainspirowałam serniczkiem 🤭
Blackapple, Paty, Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Blackapple wrote:Tanashi znowu mnie zainspirowałaś, nie miałam twarogu, ale zrobiłam młodemu serniczki z jogurtu i też dałam truskawki, bo on lubi bardzo. A niech też ma, jak matka już 3 paczki zeżarła.
Blondi współczuję Ci tych teściów.
Dobrze dziewczyny, że u Was było ok po tym szczepieniu, mam nadzieję, że u nas też tak będzie w środę.
Czy ktoś miał przypadek, że po dolnych jedynkach zaczęły wychodzić górne dwójki? Coś nie po kolei temu mojemu chłopu te zęby idą, ale przynajmniej na razie nie ma przy tych dwójkach takiego spuchniętego jak miał przy jedynkach na dole.
U nas wyszły dolne jedynki, potem górna dwójka, potem górna jedynka, a teraz druga jedyna i dwójka są już niemal na wylocie 😅 i liczę że zakończmy chociaż na chwilę ten etap ząbkowania, bo ma takie policzki biedne 😓 -
Blondi ja naprawdę ci na maksa współczuję. Już pisałam, że ja mam tragiczną rodzinę i tam każdy też iści sobie prawo do komentowania i oceniania i z tego powodu nie wrócę nigdy na Podlasie xd nie wytrzymałabym z moją mamą wpadającą do wnusi co chwilę. Z tym, że moja mama obgaduje mnie za plecami i chodzi po rodzinie rozpowiada jakieś bzdury. W oczy nic nie powie xD
Nawet jakbym chciała ci coś doradzić to nie wiem co, chyba jedynie rozmowa z mężem i ustalenie jakiś granic. Nie może być tak, że będą cię wiecznie krytykować przy twoim dziecku. Ona teraz jeszcze nie rozumie, ale niebawem zacznie -
Nie wiem jak Ty, ale ja od czasu zajęć jakoś niespecjalnie, sama jej śpiewam w taki sposób, gordonkowy. Łapie się na tym codziennieAnabbit wrote:A my byłyśmy dziś pierwszy raz na gordonkach. Było 8 dzieciaków, cztery chodzące i cztery takie jak nasze.
Młoda pierwsze 20 minut siedziała i oceniała panią, ale gdy dostała grzechotkę to już humor gitowa i nawet śpiewać zaczęła 😂 -
Widzę ze wczoraj byl dzien szczepień 😀
U nas tak samo, wleciała wczoraj bexsero. Jak przez caly dzien bylo w porzadku to Młody obudził sie o 1 zjadl mleko i nagle zasypiając jak chlusnal wodą z siebie to masakra. Jeszcze nie widział by tak wymiotował. Musialam go przebrać i ogarnąć lozeczko przez co obudził sie i 2 godz go usypialam z powrotem🫣
U nas czworaki juz weszły na pełnej, siadanie raz kiedy wyjdzie mu albo od razu z siadu idzie dalej po zabawki.
Co do podnoszenia sie na wyprostowanych nogach u nas fizjo każe go sprowadzać do parteru. Mówi ona ze jeszcze mamy na to czas i jest za wczesnie dla jego miednicy.
Truuskaawka, Filip tez wcześniej mial problem by zejść z maty na podłogę. Kończył pelzanie na koncu maty i czekał az go ktoś podniesie czy przeniesie. Ale jak byla zabawka na podłodze która koniecznie chciał albo nie ogarnął ze mata sie skończyła to nie bylo problemu z pelzaniem na panelach. -











