CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi ja i tak podziwiam że gotujesz z maluchem, ja tylko jak naprawdę nie mam wyjścia, ale 90% obiadów robię jednak po południu jak mąż jest w domu. Nie mam cierpliwości do gotowania z tym jeczeniem i płaczem 😅 ostatnio go posadziłam na chwilę na blacie to w minutę zdążył mi wylać kawę, obalić dwa słoiki, zrzucić ręcznik i prawie spaść. To nie na moje nerwy xd
-
Tanashi ja to na początku nie mogłam w ogóle funkcjonować jak mała tak krzyczała. Paraliżowało mnie od środka, bo myślałam, że coś robię nie tak. Ona do piątego miesiąca życia krzyczała non stop jakby ją obdzierali ze skóry. Jak już odwiedziliśmy wszystkich specjalistów, którzy zgodnie orzekli, że „takie dziecko” to na te najgorsze momenty przyznam się niechlubnie, że zaczęłam stosować stopery do uszu. Normalnie się nią zajmowałam, ale ze stoperami. To mi pozwoliło się trochę wyciszyć, nabrać dystansu i ogarnąć kiedy ona jęczy, bo coś jej jest, a kiedy rekreacyjnie. No i dlatego ona może sobie krzyczeć, a ja mam na nią oko i robię co muszę. Już dawno przestałam predysponować do kandydatki na matkę roku 🫣 90% czasu jestem z nią w takim bardzo bliskościowym podejściu, jak trzeba to noszę prawie całą dobę i przytulam, ale no jak muszę coś zrobić to łóżeczko/wózek i robię czy płacze, czy nie 🥲 No ale dzięki stoperom i temu wyciszeniu się zaczęłam się bardziej cieszyć tym macierzyństwem choć nie korzystam z nich już od dwóch miesięcy 😅
-
U nas wczoraj usypianie to też była tragedia. Standardowo zasnela o 21,ale co chciałam ją odłożyć to pobudka. W końcu musiałam ją odłożyć bo już laktatory wołały,to tak sie rozbudziła że balowała do 23.30 🙈
Blondi przytulam 🫂
Mój to chociaż nie wymaga że ma być ugotowany obiad,jemu wystarczą kanapki,kielbasa i sledzie.
Ale ja sama osobiscie uwazam że to jest chore podejscie,zeby tak sie odżywiać w tym wieku więc gotuje. Może nie codziennie,ale jednak. Minus taki że jak ugotuje z myślą na dwa dni to on potrafi wszysyko zjeść w dzień. Plus taki że zje wszystko,nie wybrzydza-ale patrząc na kuchnie jego matki to się nie dziwie 🤢
Jak ja robie coś w kuchni to wstawiam do niej basen z kulkami + wrzucam do niego kilka zabawek. To mi daje jakies 10 minut. Jak zaczyna jęczec to spiewam- zyskuje kolejne 5/6 minut zanim musze już wziąć ją na ręce😅 I tak po trochu coś tam działam.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Żeby nie było aż tak pięknie z tym moim chłopem to on planowo powinien się bronić w 2020 roku 😅
No ale rozumiem czemu mu tak zeszło i czemu tego nie zrobił te 6 lat temu. Nie wymagałam, żeby w ogóle to zrobił, bo akurat pracuje w IT, więc tam sporo osób zaczyna studia a potem ich nie kończy, bo już pracują w trakcie, ale on dostał chyba jakiejś ambicji, żeby młody miał oboje rodziców z wyższym wykształceniem i się zabrał za dokończenie ostatniego roku studiów 😄 -
Truskawka współczuję wieczoru.
U nas basen też był spoko dopóki nie nauczyła sie z niego wychodzić, a jak coś robię to muszę mieć gwarancję, że mi nie ucieknie xd
Blackapple bo to jak to studia bardziej dla ambicji niż z musu to podwójne gratulacje!
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Elza polubiłam, bo mam te same odczucia.
Mój mąż jak posiedzi w weekend z nami cały dzień (on na co dzień jest w domu, ale pracuje za zamkniętymi drzwiami) to mówi, że podziwia mnie że znoszę te jęki całymi dniami, bo on by oszalał 🙄
Aż się zdenerwowałam na myśl, że mógłby uznać że leżę i pachnę 😑
Blondi, skąd ty masz czas i siłę na gotowanie tych obiadów z tak wymagającym dzieckiem? Tak serio pytam.
O to mój to samo ostatnio powiedział, że podziwia moją cierpliwość bo on by nie dał rady 🙈 -
Mój mąż też z tych co zjedzą wszystko aktualnie. Ale jak zaczęliśmy być razem to było wybrzydzanie i tego nie, tamtego nie. Powiedziałam że albo będzie jadł co gotuję albo sam niech sobie robi xD więc teraz je wszystko. No jakieś pojedyncze rzeczy typu wątróbka nadal mu nie przechodzą przez gardło ale na to mogę przymknąć oko.
Blondi podziwiam za gotowanie z małą. Ja ostatnio obierałam ziemniaki z bobasem na stole to ostatecznie, żebym mogła to zrobić to musiałam mu pozwolić bawić się tymi obranymi ziemniakami w garnku z wodą 😅
Dziś noc mieliśmy tak tragiczną... Pobudki co 20-30min, coś go brzuszek bolał, bo na cycku tylko się prężył, jakieś bączki trochę szły. Dostał na kolację pastę z humusu i awokado i chyba po niej tak. Dzień wcześniej też jadł i nic mu nie było 🤔 -








