CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Lauraa wrote:Tanashi mam ostatnio wrażenie, ze byłabyś dobra influencerką. Dosyć, że zamówiłam bluzę z lidla to jeszcze wczoraj te czapkę i komin 🤣
😆 Kiedyś prowadziłam konto z rzeczami dla dzieci na ig, ale szybko mi się znudziło 🤣 może to była stracona szansa xD
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Ja mam zawał jak stoi przy meblach. Albo oglada pralkę też stojąc. Wczoraj uderzył z impetem na szczęście o matę, ale aż łupnęło. Ale płacz okropny. Boję się, że bardzo głowę poobija😔siedzimy przy nim, ale czasem brakuje sekundy.Lauraa wrote:U nas pierwszy upadek z kanapy zaliczony… + walnięcie w stolik kawowy. Jezu jaki był płacz… przerażają mnie takie momenty a pewnie trochę przed nami
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 marca, 08:37
-
Pewnych rzeczy się nie uniknie. Ja w grudniu trzymałam małą, a ona się odwinęła w sekundę i spadła z narożnika na podłogę. Ostatnio siedziałam przy niej i uderzyła się o stolik. Te dzidziusie są tak szybkie, że czasami nawet mrugnięcie oka im wystarczy 😅 Ale współczuję stresów. Serce zawsze boli ❤️
Tanashi ja też uważam, że marnujesz potencjał 😆 Dajesz mi vibe owiesilen. Czekam na rotacje zabawek kameleona 😆
Ja za to nie mogłabym być influ mówiąca o macierzyństwie, bo kobiety chyba jeździłyby na Słowację się sterylizować 🙃 Dziś całą noc płakała, to już chyba trzecia. Nie wygląda to na zęby. Już oddałam jej mocz do badania i chyba ją zapiszę do pediatry. Coś mi nie pasuje -
Karola jak chcesz jakiegoś białka dodać to zobacz sobie może odżywkę białkową od Lewandowskiej. Ja kiedyś potrzebowałam pilnie uzupełnić białko i z przypadku kupiłam akurat to. Ono jest wegańskie to i bez bmk. Nie jest aż tak paskudne jak inne które gdzieś tam próbowałam np od męża.
-
U nas wczoraj było zderzenie czołowe z grzejnikiem... Ten chłopaczek nie ma czasu na nic, on już tylko jedną ręką się będzie podpierał i wstawał. Mini zawał mam średnio co 3min xd
Jakiś mamy średni dzień dziś, marudzi, nawet na rękach, mnie też od wczoraj boli głowa 😓
A dziś jeszcze mamy drugą dawkę szczepionki na grypę popołudniu. -
Jak bym widziała mojego. Jak nie ma innej opcji to montuje spacerówke z nim w drugą stronę w czasie spaceru.Nineq wrote:Ja ostatnio na spacerach muszę chodzić tak, żeby młodemu słońce nie świeciło w oczy. Wyższa logistyka. Nie lubi okularów, nie widzi świata jak budka opuszczona. Płacz, krzyk. I tak źle i tak niedobrze.
-
Margaretka oby rsv was ominęło. Masakra z tymi choróbskami teraz.
Mnie dziś zwyzywała baba w sklepie, że nie umiem opanować swojego dziecka. Zapytałam czy zechce pójść ze mną do domu i pomóc. W domu oczywiście się popłakałam. Chyba zacznę kombinować jak robić zakupy bez niej. Ona się nie nadaje do wyjść z domu w ostatnim czasie. Czołga mnie to macierzyństwo ostatnio tak, że chyba muszę się stąd wylogować, bo już sama się na siebie wkurzam, że mam zero pozytywów do przekazania. -
Nineq wrote:Ja mam zawał jak stoi przy meblach. Albo oglada pralkę też stojąc. Wczoraj uderzył z impetem na szczęście o matę, ale aż łupnęło. Ale płacz okropny. Boję się, że bardzo głowę poobija😔siedzimy przy nim, ale czasem brakuje sekundy.
U nas jeszcze nie stoi, ale ten etap mnie przeraża 😅 oleiłam już stolik jakimiś piankami, ale mam wrażenie że kreatywność dzieci jednak wykracza poza kreatywność rodziców







oby to było zwykle przeziębienie




