CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ale dzisiaj słoneczko, wzięłam młodemu te okulary misie po drodze w rossmanie za 10zl i o dziwo nie zdejmuje także chyba będzie można zainwestować później w coś lepszego 😅
Jutro idziemy na USG brzucha bo w mojej gminie jakaś akcja ze za darmo. A że od kilku dni znowu zaczął ulewać to dobrze się składa. Dzięki za polecajki wózka. Podjedziemy przymierzyć 🥰
Anabbit szalej szalej! Prawie jak kolejne 800+ 😅
Kasia współczuje, ale w sumie lepiej że zanim się wszystko zaczęło niż jakbyście mieli tam utknąć
-
Ja pozdrawiam z drugiego spaceru dziś. Stwierdziłam, że skoro ona śpi 30 min w łóżku sama albo godzinę ze mną, a jest taka piękna pogoda, to będę wychodzić na drzemki na spacery. Pośpi ile chce, ale moja glowa odpocznie i kroki się nabija. Przy okazji mogę pogadać przez telefon na spokojnie 😃
Lauraa, Elza1234, Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Tanashi a Wy się wprowadzacie na gotowe? My się wprowadziliśmy w listopadzie na zrobione podłogi, kuchnie, łazienkę i materac. I dalszy remont tak wolno idzie + dużo rzeczy nie ma swojego miejsca że zamykam oczy jak widzę ten syf 🙈 a też mam jak Blondi że odpoczywam jak jest posprzątane
-
Mój obecny świat....Lauraa wrote:Tanashi a Wy się wprowadzacie na gotowe? My się wprowadziliśmy w listopadzie na zrobione podłogi, kuchnie, łazienkę i materac. I dalszy remont tak wolno idzie + dużo rzeczy nie ma swojego miejsca że zamykam oczy jak widzę ten syf 🙈 a też mam jak Blondi że odpoczywam jak jest posprzątane
-
Lauraa wrote:Tanashi a Wy się wprowadzacie na gotowe? My się wprowadziliśmy w listopadzie na zrobione podłogi, kuchnie, łazienkę i materac. I dalszy remont tak wolno idzie + dużo rzeczy nie ma swojego miejsca że zamykam oczy jak widzę ten syf 🙈 a też mam jak Blondi że odpoczywam jak jest posprzątane
No tak w większości tak. Mamy podłogi, drzwi, kuchnię, schody, dwie łazienki (w jednej tylko drugi prysznic na razie nieczynny, bo będziemy robić szkło na wymiar). Mamy ogrodzenie. Kupiliśmy szafę do wiatrołapu i do naszej garderoby (dostaliśmy 3000 do wydania w Ikei za zamówienie kuchni xD). Nie mamy kostki brukowej, więc wokół domu będzie dużo błota xd i mamy aktualnie na podwórku dwumetrowe chaszcze xD więc teraz w pierwszej kolejności musimy kupić kosiarkę i blaszaka żeby ją gdzieś przechować. A w domu no to jeszcze zostały różne rzeczy, ale da się bez nich żyć. Nie mamy ogarniętej spiżarni (w przyszłości chcę tam zrobić blat na brudną kuchnie, na razie będzie tylko jakiś regał), nie mamy i długo nie będziemy mieć rolet zewnętrznych, ale na razie karnisze i zasłony/ rolety wewnętrzne będą nas ratować. W pralni chciałam też kiedyś zabudowę zrobić, na razie tylko pralka i suszarka tam stoja. No ale ogólnie źle nie jest
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 marca, 15:38
-
My ,w związku z super pogodą,spędziliśmy pół dnia w....galerii. Syn lubi taki plac zabaw pod galerią więc pojechaliśmy,później chciał na salę zabaw. Później KFC na obiad i pochodziliśmy po sklepach.....Teraz ma ostanie 10 minut latania i zbieram go do chaty. On sie lubi bawić w tej galerii w takim interaktywnym kąciku zabaw. Jeszcze musi zjechać 3 piętra zjeżdżalnią, taka tradycja.
-
Elza u mnie to samo. Syzyfowa praca. Wstaje rano, ściele łóżka, ogarniam butelki, pieluchy, zmywarkę po nocy, gotuję kaszę, w międzyczasie odkurzam, bo u nas się niesamowicie nosi, a mała zjada każdy paproch. Jeszcze ja jestem nienormalna i jak zobaczę cokolwiek na podłodze to mnie to fizycznie boli więc z godzinę rano mi się schodzi codziennie z tym wszystkim, a zaraz znowu brudno
-
Tanashi wrote:KKK no to inna sprawa xD ale nasz dostaje zapobiegawczo tabletki cały czas, nie jestem na tyle odważna przy dzieciach żeby tylko badać kał i leczyć ewentualnie xD
Nie chodzi o dbanie o swojego psa, ale o to że cysty albo jaja pasożytów może przenieść na łapach - niestety mamy obsrane chodniki i trawniki, przejdzie po tym i ma wszystko na łapach 🥲
A jeszcze będę tym paskudnym niszczycielem dobrej zabawy xD tabletki nie dzialaja zapobiegawczo i sa na określone rodzaje pasożytów, nie ma takich co działają na wszystko niestety. To że np pies dostaje takie, które działają na tasiemce to nie znaczy, że nie złapie lamblii.
Jeszcze będąc niszczycielem dobrej zabawy do kwadratu xD pasożyty żyją w cyklu - nawet jak się trafi z tabletkami, że się zabije postać dorosła to ta dorosła postać pewnie złożyła jaja i wtedy np podczas leczenia podaje się kolejną dawkę powiedzmy po 2 tygodniach jak z jaj wykluwają się dorosłe 🙈
Przepraszam, uwielbiałam parazytologię i te robale 🫠 ale no dużo osób żyje w złudnym przekonaniu, że tabletki wystarczają, a mało tego - wielu wetów w tym utwierdzaWiadomość wyedytowana przez autora: 4 marca, 16:13
-
Tanashi wrote:KKK zniszczyłas mi życie teraz xD byłam pewna że tabletki na giardie też działają 😭 dzięki, teraz będę mieć nowa obsesję i robić wymazowki kału co tydzień XDD
No zapobiegawczo to nic nie działa niestety na to paskudztwo. A leczenie lamblii jak już się to przywlecze to dramat 🫠 mieliśmy kiedyś inwazję na osiedlu, każdy pies pokolei miał przez to ze wszystko wokół było zasrane -
Kkk ostatecznie przekonałaś mnie do braku zwierząt w domu

Mąż jest fanem i bardzo chce jak mała będzie starsza, a ja zwierzęta lubię, ale nie swoje i bardzo biłam się z myślami. Już się nie biję 😅
PS. Parazytologia to był mój znienawidzony przedmiot na studiach 😮💨🤮 -
Skorzystałyśmy dziś z pięknej pogody. Nawet tata się załapał na spacer. Ale nogi mi w dupę wlazły. Spałam tylko dwie godziny, ciągle latałam za mała, spacer, no non stop coś 🫣 Jeszcze dziś znowu się gościmy więc jak teraz się chwilę położyłam to umieram.
Mała za to bardzo polubiła tego biegającego kraba. Kiedyś dostała, ale się go bała. Teraz lata za nim po całym domu. Ale dźwięk wyłączyłam xd -
U nas po 2 miesiacach zwalania wszystkich placzkow i humorkow na zęby w końcu są, dwie górne jedynki!! Jakze wyczekane.
Chyba już mamy komplet, dolne i gorne jedynki, raczkowanie, siadanie, stanie, chodzenie przy meblach. Powiedzcie prosze, że juz przestanie jeczec pół dnia i wejdziemy w jakas stabilizacje. Mam wrażenie, że od grudnia ktos nam dziecko podmienil, wczesniej radosne i bezproblemowe teraz taka maruda...
Blondi29, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
U nas chyba idzie druga jedyna na dole, bo znowu coś jej ścieka z nosa do gardła i tak trze dziąsło że aż skrzypią te gryzaki.
Zmiotło mnie z planszy dzisiaj to zatrucie.
Zjadłam właśnie parę herbatników i kanapkę z dżemem i gorzką herbatkę, liczę że przestanie mnie tak żołądek boleć -
Blondi29 wrote:Grzegrzula gratulacje!!!! Życzę żeby Płaczki się zakończyły. Daj znać czy to już, bo ja czekam jeszcze na dwie górne jedynki i idąc twoim tokiem myślenia będzie spokój 🫣
Dam znać, daje jeszcze pare dni na marudki bo dopiero co sie przebily, takze jeszcze chwile pewnie beda dokuczac. Ale tak za tydzien bede wypatrywac oznak stabilizacji 😀
Blondi29 lubi tę wiadomość












