CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
No było to zaiste wykwintne śniadanieCel95 wrote:Elza, chleb z dzemem to niedoceniane danie. Nie ma nic lepszego jak dokucza brzuch. W moim top są jeszcze kaszki dla dzieci
Teraz zjadłam gotowanego kurczaka, trochę wywaru i marchewkę (młoda dostała to samo) - obie oceniamy na gwiazdkę Michaella 🤣 -
Możecie bez ściemy jeść razem
Mi w sumie smakuje wszystko co robię Małej. Na parze i ta woda z tej pary daje taki tresciwszy smak mimo braku przypraw
Ale chyba zaraz wdrożę jej jakieś przyprawy które są ok23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Dzięki dziewczyny ❤️
Nocka kiepska,jak spała to niespokojnie. Ciągle na brzuszek się przekrecala i zaraz placz bo nie umie wrócic na plecki. Od 1 do 3 zrobiła sobie imprezke i wstała o 6.
Dzisiejszy dzień taka sama tragedia. Rano to już płakałysmy razem. Ale sama sie kopnełam w dupe,że tak być nie może. Włożyłam Bubcie w nosidło i rzuciłam się w wir roboty żeby głowe zająć i sie nie użalać.Moje plecy dziś umierają,ale taki produktywny dzień wyszedł.
Bubka lęk separacyjny ma taki ze to kosmos. Nie wiem czy nadal moge zwalac na zęby ktorych ani widu ani słychu czy to wgrywa sie jej jakas aktualizacja.
Anabbit czyżby nasze gwiazdy miały synchronizacje zęby/rozwojowo cos? 🙈
Na wieczor zaplanowałam że wlosy bede malować,obawiam sie ze moj plan nie wypali. -
Truuskaawka wrote:Dzięki dziewczyny ❤️
Nocka kiepska,jak spała to niespokojnie. Ciągle na brzuszek się przekrecala i zaraz placz bo nie umie wrócic na plecki. Od 1 do 3 zrobiła sobie imprezke i wstała o 6.
Dzisiejszy dzień taka sama tragedia. Rano to już płakałysmy razem. Ale sama sie kopnełam w dupe,że tak być nie może. Włożyłam Bubcie w nosidło i rzuciłam się w wir roboty żeby głowe zająć i sie nie użalać.Moje plecy dziś umierają,ale taki produktywny dzień wyszedł.
Bubka lęk separacyjny ma taki ze to kosmos. Nie wiem czy nadal moge zwalac na zęby ktorych ani widu ani słychu czy to wgrywa sie jej jakas aktualizacja.
Anabbit czyżby nasze gwiazdy miały synchronizacje zęby/rozwojowo cos? 🙈
Na wieczor zaplanowałam że wlosy bede malować,obawiam sie ze moj plan nie wypali.
Właśnie siedzimy i się z mężem zastanawiamy, czy to w końcu zęby, czy ryczy bo ryczy 😅 daj znać jeśli coś znajdziesz 😂😂 -
Twoja córka Truskawka ma tak samo co mój młody od grudnia do połowy lutego. 2.5 miesiąca okna aktywności w nocy, jęki, niespokojny sen. 2 tygodnie poprawy, odrzucenie nocnego jedzenia. A teraz płacz przez sen co ok 1-2h, bo nie może znaleźć smoczka. Chciałabym go oduczyć, ale chyba 9 miesięcy to średnio czas na to. W ciagu dnia tylko na drzemki ma i czasem na spacerze.
Aktualnie lęk separacyjny, płacz jak jesteśmy poza zasięgiem wzroku i mamoza wieczorami. Jak zwykle tata usypiał na noc tak teraz musi być u mnie na rękach i usypia przytulony. -
Truskawka może wgrywa aktualizacje? U nas było tak ciężko jak mieliśmy skok pełzanie, siadanie, raczkowanie i stawanie.
Ewentualnie ząbkowanie, które nie wiem kiedy się skończy... Idą mu te dolne dwójki, wkłada do buzi co popadnie, ślina po pępek.
Boję się tego etapu lęku separacyjnego, bo jeszcze nie wjechał u nas tak na pełnej. -
Kameleon też nie ma, a moja córka na tym etapie miala. Jak jeździliśmy do rodziców to tak od pół roku do prawie dwóch lat potrzebowała całego dnia żeby się do nich przekonać i pozwolić się wziąć na ręce i najchętniej siedziała tylko ze mną 😅 a młody jak ostatnio byliśmy to na luzie krążył z rąk do rąk i nie przejmował się że matka kilka metrów dalej albo znika xd
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 marca, 20:18
-
Truskawka ja moją też tak ciągle muszę nosić (gdzieś od stycznia) Nawet jak siedzimy na podłodze i usiądę dalej niż metr ,to jest płacz porzucenia. Takze póki co jesteśmy jednością. Najgorzej w aucie.
Jak idę na trening albo gdzieś tam, to mężowi płacze dużo.
-
U nas mała ma obsesje na moim punkcie. Rano gdy mąż ją zabiera do salonu to się niby cieszy, ale z tego, co on mówi to musi jej zapewniać ciągle atrakcje i stawać na głowie (czasem dosłownie, widziałam xd) zeby nie krzyczała MAMA i dała mi pospać. Jak wchodzę przed 9 do salonu to dosłownie wszystkie zabawki porozrzucane, bo on próbuje wszystkiego zeby tylko nie płakała do mnie 😑
-
Pod tym względem starsze rodzeństwo jest wspaniałe. Jak jestem sama z Kameleonem to też prawie staję na głowie, ale jak jest siostra obok to jest zajęty jej wyczynami albo próbuje się doturlac do jej zabawek 😅 Już odkrył koszyk z LEGO Duplo i teraz niemowlęce zabawki przestały być atrakcyjne xd
-
U nas dzisiaj wyjątkowo były 3 drzemki, 1 na spacerze, a 2 na rękach 🤡 chyba z tego wszystkiego odnowiła mi się kontuzja nadgarstka. Jeszcze na ta drugą drzemkę biedny tak nie umiał zasnąć, jęczał i stękał i zaciskał oczy byle spać, cały się zakrył pieluchą i dopiero jakoś zasnął.
Od kilku dni udaje nam się pomijać jedzenie w nocy/nad ranem, tzn ta jedna pobudka kończy się tym, że biorę go od razu do nas do łóżka i zasypia - spoko, szybciej idzie xd chociaż pewnie skoro Wam już to napisałam to już tak nie będzie dziś 🙈
Nie wiem od czego zrobiły mu się czerwone policzki. Rano jest ok, w ciągu dnia robią się czerwone i suche. Nic nowego nie dostał do jedzenia ani nic się nie zmieniło w domu. Próbowałam już smarowania biodermą, larochem i dzisiaj jeszcze w desperacji bepanthenem 🥲 ciepło, pot, ślina? Koncza mi się pomysły, mam ochotę posmarować je sterydem 🙈 -
No.u mnie lepszy brat niz tata . Dziś mogłam umyć włosy, bo syn ciągnął ją za rajtki po podłodze. Przy mężu dostała histeriiTanashi wrote:Pod tym względem starsze rodzeństwo jest wspaniałe. Jak jestem sama z Kameleonem to też prawie staję na głowie, ale jak jest siostra obok to jest zajęty jej wyczynami albo próbuje się doturlac do jej zabawek 😅 Już odkrył koszyk z LEGO Duplo i teraz niemowlęce zabawki przestały być atrakcyjne xd
-
La Roche to masakra dla skóry.Kkk77 wrote:U nas dzisiaj wyjątkowo były 3 drzemki, 1 na spacerze, a 2 na rękach 🤡 chyba z tego wszystkiego odnowiła mi się kontuzja nadgarstka. Jeszcze na ta drugą drzemkę biedny tak nie umiał zasnąć, jęczał i stękał i zaciskał oczy byle spać, cały się zakrył pieluchą i dopiero jakoś zasnął.
Od kilku dni udaje nam się pomijać jedzenie w nocy/nad ranem, tzn ta jedna pobudka kończy się tym, że biorę go od razu do nas do łóżka i zasypia - spoko, szybciej idzie xd chociaż pewnie skoro Wam już to napisałam to już tak nie będzie dziś 🙈
Nie wiem od czego zrobiły mu się czerwone policzki. Rano jest ok, w ciągu dnia robią się czerwone i suche. Nic nowego nie dostał do jedzenia ani nic się nie zmieniło w domu. Próbowałam już smarowania biodermą, larochem i dzisiaj jeszcze w desperacji bepanthenem 🥲 ciepło, pot, ślina? Koncza mi się pomysły, mam ochotę posmarować je sterydem 🙈
Moja tez ma takie,myślę ,że to kwestia pyłków/pleśni -
Karola3xJ:D wrote:La Roche to masakra dla skóry.
Moja tez ma takie,myślę ,że to kwestia pyłków/pleśni
No mi cicaplast zawsze bardzo pomaga na skórę w sumie jako jedyny od nich.
Eh mam nadzieję, że jednak nie alergia na pyłki, bo już sama się z tym użeram u siebie, tylko bardziej oczy, gardło i nos 😵💫 -
Jak zostawiłam Bubcie z ojcem bo chciałam sie umyć to jeeeezu,masakra. Taka histeria że prawie w bezdech wpadła... Musiał z nią stać w łazience obok wanny a ja do niej gadać ciągle. Jak tylko mnie zobaczyła to oczywiscie przeszło wszystko,szczęśliwe dziecko.
Jutro mamy fizjoterapeute. Normalnie boje się,co tam będzie się działo jak ona ma taki humor...
Widze,że ona probuje aktualizacje umiejętnosci zrobic.
Łapie się za mnie albo za basen i podciaga się na kolankach staje. Probuje czworakować,ale zrobi tylko ruch reka noga druga reka noga i wraca na brzuch do pełzania
O ktorej podajecie dzieciom kolacje?
I jak wstajecie to zaczynacie dzień od mleka czy od sniadania? -
Kkk u nas jest to samo na policzkach momentami. Ja podobno miałam takie same zmiany do 5 roku życia. Teraz w sumie też mam tylko w innych miejscach. Ja mam AZS i uczulenie na roztocza więc domyślam się, że sezon grzewczy, pyłki i pleśnie nie pomagają. Ja też bym odpuściła La Roche, bo on ma tendencje do pogarszania tych zmian. U nas sprawdza się Ziaja ta seria do AZS. Nie wiem na ile jest „poprawna politycznie” jeśli chodzi o skład i inne takie, ale u nas pomaga tylko to. Może spróbuj? Za te pieniądze myślę, że warto.
Nineq współczuję ci, bo z tego co mi się wydaje to wasz mały był raczej prostszy niż trudniejszy w obsłudze i teraz chyba coś mu się pogorszyło od grudnia? Mam nadzieję, że niebawem wyjdziecie na prostą.
Truskawka przytulam cię wirtualnie. Jak chcesz to do mnie napisz. U nas jest kropka w kropkę to samo od długiego czasu. Chyba nie ma na to rady; ale jak chcesz się wygadać trochę bardziej to zapraszam. Mam nadzieję, że kupiłaś sobie tego lidlomixa na pocieszenie.
Karola, Tanashi zazdroszczę wam tych starszych dzieciaków animatorów. Ja też zabawiałam brata i mama mówi, że to było niebo a ziemia 😆
Cel a jakie przyprawy i skąd planujesz podawać? My dla siebie używamy takich z działu eco z careffour, ale może masz coś fajnego do polecenia? Małej podaję póki co tylko suszoną włoszczyznę, która sama zrobiłam.
U nas jak było źle, tak jest. No i jest jeszcze gorzej, bo już nie pozwalam jej absolutnie spać w moim łóżku i śpi w łóżeczku. Choć śpi to duże słowo. Ogólnie nie jest u nas ostatnio w żadnym aspekcie życia dobrze więc udzielam się coraz mniej. Mam nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny i u nas dojdzie trochę optymizmu. -
Blondi, on nadal jest prosty w obsłudze w porównaniu do tego jak piszesz o swojej córce (współczuję za każdym razem jak czytam). Od lutego jest lepiej tylko smoczek go wybudza. Złapie w rękę i płacze, bo nie może znaleźć. Za chwilę albo sam włoży do buzi albo my musimy. Ogólnie odkąd nie wstaje na jedzenie to śpimy 7-8h więc bajka.
Gorzej z tą mamozą i lękiem, ale juz czasem nawet gotuję szybkie rzeczy z nim na rękach. Wyjście do łazienki to płacz pod drzwiami. Kąpię się, on siedzi pod prysznicem.
U niego winowajcą płaczków przez sen jest też głód, wczoraj to ogarnęliśmy. Nie budzi się w nocy, ale jada kolację 18-18:30 i do 6 śpi, a potem głodny pije 210 ml mleka i po godzinie 1 sniadanie. Muszę dawać mu kolację chwilę później lub przed snem dodatkowo mleko (którego wcześniej nie chciał). Bardzo dużo ostatnio je, co 2h wola mimo że np. kaszkę, kanapkę czy obiad je ile chce.
Cel, ja daję zioła do jedzenia. Dużo różnych można.Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 09:33
-
Nineq spoko moja musi mieć w nocy smoczek w każdej ręce, ale w buzi już nie 😆 U nas młoda też się budziła często na jedzenie, a teraz już jej nie proponuje, bo nie zjadała więc budzi się chyba rekreacyjnie.
Truskawka jeszcze odpowiadając to j nas kolacja wypada różnie. Ciężko powiedzieć ile przed spaniem, bo ja próbuje ją kłaść pomiędzy 19:30 a 20:00, ale czasem idzie spać tak, a czasem dopiero o północy. Ogólnie tak do 18:00 jej te kolacje podaje. Potem już tylko mleko. Rano też mleko i tak pół godziny po mleku dostaje kaszkę na śniadanie. Czasem nie chce jej zjeść to dostaje za godzinę, ale u nas to nie ma co się doszukiwać rutyny. -
W ogóle jeśli któraś z was szuka ładnych i wygodnych kompletów do siedzenia w domu to popatrzcie na promocje w Esotiq. Ja nie lubię chodzić w takich typowych brzydkich dresach, a tam kupiłam spoko komplet za 70 złotych. Małej za to zamówiłam czapkę z cocodrillo (czy jak to się pisze, to dla mnie jakiś łamaniec językowy) i mam nadzieję, że będzie dobra, bo już się na nią napaliłam.













