CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Cel, już spieszę z odpowiedzią. Nie śpimy i nadrabiamy po nocach albo pakujemy dziecko w nosidło/lozeczko/wozek/cokolwiek i robimy. Początkowo też było mi ciężko, ale nie mam wyboru. Większość czasu jestem sama i niezależnie od tego jak mała jest marudna danego dnia albo jak zmęczona/chora ja jestem to nie dorabiam do tego żadnej ideologii i wykonuje wszystkie obowiązki domowe z nią, bo wiem, że albo ja, albo nikt. Maz oczywiście też stara się mnie odciążyć, ale jak nie ma go po trzy dni w domu to nie za bardzo mogę odpuścić pewne rzeczy. No i ja jakoś rozłożę to sobie na raty i w końcu zrobię skoro i tak jestem w domu, a on po tylu godzinach pracy jest styrany i jeszcze ma coś robić. To wolę żeby spędził czas z małą. A jak jesteśmy same i wiem, że nie muszę gotować to jadę na warzywach na patelnię albo po prostu nie jem nic poza półproduktami z lodówki. Nie jest to zdrowe ani dobre, ale ja w ten sposób funkcjonuję poki co. Minusem tego rozwiązania jest to, że trzeba zacisnąć zęby i nauczyć się ignorować marudzenie i płacz, który nie wynika z niezaspokojonych potrzeb. Ja przez pierwsze trzy miesiące byłam cała znerwicowana jak mała krzyczała, a teraz już odróżniam kiedy płacze, bo coś jej się nie podoba, a kiedy płacze, bo coś się dzieje. Jeżdżę z łóżeczkiem po domu żeby mnie widziała i robię wszystko z nią w łóżeczku lub na rękach. Innej opcji nie ma. Muszę mieć zawsze czysto, bo mnie to uspokaja, muszę gotować, często przyjmujemy gości, bo to lubię i jakoś się to kręci. Choć fajnie jest mieć takie udogodnienia jak ty masz z dość często obecnym w domu mężem i gotowymi obiadami ❤️
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:36
-
Cel też sie czasem zastanawiam. Ja gdy muszę coś ogarnąć w kuchni to po prostu wsadzam ją w krzesło, daje chrupka kukurydzianego albo właśnie chleb. Ostatnio dałam jej jakieś akcesoria kuchenne typu silikonowy pędzelek, mega się podjarała nim 😂
Jeśli coś mniej wymagającego to siedzi na blacie.
No, ale prawdę mówiąc ja serio rzadko gotuję gdy z nią siedzę cały dzień, a jeśli gotuję to ultra proste rzeczy. Bardziej skomplikowane dania lub bazy pod nie robię po 20 gdy ona już śpi.
-
Karola3xJ:D wrote:Cel a czemu jak gorujesz małej to i sobie nie dorzucisz? Pisałaś ze gotujesz jej tak zdrowo,przeciez to ideolo dorzucić wiecej do gara
A czasem tak zrobię
te placki zamierzam zjeść na kolacje i jadłam na 2 śniadanko z nią
Jak robię rybę to też robię sobie i jemy razem
Chyba muszę tak po prostu częściej robić
Mam może za duże wymogi. Kiedyś mogłam jeść niedużo. Teraz mi słabo jak nie zjem 5 posiłków w tym 2 porządnych23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Wymagające rzeczy gotuje wieczorem jak śpi
Łatwiejsze - albo ja sobie sadzam pod nogi na podłodze i daje owies ekspandowanh albo chrupki jaglane - ma zabawę i je a ja gotuję.
Albo ogląda pralkę jak pierze
A jak już bardzo muszę uważać to wkładam ją do kojca i tyle
Staram się gotować tak żeby ona jadła to co my - tylko nam doprawiam później
Jak się nie da, to wrzucam warzywa jej na parę i tyle
Większość czasu też jestem z nią sama ale no jeść muszę -
U mnie główny problem polega na tym, że ja musze być wieczorem obok, Maz wtedy sprzata dom, robi zakupy itp. Ja to też bym wolała coś zrobić o ile dzień zostawił mi energię lub po prostu sobie czas z Mężem spędzić
Ostatnio coś od razu się budzi jak idę, a jak jestem to spi. Myślę, że to połączenie ząbków skoro aż 4 na raz męczą i mamy na razie z nich dwie górne 1, do tego nowe umiejętności. Może będzie lepiej to na nowo spróbujemy z łóżeczkiem
Tak myślę co jej dać nie zapychajacego i mającego wartość, ten amarantus ekspandowany brzmi dobrze.
Jedzeniem umie się zająć, w miarę spokojnie siedzi i sobie dziubie, ogląda, smakuje.
Na macie też fajnie się bawi, ale mam wyspę i nie widzę co robi więc ciągle zerkam, zerknę to ciekawskie oczko to widzi i od razu do mnie idzie do zabawy lub moich kapci, daje ja na mate i tak w kółko haha23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza ja jem zawsze jak niemowlak te wspólne rzeczy xD zawsze zapomnę doprawić, a w sumie smaczne są te posiłki.
Elza1234 lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nadal mi się nie udało pobrać moczu, chyba muszę zrobić jutro rano jak Karola 😅
Jak był młodszy to jakoś łatwiej szło, nie wiem czy więcej sikał czy co.
Z sukcesów dnia dzisiejszego w końcu się przebiła ta nieszczęsna górna jedynka i od razu dziecko 100x pogodniejsze, więc może to jednak tylko z tym miał problem.
Do tego udało mi się go zapisać do dentysty na NFZ na czwartek w przyszłym tygodniu 🥳 Normalnie szok! Myślałam, że to się będzie przynajmniej z 3 miesiące czekać. Ale żeby nie było tak kolorowo, dopiero w 3 miejscu do którego zadzwoniłam w ogóle odebrało 😄
Jak jestem sama z młodym to robię podobnie jak Elza i Anabbit tzn albo go sadzam pod nogi i mu daje do silikonowej foremki jakieś płatki owsiane albo jak się boje to do krzesełka i chrupek do ręki, na 15 minut raczej się zajmie a ja bardzo wymagających obiadów raczej nie robię. W tym tygodniu też ogarnął, że jak zacznie machać wędką to kotek przychodzi i ją łapie, to go czasem zajmuje nawet na dłużej niż 15 minut, gorzej, że dzisiaj mi się oddalił za kotkiem w kierunku kuwety i musiałam za nimi lecieć.
No i też ja zwykle jestem z nim sama od 8.30 do 17.30 (ewentualnie od 9.00 do 18.00 jak mąż sobie zaśpi xD), więc nie jakoś bardzo długo.
-
Blackapple, z ciekawości, co to za miejsce? Gratki zęba!
I też pamiętam dobrze, że masz jakiś czytnik książek? Może by mi się przydał na te drzemki kontaktowe, pierwszą mamy razem, a teraz jest najdłuższa i w sumie bym coś zrobiła bardziej wartościowego niż telefon. Na spacerach słucham zwykle podcastów językowych jak śpi
Ja pamiętam, że zawsze chcąc pobrać mocz jak już człowiek dal sobie spokój to nagle tadaa siku a Ty już dawno pojemnik odłożyłaś.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 16:07
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel95 wrote:Blackapple, z ciekawości, co to za miejsce? Gratki zęba!
I też pamiętam dobrze, że masz jakiś czytnik książek? Może by mi się przydał na te drzemki kontaktowe, pierwszą mamy razem, a teraz jest najdłuższa i w sumie bym coś zrobiła bardziej wartościowego niż telefon. Na spacerach słucham zwykle podcastów językowych jak śpi
Ja pamiętam, że zawsze chcąc pobrać mocz jak już człowiek dal sobie spokój to nagle tadaa siku a Ty już dawno pojemnik odłożyłaś.
Centrum Stomatologii im Astrid Lindgren na Siewnej, dzwoniłam wcześniej na Nałkowskiego (bo bliżej) i Rusznikarską (bo chodziłam tam kiedyś do zwykłej przychodni poz i było ok), no ale nie odebrali.
Mam czytnik i korzystam na drzemkach kontaktowych i ogólnie mam abonament z Legimi i nawet sobie ostatnio rozszerzyłam na audiobooki i sobie słuchamy z młodym w samochodzie albo wieczorem jak nie może zasnąć.
No i jak coś to też miał fazę przez jakiś czas, że nie mogłam wyjść wieczorem z pokoju, ale nie odpuszczaliśmy z mężem tego, żeby przynajmniej go uspokajał jak ja idę się myć i jak na razie mu przeszło. Co więcej, ostatnio mężowi szybciej usypia niż mnie, zdrajca mały. -
Cel95 wrote:Ja jak mam takie dni, że od 7 do 20 jestem sama z Małą to myślę kiedy Wy gotujecie obiady itp jeżeli drzemki są tylko kontaktowe lub w wózku? Mi wtedy w 90% dni Mąż po prostu zamawia jakiś obiad. Właśnie ktoś zamiast walnąć zamówienie pod drzwi któryś raz puka i dzwoni, a tu mamy drzemke akurat🤪
Ja jedynie rano jej zrobiłam jedzonko, ale też ona zupełnie samodzielnie umie zjeść i jest wtedy czas np zrobić placki na kolejny posiłek itp
W nosidle ostatnio nie chce za bardzo siedzieć, a nie zostawię jej teraz samej na macie skoro umie iść wszędzie i o guza nietrudno
Jak jestem w kuchni to chwila i jest obok, a wolę, żeby była z dala od gotującej się wody, krojenia, sprzętów itp
Dodam, że nie mam dwóch lewych rąk do gotowania, pracując zawsze w przerwie robiłam obiad i to często całkiem zacny
Ja mam czas jak daję mu wywalać plastikowe pudełka z szuflady xD
+ dla młodego mam pomrozone poporcjowane kawałki mięsa, warzywa to też chwila, nic wymyślnego i wrzucam na parze i zawsze na 2 dni. Dla nas robię jak niemąż wróci, czasem dopiero wieczorem ale też na 2-3 dniWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 16:32
-
Blackapple ja chyba miałam szczęście, bo założyłam mu i trzymałam go na kolanach żeby mi nie pełzał wszędzie i dawałam wodę i się udało. Jak tylko się ruszał to zaraz wszystko rozlane. Babka w diagnostyce się śmiała że od razu widać że niemowlaka, bo dorośli to zawsze pojemnik pod korek zapełniony a u niemowlaków ledwo co 🤣
-













