CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Jak zrywa? Pampka załóż przecież. Jak na śnie nie łapiesz ,to rano daj arbuza niech poje. Wodą zapije i poleci. Jak nie to ogi do cieplej wody, a zimna gąbka na brzuch.Blackapple wrote:Sposób Karoli z zakładaniem woreczka na śpiocha też nie działa 🙃
Po 5 minutach się obudził i pierwsze co zrobił to zerwał.
Korzystał ktoś z tych pieluch z wbudowanym woreczkiem? Może mu to kupie, woreczki zrywa, a jak na pakiet z mocusia to jakimś cudem sika obok -
Dziewczyny, tak z ciekawości, czy wy jeszcze robicie tak, że podając nowy produkt dziecku dajecie najpierw trochę, a potem za drugim/trzecim razem dopiero więcej? Dziś awaryjnie podałam małej taką tubkę z musli i się stresuje, że podałam jej całą na raz, że niby to musli ją uczuli 😅
-
Nie, przestałam zwracać uwagę jakoś. Nic go nigdy nie uczuliło i jak dam coś nowego i wyjdzie wysyłka to będę wiedziała, że od tego.Blondi29 wrote:Dziewczyny, tak z ciekawości, czy wy jeszcze robicie tak, że podając nowy produkt dziecku dajecie najpierw trochę, a potem za drugim/trzecim razem dopiero więcej? Dziś awaryjnie podałam małej taką tubkę z musli i się stresuje, że podałam jej całą na raz, że niby to musli ją uczuli 😅
Jeżu, kilka następnych dni będzie ciężkie bez smoczka 😔drzemki rozjadą się w świat, zero rutyny. -
Karola3xJ:D wrote:Jak zrywa? Pampka załóż przecież. Jak na śnie nie łapiesz ,to rano daj arbuza niech poje. Wodą zapije i poleci. Jak nie to ogi do cieplej wody, a zimna gąbka na brzuch.
Jestem głupia po prostu 😅 Załozylam to bez pampka. Dałam mu potem jeszcze kolejnego mocusia to przez godzinę nie nasikał nic a teraz to już mi się skończyły woreczki a poza tym na razie jedziemy na roczek kuzynki młodego, więc dopiero po południu kupię.
Truskawka no serio bez komentarza ten Twój chlop, bo same inwektywy by mi się cisnęły na usta.
Blondi ja tak przez pierwsze 2 miesiące dawałam po troszkę a dopiero potem więcej a teraz to już normalnie ile zje to zje, najczęściej ostatnio to i tak rozwali z pół tego co mu podam. Zresztą z potencjalnie alergizujących rzeczy nie dawałam mu jeszcze tylko orzechów włoskich i po niczym oprócz mandarynek, pomarańczy, pomelo (które ja zjadłam i przeniknęło do mleka) i przez jakiś czas cytryn (teraz już moze jeść cytryny) nic mu się nie działo, więc wyluzowałam.
-
Ej dziewczyny czy jak przeszłyście na drugi fotelik to jest trochę lepiej z jazdą??
Mieliśmy czekać do roku ze zmiana, ale ona nam ostatnio tak jęczy w samodzie gdy nie śpi, że to jest nie do zniesienia. To nie jest płacz tylko wieczny jęk -
Nie, ja w sumie dość szybko przestałam tak robić 🙈Blondi29 wrote:Dziewczyny, tak z ciekawości, czy wy jeszcze robicie tak, że podając nowy produkt dziecku dajecie najpierw trochę, a potem za drugim/trzecim razem dopiero więcej? Dziś awaryjnie podałam małej taką tubkę z musli i się stresuje, że podałam jej całą na raz, że niby to musli ją uczuli 😅
-
Twoj chlop tak powiedział?Truuskaawka wrote:Dzisiejszego poranka dowiedziałam się dwoch rzeczy
Po pierwsze- moja logistyka leży. Leży i kwiczy,nie potafie planować.
Po drugie- to że rano ogarniam to wszystko to nie logistyka- ja po prostu MAM CZAS.
JA
MAM
CZAS
🙃🙃🙃🙃
Moze macie jakies pomysly,co jeszcze moge robic?Przeciez mam czas,szkoda zebym go marnowala. -
Łatwiej da sie wpiąć,nie drze się tak. Płacze trochę mniej. Cudów natomiast nie odnotowanoAnabbit wrote:Ej dziewczyny czy jak przeszłyście na drugi fotelik to jest trochę lepiej z jazdą??
Mieliśmy czekać do roku ze zmiana, ale ona nam ostatnio tak jęczy w samodzie gdy nie śpi, że to jest nie do zniesienia. To nie jest płacz tylko wieczny jęk -
Anabbit wrote:Ej dziewczyny czy jak przeszłyście na drugi fotelik to jest trochę lepiej z jazdą??
Mieliśmy czekać do roku ze zmiana, ale ona nam ostatnio tak jęczy w samodzie gdy nie śpi, że to jest nie do zniesienia. To nie jest płacz tylko wieczny jęk
U nas o wiele lepiej, nagle da się zdrzemnąć w aucie i nie ma wyginania się przy wkładaniu -
U nas nieco lepiej. Minimalnie, ale jednak. Choć dla mnie jest gorzej, bo to wpinanie jej, wsadzanie itp mnie irytuje. No i jestem uwiązana do jednego auta. Wolałam mobilną łupinę.Anabbit wrote:Ej dziewczyny czy jak przeszłyście na drugi fotelik to jest trochę lepiej z jazdą??
Mieliśmy czekać do roku ze zmiana, ale ona nam ostatnio tak jęczy w samodzie gdy nie śpi, że to jest nie do zniesienia. To nie jest płacz tylko wieczny jęk -
Blondi29 wrote:Dziewczyny, tak z ciekawości, czy wy jeszcze robicie tak, że podając nowy produkt dziecku dajecie najpierw trochę, a potem za drugim/trzecim razem dopiero więcej? Dziś awaryjnie podałam małej taką tubkę z musli i się stresuje, że podałam jej całą na raz, że niby to musli ją uczuli 😅
Ja tak robię tylko z silnymi alergenami. Tylko przy sezamie zapomniałam i zrobiłam z nim pastę. I zgadnijcie na co wyszła jedna jedyna alergia... 🫣 -
O sezamu nie dawałamSzarotka12 wrote:Ja tak robię tylko z silnymi alergenami. Tylko przy sezamie zapomniałam i zrobiłam z nim pastę. I zgadnijcie na co wyszła jedna jedyna alergia... 🫣
Miałam zawał dając masło orzechowe - o to w sumie Blondie dałam ciut ciut i patrzyłam czy jest wstrząs czy nie 🙈 nawet jajka się tak nie bałam -
A jakie macie kolejne foteliki? Kojarzę, że był wspomniany Emerald ale gdzieś wyczytałam, że mało miejsca na nogi i jazda przodem do kierunku jazdy od 105 cm?
I tak się zastanawiam co jest wartego uwagi i czy kupować teraz ten do 4 lat, czy poszukać jakiegoś sensownego na dłużej -
Karola ja wcześniej nie jeździłam samochodem, a teraz do tego wróciłam i czuję się już na tyle pewnie żeby jeździć z małą więc dopiero będziemy kupować drugi. My też tak często z nią nie jeździmy, bo nie lubi samochodu więc z reguły organizowałam się tak żeby jechać z mężem.
My mamy besafe Beyond 360 (chyba tak nazywa się ten model) i jestem póki co bardzo zadowolona.
Elza ja nie dawałam jeszcze orzechów, kakao, wanilii, cynamonu, mango, sezamu. Rybę dostała tylko raz, ale wstrząs występuje raczej przy kolejnym kontakcie więc wciąż nie jestem przekonana. Czekam aż mąż będzie w domu i będę na niej testowała po trochu, bo sama się boję. Ja ogólnie mam niefajne doświadczenie z silną reakcją alergiczną z przed lat i mnie to przeraża. Teraz już wiem jak reagować, ale mam chyba jakąś traumę w tym związana i nie uważam tego słowa za nadużycie. Nie umiem się po prostu przełamać i podać jej samą. -
Anabbit my pojechaliśmy do 8 gwiazdek i nam super dobrali ten fotelik. Polecam, bo pokazali nam każdą opcję bez naciągania, a mam gwarancję, że dzieciak bezpieczny. Akurat nie mieli na stanie takiego na dużo dłużej, bo ja chciałam taki już do końca, ale mieli tylko ten, a my musieliśmy kupić tego samego dnia. Z tym, że my mamy suvy więc nie zastanawiam się nad ilością miejsca na nogi, bo może sobie jeździć do 18 tyłem xd












