CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja się bałam ostatnio na bilansie rozebrać młodego, żeby lekarka nie pomyślała, że go bijemy. Na nodze siniak, na pośladku siniak - że stania ćwiczy siadanie, czasem na zabawkę 😑Kkk77 wrote:Kupię młodemu chyba kask, klęczał przy oknie balkonowym i nie wiem co odwalił, bo na sekundę odwróciłam wzrok, a on leżał na płytkach, kolejny guz do kolekcji 😵💫😵💫 dobrze chociaż że poleciał na bok a nie do tyłu, bo głowa nie poleciała jako pierwsza
-
A ja na arbuza tego małego z LidlaTanashi wrote:Anabbit podsuwam jeszcze pomysł na świeżego dojrzałego ananasa. Jak jest miękki to się sam rozpada w buzi, Twoja Króliczka powinna sobie z nim poradzić

Turbo słodki bez pestek, moja mała je aż jej się uszy trzęsą
Jest tak słodki że też się rozpływa w ustach
Anabbit lubi tę wiadomość
-
O, to jest myśl.Tanashi wrote:Anabbit podsuwam jeszcze pomysł na świeżego dojrzałego ananasa. Jak jest miękki to się sam rozpada w buzi, Twoja Króliczka powinna sobie z nim poradzić

Dziś na śniadanie surowe jabłko. Teraz wracam z zakupów z truskawkami, winogronami, papryką i ogórkami. Jutro zakupimy ananasa 😂 -
Ale fajne rzeczy jedzą wasze dzieci.
U mnie to staly pakiet ma tylko akceptacje. Probuje dać cos innego to nie ma szans.
Papryki nie cierpi. Ogorek,rzodkiewka fuj. Pomidora to tylko w muffinkach jajecznych zje,surowego nie.
No i w ogole sama nie chce jesc trzeba karmic caly czas. Sama to tylko sie bawi,rozgniata,wyrzuca.
Jedyne co sama do buzi wklada to chrupki i rollsy 🙄
Jakie truskawki dajecie? Chce jej podać ale mrozone to papka z nich sie robi. A te dostepne w sklepie niby swieze to boje sie ze są nafaszerowane mocną chemią 🙈 -
Nineq wrote:Ja się bałam ostatnio na bilansie rozebrać młodego, żeby lekarka nie pomyślała, że go bijemy. Na nodze siniak, na pośladku siniak - że stania ćwiczy siadanie, czasem na zabawkę 😑
Na szczęście na bilans zdążyliśmy chwilę przed tym jak zaczął się aż tak rozbijać 🙈
Aktualnie blizna na jednej skroni, guz na drugiej, siniak na nodze, a moje nerwy w strzępach xD -
U nas na bilansie sine piszczele miała 🙈 od uciekania przez suszarkę na pranieNineq wrote:Ja się bałam ostatnio na bilansie rozebrać młodego, żeby lekarka nie pomyślała, że go bijemy. Na nodze siniak, na pośladku siniak - że stania ćwiczy siadanie, czasem na zabawkę 😑
-
Ja jak mam takie dni, że od 7 do 20 jestem sama z Małą to myślę kiedy Wy gotujecie obiady itp jeżeli drzemki są tylko kontaktowe lub w wózku? Mi wtedy w 90% dni Mąż po prostu zamawia jakiś obiad. Właśnie ktoś zamiast walnąć zamówienie pod drzwi któryś raz puka i dzwoni, a tu mamy drzemke akurat🤪
Ja jedynie rano jej zrobiłam jedzonko, ale też ona zupełnie samodzielnie umie zjeść i jest wtedy czas np zrobić placki na kolejny posiłek itp
W nosidle ostatnio nie chce za bardzo siedzieć, a nie zostawię jej teraz samej na macie skoro umie iść wszędzie i o guza nietrudno
Jak jestem w kuchni to chwila i jest obok, a wolę, żeby była z dala od gotującej się wody, krojenia, sprzętów itp
Dodam, że nie mam dwóch lewych rąk do gotowania, pracując zawsze w przerwie robiłam obiad i to często całkiem zacny23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel ja gotuję albo wieczorem jak młody śpi gdy jest to coś wymagającego wolnych rąk, albo z młodym. W środę wieczorem np. zrobiłam lasagne na czwartek, wczoraj wieczorem wstawiłam sobie bulion na zupę na sobotę, a dziś z młodym na rękach wstawiłam kasze i kalafiora na palnik, a łososia do piekarnika i już, obiad gotowy. Śniadanie robił mój mąż przed wyjściem do pracy dla mnie i dla córki, ja dla młodego zrobiłam tylko kaszkę. A na drugie śniadanie dostali dziś jogurt, ja z córką jeszcze trochę orzechów i pokroilam kawałek ananasa. I tyle. A jak młody jęczał wieczorem wczoraj, a mąż miał faceta od rekuperacji i nie mógł go wziąć, to wsadziłam go w fotelik, dostał chleb do przeżuwania a ja robiłam kolację 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 marca, 15:29












