CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
To tylko na drzemki, zostawiam ja na łóżku i robię zasiekiAnabbit wrote:Elza jak ona zasypia obok ciebie to potem przenosisz do łóżeczka? Czy w swoim łóżeczku, ale siedzisz obok?
Na noc zasypia mi na rękach i ja odkładam
Miała dwa miesiące swego życia Ze zasypiała sama na noc ale czasem mam wrażenie że to był jakiś mój sen 😅😆 -
Elza1234 wrote:To tylko na drzemki, zostawiam ja na łóżku i robię zasieki
Na noc zasypia mi na rękach i ja odkładam
Miała dwa miesiące swego życia Ze zasypiała sama na noc ale czasem mam wrażenie że to był jakiś mój sen 😅😆
Dobre i dwa miesiące. Moja myśli, że zamknięcie oczu to jakaś kara największa xd -
Moja jak znajdzie paprocha to zaczyna powtarzać "nie" i wygląda jak Hitler podczas przemówienia. Bardzo stanowcze nie x 100 .Pogada tak chwile a później płacze bo wie,że wolno zjeść śmiecia 😅Katikat wrote:Moj nauczył się machac głową jak na nie. I macha intensywnie bez powodu i jak mu ktoś zakiwa 😆 slodziak
Ja jestem wyrodna matka jednak. Unikałam jak ognia usypiania bujając ,całej trójki. Żadnego nie bujałam, żeby się nie nauczyło tak zasypiać.
Bujanie samo w sobie okej,ale nie do spania.
Tak mi sie fajnie udawało unikać jajek i bmk ,ze nawet pochwaliłam skórę małej dzisiaj. I co? I dałam.jej zupkę z Hippa ktora zwiera ser. Super. Już mi sie szarpała za uszy przed spaniem. Zwariuję z tą dietą. Zamuliłam okropnie.
-
No nam babeczka w żłobku też mówiła, że jak trzeba to się kładą obok na podłodze i inne takie cuda i że niby dzieciaki akurat z drzemkami się szybko przystosowują o dziwo. Bo właśnie też się martwiłam, bo jedną drzemkę ma w naszym łóżku, a druga zazwyczaj na spacerze 🫠
Młody od Wielkanocy bawi się swoim autem - lawetą i wielkim plastikowym Porsche i robi brrrrrrrrrrrr buuuuuu itd 🤣 -
Elza1234 wrote:Moja nie ma czasu na papa ani klaskanie bo musi wstawać przy wszystkim
Chyba muszę się uzbroić w cierpliwość, że jak zacznie chodzić to wtedy skupi się na reszcie
Wczoraj zrobiła pierwsze kroczki w łóżeczku i przy fotelu
A moja to wszystko o czym piszecie robi na raz poza chodzeniem
.
Ustami burczy to już od 4 miesięcy, ale tak na ząbki to teraz robi
Nauczyła się brawo, macha też do ludzi, zagaduje, krzyczy mocno bo chce się komunikować, zaczęła się z nami bawić w proste zabawy
Zaczęła wchodzić w czworaki
Zaczęła wstawać na kolana przy meblach
Po całym dniu atrakcji trzeba się wytulić i pilnie patrzeć czy jest Mama
Także często leżę i myślę nad tym pół zartem pol serio, że może pieluchy są ok też dla dorosłych bo wiem, że jak wstanę siku będzie płacz, którego Mąż nie utuli mimo chęci i świetnej więzi z dzieckiem.. a przy moich schorzeniach i tak za mało pije xd
Także duże social skills plus motoryka która się rozwija plus górna dwójka i lęk separacyjny na raz
Nawet czat mi napisał, że im więcej jest za dnia bycia dzielnym komunikatywnym dzieckiem plus te nowości to w nocy Maluch ma potrzebę jakby cofnąć się do noworodka23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Anabbit wrote:Powiem wam, że ja siebie ząbkowania jak moja bez tego wyje całe życie. Dziś znów udaje dorosła i miała jedną drzemkę. Obudziła się po 30 min i gotowa do działania. Skakałam 20 min na półce żeby jeszcze dospala to dociągnęła 50 min.
Serio ona ZAWSZE się budzi po 30 min z każdej drzemki. Jeśli mam siłę/ czas/ szczęście to udaje mi się ululać jeszcze, ale jeśli nie zainterweniuje to koniec spania.
Czy ona się kiedyś nauczy spać? 😤😤😤
U nas często samodzielna drzemka tyle trwa, może ostatnio z 45 min ta w wózku
Ale 2 to minimum, dziś prawie 2h ze mną i w wózku koło 45 minWiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 01:31
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Anabbit wrote:Plus ona zasypia tylko i wyłącznie bujana na rękach. Zaczynam się martwić jak będzie zasypiać w żłobku, bo ona serio nie ma umiejętności zasypiania samej leżąc. Ba, nawet moje leżenie obok jest niewystarczające. Nią dosłownie trzeba machać góra/dół aż zaśnie. Nie wiem jak ją tego oduczyć, bo powoli zaczyna mi brakować sił i do tego ona mnie kopie, wygina się. Boję sie, ze w końcu zabraknie mi siły i mi wypadnie z rąk.
A nie jest tak, że Dzieci się dostosowuja?
Jak jestem, drzemka tylko przy karmieniu i tylko ze mną bądź spacerek
Jak wychodzę na kilka godzin spi przytulona do Taty i to ba, umie tak 2 godziny przespać23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Tak w sumie to mimo słabego snu u mnie w nocy to dzień potrafi być bardzo fajny. Najlepiej iść do kawiarni, gdzie Maluch jest radosny i obserwuje ludzi, a ja mam okazję na spokojnie spożyć posiłek, wypić i to bez spiny zupełnie bo ona najchętniej by się dosiadła stolik obok I pogadała z ludźmi którzy się spotkali😬 śmieje się, tuli, robi multum fajnych rzeczy. No i lubi spacery. Jakbym miała nie wyjść z domu to by mi się zamarudzila strasznie, musi być spacer, a najlepiej dwa. Także widać, że moja Córka 😄
Blackapple może to działa po rodzicu?
My to żadne low needy.. Mąż to high need był, a ja na początku low need, ale potem się rozkręciłam. Może u bobasa-mnie początek i to super spanie właśnie miały związek z nagłym cc, bycie lekkim wczesniakiem w inkubatorze gdzie mimo chęci Mama nie mogła być ciągle obok,nie było kangurowania itp
Plus tyle jej na raz się dzieje, z tymi próbami wstawania jestem zdziwiona bo myślałam,że to zejdzie z tym. Ale fizjo zaraz, a przed wizytą zawsze jest coś nowego 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 01:42
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Twoja córka i Blondie to są dobre gagatkiAnabbit wrote:Dobre i dwa miesiące. Moja myśli, że zamknięcie oczu to jakaś kara największa xd

No u nas wytrzymała w swoim łóżeczku do 1, potem przypomniała sobie że spi sama i wylądowała między nami 😅
Boże jakby ona się nie budziła z płaczem w nocy to mogłabym się i wyspać bo nie je już ani razu w nocy.
A tak to dupa blada. -
Anabbit współczuje ci strasznie. U nas jest to samo z usypianiem. Probujemy ja nauczyć od poczatku żeby zasypiała jednak sama i też wzbranialiśmy się przed bujaniem jak Karola, ale nic z tego. Albo na poduszce, albo na rękach, albo właśnie góra dół na klacie. Trzeba ją porządnie ubić jak masełko xd Może kiedyś nauczy się sama usypiać.
Elza daj znać jak ze spaniem w oddzielnym pokoju. Jeszcze chyba Kkk ma już malucha w swoim pokoju? Dajcie znać jak wam wychodzi, bo zastanawiam się czy to już, czy jeszcze nie. U nas trzeba dość mocno przearanżowac pomieszczenie pod pokój małej więc nie zabieram się za to bez większej potrzeby, bo zajmie nam to dużo czasu więc póki co to odkładam w czasie.
Margaretka my też na przeciwbólowych non stop. Ale ja to jestem lekomanką i jeśli chodzi o dzieci to się nie ograniczam do metod zachowawczych. -
W ogóle jestem wyrodną matką, bo odkąd mała nauczyła się ewidentnie wymuszać, zaczęłam ją ignorować w niektórych sytuacjach. Pęka mi serce, ale widzę, że to skraca okres tego płaczu i krzyku i że zaraz leci się bawić z uśmiechem. Czuję się z tym okropnie, a z drugiej strony wiem, że też trzeba być trochę konsekwentnym.
-
W weekend mamy wyjazd bez małej. Drugi w życiu, ale strasznie się stresuję, że ona będzie bardzo płakać. Bije się z myślami czy wracać w sobotę późnym wieczorem, czy w niedziele rano. Na wieczór ją tylko rozreguluje, ale nie wiem czy prześpię dwie noce bez niej 🙃
-
Blondie odpocznij! Dużo bym dala żeby móc bez stresu tak zostawać na noc Małą,u nas rodzina jest sprawna, ale jednak wszyscy 60+ I nikt nie ogarnie takiego malucha cały dzień plus noc. Minus jedynaków zdecydowanie, brak rodzeństwa do pomocy 😅
Nie wiem kiedy my czas we 2 spędzimy chyba w sierpniu nad morzem xD bo wtedy myślę, że Tesciowie trochę już ogarną.
O śnie już nie myślę. Czaty sugerują skok, lekarz był przy okazji poradni i jest okej, więc myślę, że to to i ząbki jak już pisałam. Myślę jak dotrwałam już tyle bez snu. Sen to był do tego 5 miesiąca i to lux, a teraz no średnio. Jak ona ma spać dobrze to ja musze się poświęcić.
Chyba kupię sobie coś w nagrodę za tak długie nie spanie normalnie. Szok, że ja daje rade. Ja odsypiałam kiedyś nocki, w których spałam 6h ciągiem i bardzo to przeżywałam, musiałam robić drzemke i odpoczywać więcej. Ha ha ha
Idę dziś na basen I kawę, ale już wiem jak na tej kawie się będę prezentowac:
https://zapodaj.net/plik-rZIe2fdp36
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 07:41
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Myślę, że dobrze Ci zrobi odrobinę snu i regeneracjiBlondi29 wrote:W weekend mamy wyjazd bez małej. Drugi w życiu, ale strasznie się stresuję, że ona będzie bardzo płakać. Bije się z myślami czy wracać w sobotę późnym wieczorem, czy w niedziele rano. Na wieczór ją tylko rozreguluje, ale nie wiem czy prześpię dwie noce bez niej 🙃

Ja już też korzystałam 2 razy z takiego wyjazdu i wiadomo tęskniłam wciul i głównie gadaliśmy o małej, ale tak czy siak nie żałuję
-
Blondi Ty też na jakiś pogrzeb?
Cel co do Twojego okresu niemowlęctwa ,kiedyś Ci tłumaczyłam, ze byłaś dzieckiem ,które nie bylo nauczone bliskości więc leżało i tyle. Takie dzieci mało płaczą. Dopiero z czasem,w zależności od warunków jakie ma albo zaczyna sie uczyć,ze jak zapłacze to ktoś przyjdzie albo leży i tyle.
Marzę o tym,żeby juz bylo ciepło. Chcę lato. -
Cel wyglądamy podobnie
I też się czasem zastanawiam jak ja ciągnę na tak małej ilości snu. Z drugiej strony podoba mi się ta adaptacja organizmu, bo teraz widzę, że wysypiam się dużo szybciej jak mam możliwość. Od razu wskakuje w ten jakościowy sen.
Karola wyjeżdżamy trochę w interesach, trochę prywatnie. Mąż ma konferencję, a ja mam tam jedną rzecz do załatwienia więc jedziemy razem. To trzy godziny drogi od nas więc nie chcemy tego rozbijać na dwa wyjazdy, a moja rzecz też musi być załatwiona dość pilnie. Trochę sobie zrobiłam wymówkę żeby wyjechać, nie ukrywam, ale łapie mnie cykor. -
Ja też marzę o cieple, chociaż wczoraj już było całkiem przyjemnie, zeszły tydzień tak wiało w tym naszym lesie, że prawie odleciałam na spacerze 🤣 A wczoraj nawet pierwszą kawkę w ogrodzie zaliczyłam. Dziś bierzemy się za koszenie chwastów, bo na razie tylko połowę tyłu mamy w trawie, a reszta to jeszcze jedna wielka łąka. A potem skręcamy plac zabaw. Tzn. mąż oczywiście, a my kibicujemy 🤣










