CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola3xJ:D wrote:Margaretka a isonasin albo kąpiel tymiankowa na tego gluta ,może bypomogło
Właśnie zamówiłam ten isonasin, przyjdzie pojutrze to będę testować i dawać znać czy pomogło.
Tanashi boziu ja jeszcze się nie orientowałam o te dofinansowania ale my będziemy mieć kominek, więc pewnie lipa, bo mało eko 😅 -
Margaretka a macie jakiś miernik wilgotności powietrza? U nas okazało się mega suche i to rozwiązało problem. Też myślałam; że mała ma gluty po pas, a okazało się, że mamy zdecydowanie za sucho. Kupiłam porządny nawilżacz powietrza i jest ekstra. Wcześniej mieliśmy taki mały dość słaby i chodziła ciągle zapchana. Dopiero koleżanka, która ma fisia na tym punkcie przyjechała właśnie z jakimś miernikiem i sprawdziła.
-
W ogóle wciąż mam wątpliwości czy ten weekend to nie za dużo. Mała ma taką mamozę, że mi jej szkoda. Nauczyła się ostatnio tak przytulać. Żal mi jej, że nie będzie rozumiała, że wrócę. Z drugiej strony to przyjazne, zaufane osoby, które zna, znajome lubiane miejsce. Poza tym chcę żeby była nauczona zostawać z innymi osobami. Nigdy niewiadomo co się stanie. Nas rodzice uczyli bardzo wcześnie i oceniam to z perspektywy czasu pozytywnie.
-
My też budowaliśmy dom od zera, z wiedzą odnośnie budowy domu też zaczynaliśmy od zera, było wesoło, ale mieszkamy już prawie rok 🫣👀 jak ten czas leci
My akurat zdecydowaliśmy się na dom parterowy. Kilka lat temu zerwałam więzadło w kolanie i nie mogłam się dostać nawet do swojego pokoju bo był na piętrze, z dobry miesiąc spałam w salonie, chyba to zadecydowało 😅 -
Ja Wam tylko powiem - broń boże nie kupujcie nic starego „bo można fajnie wyremontować” xD trolololo coś starego to najlepiej zrównać z ziemią, tyle powiem po 2 latach remontu, który miał trwać pół roku i kosztował 2x tyle xD do usranej śmierci będę tu mieszkać, bo mam traumę co do czegokolwiek co ma „budowa / przebudowa” w nazwie xD
Młodemu przebiła się górna dwójka, może przynajmniej wrócimy niedługo do normy, która ostatnio nie trwała zbyt długo 🙈 -
KKK z remontami zawsze tak jest 😅 ale domyślam się że stary dom to studnia bez dna.
My mamy piętrowy, ale na dole mamy jeden duży pokój, który można przerobić w przyszłości na sypialnię jak będziemy starzy i połamani 😅 na razie mamy tam gabinet i pokój gościnny jakby ktoś przyjechał. -
Aktualizacja
Dziś spała sama u siebie 19-4:30, zero płaczu
sama się obudziłam koło 1 i poszłam do niej sprawdzić
4:30 mleczko i wstałyśmy o 7
Idę się zesrac że szczęście nad śniadaniem, które mi mąż zrobił po nocy 🤣
Nineq, Tanashi, Blondi29, xSmerfetkax, Margareetka, Lauraa lubią tę wiadomość
-
Jak się uda zmienić mieszkanie młodego też wyprowadzę do osobnego pokoju. Teraz każde jego kwiknięcie czy kręcenie mnie rozbudza, a mam ostatnio problem z usypianiem.Elza1234 wrote:Aktualizacja
Dziś spała sama u siebie 19-4:30, zero płaczu
sama się obudziłam koło 1 i poszłam do niej sprawdzić
4:30 mleczko i wstałyśmy o 7
Idę się zesrac że szczęście nad śniadaniem, które mi mąż zrobił po nocy 🤣
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Łącze się w bólu. Mamy po teściach dom ale jest tak ch*** ze nikt nawet nie przyjdzie go zrobić. Pijani robotnicy go budowali każda sciana krzywa. Mój ojciec podwieszal sufit to była roznica 10 cm. Mamy jeszcze całą łazienkę i kibelek do skucia ale no nie stać nas teraz na jej robienie. A trzeba rury nowe położyć do odpływu bo jest dramat. Do tego jest nieustawna i trzeba coś wymyslec żeby przerobić i wilgoci się pozbyć.Kkk77 wrote:Ja Wam tylko powiem - broń boże nie kupujcie nic starego „bo można fajnie wyremontować” xD trolololo coś starego to najlepiej zrównać z ziemią, tyle powiem po 2 latach remontu, który miał trwać pół roku i kosztował 2x tyle xD do usranej śmierci będę tu mieszkać, bo mam traumę co do czegokolwiek co ma „budowa / przebudowa” w nazwie xD
Młodemu przebiła się górna dwójka, może przynajmniej wrócimy niedługo do normy, która ostatnio nie trwała zbyt długo 🙈
Ja z bloku i dla mnie to masakra. Cieknące dachy. Ekipa zamówiona co nigdy się nie zjawiła żeby blachę położyć. Podwórko w opłakanym stanie. Ogrodnik by miał roboty na 8h dziennie a ja nie cierpię nic w ziemi robic ugh. -
Elza gratuluję udanej nocy!
Tanashi moi rodzice mają takie rozwiązanie w domu. Wszystkie sypialnie na górze, a na dole gabinet/pokój gościnny. Teraz mój stary pokój na piętrze przerabiają na gabinet, a na dole zrobili już typowa sypialnie. Jak przyjeżdżamy z małą to wygodniej nam na dole, a oni już też nie mają ochoty łazić na górę po schodach więc docelowo oni sobie tam zrobią sypialnie, a górę pewnie wyłączą z użytku docelowo. Moi dziadkowie też tak mają i uważam to za super rozwiązanie. Oczywiście jedynym minusem jest ogrzanie większego metrażu, ale coś za coś. Ja tam jestem team duży dom.
Czy wasze dzieci też nagle stały się takie duże? Mam wrażenie, że jeszcze dwa tygodnie temu miałam dzidziusia, a dziś mam już dużą dziewczynkę z kucykiem, chodzącą za rączki i przy meblach 🫣
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Elza, tu już wiesz co powinnaś zrobić po tym śniadaniu. 😂
U nas trzecia/czwarta/dziesiąta ? Już straciłam rachubę, noc z dupy. O 5:40 zawinęłam się do salonu bo nie spałam od 3:30, a musiałam chociaż na chwilę zamknąć oczy, bo właśnie pędzę na krew. TSH mi szaleje od porodu i ciągle szukamy z endokrynolog odpowiedniej dawki lekówWiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia, 08:17
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Tak, ja niestety mam to samo.Nineq wrote:Jak się uda zmienić mieszkanie młodego też wyprowadzę do osobnego pokoju. Teraz każde jego kwiknięcie czy kręcenie mnie rozbudza, a mam ostatnio problem z usypianiem.
A w drugą stronę - uważam że mąż budzi małą swoim wierceniem
A że w tym tyg mąż ma noce, to może ja w końcu odeśpię ostatni miesiąc
Ale to prawda Tanashi, noc marzenie. Jak mała żyje 10 miesięcy prawie to na palcach jednej ręki je zliczę także zapamiętam ten dzień na dluuuugo
A jeszcze na 12 idę do moich dziewczyn poćwiczyć a potem na 15:30 na obiad na restaurant week, więc nie muszę dziś gotować, a mała ma placuszki z serka wiejskiego już gotowe do zabrania
Rzygam dziś tęcza 🌈
Tanashi, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Kurde a myślałam, że ja miałam dobrą noc, bo zostawiłam młodego u siebie w łóżku, gdyż ewidentnie wgrywał jakąś aktualizacje, ale dzięki temu pospal od 21.30 do 4.30, pojadl 5 min a potem jeszcze do 6.55.
Łącze się w bólu z Kkk i Katikat, chociaż u nas w domu i tak nie są aż tak krzywe ściany jak u teściów w bloku w Nowej Hucie. Dobrze, że teraz można robić meble na wymiar to trochę obraziliśmy te krzywizny a trochę wyrównaliśmy. Tylko w sypialni widać, że pax jest trochę krzywo xD
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Nie myślcie, że w bloku wszystko prosto. Mieszkamy w takim z lat '70 jak dobrze pamiętam. Podłoga jest krzywo i pod nogami mebli w salonie mamy papier podłożony, żeby się nie bujały. Za telewizorem ściana ma wybrzuszenie 😆
Żeby w kuchni zrobić miejsce na ścianie na magnesy i pomalować farbą magnetyczną, musieliśmy szorować i równać wszystko, bo góry i pagórki 😆
Nie lubię jak na rzutach mieszkań tak dużo miejsca, a w rzeczywistości mało
oglądaliśmy to deweloperskie i jak dwie łazienki, garderoba i sypialnie super, tak kuchnia z salonem to chyba kuchnia z małą jadalnią.
-
Elza gratulacje pięknej nocki! Oby tak zostało na dłużej 🫢
ja dzisiaj będę próbować przemycić małemu śniadanie które ostatnio mu nie podeszło, nawet buzi nie chciał otworzyć 👀 zobaczymy czy to był jego chwilowy kaprys czy serio coś mu nie smakuje
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Oni jeszcze lubią „oszukiwac” i na tych rzutach robią meble w innej skali niż mieszkanie.. żeby wyglądało na większeNineq wrote:Nie myślcie, że w bloku wszystko prosto. Mieszkamy w takim z lat '70 jak dobrze pamiętam. Podłoga jest krzywo i pod nogami mebli w salonie mamy papier podłożony, żeby się nie bujały. Za telewizorem ściana ma wybrzuszenie 😆
Żeby w kuchni zrobić miejsce na ścianie na magnesy i pomalować farbą magnetyczną, musieliśmy szorować i równać wszystko, bo góry i pagórki 😆
Nie lubię jak na rzutach mieszkań tak dużo miejsca, a w rzeczywistości mało
oglądaliśmy to deweloperskie i jak dwie łazienki, garderoba i sypialnie super, tak kuchnia z salonem to chyba kuchnia z małą jadalnią.
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Nie lubię tego. Wiem o tym, a i tak jak się patrzy na rzut to człowiek czasem głupieje. Oczekiwania vs. rzeczywistość.Elza1234 wrote:Oni jeszcze lubią „oszukiwac” i na tych rzutach robią meble w innej skali niż mieszkanie.. żeby wyglądało na większe
-
Tzn u nas jak już jest w 95% zrobione to jest git, mieliśmy dom z 1 pokojem na piętrze, bo był skośny dach, który się tak krzywił, że wyglądał jakby z dnia na dzień miał się zawalić, wywaliliśmy go, zrobiliśmy piętro na tych starych ścianach - co właśnie było błędem, bo za wszystkie wzmocnienia, podciągi, żelastwo, które nam nakazał konstruktor, zapłaciliśmy tyle, że trzeba było to zrównać z ziemią xD a jeszcze te ściany krzywe oczywiście, tynkarze płakali jak tynkowali xD dobudowaliśmy do kompletu garaż i jak cholera żałuję, że nie zrobiliśmy go metr dłuższy, bo przeciskanie się z bobasem (a wcześnie z fotelikiem z bobasem 😵💫😵💫😵💫) to walka o życie 🙈 a mamy tam jeszcze kartony z przeprowadzki, nie wiem co w nich nawet jest, pakowaliśmy się na początku ciąży i przez to że się źle czułam to ładowałam do tych kartonów jak leci 🤣 teraz wychodzę z założenia, że jak przez 1,5roku nic z nich nie potrzebowałam to chyba mogę wywalić w ciemno, nie? 🤣
Btw dzisiaj robiłabym bez zastanowienia parterówkę. Ostatni miesiąc ciąży i po cc klnęłam na te schody bardzo, bo są strome, chodząc z dzieckiem klnę jeszcze bardziej, jak on zacznie po nich chodzić to będzie klnąć jak i my.
Młody dostał na noc pedicetamol na te bolące zęby i spał do 6:40 - spałby dłużej, ale obudził go budzik Starego, był wkurzony i zmierzły, więc od 9 ma już 1 drzemkę 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia, 09:48
-
Blondi29 wrote:Margaretka a macie jakiś miernik wilgotności powietrza? U nas okazało się mega suche i to rozwiązało problem. Też myślałam; że mała ma gluty po pas, a okazało się, że mamy zdecydowanie za sucho. Kupiłam porządny nawilżacz powietrza i jest ekstra. Wcześniej mieliśmy taki mały dość słaby i chodziła ciągle zapchana. Dopiero koleżanka, która ma fisia na tym punkcie przyjechała właśnie z jakimś miernikiem i sprawdziła.
Kurde no właśnie mamy nawilżacz i niekiedy nawet po nocy potrafi być woda skroplona na oknie. Niby pokazuje na nim wilgotność ok 45% więc chyba ok? Czy jednak za mało i bardziej go rozkręcić?














