Powiem wam, że ja w ciągu dnia mogę już nie karmić w ogóle. Dziś jak zjadła o 6:50 mleko, tak teraz kolejny raz zje o 19 do spania. Pewnie jakbym jej zaproponowała mleko to by nie pogardziła, ale sama się nie upomina.
W ogóle zdałam sobie sprawę, że ja nie wiem po czym bym to miała poznać, bo zawsze to ja jej proponowałam jak robiła się marudna i nie miałam pomysłu co z nią zrobić a chciałam chwilę ciszy.
Ona je naprawdę duże ilości stałych. Na śniadanie zjadła całego dorosłego naleśnika z twarogiem i musem owocowym.
W ogóle niedawno nauczyła się mówić „am am” i komunikuje że jest głodna, głośno i stanowczo xD.