CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Asiun ogromne gratulacje! Nie wyobrażam sobie ze swoim szatanem cokolwiek naukowo ogarniać. Ciąża to był mój max.
Tanashi brzmi jak coś co zrobiłby mój mąż
Elza u nas musi być kasza na śniadanie. Jak jej dasz coś innego to się patrzy jak na idiotę. Chleba też nie je. Nie przepada póki co.
Kasia właśnie, już niebawem twoja Ola kończy roczek 🥹 Też nie umiem pozbyć się dzidziusiowych rzeczy. To takie słodko gorzkie uczucie jak te dzieci robią się starsze
Elza1234, asiun lubią tę wiadomość
-
Karola ja sie dołączam do tego co pisały dziewczyny. Jestes mega babką i podziwiam Ciebie i to jak wszystko ogarniasz.
Elza moja to od dawna już obrażona na kaszki i owsianki. Buzi nie otworzy,głowę wykreca na bok i odpycha moją ręke z łyżką.
Teraz to w ogóle ma jakiś bunt na jedzenie,nie chce za bardzo jeść.
I mogę smiało stwierdzić że moje dziecko nie lubi wychodzić na dwór. Cały spacer jęczy,marudzi,cokolwiek dostanie do ręki to od razu wyrzuca. Spacery to katorga aktualnie...
Czy tylko ja pozbywam się wszystkiego po małej? Nie wiem,nie rozmyślam nad tymi ubrankami. Co lepsze to sprzedaje za grosze. Co sie nie nadaje do kontenera. Kilka ubranek zostawiłam żeby zrobić misia z nich. Jakoś nie chce zagracać mieszkania.
W niedziele jest u nas koncert gordonowski,chętnie bym poszła z małą ale wiek dzieci jest do lat 6. Mam obawy że te towarzystwo może być trochę za duże jak dla niej,biorąc pod uwagę że te dzieci biegają tam swobodnie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 13:36
-
To ja przegapiłam, Asiun, gratki! No i zazdro że jesteś taka młoda 😅
Elza, moja starsza nie lubiła chleba długo, chyba ze suchy. Niedawno zaczęła jeść kanapki dopiero.
Truskawka, nawet nie chodzi o ubrania, tylko o sprzęty. Laktatory, łóżeczko, pałąk do zabawy i takie tam.
Ten roczek to oczywiście u nas znów wielka niewiadoma 🤣 chyba znów zrobie osobno dla mojej rodziny i niemęża, bo rodzicom pewnie nie będzie się chciało przyjeżdżać, a i tak miałam jechać do nich w kwietniu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 14:00
asiun lubi tę wiadomość
-
kasssia wrote:To ja przegapiłam, Asiun, gratki! No i zazdro że jesteś taka młoda 😅
Elza, moja starsza nie lubiła chleba długo, chyba ze suchy. Niedawno zaczęła jeść kanapki dopiero.
Truskawka, nawet nie chodzi o ubrania, tylko o sprzęty. Laktatory, łóżeczko, pałąk do zabawy i takie tam.
To tego też się pozbywam. Nie wiem po co ma mi to wszystko leżeć 😅 Inaczej jak wiecie że chcecie zaraz kolejne dziecko. Ja Chciałabym jeszcze jedno ale pewnie nic z tego,bo to byłby samobój. A jakby coś się jednak wydarzyło,to już wiem jak mądrzej zakupy znowu robić.
No laktatory tylko zostawiam,wyrzucic szkoda a sprzedac to fuj,ale za drugim razem bym i tak nie szła w kpi juz. -
Ja ubolewam nad brakiem roczku u nas. Dla mnie to jakieś takie symboliczne i chciałabym zrobić jej jednak te urodziny, ale nie mam jak przez sytuację z rodziną męża. Jeszcze mamy osiemnastkę jego brata w czerwcu i ja na pewno z małą nie idę. Niby teraz relacje są poprawne, ale nie czuję się w tym towarzystwie dobrze i nie mam znowu chęci na psucie sobie nerwów. Za to wyjeżdżamy na czas urodzin małej i z końcem maja lecimy na sesję zdjęciową więc będziemy mieć chociaż pamiątkę ❤️ No i u nas i tak impreza byłaby w lokalu, bo mamy za dużo takich gości, którzy nie wiedzą kiedy wyjść więc tylko nierealny grunt wchodzi w grę. To za te pieniądze wolę wyjechać zamiast psuć sobie znowu nerwy i patrzeć jak połowa gości nam odmawia
-
Truskawka no u mnie problem z tym, że bardzo bym chciała trzeci dziecko, ale boję się jeszcze wcześniejszego porodu… i nie umiem się z tym pogodzić 😭
Blondi no to u ciebie jeszcze fajniej niż u nas 😅 u mnie moi rodzice nie przepadają za rodziną mojego starego i udają, że nie mają jak przyjechać. Ale ja też jestem spokojniejsza jak widzę ich osobno więc win-win. Tylko jak piszesz, szkoda mi też, fajnie dla dziewczynek byłoby jakby wszyscy w jednym miejscu byli.
Karola, te L&M to niezły zabytek. Pamiętam jak koleżanka w liceum paliła to kosztowały 5,75, ciągle zbierała kasę do 5,75 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 14:23
-
My robimy imprezkę roczkową w moim domu rodzinnym. To teście długo siedzieć nie będą i nie bede musiala sama ich tam znosić. Będę sobie biegać po podwórku z Bubcią a dziadki niech sobie gadają 🤣 Jak wszyscy zaproszeni przyjdą to będzie 16 osob łącznie z nami.
Mam plan taki że w piątek jedziemy już do mnie,w sobote robimy dekoracje i jedziemy na sesje roczkową,w niedziele imprezka a w poniedziałek chce jechać do ZOO 😅 Uparłam się ze chce jechać do zoo z moim dzieckiem 🙈
Elza1234, Katikat lubią tę wiadomość
-
A u nas młoda nie lubi jajka na twardo ani pomidora - czasem myślę czy jest moja 🤣🤣
Chleb nie
Ostatnio protestuje też na zupy 🤡 chwilowo mogłabym jej dawać buraka, ogórka zielonego, placki i kaszki
Reszta jedzenia może nie istnieć
Także u nas mikro i makro w diecie to raczej leży 🤣 i chyba kupię jej ten tran lysi bo mleko je już rzadko mm a chyba powinnam zacząć dbać już o tą jej odporność przed zlobkiem, bo ona do dziś nie miała ani razu nawet kataru -
Truskawka tak trąbisz o sesji roczkowej, że pozazdrościłam i napisałam do fotografki xD
Kupiliśmy w końcu wakacje. Mój pierwszy dzień matki spędzam na Kos. 🌴🍹
I wiem, że temat był już wałkowany, ale jak mówiłam ja jestem ignorantka. Zapamiętuje tylko jeśli mam z tego pożytek.
Błagam przypomnijcie jakie spacerówki spoko do samolotu. Planuje polować na Vinted. Tylko nie jakieś fancy, bo serio chce kupić za 300-500 zł tylko na wakacje, której nie szkoda zniszczyć. Na co dzień ta z venici jest spoko a jak będę potrzebowała to kupię jakaś porządna nowa.
+ laski które mają doświadczenie w wakacjonowaniu z bobasem, co ja muszę spakować jej do walizy? Jakieś takie must have podróżne?
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Elza rozumiem cię, moja nienawidzi buraka a to jedno z moich ulubionych warzyw.
W ogóle przestała akceptować słoiki. Czasem jak nie mam czasu/ siły ugotować to jej dawałam a teraz klops xd zup też nie je -
Nam wychodzi na roczek 20 osób (obie rodziny łącznie z nami + sąsiedzi od małego Tadzia) + 3 małe bobasy, więc chyba ich upchnę w jadalni na raz, tylko muszę drugi stół skądś pożyczyć, bo mam na 12 osób.
W sumie mam teraz drzemkę kontaktową z młodym, bo wieczorem wychodzę na USG piersi i nie chciałam, żeby młody był marudny dla tatusia, bo jak jest niewyspany to ma tragiczną mamoze to sobie zobaczę czy jest opcja wypożyczenia jakiegoś sensownego stołu.
Anabbit my mamy Maxi Cosi Leona 2 do samolotu i też ja go teraz normalnie używam i generalnie jest fajny, łatwo się składa, jestem w stanie dźwignąć jedną ręką do bagażnika, ale te maxi Cosi było ciężko kupić używane a nowy sporo kosztuje. No ale ostatecznie się nam trafił za 500 zł w Sosnowcu to pojechaliśmy na wycieczkę, bo i tak się opłacało.
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Rozumiem, że u Ciebie pół lodówki w ogórkach? 🤣🤣Anabbit wrote:Elza rozumiem cię, moja nienawidzi buraka a to jedno z moich ulubionych warzyw.
W ogóle przestała akceptować słoiki. Czasem jak nie mam czasu/ siły ugotować to jej dawałam a teraz klops xd zup też nie je
U nas jeszcze Bogu dzięki słoiczki akceptuje, bo też się czasem ratuje nimi
Mam nawet plan zabrać w góry słoiczki, bo śniadania mamy w cenie hotelu, a nie chce chyba jeszcze jej dawać obiadów restauracyjnych, bo tam jednak dużo soli, także wezmę słoiczki.
Plus kaszkę tą z Hipp co się woda zalewa i musy i myślę że przeżyjemy 4 dni
Anabbit lubi tę wiadomość
-
U nas wjeżdża głównie kasza, ostatnio ogórki i okazjonalnie jakieś placki czy banan z ręki. No i codziennie na kolacje zjada jajo z awokado i bieluchem. Z obiadów to nie chce za bardzo nic jeść chyba, że coś co spróbuje pd nas. Chyba nie umiem gotować pod dzieci, ale jednak mam opory żeby dać jej nasze jedzenie z tymi wszystkimi przyprawami i solą. Znowu jak nie doprawię albo doprawię mniej to nie zje więc jadę na słoikach. Codziennie gotuję, codziennie proponuję j codziennie otwieram słoik 🙃
Podbijam pytanie o spacerówkę. Ten Roan jest świetny, ale mała mi obgryza to obicie ze skóry więc muszę już zmienić. Znowu ten Espiro mi nie siedzi i wkurza mnie, że nie mogę patrzeć na dziecko. Potrzebuje czegoś lekkiego, najlepiej na dwie strony albo przodem do rodzica i nie za miliony. Też bym chętnie kupiła używkę na Vinted za jakieś grosze na testy. -
My mieliśmy mikro bunt na zupy, ale to chyba było od wyrzynających się jedynek, jak tak teraz myślę, bo ten typ pochłania wszystko, jeszcze się nauczył am w tym tygodniu i jak widzi, że ktoś coś je to tylko am I am woła.
Na pewno trochę na ten bunt zupowy pomagał makaron paw patrol lub literki, bo panicz był zadowolony, że są większe kawałki.














