CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza1234 wrote:Też o nim myślimy
żeby właśnie móc go na bazę wpiąć
On ma swoją bazę zintegrowaną 😊 też się dowiedziałam o tym wczoraj w sklepie 😅
Także dla nas spoko, bo baza+łupina zostaną dla bobo numer 2.
Blondi no chyba nie masz wyjścia i musisz zdradzić jak masz na imię, bo mnie też zżera ciekawość 🙈 u mnie mąż i synek teoretycznie mają podobne imiona, ale dla mnie one są zupełnie różne. -
Elza1234 wrote:Annabit twoja córa brzmi jak córka mojej przyjaciółki z tym spaniem
Dojechalo ja to kontretnie 🙈
Zabrzmi to źle, ale cieszę się, że nie jestem sama na tym świecie xD
Teściowie jak usłyszeli jej wrzask wieczorny, uznali że musi być chora. Nie wymyślili tylko jeszcze na co 😂 -
Zdecydowanie nie jesteś samaAnabbit wrote:Zabrzmi to źle, ale cieszę się, że nie jestem sama na tym świecie xD
Teściowie jak usłyszeli jej wrzask wieczorny, uznali że musi być chora. Nie wymyślili tylko jeszcze na co 😂
Ona ogólnie zawsze mówiła ze chce tak rok po roku dzieci, ale ostatecznie ma 4 lata różnicy, bo powiedziała że musiała dojść do siebie
U nich długo trwały te problemy ze spaniem, 2 lata bodajże
-
O to mnie teraz zaskoczyłaśMargareetka wrote:On ma swoją bazę zintegrowaną 😊 też się dowiedziałam o tym wczoraj w sklepie 😅
Także dla nas spoko, bo baza+łupina zostaną dla bobo numer 2.
Blondi no chyba nie masz wyjścia i musisz zdradzić jak masz na imię, bo mnie też zżera ciekawość 🙈 u mnie mąż i synek teoretycznie mają podobne imiona, ale dla mnie one są zupełnie różne.
-
Elza1234 wrote:Zdecydowanie nie jesteś sama
Ona ogólnie zawsze mówiła ze chce tak rok po roku dzieci, ale ostatecznie ma 4 lata różnicy, bo powiedziała że musiała dojść do siebie
U nich długo trwały te problemy ze spaniem, 2 lata bodajże
To chyba miała gorzej niż ja, bo ja wciąż podtrzymuję że chce drugie bobo na JUŻ. Musze przestać mówić to głośno, bo młoda chyba słyszy i się ciągle cyca dopomina zeby nie mieć rodzeństwa. Sprytna jest, nie chce się majątkiem starych dzielic xd -
Cel nie mam rad. Sama od miesiąca się głowie na tym,jak ją eksmitować. U nas jest ten problem,że ona jak płacze to budzi syna,a on słabo śpi. Potrafi wstać w środku nocy i siedzieć 2 h i gadać do siebie. Także jak ona rykiem obudzi jego to mam pozamiatane .
-
Anabbit wrote:To chyba miała gorzej niż ja, bo ja wciąż podtrzymuję że chce drugie bobo na JUŻ. Musze przestać mówić to głośno, bo młoda chyba słyszy i się ciągle cyca dopomina zeby nie mieć rodzeństwa. Sprytna jest, nie chce się majątkiem starych dzielic xd
Ja też nie śpię wcale, od porodu nie mieliśmy ani jednej nocy nawet przespanej w połowie, a też chcę rodzeństwo dla młodego 😅
Syndrom sztokholmski chyba 🤣🤣
Poza tym w mojej głowie jakoś tak łatwiej przeżyć 3-4lata ciągiem bez snu niż zaznać luksusu przespania nocy, a później zafundować sobie powtórkę. -
Hej Dziewczyny! Dawno sie tu nie odzywałam ale widzę moj ulubiony temat czyli spanie 😂 moj dzieciok jest bardzo bezproblemowy we wszystkich aspektach poza spaniem wlasnie - tutaj nadrabia ☠️ na noc jak go uśpię to dopóki nie pójdę z nim spać do naszego łóżka to budzi sie co 20-30 minut, w ciągu nocy też sie melduje bardzo często i wtedy podobnie jak u Margaretki działa jedynie cyc. Tak jak Anabbit, nie mam serca zeby pozwolić mu sie wypłakiwac i nie lulać, poza tym jak rozkreci swoja syrenę to obawiam sie ze w 5 minut wszyscy domownicy byliby juz pod drzwiami sypialni co sie dzieje co sie dzieje, w szczególności dziadkowie 🤡 tak ze no poki co jedynie modlę sie o lepsze czasy bo nie mam pomyslu ani siły na co innego xd pocieszam sie ze drzemki dzienne sa czasem w porzadku, chociaz dzis poranną olał i obecnie ćwiczy wstawanie w łóżeczku.
Z innych newsów, zapisaliśmy malego do żłobka od września- jestem podekscytowana ale i przerażona tym faktem 😅
Elza1234, Anabbit, Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Mam tak samo, wydaje mi sie ze lepiej po prostu nie spac przez 4 lata a potem mieć spokój (tak sobie to wyobrażam 😅😂)Margareetka wrote:Ja też nie śpię wcale, od porodu nie mieliśmy ani jednej nocy nawet przespanej w połowie, a też chcę rodzeństwo dla młodego 😅
Syndrom sztokholmski chyba 🤣🤣
Poza tym w mojej głowie jakoś tak łatwiej przeżyć 3-4lata ciągiem bez snu niż zaznać luksusu przespania nocy, a później zafundować sobie powtórkę.
Margareetka, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Margareetka wrote:Ja też nie śpię wcale, od porodu nie mieliśmy ani jednej nocy nawet przespanej w połowie, a też chcę rodzeństwo dla młodego 😅
Syndrom sztokholmski chyba 🤣🤣
Poza tym w mojej głowie jakoś tak łatwiej przeżyć 3-4lata ciągiem bez snu niż zaznać luksusu przespania nocy, a później zafundować sobie powtórkę.
Identycznie sobie tłumaczę 😂😂😂😂 -
Aż mi się przykro zrobiło że u nas nie będzie rodzeństwa 🫣
Kurde dlaczego ta lalka kosztuje 300zł ? 😶
https://zapodaj.net/plik-XZodXtW0Kj
-
Nie odkryję ameryki jak powiem: bo to little dutchTruuskaawka wrote:Aż mi się przykro zrobiło że u nas nie będzie rodzeństwa 🫣
Kurde dlaczego ta lalka kosztuje 300zł ? 😶
https://zapodaj.net/plik-XZodXtW0Kj
Uwielbiam estetykę tych zabawek, ale no ceny mają wysokie
Wiecie, pewnie, każdy ma swoje podejście. Ale jak ona ta mała w nocy usypiała głównie w nosidle po jej 1 roku życia, przez rok, i spała potem na siedząco, to tak sobie myślę że ciężko nawet zmajstrować to dziecko 🤣 -
My wyszliśmy z podobnego założenia żeby nie spać za jednym zamachem jeśli już się w ogóle zdecydujemy na bobasa. Mamy pół roku na przegadanie tematu na tyle żeby się zdecydować i ewentualne działanie.
Cel wiem, że pytanie nie było do mnie, ale Karola kiedyś napisała, że żeby karmić trzeba karmić. To ze spaniem jest moim zdaniem tak samo. Tylko trzeba mieć jaja. Ja pierwszy tydzień wyłam razem z nią, ale przetrwaliśmy. Usypiam ją na rękach, ale wsadzam do łóżeczka konsekwentnie, choćby to było 30 rund w ciągu nocy. Jak potrzebuje to ją trzymam za rączkę, bo mam łóżeczko tuż obok łóżka. Jak potrzebuje to płacze. Noszę, tule i dopiero jak już widze, ze nic się nie dzieje, a ja nie mam siły żeby się nią bezpiecznie zająć to odkładam i wtedy to już się dzieją sceny dantejskie. No ale ja tematu nie odpuściłam, bo i nas to kwestia bezpieczeństwa. Nie mam opcji na bezpieczne wspolspanie, a mała jest zbyt mobilna żeby spać razem.
Musze też brać pod uwagę to, że przez większość czasu jesteśmy same i nie ma mnie kto zmienić jak opadnę z sił więc muszę mieć ją w łóżeczku gdybym przysnęła, bo tam w najgorszym scenariuszu nieco obije sobie głowę o szczebelki.
Dobra, zdradzę wam, że nazywam się Aleksandra a mała Apolonia więc jesteśmy Ola i Pola. Ale największy smaczek tu nie padnie, bo to już za prywatne informacje żeby pisać publicznie na forum 😆
Też zgadzam się z tym, że Kameleon Tadeusz brzmi dumnie.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
KarolaKinga fajnie, że się odezwałaś!
Elza ja tam wierzę we wszystko. Babeczki przychodzą na wizytę popołogową w ciąży 🥲
Jeszcze co do fotelików to my mamy ten besafe beyond 360 i bardzo sobie chwalimy. Podobno też ma starczyć na dłużej.
Moje dziecko dziś samo zjadło placka twarogowego krztusząc się tylko dwa razy i lula swoją małpkę z ikei. Do tej pory nie wiem kiedy ona mi tak dorosła 😍
Anabbit, Grzegrzula, KarolaKinga, Elza1234, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:KarolaKinga fajnie, że się odezwałaś!
Elza ja tam wierzę we wszystko. Babeczki przychodzą na wizytę popołogową w ciąży 🥲
Jeszcze co do fotelików to my mamy ten besafe beyond 360 i bardzo sobie chwalimy. Podobno też ma starczyć na dłużej.
Moje dziecko dziś samo zjadło placka twarogowego krztusząc się tylko dwa razy i lula swoją małpkę z ikei. Do tej pory nie wiem kiedy ona mi tak dorosła 😍
No to widze duze postepy z tyn jedzeniem robicie. Brawo!
Ja nie wiem jak to sie stało ale mlodzieniec doslownie z dnia na dzień zaprostestowal na papki, 3-4 lyzeczki i nie chcial, za to sie rzucal na nasze talerze. No to mu dajemy i wciąga wszystko, pulpety, ziemniaki, placki, makarony. Jestem w szoku ze w ciagu paru dni tak sie odmienilo.
Mamy ta lale z little dutch tylko wersje chlopca, starsza dostala jak sie syn urodzil żeby miała swojego dzidziusia. Ale na pewno tyle az nie kosztowala. Ja to jednak pamiętam czasy ze paczka fajek i dwa piwa w puszce dyche kosztowaly, i nigdy nie moge sie pogodzic z moimi rachunkami z lidla.















