CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja się czułam zawsze jak po takiej mocno zakrapianej imprezieNineq wrote:Współczuję, serio. Mój też miał podobną fazę na niespanie w nocy. Hektolitry kawy, a i tak człowiek czuje się jak gówno.
Wg małą zaczęła wstawać przy wszystkim co się da, boże ciężko ją upilnować 🫣 wszystko zrzuca co jej sie nawinie -
Warunki sa słabe. Sala to klitka. Ma ten beznadziejny przewijak z napromiennikiem który zajmuje połowę pokoju. Mala ma łóżeczko ale dostawione do panelu z gazami i kontaktami,więc nie bardzo może w nim siedzieć, bo grzebie w kablach i wyciąga zatyczki z tlenu czy próżni. Wczoraj tam wrzuciła reszki chrupka.Ja mam taki fotel-kostkę rozkładany. Nie widzialam wcześniej ich. Z fundacji McDonalda. Fajne są ale mega śliskie. W nocy ciągle z tego spadam. Na sali wolny jest z metr kwadratowy do ruszenia się. Szafkę mam na korytarzu a wózek w przejściu 😅Elza1234 wrote:Jejku współczuję wam tych nocy

Nam ta wyprowadzka małej do jej pokoju turbo pomogła - albo po prostu chwilowo jesteśmy w fazie dobrego spania - która się pewnie zaraz popsuje xD 🤣
Karola patrząc po zdj to nawet dobre warunki w pokoju macie, dobrze widziałam że masz normalne swoje łóżko? -
Karola te sale dla dzieci to zawsze mam wrażenie, że projektują pod dzieci na benzo, a nie pod normalne żywe dzieciaki 🫣 A na podobnej leżance spędziłam tyle godzin na studiach, że zawsze będą mi się dobrze kojarzyć chociaż faktycznie są śliskie 😅
Kasia jak ja kiedyś kochałam rolki! Super, że sobie pojeździsz.
U nas nocka jak to u nas - z dupy 😆 Jutro idę na kolejną część leczenia tego nieszczęsnego zęba i nie dość, że nie mam opieki dla małej to jeszcze jesteśmy kolejne dwa dni same więc mam nadzieję, że będę się czuć co najmniej jako tako. Nie cierpię dentystów.
Pulpety też jej wczoraj nie weszły. Rosół również. Zastanawiam się co mam z nią dalej robić. Kawałki widzę, że ogarnia tylko najchętniej jadłaby samą kaszę i jogurty. Ewentualnie jajka i może posmakować ogórka. O innych rzeczach nie ma mowy -
Ok, na zdj wyglądało to jakoś inaczejKarola3xJ:D wrote:Warunki sa słabe. Sala to klitka. Ma ten beznadziejny przewijak z napromiennikiem który zajmuje połowę pokoju. Mala ma łóżeczko ale dostawione do panelu z gazami i kontaktami,więc nie bardzo może w nim siedzieć, bo grzebie w kablach i wyciąga zatyczki z tlenu czy próżni. Wczoraj tam wrzuciła reszki chrupka.Ja mam taki fotel-kostkę rozkładany. Nie widzialam wcześniej ich. Z fundacji McDonalda. Fajne są ale mega śliskie. W nocy ciągle z tego spadam. Na sali wolny jest z metr kwadratowy do ruszenia się. Szafkę mam na korytarzu a wózek w przejściu 😅
A długo zostajecie?
-
Nie wiem. Ja się za chwile zawijam z synem na terapię i do domu,umyć włosy a mąż tam ma się ich pytać na wizycie. Chociaż jak to w szpitalu,wyjście jest pewne,dopiero jak dadzą wypis do ręki.Elza1234 wrote:Ok, na zdj wyglądało to jakoś inaczej
A długo zostajecie? -
A no to prawdaKarola3xJ:D wrote:Nie wiem. Ja się za chwile zawijam z synem na terapię i do domu,umyć włosy a mąż tam ma się ich pytać na wizycie. Chociaż jak to w szpitalu,wyjście jest pewne,dopiero jak dadzą wypis do ręki.
Już na sobie sprawdziłam że potrafią 3 dni obiecywać wypić
A mówią wam co dalej? -
Karola jesteś prawdziwym Tytanem 😉 Kciuki za Was
Trójki? Czwórki? Co to za zaklęcia? My cały czas etap zerówek 🙈 Tak Wam pozazdrosciłam tych zębów że mi samej znowu zaczęła iśc ósemka 😑
Ja nie rolkowa,ale za to wrotki kocham. Ale chyba jazda na nich z wózkiem i dzieckiem to odpada 🥲 -
Taaa to dobre porównanie.Elza1234 wrote:Ja się czułam zawsze jak po takiej mocno zakrapianej imprezie
Wg małą zaczęła wstawać przy wszystkim co się da, boże ciężko ją upilnować 🫣 wszystko zrzuca co jej sie nawinie
Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię tego etapu wstawania przy wszystkim. Mój zaczyna się puszczać więc oczy mam w tyłku, żeby nie walnął o coś.
Zapomniałam wyrobić mu kartę ekuz dobrze, że NFZ wydaje od ręki. -
Jeżdżą normalnie na wrotkach i rolkach z wózkiemTruuskaawka wrote:Karola jesteś prawdziwym Tytanem 😉 Kciuki za Was
Trójki? Czwórki? Co to za zaklęcia? My cały czas etap zerówek 🙈 Tak Wam pozazdrosciłam tych zębów że mi samej znowu zaczęła iśc ósemka 😑
Ja nie rolkowa,ale za to wrotki kocham. Ale chyba jazda na nich z wózkiem i dzieckiem to odpada 🥲 -
Truuskaawka wrote:Karola jesteś prawdziwym Tytanem 😉 Kciuki za Was
Trójki? Czwórki? Co to za zaklęcia? My cały czas etap zerówek 🙈 Tak Wam pozazdrosciłam tych zębów że mi samej znowu zaczęła iśc ósemka 😑
Ja nie rolkowa,ale za to wrotki kocham. Ale chyba jazda na
nich z wózkiem i dzieckiem to odpada 🥲
U nas też zerówki hahahah
Ja właśnie planuje wybrać się na rolki z wózkiem jak mała wyzdrowieje zupełnie któregoś dnia. Pojeżdżę dookoła narodowego, tam raczej bezpiecznie powinno być 😂
-
U nas widzę, że puszcza jedną rękę ale jeszcze nie utrzymuje równowagiNineq wrote:Taaa to dobre porównanie.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię tego etapu wstawania przy wszystkim. Mój zaczyna się puszczać więc oczy mam w tyłku, żeby nie walnął o coś.
Zapomniałam wyrobić mu kartę ekuz dobrze, że NFZ wydaje od ręki.
W łóżeczku widziałam że parę kroczków już robi
Ale jest taka dumna z siebie że szok
No tak, bo wy niedługo lecicie
My to chyba musimy cała trójka wyrobić, bo wydaje mi się, że mi się z mężem kończy
Za tydzień mąż idzie odebrać małej dowód, cyknęłam jej takie słodkie zdjęcie do dowodu że o jezu ☺️ -
Margareetka wrote:Pierwsza drzemkę zaliczyłam z nim, bo jestem jak zombi. Mam nadzieję, że taka godzina to pojedyncza akcja, bo przecież w poniedziałek wstał o 8.
Anabbit powiedz, że chociaż u Was lepsza nocka i coś odespałyście z małą.
Zdecydowanie lepsza. Oczywiście lepsza jak na nasze standardy 😂 obudziła się wieczorem pomiędzy 18 a 23 pięć razy (ale wystarczyło 10 min pobujać) i później w nocy RAZ na cyca o 3. Nie jadła od 18 do 3 czaicie? Co prawda nie zasnęła po jedzeniu i musiałam usypać ją z 40, ale to wciąż dobry wynik w porównaniu do poprzednich nocy.
No i dzień zaczęła o 6, ale z ojcem, ja się podniosłam 7:30 jakos z wyra 😃
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:U nas widzę, że puszcza jedną rękę ale jeszcze nie utrzymuje równowagi
W łóżeczku widziałam że parę kroczków już robi
Ale jest taka dumna z siebie że szok
No tak, bo wy niedługo lecicie
My to chyba musimy cała trójka wyrobić, bo wydaje mi się, że mi się z mężem kończy
Za tydzień mąż idzie odebrać małej dowód, cyknęłam jej takie słodkie zdjęcie do dowodu że o jezu ☺️
Moja ma fote z początku września i wygląda komicznie Hahahha taki mały bobo z wielkimi oczami. Na tym czarnobialym zdjęciu dowodowym to dosłownie tylko oczy u niej widać 😂😂😂😂😂 -











