CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kiedyś o OZT się mówiło,ze niepijacy to jakieś 10%. Teraz juz dawno sie odeszło od oskarżania ludzi o picie. Ale.......z doświadczenia wiem,ze często jednak to były te drinki albo piwka,u ludzi którzy nie sa alkoholikami. Zwyczajnie tłusty grill,piwka i za 24 h " pacjent mocno bólowy". Trzeba sie dowiedzieć z której strony to przyszło stąd te pytania. Natomiast nadal się zdarzają gnoje,którzy wszytko zwalają na to,że ktoś jest alkoholikiem
-
Blondi o tak, u nas tez wspólne gaszenie świateł 😄i kawę też lu ie nam robić, wczoraj pierwszy raz wyciągnął rączkę w stronę ekspresu jak sie robila kawa i krzyknął "kah-ka!" 😄❤️
Karola no niby tak, ale babcia ma żółte oczy, skórę zażółconą.. wczoraj mama z siostrą rozmawiały z lekarzem to podejrzewają że babcia ma jakies złogi na woreczku i możliwe ze będą jutro robić jej gastro(?) Żeby to sprawdzić (mama chyba coś źle zrozumiała no ale..) do tego chyba ma babcia jakąś infekcje moczową, a ma tylko jedną nerkę... gólnie ciężko sie dowiedziec czegos w tym szpitalu... 2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Kamica to jedna z przyczyn OZT czyli idziecie kalasykiem.Revolutionary wrote:Blondi o tak, u nas tez wspólne gaszenie świateł 😄i kawę też lu ie nam robić, wczoraj pierwszy raz wyciągnął rączkę w stronę ekspresu jak sie robila kawa i krzyknął "kah-ka!" 😄❤️
Karola no niby tak, ale babcia ma żółte oczy, skórę zażółconą.. wczoraj mama z siostrą rozmawiały z lekarzem to podejrzewają że babcia ma jakies złogi na woreczku i możliwe ze będą jutro robić jej gastro(?) Żeby to sprawdzić (mama chyba coś źle zrozumiała no ale..) do tego chyba ma babcia jakąś infekcje moczową, a ma tylko jedną nerkę... gólnie ciężko sie dowiedziec czegos w tym szpitalu...
Może chodzilo jej o endoskopię wsteczną ale co mi sie nie widzi to badanie tak na już. Chyba,że miala już rezonans i usg i widzą,ze ograną. -
Revolutionary dalej kciuki za babcię. Oby było dobrze.
Tanashi super wieści! Oby było lepiej.
Smerfetka ja też z tych co upieką ciasto, posprzątają, ale nie zrobią siku xd
Karola polubiłam przez przypadek. Bardzo ci współczuję. Mam nadzieję, że uda ci się trochę odpocząć. Ty to jesteś tytanowa, ale wszystkie nieszczęścia się do Ciebie kleją. Kiedy mąż z synem wracają?
I tak, testowałam już w zeszłym tygodniu chyba cztery razy, ale ja nie ufam zwykłym testom. Mam wrażenie, że mam jakąś przypadłość, że one sie u mnie wybarwiają bardzo późno. Wszystkie moje znajome miały mocne krechy nawet chwilę przed miesiączka, a ja miałam taki pewny test dopiero koło 8 tygodnia. Przejdę się na betę w tym tygodniu jak nic nie ruszy, bo czuję, że coś się zbiera, ale zebrać nie może. Ja i tak nie biorę żadnych leków, nie piję, nie palę więc potencjalna ciąża nic nie zmienia w moim życiu jak się dowiem o niej później 😅 Z resztą ja mam bardzo duży lęk w ciąży o to czy wszystko pójdzie dobrze więc nawet jakbym była to dla mnie im później się dowiem, tym lepiej. Choć nie czuję żebym była. No ale w poprzedniej ciąży to patrzyłam na ten pozytywny test mega zdziwiona więc kto wie. Może faktycznie podejdę jutro sprawdzićWiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja, 10:46
-
A te 70% na urlopie dla ojca to też jest średnia z 12 miesięcy? Bo u mnie w pracy chłopaki to biorą, bo i tak wychodzi im tyle co bez żadnych premii za normalną wypłatę z tego co kojarzę, więc już sprzedałam info mojemu mężowi, żeby brał, więc będzie przypał jak jednak nie xD
-
Blondi, ale z drugiej strony, zarabia tyle, że możecie sobie pozwolić na twoje niepracowanie dopóki nie chcecie wysyłać małej do placówki.
My zarabiamy na podobnym poziomie, więc gdybym nie wróciła to redukujemy budżet o prawie 50%, co w ogóle nie wchodzi w grę na ten moment.
Nigdy nie ma idealnego scenariusza niestety. -
To też nie do końca tak wygląda. Nas i przy tych okazjonalnych urlopach byłoby stać. Tak naprawdę już kiedyś pisałam, że u nas moje pójście do pracy jest dla nas totalnie nieopłacalne, bo musielibyśmy oddać więcej w podatkach niż ja zarobię. A doliczając do tego jeszcze jakąkolwiek opiekę dla małej to wychodzimy na mega minus. Ale no faktycznie każdy kij ma dwa końce. Choć ja mówię o takich skrajnych sytuacjach typu szczepienie albo moja choroba czy cośAnabbit wrote:Blondi, ale z drugiej strony, zarabia tyle, że możecie sobie pozwolić na twoje niepracowanie dopóki nie chcecie wysyłać małej do placówki.
My zarabiamy na podobnym poziomie, więc gdybym nie wróciła to redukujemy budżet o prawie 50%, co w ogóle nie wchodzi w grę na ten moment.
Nigdy nie ma idealnego scenariusza niestety. -
Chyba jakoś tak, bo mąż koleżanki poszedł i jakoś nie stracił za wieleBlackapple wrote:A te 70% na urlopie dla ojca to też jest średnia z 12 miesięcy? Bo u mnie w pracy chłopaki to biorą, bo i tak wychodzi im tyle co bez żadnych premii za normalną wypłatę z tego co kojarzę, więc już sprzedałam info mojemu mężowi, żeby brał, więc będzie przypał jak jednak nie xD
Mój mąż idzie na cały wrzesień, bo adaptacja żłobkowa to jego działka
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Dobry ruch. Przynajmniej nie będziesz stać pod żłobkiem i płakaćElza1234 wrote:Chyba jakoś tak, bo mąż koleżanki poszedł i jakoś nie stracił za wiele
Mój mąż idzie na cały wrzesień, bo adaptacja żłobkowa to jego działka
Blondi29, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:To też nie do końca tak wygląda. Nas i przy tych okazjonalnych urlopach byłoby stać. Tak naprawdę już kiedyś pisałam, że u nas moje pójście do pracy jest dla nas totalnie nieopłacalne, bo musielibyśmy oddać więcej w podatkach niż ja zarobię. A doliczając do tego jeszcze jakąkolwiek opiekę dla małej to wychodzimy na mega minus. Ale no faktycznie każdy kij ma dwa końce. Choć ja mówię o takich skrajnych sytuacjach typu szczepienie albo moja choroba czy coś
No ma to sens, bo teraz obniżasz mu pewnie drugi próg a gdybyś poszła do pracy to już kwestia wspólnego rozliczania byłaby bez sensu. My się nie rozliczamy razem z racji tego że mąż na b2b pracuje.
No jak dla mnie to w skrajnych sytuacjach mógłby jednak wziąć te wolne jeśli tu nie chodzi o pieniądze. -
Elza1234 wrote:Chyba jakoś tak, bo mąż koleżanki poszedł i jakoś nie stracił za wiele
Mój mąż idzie na cały wrzesień, bo adaptacja żłobkowa to jego działka
W sumie spoko, też bym wolała, żeby mąż odprowadzał młodego na początek, bo ja to jestem czasem panikarą xD No ale akurat może mieć delegacje w lipcu, więc ustaliliśmy, że weźmie dopiero na koniec lipca jeśli byłoby potrzebne a jak nie to na jesień, żebyśmy w końcu pojechali na tą Sycylię. Coś tam jeszcze mówił, że może trochę by wziął w czerwcu, ale znowu mają jakiś zamęt w pracy a on się tym za bardzo przejmuje, więc pewnie nie weźmie 😅 -
No myślę że jemu będzie łatwiej, plus ja od razu wracając do pracy od razu mam jakiś kurs ze specjalizacji, więc będzie mi łatwiej trochę się na tym skupić, jeśli nie będę musiała myśleć o odprowadzaniu czy odbieraniu.Karola3xJ:D wrote:Dobry ruch. Przynajmniej nie będziesz stać pod żłobkiem i płakać
A jak będzie naprawdę wyjdzie w praniu bo chwilowo mamoza jest sroga -
Blackapple wrote:A te 70% na urlopie dla ojca to też jest średnia z 12 miesięcy? Bo u mnie w pracy chłopaki to biorą, bo i tak wychodzi im tyle co bez żadnych premii za normalną wypłatę z tego co kojarzę, więc już sprzedałam info mojemu mężowi, żeby brał, więc będzie przypał jak jednak nie xD
Tak, wszystkie zasiłki chyba tak liczą jako średnią.
Może Nineq jako nasza ekspertka się jeszcze wypowie 😀
Blackapple lubi tę wiadomość


potem już tylko ze mną









