CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tak 😆średnie wynagrodzenie z 12 miesięcy. Niektórym opłaca się bardzo, bo przez premie itp., mają więcej.Margareetka wrote:Tak, wszystkie zasiłki chyba tak liczą jako średnią.
Może Nineq jako nasza ekspertka się jeszcze wypowie 😀
Meliska22, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Ostatnio tak kminiłam to jak opisywałyście co Wasze dzieci robią i zorientowałam się, że mój w ogóle nie wskazuje na nic jak coś chce, nawet rączka. I nie wiem czy nie powinnam tego jednak skonsultować z kimś? Jak coś chce to po prostu cały się wygina w daną stronę, bo niestety w większości czasu jest na rękach. I jakoś od dwóch tygodni przestał toralnie gaworzyć. Tak jak wcześniej było ma ma, ta ta, ba ba tak teraz wróciliśmy do etapu krzyków.
-
Myślę, że to jakie regres przed progresem. Nasza dużo gadała, a teraz siedzi cicho albo piszczy przez zaciśnięte usta. Nie umie w ogóle robić papa ani kokoszka dziobała. To chyba norma, że tak różnie to wygląda. Ja się nie przejmuje. Twój młody na pewno nadrabia czym innym.Margareetka wrote:Ostatnio tak kminiłam to jak opisywałyście co Wasze dzieci robią i zorientowałam się, że mój w ogóle nie wskazuje na nic jak coś chce, nawet rączka. I nie wiem czy nie powinnam tego jednak skonsultować z kimś? Jak coś chce to po prostu cały się wygina w daną stronę, bo niestety w większości czasu jest na rękach. I jakoś od dwóch tygodni przestał toralnie gaworzyć. Tak jak wcześniej było ma ma, ta ta, ba ba tak teraz wróciliśmy do etapu krzyków.
-
Gdzieś pojawiła mi się ostatnio rolka, że jeśli masz dziecko około roczne to ono zamiast mówić więcej, milknie. I że to całkowicie normalne.Margareetka wrote:Ostatnio tak kminiłam to jak opisywałyście co Wasze dzieci robią i zorientowałam się, że mój w ogóle nie wskazuje na nic jak coś chce, nawet rączka. I nie wiem czy nie powinnam tego jednak skonsultować z kimś? Jak coś chce to po prostu cały się wygina w daną stronę, bo niestety w większości czasu jest na rękach. I jakoś od dwóch tygodni przestał toralnie gaworzyć. Tak jak wcześniej było ma ma, ta ta, ba ba tak teraz wróciliśmy do etapu krzyków.
Mój dużo gada po swojemu, piszczy, śmieje się. Zaczął znowu robić papa, miał przerwę ze dwa miesiące. Pokazuje palcem, ale raczej nieświadomie. Dużo jest mama. Tata ani raz nie powiedział. Myślę, że nie masz się czym martwić. Nadrobi, każde inaczej się rozwija.
Ale dużo cwaniakuje za to 😆
Koleżanki dzieci 1 rok 2 tygodnie zaczęły chodzić 😳 szybko. -
Moja też nie wskazuje i nadal tylko tata i dadaMargareetka wrote:Ostatnio tak kminiłam to jak opisywałyście co Wasze dzieci robią i zorientowałam się, że mój w ogóle nie wskazuje na nic jak coś chce, nawet rączka. I nie wiem czy nie powinnam tego jednak skonsultować z kimś? Jak coś chce to po prostu cały się wygina w daną stronę, bo niestety w większości czasu jest na rękach. I jakoś od dwóch tygodni przestał toralnie gaworzyć. Tak jak wcześniej było ma ma, ta ta, ba ba tak teraz wróciliśmy do etapu krzyków.
Logopeda (byliśmy bo nam dali z NFZ po prostu) powiedziała żeby ciągle ćwiczyć i tyle
kiedyś zaskoczy
-
Margareetka wrote:Ostatnio tak kminiłam to jak opisywałyście co Wasze dzieci robią i zorientowałam się, że mój w ogóle nie wskazuje na nic jak coś chce, nawet rączka. I nie wiem czy nie powinnam tego jednak skonsultować z kimś? Jak coś chce to po prostu cały się wygina w daną stronę, bo niestety w większości czasu jest na rękach. I jakoś od dwóch tygodni przestał toralnie gaworzyć. Tak jak wcześniej było ma ma, ta ta, ba ba tak teraz wróciliśmy do etapu krzyków.
To mój miał przerwę w gaworzeniu przez jakieś 3 tygodnie. Tylko coś krzyczał. A później zaczął wskazywać palcem, wstawać bez trzymania i gaworzyć jeszcze więcej. Tak jak pisze Blondi, u Was to pewnie też regres przed progresem.
-
Jest już dość blisko chodzenia mam wrażenie, bo jak się zapomni, że go nikt nie podtrzymuje to zrobi jeden kroczek 😅
I cwaniak też jest niesamowity i wspinacz jak Kameleon od Tanashi.
Ale właśnie ten rozwój komunikacji ma mocno średni
mimo że czytamy książeczki, oglądamy, dużo z nim rozmawiam. Może muszę przestać oglądać internety i dzieci, które wszystko robią jak mają pół roku 🙈
-
Mój jak miał 9 miesięcy to usiadł dopiero 😆Ja chodziłam na rok, ale ogólnie w rodzinie i wśród znajomych dzieciaki zaczynały powyżej roku, jakieś średnio 14-16 miesięcy miały.Karola3xJ:D wrote:Blondi ja mam ponad 40 lat i nie umiem robić kokoszka dziobała.
Nineq ja bym powiedziała ,że roczne dziecko.ktore chodzi to właśnie nie szybko. Ja przyzwyczajona ,ze jak mają 9-10 miesięcy to chodzą
Mój na rok nie pójdzie, może pod koniec lata. Zresztą nie jestem pewna, czy jestem na to gotowa. Bo jak zacznie to go nie zatrzymam. Jest świrem. -
To samo chciałam napisaćKarola3xJ:D wrote:Blondi ja mam ponad 40 lat i nie umiem robić kokoszka dziobała.
Nineq ja bym powiedziała ,że roczne dziecko.ktore chodzi to właśnie nie szybko. Ja przyzwyczajona ,ze jak mają 9-10 miesięcy to chodzą
ja też tego nie umiem 🤣
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Kokoszka dzióbała to jak się uderza w otwartą dłoń palcem wskazującym i mówi „tu tu tu kokoszka dziobała” 😆 U nas wszystkie dzieci koło 9 miesiąca w górę robiły więc i ja uczę. Tak samo taniec paluszkami. Moja tak śmiesznie teraz tańczy, że codziennie ją nagrywam j sikam ze śmiechu. Wygląda jak katechetka na mszy dla dzieci. Ale moja to mam wrażenie, że umie dużo i rozumie tylko ma to gdzieś. Robi co chce. Charakterna jest. Z chodzeniem jak się zapomni to jak u Margaretki zrobi krok albo dwa sama co ale jak ją wołamy to na cztery. Przy meblach biega jak szalona. Przy ścianach też.
Tanashi mega historyczne te ksywki kameleona. Rejtan, Sokrates 😆 -
I już postanowione że jutro idę na betę. Ale wynik odbieram dopiero we wtorek wieczorem jak mąż wróci z pracy, bo o pierwszej ciąży dowiedział się przez telefon i teraz nie chce psuć chwili ewentualnie. Choć tak czy inaczej jestem pewna na 100%, że nie jestem w ciąży, ale wtedy też byłam więc kto wie. Może u mnie to taka zależność, że jak jestem przekonana o braku ciąży to w niej jestem
-
Nie wiedziałam, że to ma inną nazwę 😆😆 Cala rodzinę mam z Warszawy i okolic bliżej Ostrołęki więc zabawnie, bo poza Mazowsze nikt się nigdy nie zapuścił, a u nas wszyscy dziobià od pokoleń 😅Karola3xJ:D wrote:Ondi to chyba gorole robią kokoszka dziobała. Cała reszta świata robi "sroczka kaszkę warzyła"😆
Moja palcem pokazuje,a po chwili robi ten swój gest przywoływania dłonią. Szefowa. I np robi tak na lampę i sie wkurza ,że jej nie podam tej lampy.
O tak, u nas też jest „daj” i złość, że nie może wypić kawy albo wejść do kibla -
U mnie też jest sroczka kaszkę warzyła, ale ja młodemu tego nie pokazywał, więc nie umie.
Ale robi papa, akuku zza koca lub zza drzwi (tylko mówi 'nie ma' a właściwie to 'ni ma' najczęściej mu wychodzi) i światło też lubi włączać. Jeszcze kosi kosi/brawo mu się ostatnio przypomniało, bo przez jakiś czas nie robił, więc chyba jest git. No i pokazuje dalej całą dłonią, ale już światło włącza paluszkiem, więc chyba robi progres.
W ogóle w końcu ogarnął do czego służy pchacz, ale i tak wygodniej mu pchać krzesło mam wrażenie xD
Jak tam Tanashi, schodzi opuchlizna?
Ile trwa drzemka u dzieciaków, które przeszły na jedną?
Józek dzisiaj w sumie zrobił jedną, chociaż się wybudził dwa razy, raz przy przenoszeniu z samochodu po basenie, ale mąż dobujał a drugi, bo chyba głód się odezwał i tylko zjadł trochę cyca i usnął i sumarycznie nazbierał 2 godziny 4 miniuty, więc chyba ok? Wczoraj też coś koło 2 godzin zrobił, ale chyba potem go wieczorem za długo przetrzymałam, bo się wybdzał 3x a jadł tylko 2x.
Nie wiem czy to ostateczna zmiana, ale w sumie jak robi jedną to śpi dłużej niż jak robił dwie, mam nadzieję, że teraz mu się nie popsuje jak to napisałam -
U nas też jest sroczka kaszkę warzyła i nie wiedziałam że jest inna wersja 😂 nawet w którejś książeczce tak było xd
Dzisiaj kuchnia robiła szał cały dzień + dziadek nauczył go „tańczyć” więc pół dnia się bujał xD
Jak ma 1 drzemkę to śpi i 2h, dzisiaj tak zrobił, nie wiedziałam co robić z wolnym czasem 😂
Wyszły mi dzisiaj całkiem spoko klopsy, dla inspiracji - ok 100g ugotowanego brokuła, ok 100g surowego kurczaka, 50g kaszy (dałam jaglana), jajko i zioła prowansalskie i trochę natki pietruszki. Jak wychodzi za rzadkie to na oko otrębów albo płatków owsianych czy innego zapychacza. W piekarniku 40min na 180st góra dół. Dałam mu z „sosem” z jogurtu i posiekaną natką. Zjadl 3 a czwartego wrzucił do kubka z wodą i zrobił lemoniadę xD
Blackapple lubi tę wiadomość













