CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola, tak teraz zrobili. Kiedyś było chyba RKO, ale nie wiem dokładnie jak to działało.
Praca + urlop = aktywnie w pracy 1.5k
Żłobek = aktywnie w żłobku 1.5k
Bez pracy w domu = aktywnie w domu 500 zł
Blondi, podziwiam za cierpliwość. Już dawno byłabym na becie.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Dobra,w wniosłam trochę wkładu własnego do tej mojej edukacji. Faktycznie ,z miesiącem kiedy dziecko kończy rok można, to złożyć i siedzieć na urlopie. Gdyby nie Wy, to bym nie wiedziała. Dziękuję.
Co do okresu to jaj mam masakrę. Od piątku brałam leki przeciwkrwotoczne. Leci ze mnie taki gruz i kupa żywej krwi. Dzisiaj jest juz lepiej ale mi słabo. Wczoraj wylewałam łopatą wodę z zalanej piwnicy to mi sie słabo robiło. A mała na plecach do tego. Jeszcze musiałam poprzenosić wiadra z tynkiem,wory z klejem itp ,żeby sie tam ruszyć..Dawno mi się tak ciemno przed oczami nie robiło
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Revolutionary dużo zdrowia dla babci 🫂
U nas nocka taka z dupy, że szkoda gadać... Zasnął szybko, ale to co odprawiał od 23 to serio egzorcysta chyba by pomógł jedynie 🤦
Cierpliwość nigdy nie była moja mocną stroną i nadal nie jest 😅 ale o dziwo do bobasa mam jej na prawdę sporo, chociaż teraz im większy tym bywa coraz gorzej i też jak każdy miewam momenty, że po prostu mam dość.
Tanashi współczuję z tym zębem, oby szybko puściło. Ale też myślę że powinnaś wziąć ibuprofen.
Akurat mój mąż pewnie będzie w tym nielicznym gronie, który będzie korzystał z tych tygodni rodzicielskiego dla niego. Bardziej nam się opłaca żeby dostawał 70% średniego wynagrodzenia niż komuś płacić za robotę na budowie.
Karola boze kobieto, a jakbyś zemdlała tak jak kiedyś w sklepie? Z małą na plecach? Ja wiem, że są rzeczy które trzeba zrobić, ale Ty się wykończysz zaraz 😓 -
Karola3xJ:D wrote:Revolutionary trzustka maskarycznie boli. Okropna sprawa.
Tanasi wez ten ibuprofen może ?
Ja jak jestem z mała.sama.to sie czuje jak na wczasach. Mimo, że marudzi..
Wyspała mi się do 20.30. Teraz lata po łóżku nakręcona.
Cel moja tez z tatą kawę robi. Jak wchodzimy z nią rano do kuchni ,to pokazuje na szafkę z ekspresem i mowi "kaja". Jak robię mache to sobie razem pijemy. Ona swoją wersję tzn mleko kokosowe ze szpinakową różdżką smaku😅
No w czwartek w nocy babcia nie spała z mamą bo tak bolalo, pozniej trafila do szpitala. Teraz juz mowila że ją nie boli, ale jest mega słabiutka 😣2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Ja mam cały życie taki okres co jakiś czas. Badan mialam milion. Rezonansu tylko nie ,no bo nie moge mieć.
Leczenie hormonalne to tylko problemy były tego.
Muszę zelazo pozażywać,trochę witam z grupy B i tyle.
Revolutionary jak jej nie boli to już z górki. -
Kiedyś o OZT się mówiło,ze niepijacy to jakieś 10%. Teraz juz dawno sie odeszło od oskarżania ludzi o picie. Ale.......z doświadczenia wiem,ze często jednak to były te drinki albo piwka,u ludzi którzy nie sa alkoholikami. Zwyczajnie tłusty grill,piwka i za 24 h " pacjent mocno bólowy". Trzeba sie dowiedzieć z której strony to przyszło stąd te pytania. Natomiast nadal się zdarzają gnoje,którzy wszytko zwalają na to,że ktoś jest alkoholikiem
-
Blondi o tak, u nas tez wspólne gaszenie świateł 😄i kawę też lu ie nam robić, wczoraj pierwszy raz wyciągnął rączkę w stronę ekspresu jak sie robila kawa i krzyknął "kah-ka!" 😄❤️
Karola no niby tak, ale babcia ma żółte oczy, skórę zażółconą.. wczoraj mama z siostrą rozmawiały z lekarzem to podejrzewają że babcia ma jakies złogi na woreczku i możliwe ze będą jutro robić jej gastro(?) Żeby to sprawdzić (mama chyba coś źle zrozumiała no ale..) do tego chyba ma babcia jakąś infekcje moczową, a ma tylko jedną nerkę... gólnie ciężko sie dowiedziec czegos w tym szpitalu... 2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Kamica to jedna z przyczyn OZT czyli idziecie kalasykiem.Revolutionary wrote:Blondi o tak, u nas tez wspólne gaszenie świateł 😄i kawę też lu ie nam robić, wczoraj pierwszy raz wyciągnął rączkę w stronę ekspresu jak sie robila kawa i krzyknął "kah-ka!" 😄❤️
Karola no niby tak, ale babcia ma żółte oczy, skórę zażółconą.. wczoraj mama z siostrą rozmawiały z lekarzem to podejrzewają że babcia ma jakies złogi na woreczku i możliwe ze będą jutro robić jej gastro(?) Żeby to sprawdzić (mama chyba coś źle zrozumiała no ale..) do tego chyba ma babcia jakąś infekcje moczową, a ma tylko jedną nerkę... gólnie ciężko sie dowiedziec czegos w tym szpitalu...
Może chodzilo jej o endoskopię wsteczną ale co mi sie nie widzi to badanie tak na już. Chyba,że miala już rezonans i usg i widzą,ze ograną. -
Revolutionary dalej kciuki za babcię. Oby było dobrze.
Tanashi super wieści! Oby było lepiej.
Smerfetka ja też z tych co upieką ciasto, posprzątają, ale nie zrobią siku xd
Karola polubiłam przez przypadek. Bardzo ci współczuję. Mam nadzieję, że uda ci się trochę odpocząć. Ty to jesteś tytanowa, ale wszystkie nieszczęścia się do Ciebie kleją. Kiedy mąż z synem wracają?
I tak, testowałam już w zeszłym tygodniu chyba cztery razy, ale ja nie ufam zwykłym testom. Mam wrażenie, że mam jakąś przypadłość, że one sie u mnie wybarwiają bardzo późno. Wszystkie moje znajome miały mocne krechy nawet chwilę przed miesiączka, a ja miałam taki pewny test dopiero koło 8 tygodnia. Przejdę się na betę w tym tygodniu jak nic nie ruszy, bo czuję, że coś się zbiera, ale zebrać nie może. Ja i tak nie biorę żadnych leków, nie piję, nie palę więc potencjalna ciąża nic nie zmienia w moim życiu jak się dowiem o niej później 😅 Z resztą ja mam bardzo duży lęk w ciąży o to czy wszystko pójdzie dobrze więc nawet jakbym była to dla mnie im później się dowiem, tym lepiej. Choć nie czuję żebym była. No ale w poprzedniej ciąży to patrzyłam na ten pozytywny test mega zdziwiona więc kto wie. Może faktycznie podejdę jutro sprawdzićWiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja, 10:46
-
A te 70% na urlopie dla ojca to też jest średnia z 12 miesięcy? Bo u mnie w pracy chłopaki to biorą, bo i tak wychodzi im tyle co bez żadnych premii za normalną wypłatę z tego co kojarzę, więc już sprzedałam info mojemu mężowi, żeby brał, więc będzie przypał jak jednak nie xD
-
Blondi, ale z drugiej strony, zarabia tyle, że możecie sobie pozwolić na twoje niepracowanie dopóki nie chcecie wysyłać małej do placówki.
My zarabiamy na podobnym poziomie, więc gdybym nie wróciła to redukujemy budżet o prawie 50%, co w ogóle nie wchodzi w grę na ten moment.
Nigdy nie ma idealnego scenariusza niestety. -
To też nie do końca tak wygląda. Nas i przy tych okazjonalnych urlopach byłoby stać. Tak naprawdę już kiedyś pisałam, że u nas moje pójście do pracy jest dla nas totalnie nieopłacalne, bo musielibyśmy oddać więcej w podatkach niż ja zarobię. A doliczając do tego jeszcze jakąkolwiek opiekę dla małej to wychodzimy na mega minus. Ale no faktycznie każdy kij ma dwa końce. Choć ja mówię o takich skrajnych sytuacjach typu szczepienie albo moja choroba czy cośAnabbit wrote:Blondi, ale z drugiej strony, zarabia tyle, że możecie sobie pozwolić na twoje niepracowanie dopóki nie chcecie wysyłać małej do placówki.
My zarabiamy na podobnym poziomie, więc gdybym nie wróciła to redukujemy budżet o prawie 50%, co w ogóle nie wchodzi w grę na ten moment.
Nigdy nie ma idealnego scenariusza niestety. -
Chyba jakoś tak, bo mąż koleżanki poszedł i jakoś nie stracił za wieleBlackapple wrote:A te 70% na urlopie dla ojca to też jest średnia z 12 miesięcy? Bo u mnie w pracy chłopaki to biorą, bo i tak wychodzi im tyle co bez żadnych premii za normalną wypłatę z tego co kojarzę, więc już sprzedałam info mojemu mężowi, żeby brał, więc będzie przypał jak jednak nie xD
Mój mąż idzie na cały wrzesień, bo adaptacja żłobkowa to jego działka
Blackapple lubi tę wiadomość











