CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tanashi zdrowia i wytrwałości.
Cel super, że masz fajne wyniki
U nas dalej bunt. Nie wiem ile mi jeszcze wystarczy cierpliwości. Ciągle krzyczy. Angażuje ją do różnych obowiązków żeby miała fun, ale ja też chce usiąść na 30 sekund, a mogę tylko na podłodze. Mój kręgosłup już całkiem wysiada. Fizjo mówi, że długo tak nie pociągnę. Usypianie dalej stabilna godzinka. Dobrze, że chociaż na spacerze mi ostatnio chcce wysiedzieć to zajmę ją na dwie godziny. Czuję się w ogóle strasznie, bo puszczam małej teledyski, które jej się spodobały i ogląda je i tańczy jak muszę coś zjeść albo iść do łazienki. Niczym innym nie mogę jej już wystarczająco zainteresować. Mózg jej się zlasuje od tego albo się uzależni i będę miała kolejny problem. Już powiem wam, że czuję się totalnie wypalona tym ciągłym krzykiem i jęczeniem. O drapaniu, szczypaniu, kopaniu i biciu mnie nawet nie wspominam. Mieliśmy dwa miesiące bez jęków w każdej możliwej chwili, a teraz poza okresem kiedy śpi nie ma nawet sekundy bez marudzenia. A ja naprawdę co chwila robię z nią coś kreatywnego, bawimy się, wymyślam jej jakieś zabawy i uczestniczę razem z nią. Serio już mi się ulewa, bo czuję, że równie dobrze mogłabym ją posadzić na cały dzień sama i efekt byłby ten sam. Ale jeszcze tylko 17 lat i niech się buntuje na swoim 😆
Revolutionary jak babcia? -
Smerfetka a co sie dzieje?
Te Erli to jest ok do zamawiania? Juz kilka razy widzialam u nich fajne okazje,ale myslalam ze to jakis scam 😅
Blondi,przytulam i życze dużo siły. Może jakaś sala zabaw?
Ja w końcu się doczekałam i mała od wczoraj troszkę się rozgadała. Jest ma ma ma,ba ba ba i inne dziwne dzwięki 😅 I widać ze probuje cos wiecej,bo buzia sie nie zamyka i mieli jezykiem jakby chciala mowic ale nie wie jak.
Anabbit, Blondi29, Szarotka12, KarolaKinga, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Truskawka dziki ze pytasz, u mnie ogółem nic wielkiego, ale dużo taki małych rzeczy idzie nie po mojej myśli, no non stop pod górkę i już mi się to ulewa 🫣 rozważam kąpiel w czarcim zebrze 🫣
Jeszcze myślę jak wypisać urlop w pracy, nie ukrywam najlepiej w moim przypadku szybko osiągnąć status kolejny bobas, no ale w tym przypadku to nikt nie wie kiedy to się stani, bo to może być za miesiąc, pół roku, rok? To też trochę mi spędza sen z powiek…
Ja zamawiałam kilka razy z erki i było ok ☺️ super że mała się rozgadała, mój maluch nadal nie mówi mama 😅
Tanashi dużo zdrówka dla was! Blondi mocną masz agentkę 👀 -
Tanashi zdrówka!
Blondi tulę mocno 🫂 ostatnio też mieliśmy gorsze dni i jęczenie o wszystko, chciał na ręce ale się jedna wyrywał, na podłodze to już w ogóle ryk był.
U Was chociaż spacer jest ok, mój wózek toleruje tylko jak jest czas na drzemkę, jak nie śpi to nie wysiedzi więcej jak 5min 🤦
Truskawka o jak super, że w końcu mała się rozgaduje 😊
Smerfetka głowa do góry! Na pewno zaraz tendencja się odmieni i będzie lepiej 😊 niezmiennie trzymam kciuki za drugiego bobaska 🤞
W ogóle coś bobasowi zaszkodziło, tylko nie mam pojęcia co to mogło być... Dziś rano kupka z krwią, a już od kilku miesięcy mieliśmy spokój w tym temacie 😓 -
Blondi mam tragiczne te wyniki, wcześniej można było się pozbyć przeciwciał z mojej krwi rozcieńczając ją 640 razy.
U zdrowych czyli Wynik klinicznie nieistotny to do 120 razy
A teraz trzeba ją rozcieńczyć 10 tysięcy razy
To super to ironicznie było, mea culpa
Także jak aps też będzie zły to słabe combo23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Blondi to rzeczywiście trochę błędne koło, ale musisz zjeść, musisz iść siku...A próbowałaś jeść kiedy ona je? Czy krzesełko też już odpadło? Nosidel nie akceptuje?
Czy dziś się dowiemy czy będzie bobo nr2?
Truskawka tak czułam, że będzie dobrze. A co mówi?
Smerfetko życzę szybko 2 ciazy. Ja biorę wypoczynkowy i potem chce zrobić myk z wychowawczym, mam w czwartek prawnika, jak mój pomysł jest ok to napisze Ci na priv czy wszystkim na fb
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja ostatnio nic nie robię w domu, bo albo gonię bobasa po schodach, albo ściągam go ze schodów, albo ratuje jego głowę bo wali w podłogę z rozpaczą że nie może wchodzić na schody 😅 pokonał moje wszystkie zagrody, muszę chyba kupić taką bramkę jak dla psa na przedzielenie salonu, bo nie widzę tego dalej xD
-
Sorki cel nie znam się na tych normach więc jakoś uwierzyłam w Twoją ironię. W takim razie współczuję i trzymam kciuki za szybką poprawę. Choć tutaj chyba masz loterię, co? W kwestii jedzenia razem to bez szans, bo mała ucieka z krzesełka. Zamówiłam jej to takie niskie i czekam aż przyjdzie, może wtedy się uda. Z resztą ona wyrywa mi z buzi więc i tak nie zjem nic a nic. Chusty czy nosidła nie akceptuje. Tego bocznego próbowałam, ale jest mi ciężej niż bez niego, bo za bardzo się krzywię, a i ona się kręci.
Anabbit super, że u was choć chwilowo lepiej.
Truskawka gratulacje! No to widzisz, że nie ma się czym martwić. Twoja dziewczyna jest po prostu stonowana i musi wszystko w swoim czasie ❤️ A my na salę zabaw chodzimy, ale to też nie na długo pomaga.
Margaretka kurcze oby to była jednorazowa akcja. Zapisaliście się do lekarza?
Tanashi u mnie też nic nie ruszone. Cała robota stoi, a ja tylko za nią biegam. Ale no muszę kiedyś zjeść czy skorzystać z toalety. A jak mam to robić w akompaniamencie krzyków i szarpania mnie za nogi to mi się odechciewa. Od dwóch dni nie jadłam obiadu, bo wróciliśmy do czasów odgrzewania go po 20 razy. Mi się zaciska żołądek jak mam coś zjeść przy tych piskach. Liczę, że ten okres szybko minie.
No i młoda w tym miesiącu jeszcze zostaje jedynaczką 😆
-
Smerfetka tulę mocno. Życzę ci żebyś otworzyła pulę na luty.
Margaretka a macie wózek jeszcze przodem do ciebie czy już tyłem? U nas dopiero przodem do świata jako tako zaczęła jeździć chętniej. Wcześniej akceptowała tylko gondolę. Spacerówka przodem do mnie to bym festiwal uciskania z wózka. Fajnie pomagają nam też zabawki i gryzak zawieszone na barierce. Choć domyślam się, że jak nie lubi wózka to nie będzie lubić tak czy inaczej 🙃 A na jaki wózek się decydujesz od stycznia?
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:Tanashi zdrowia i wytrwałości.
Cel super, że masz fajne wyniki
U nas dalej bunt. Nie wiem ile mi jeszcze wystarczy cierpliwości. Ciągle krzyczy. Angażuje ją do różnych obowiązków żeby miała fun, ale ja też chce usiąść na 30 sekund, a mogę tylko na podłodze. Mój kręgosłup już całkiem wysiada. Fizjo mówi, że długo tak nie pociągnę. Usypianie dalej stabilna godzinka. Dobrze, że chociaż na spacerze mi ostatnio chcce wysiedzieć to zajmę ją na dwie godziny. Czuję się w ogóle strasznie, bo puszczam małej teledyski, które jej się spodobały i ogląda je i tańczy jak muszę coś zjeść albo iść do łazienki. Niczym innym nie mogę jej już wystarczająco zainteresować. Mózg jej się zlasuje od tego albo się uzależni i będę miała kolejny problem. Już powiem wam, że czuję się totalnie wypalona tym ciągłym krzykiem i jęczeniem. O drapaniu, szczypaniu, kopaniu i biciu mnie nawet nie wspominam. Mieliśmy dwa miesiące bez jęków w każdej możliwej chwili, a teraz poza okresem kiedy śpi nie ma nawet sekundy bez marudzenia. A ja naprawdę co chwila robię z nią coś kreatywnego, bawimy się, wymyślam jej jakieś zabawy i uczestniczę razem z nią. Serio już mi się ulewa, bo czuję, że równie dobrze mogłabym ją posadzić na cały dzień sama i efekt byłby ten sam. Ale jeszcze tylko 17 lat i niech się buntuje na swoim 😆
Revolutionary jak babcia?
Dzięki ze pytasz! Wczoraj mama z siostrą byly u niej, wyniki tej bilirubiny spadły do 1, wątrobowe też pospadały więc ładnie 🤞dostała zupe krem na obiad i kolację, zabieg odroczony. Wciąż dostaje tlen, ma zacząć sie ruszac (jest osłabiona bardzo nadal), idzie to w dobrym kierunku ale o wypisie jeszcze mowy nie ma
Dzisiaj do niej jadę.
A tych jęków to współczuję 🫂 i nie katuj sie, jak moj daje w palnik, jęczy i ciągnie mnie za nogawki, a ja musze np dokończyć obiad/sprzątnąć po jego jedzeniu to też odpalam mu jakies spokojne filmiki na YouTube i chociaz w 5 minut moge cos zrobic. Nic innego nie jest w stanie go zainteresować na dluzej niz minute 🫣
Blondi29 lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Blondi nie zapisywałam się do lekarza, bo u nas swego czasu krew w pieluszce była niestety na porządku dziennym... Także po jednym razie wiem że nie ma co panikować.
Wózek mamy przodem do świata, ale to jest wiercipięta i jego denerwuje siedzenie w miejscu
Cel kurcze to Ci się popsuły wyniki 😓 oby reszta była lepsza 🤞
Revolutionary no niestety w takim wieku jak poleży człowiek kilka dni i jeszcze nie je to te mięśnie moment tracą siłę. Ale na pewno powolutku dojdzie do siebie, tym bardziej że wyniki już ma dobre
-
Nasza budowlana telenowela odcinek 3728. Dostaliśmy na początku miesiąca pozwolenie na budowę, ale żeby się uprawomocniło i żebyśmy dostali dziennik budowy sąsiedzi muszą nie wnieść sprzeciwu. Sąsiedzi już raz były powiadamiani o tym, że będzie wydane pozwolenie, a teraz kolejny raz że jest już wydane 🤦 i najgorsze w tym jest to, że nasza działka graniczy z jakąś pseudo droga, która ma jakiś milion pińcet właścicieli, do których nie idzie tego doręczyć, więc te listy leżą na poczcie po trzy tygodnie tylko po to, żeby były zwrócone do starostwa i uznane za brak sprzeciwu 🫠 wiec wszystko przeciąga się kolejny raz o miesiąc, bo nie da się doręczyć listów

Z plusów to mamy dziś już zrobiony wjazd na działkę i w końcu można na nią normalnie wejść, a nie skakać przez rów 😅 -
Ja tylko przyszłam tu napisać, że moje dziecko spało dziś w nocy 12h (z pobudkami) i właśnie ma drzemkę 2h15min. Czy mam się martwić ? Czy ktoś żyje takim życiem na co dzień?
Blondi29, Kkk77, Elza1234, KarolaKinga, xSmerfetkax, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Możesz się martwić tym, że jak ci się to powtórzy jeszcze przez parę dni to się przyzwyczaisz do dobrego, a potem wracasz do brutalnej rzeczywistości 😆 A tak serio to gratulacje. Może młoda wam się wreszcie przestawi i złapiesz trochę oddechuAnabbit wrote:Ja tylko przyszłam tu napisać, że moje dziecko spało dziś w nocy 12h (z pobudkami) i właśnie ma drzemkę 2h15min. Czy mam się martwić ? Czy ktoś żyje takim życiem na co dzień?
-
Blondi29 wrote:Możesz się martwić tym, że jak ci się to powtórzy jeszcze przez parę dni to się przyzwyczaisz do dobrego, a potem wracasz do brutalnej rzeczywistości 😆 A tak serio to gratulacje. Może młoda wam się wreszcie przestawi i złapiesz trochę oddechu
Ja już się nauczyłam, że z nią to nie można nigdy niczego być pewnym 😂









