CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza wrzuć do chamskiego oxy na noc. Ja tym wytapiam plamy z marchewki gerberowskiej nabyte q listopadzie. A ja jestem z tych co nie odplamiaja na bieżąco tylko po 30 praniach jak mi się zachce. Potem jakaś mocniejsza kapsułka, do pralki i na słońce. Może pomoże skoro i tak już ją spisałaś na straty
-
Blondi29 wrote:Elza wrzuć do chamskiego oxy na noc. Ja tym wytapiam plamy z marchewki gerberowskiej nabyte q listopadzie. A ja jestem z tych co nie odplamiaja na bieżąco tylko po 30 praniach jak mi się zachce. Potem jakaś mocniejsza kapsułka, do pralki i na słońce. Może pomoże skoro i tak już ją spisałaś na straty
Na marchewkę gerberowską bardzo spoko działa godzina suszenia na słońcu, zero śladów, ktoś to tutaj podpowiedział i zaczęłam stosować, no i aż byłam w szoku.
A na pyłek to jeszcze ace, ale to chyba to samo co oxy. No tylko jak Domestos nie pomógł to nie wiem czy to coś da. -
Kurde u mnie tego pyłku jest cholernie dużo wszędzie, co rok leży dosłownie potężna warstwa. Balkon,okna,samochody- no uroki mieszkania przy lesie 🙈 A ubrania białe po praniu wywieszam i nigdy nic nie było zabarwione od niego.
Może tak jak Karola pisze jest szansa że to jednak nie pyłek? -
Pyłek sosny, jestem tego pewna, koszulka spadła i wyturlala się po balkonieKarola3xJ:D wrote:A jesteś pewna ,ze to nie jakieś perfumy do prania/żel czy płyn do baniek?
Moze jakieś moczenie w kostce do zmywarki pomoże?Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 maja, 19:01
-
U nas Maluch chyba czymś się trochę skaleczył w buzi bo ma coś co przypominają afte, ale jest małe i nieregularne
Kupiłam jakiś spray dla niemowlat i dałam jej na gaziku trochę, mylą też ząbki pasta z ksylitolem i lepiej bo spi
Jak jej nie przejdzie do kilku dni to lekarz, w ogóle babka w aptece mówiła, że takim maluchom nie robią się np afty i tylko plesniawki.. gdzie język czysty i ewidentnie sobie coś wbiła bo wszystko musi gryźć
Dziecko zrobiło zero drzemek... a zwykle robi najlepsze z Tata. musiałam iść dokończyć te klamry i do endokrynolog... pierwszy raz od dawna płakała za mną😭 jak wróciłam też było trudniej, ale przynajmniej humor jej wrocil. Do tego okropnie się dziś czułam.
Utwierdziłam się w przekonaniu, że ona za bardzo jest przylepą do nas na żłobek mimo tej całej otwartości i chęci kontaktu z ludźmi, dziećmi. Przeżywa to ząbkowanie itp, teraz wiadomo ten uraz nie pomógł dziś. I ciężko ją upilnowac to wulkan energii🤪
Odpisali mi i czeka na nas miejsce za rok więc cieszę się❤️bo chciałam to uczciwie i spokojnie ogarnąć
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 maja, 19:54
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza dobry pomysł, żeby zamówić nową i nie przejmować się jak nie wyjdzie,ale kciuki, że się uda bo ma się sentyment do tej pierwszej rzeczy, ja tak przynajmniej mam zawsze🤣
Karola, o co poszło?
Ja się w nocy pokłóciłam o okno, chłop jest tak cieplolubny, że powinien mieszkać w ciepłych krajach, a ja się duszę jak nie ma okna otwartego na tyle co lubię, gdzie u nas raczej cieplej niż zimniej jest. Tylko on spi koło okna🤪 a z różnych powodów nie zmienimy tego układu, od mojej strony jest barierka itp
To życzę dobrego spokojnego pobytu na tym oddziale i potem udanej imprezy roczkowej. Zdrowie najważniejsze
Kkk jak podolog?
Tanashi ale impreza 😃 dużo tych gości
Grzegrzula ale super naszyjnik! UroczyWiadomość wyedytowana przez autora: 27 maja, 20:03
Grzegrzula lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
A gadaliśmy o tym pobycie Małej i on mówi ,ze wtedy ma delegacje. To mówię mu,ze uzgodniłam z moją matka,ze ona syna ogranie. Chodzi w sumie tylko o odbiór z przedszkola i przechowanie go aż mąż wróci wieczorem. I ten zadowolony. Ja wkurzona mu dowaliłam,że jak sie jest facetem w tym zwiazku (tzn ja nim jestem) to trzeba o siebie umieć zadbać. I sie zaczęło. Że mogłam mówić,ze potrzebuje pomocy itp. Ja mu mam mówić,ze potrzebna mi pomoc w drodze do szpitala (z parkingu z 15 minut sie idzie). Z walizką,wózkiem. Siedzieć na izbie z 2 godziny. Izba ciasna i duszna. Pozniej z tymi tobołami i dzieckiem koczować na korzytarzu i czekac na łóżko.. On przyzwyczajony ,że ja sobie dam radę zawsze. Wykrzyczałam mu,że bylo mi już ostanio przykro bo tylko ja byłam sama. Tak każdy z rodziną. Pomijam nastolatki z rodzicami . Wiecznie muszę ogarniać sama. Jeszcze ze względu na jego rodzinę zmienialiśmy datę chrzcin i miał zadzwonić do księdza potwierdzić i tydzień minął. A on codziennie "zapomniałem".
-
Karola trzymaj się.
Cel my nie możemy spać z mężem w jednym pokoju. Wiem, że to dla wielu par nienormalne, ale my nawet w kwestii materaca jesteśmy zupełnie inni. Jak tylko zamieszkaliśmy razem to zawsze ostatecznie spaliśmy osobno. Jakieś drzemki czy przytulanie spoko, ale sen nocny musimy mieć każde na swoim łóżku w swoim pokoju z odpowiednią temperaturą. Jak pomieszkiwaliśmy w kawalerce to myślałam, że się pozabijamy nawet w kwestii kołdry.
Pochwalę się wam, że dziś dostałam od „małej” wielki bukiet kwiatów, liścik i coś słodkiego. Uryczalam się jak głupia, szczególnie, że ja w sumie to doszłam do wniosku, że to tak naprawdę nie jest w gestii naszych facetów żeby o tym pamiętać i uznałam, że moje złe samopoczucie jest związane z zupełnie innymi powodami. A mąż chyba wyczuł telepatycznie, że coś było wczoraj na rzeczy. Taka mała rzecz, a cieszy. Niestety zero smaczków od teścia. Ciasto też pochwalił. Jakby zawsze było tak jak dziś to nawet byśmy się lubili
Margareetka, Grzegrzula lubią tę wiadomość
-
Karola, przykro mi, może on się właśnie za bardzo przyzwyczaił, że jesteś taka samodzielna? Bo tu się wyróżniasz od zawsze dużo robisz.
Też bym była zła i rozumiem Twoją reakcję. Dobrze, że mu szczerze powiedziałaś jak się czujesz, nie ma co trzymać tego w sobie. Na pewno przekmini i ogarnie.
Ja właśnie już wolę swój ochrzan niż kiszenie w sobie emocji. Ale ogółem to nie cierpię się kłócić nawet o małe rzeczy teraz, powiem Wam, że wysysa to resztki moich sił... A mam raczej kłótliwy temperament, jednak przy Dziecku to trzeba jednak trzymać w sobie wiele razy swoje emocje - kłócenie się przy Maluchu wiadomo słabe.
Blondi, ważne, że się wysypiacie. Ja mie rozumiem tej obsesji, ze kazdy musi spac tak czy siak. Albo ze uuu dziecko spi z Wami ooo to juz masakra. Super, że udany dzień za Tobą i miłe prezenty. Może teść czyta forum 🤣. Jak tak to następnym razem pieczesz ciasto kolego!
Blondi29 lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
A przeżyłam, ogarnęła tylko te kilka odcisków, wydłubała te bolące kropki ze środka (no to akurat nie było za przyjemne) i jeszcze pościągała zrogowacenia. Paznokci nie zdążyła, bo przez booksy umówiłam jako usuwanie hiperkeratoz i było na to tylko 30min, ale udało mi się je umówić na środę, wstępnie jak obejrzała to powiedziała, że może się nawet bez klamer obejdzie, w lewej nodze na tylko wątpliwości, więc się okaże 🥵
Kurde od 2 tygodni próbuje wybrać jakiś plac zabaw do ogródka i nie umiem się zdecydować 😏😏😏 -
Karola dobrze, że mu to wszystko powiedziałaś. Jesteś na prawdę silną babką i chyba się za bardzo do tego przyzwyczaił. Mam nadzieję, że stanie na wysokości zadania i będzie z Wami na tym przyjęciu do szpitala i ogólnie pomoże więcej.
Blondi super, że dostałaś bukiet, zasłużyłaś na niego nawet i bez dnia matki 😊
I nie powiem spanie całkiem osobno jest rzadko spotykane u nas. Ale regeneracja w nocy jest mega ważna, więc jeśli tylko Wam tak dobrze to najważniejsze. My mamy osobne kołdry i to nam na razie wystarcza 😅
Chyba muszę zacząć przestawiać trochę młodego na jedną drzemkę, bo dziś drugą miał dopiero po 16 i nadal szaleje... Coraz później nam ostatnio wypada ten sen nocny i nie jestem z tego powodu zachwycona 🫠
-
Kkk77 to odciski czy brodawki? Brzmi jak brodawki.
Cel my juz mieliśmy drugą kłótnie z dziećmi między nami. Mam wyrzuty sumienia. Ale jak ja go czasem widzę, to nie pytajcie na co mam ochotę....Mógłby czasem pomyśleć.
Blondi Wy macie jakiś specyficzny klimat u Was. Nie do końca go czuje.
Margaretka ja już nie pozwalam małej spać o 16 bo to byłby wyrok. Ostanio jak spała do 17 to do 23 była impreza.
Tanasi jak Twój chłop.
-
Karola3xJ:D wrote:Kkk77 to odciski czy brodawki? Brzmi jak brodawki.
Cel my juz mieliśmy drugą kłótnie z dziećmi między nami. Mam wyrzuty sumienia. Ale jak ja go czasem widzę, to nie pytajcie na co mam ochotę....Mógłby czasem pomyśleć.
Blondi Wy macie jakiś specyficzny klimat u Was. Nie do końca go czuje.
Margaretka ja już nie pozwalam małej spać o 16 bo to byłby wyrok. Ostanio jak spała do 17 to do 23 była impreza.
Tanasi jak Twój chłop.
Mówiła, że jest tak czasem z brodawkami, ewentualnie brodawka jest w odcisku, ale nie wyglądało jej to na brodawki ani kurzajki.
Btw dobrze że to chłopu wygarnelas, też myślę że się przyzwyczaił, że wszystko ogarniasz, ale no jak się nie ma wyjścia to się ogarnia - ale to nie znaczy, że chłopy nie mogłyby czasem użyć mózgu i wyjść z inicjatywą odciążenia. Mnie też wkurza, że muszę wszystko pokazywać palcem, no potknie się np o worek na śmieci i go nie wyrzuci tylko przesunie. Chciałabym móc o czymś zapomnieć, wiecie o co chodzi. Bo tak to wiecznie głowa zajęta, wiecznie się o czymś myśli, pamięta itd itd… oni się przyzwyczajają i jest super.
Blondi, totalnie kumam spanie osobno, moi rodzice od jakiś 10 lat też tak śpią, bo oboje chrapią nie do wytrzymania 🙈 ja się parę razy na mojego niemęża też wkurzyłam, bo nie umiałam uciszyć jego chrapania i wychodziłam na kanapę np 😅 a osobne kołdry to mamy od początku, kiedy tylko zaczęliśmy razem mieszkać, ja muszę być zawinięta w kebaba, on zresztą też. Jak jakimś dziwnym zrządzeniem losu lądujemy pod jedną to w pewnym momencie w nocy jest wojna 🤡 nie wspominając o tym, że ja też lubię jak jest otwarte okno i chłodne, świeże powietrze, a ten się czasem trzęsie pod kołdrą z zimna. No ale potulnie idzie ubrać bluzę i skarpetki a nie zamyka okno xD -
Kkk mam dokładnie to samo co ty z tym myśleniem. Też myślę Karola, że ty masz taki mocny charakter, że zawsze umiesz zakasać rękawy i jak ktoś ci nie pomoże to sama sobie zrobisz choćbyś się miała zesrać. Ja niestety też tak robię, ale niestety jak pokażesz, że potrafisz to wiadomo co potem wychodzi. Ja personalnie ostatnio trochę gram nieporadną, ale u Ciebie Karola jest nieco inna sytuacja. Trzymaj się, oby to się jakoś ułożyło.
Tanashi też dopytuje o męża.
Również nie zezwalam na drzemki od 15:30 w górę. Całe szczęście u nas jest już jedna drzemka około 11/12 i wystarczy.
U nas jest faktycznie specyficzny klimat, ale no tryb życia też z tych raczej specyficznych. Szczególnie, ze u nas pracuje tylko mąż i to na dwa etaty więc wiadomo, że ten sen też stanowi trochę priorytet w jego przypadku. Ale nam się żyje akurat dobrze w takim układzie. Abstrahując od innych kwestii to ja lubię mieć swoje łóżko tylko dla siebie i spać spokojnie 🫣 -
Też mamy dwie kołdry od 2020 roku, mąż i tak długo wytrzymał z tym, że ja kradnę całą i zawijam się w kebaba xD
Podobno po przejściu na dwie też mi się już zdarzyło kraść tą jego i się zawijać w dwie, ale to rzadziej ale zdarza.
No tylko, że ja ogólnie jestem człowiekiem, który musi być czymś okryty, nawet jak jest upał to mam taki lekki kocyk zarzucony na nogi.
Miałam przed chwilą mikro zawał, bo kocica się chciała ryć do młodego do łóżeczka i się bałam, że go obudzi, na szczęście chyba stwierdziła, że jest za mało miejsca i poszła na swoje legowisko. -
U nas to co sie dzieje w łóżku to jakaś pomyłka . Syn przychodzi w nocy, mała rozpycha sie miedzy naszymi głowami, kot drapie. Ogólnie każdy walczy o miejsce,bo uważa, ze to jego teren....Mąż śpi w rogu wiec jest wygrany. Trzeba to przerwać ,bo nie da się spać.Też mamy dwie kołdry od zawsze.










