CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Mnie blokowało między łopatkami w ciągu nocy tak że godzinami się turlałam po podłodze w płaczu. Po fizjo było gorzej ale dzięki uwadze ze mam za miękki materac i kupilam utwardzającą nakładkę teraz mogę żyć...Blondi29 wrote:Hahaha Kasia byłam u fizjo. Właśnie mówi o tym przeciążonym odcinku szyjnym. Ale no stosuje się do zaleceń, a tu niewiele lepiej, a wręcz gorzej. Zbieram kolejne pomysły 😆
Margaretka też cię młody ostatnio nie oszczędza. Masz opcję trochę poleżeć i odpocząć?
O musze złożyć aktywnie w domu. Żebym nie zapomniala -
O, to ja jutro dzwonię do żłobka bo muszę chyba znać grupę żłobkowa żeby złożyć o aktywnie w żłobku?
Czy lepiej złożyć aktywnie w pracy w tym miesiącu i od lipca aktywnie w żłobku kiedy mała będzie już zostawała całe dnie?
Nie wiem jak to finansowo się spina. Czy dostaje całe 1500 za aktywnie w żłobku jeśli ona idzie 22 czerwca ale na kilka godzin adaptacji? Czy proporcjonalnie to wyliczają? -
Dzięki za życzenia dla młodego

Ja o aktywnie w żłobku mogę siadać jak żłobek będzie w systemie 😆nowy złobek działający od dziś i nie ma go jeszcze na zusie.
Zastanawiam się czy jak w sierpniu żłobek ma przerwę to czy ta kasa jest wstrzymana czy co?
Żłobek jest dla rodziców o mocnych nerwach. Wiem, że dziecko się prędzej czy później przyzwyczai, ale mi to serce pęka. 😔 -
Dobra, mąż spakował młodej walizkę, już nie ma odwrotu xD
Nineq trzymajcie się dzielnie! Mały mocno odreagowywał później? Czy spoko było?
A ja się dziś umówiłam z Awokado na kawkę, bo okazało się, że mieszkamy blisko siebie 🤗
Katikat, kasssia lubią tę wiadomość
-
Młody zafundował sobie i nam niezapomniany pierwszy dzień dziecka. Przed samym usypianiem uderzył się zębami o stolik kawowy tak mocno, że krew chlustała na wszystkie strony. Pojechaliśmy na SOR pediatryczny. Kolejka była taka, że czekalibyśmy tam do rana, a że Benio się uspokoił, to postanowiliśmy wyjść. Na szczęście jeden pielęgniarz w rejestracji jeszcze zlitował się i obejrzał go. Rana nie wymagała szycia. Ogólnie było strasznie, nerwowo i samotnie, bo mogłam wejść z dzieckiem tylko ja (nie wiem, może to jakiś dziwny standard). Nie polecam tej atrakcji na dzień dziecka ani żaden inny dzień 😬
-
Karola3xJ:D wrote:Annabit jak mala? Byliście u.lekarza?
Tak tak, byliśmy. Nic poważnego jej nie jest, dostała mucosolvan i nasivin i to tyle.
Dziś już nieco lepiej z jej humorkiem, więc może faktycznie odreagowuje wyjazd i będzie coraz lepiej.
Elza1234, Margareetka lubią tę wiadomość
-
O bożeMarsol wrote:Młody zafundował sobie i nam niezapomniany pierwszy dzień dziecka. Przed samym usypianiem uderzył się zębami o stolik kawowy tak mocno, że krew chlustała na wszystkie strony. Pojechaliśmy na SOR pediatryczny. Kolejka była taka, że czekalibyśmy tam do rana, a że Benio się uspokoił, to postanowiliśmy wyjść. Na szczęście jeden pielęgniarz w rejestracji jeszcze zlitował się i obejrzał go. Rana nie wymagała szycia. Ogólnie było strasznie, nerwowo i samotnie, bo mogłam wejść z dzieckiem tylko ja (nie wiem, może to jakiś dziwny standard). Nie polecam tej atrakcji na dzień dziecka ani żaden inny dzień 😬

A gdzie byliście? W matce Polce? -
Elza1234 wrote:O boże

A gdzie byliście? W matce Polce?
Tak, mieliśmy tam najbliżej. Bardzo nie lubię tego szpitala. Jeszcze gość z rejestracji wyśmiewał się ze mnie, że poszłam nie do tej maszyny numerkowej. A było to po 15 minutach nerwowego wypełniania papierów z zakrwawionym, płaczącym dzieckiem na rękach. -
Marsol współczuję, dobrze, że nic Poważnego się nie stało
Widzę, że nie tylko u nas nie perfekcyjny dzień wyszedl
My poszliśmy sobie do parku. Wysłałam Męża po odbiór prezentu bo zamówiłam akurat do punktu obok kilka książeczek.
Wraca i widzę, że ma oko jakieś we krwi. No szokłam. On nieświadomy sytuacji, mówi, że dziwnie pulsująco boli go głowa i chyba za szybko biegł po prezent. To nie jest typowy chory facet, go nigdy nie boli i on zawsze zdrowy itp. Uświadomiłam go co ma w oku. Nie wie czemu. No to posiedział chwilę, akurat moja Mama przyszła i po wywiadzie zarządziła, że ma jechać do domu odpocząć. Ja to chciałam go do lekarza wysłać, chociaż mu taxi zamówiłam..
Na szczęście się poprawiło. On przez te moje sprawy zdrowotne robi po prostu wszystko ostatnio i nie wiem czy się zajechał czy co. Bo Maluch jest ostatnio wymagajacy tak na 5 osób co najmniej..
Przeszło mu w domu, oko też.. jak ktoś z Was ma sugestie jaki lekarz w takiej sytuacji lub, że to nic wielkiego to chętnie posłucham opinii. Moim zdaniem dziwne. Jedyne co to wypił 3 kawy, zwykle max 2, a on robi takie mocne max na naszym ekspresie, który ma 8 stopni mocy (robi ósmy..).
Poza tym to jak byłam z Mamą Maluch najpierw uciapał białe ubranie sosem od pizzy, a potem wylała mi w twarz kawę. Ale szczerze to rozśmieszyło mnie to, chociaż oczywiście zachowałam powagę, żeby nie było, że to fajna zabawa i warto powtórzyć. Nikt mi w twarz w życiu nie wylał kawy jeszcze xd Musiało to fajnie wyglądać.
Na szczęście przez swoją piękną historię oparzeń zawsze piję taką kawę max w temperaturze jej kąpieli, więc nic się się stało. Zresztą zbożowa nigdy nie jest jakaś wrząca jak się zamawia.
Mama się spisała, poza prezentami jeszcze ogarnęła pizzę, kawę i ciacho, a chłop dostał na wynos.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Dodam, że godzinę próbowałam z usypianiem. Skończyło się jak zawsze bo już nie miałam siły... jak pomagacie Maluchom się odreagować przed snem? Żeby nie rzucały się jak szalone po łóżku?
Blondi zrob te badanie Ana, myślę, że będzie ok, ale lepiej wiedzieć czy coś autoimmunologicznego się nie dzieje... to są podstępne rzeczyWiadomość wyedytowana przez autora: 1 czerwca, 23:29
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel może miał jakiś skok ciśnienia?
Kameleon dziś wstał o 4 🫣 usłyszałam że gdzieś daleko ode mnie gada tatatata, poderwalam się w sekundę z łóżka, a ten już z niego schodził. Tyle dobrze że już się nauczyl że najpierw nogami, a nie głową xD próbowałam go uśpić, ale zero zainteresowania. Jak zapytałam czy idziemy jeść to powiedział tak xd -
Tanashi, drzemka prawie 3h, dużo na rękach, jak ogarnianialiśmy mieszkanie to usnął mojej mamie więc wieczór skończony po 21. Koniecznie u mnie na rękach, bał się, że mu zniknę. Pozdrowienia dla Awokado.
Marsol, masakra, współczuję sytuacji 😳
Trzymajcie kciuki, żebym się dziś nie poryczała w tym żłobku znowu, bo muszę jechać przez te 2h posprzątać na oddanie mieszkanie🫣 -
Jesteś już któraś osoba która się zle się wypowiada o sorze pediatrycznym tamMarsol wrote:Tak, mieliśmy tam najbliżej. Bardzo nie lubię tego szpitala. Jeszcze gość z rejestracji wyśmiewał się ze mnie, że poszłam nie do tej maszyny numerkowej. A było to po 15 minutach nerwowego wypełniania papierów z zakrwawionym, płaczącym dzieckiem na rękach.
chociaż ostatnio koleżanka miło trafiła
Też mam tam najbliżej, obym nie musiała korzystać













