CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Truskawka co do Waszych pobudek w nocy to ja chyba bym dała małej jeszcze czas. Skoro potrzebuje tego mleka i za nic nie da się jej uspokoić i przywrócić do snu inaczej. Spróbujecie na spokojnie za jakiś czas. Macie nerwową sytuację, ona na pewno też chłonie te emocje wszystkie dookoła. Domyślam się że nie jest łatwo, a jeszcze jak nie masz pomocy od partnera
-
Margareetka wrote:Truskawka co do Waszych pobudek w nocy to ja chyba bym dała małej jeszcze czas. Skoro potrzebuje tego mleka i za nic nie da się jej uspokoić i przywrócić do snu inaczej. Spróbujecie na spokojnie za jakiś czas. Macie nerwową sytuację, ona na pewno też chłonie te emocje wszystkie dookoła. Domyślam się że nie jest łatwo, a jeszcze jak nie masz pomocy od partnera

Ja sie boje po prostu o jej zęby. Jak nie miała to jeszcze luzniej podchodzilam do tego. A teraz dwa na dole,trzy na gorze i wychodzi kolejny. A ona usypia na butelce i nie ma szans że przeplucze wodą jak skonczy albo jej bede myla zeby 🙈
Wiadomo,tez bym chciala w koncu troche dluzej pospac ale bardziej mnie boli kwestia zębów -
My już po pierwszym podejściu. Mały już przed wyjściem z domu miał kiepski humor, w żłobku na wejściu to samo. Chciałam go samego puścić, ale uznałam, że dzisiaj nie jest na to dzień, więc jednak weszliśmy razem na salę. Chciałam bez smoka, ale też smoka dałam. Chwilę posiedział sam z zabawkami i wśród dzieciaczków, zaraz zaczął mnie wołać. Później zrobiliśmy próbę zostawienia go samego i jak się rozpłacze mocno, to dostanę go z powrotem. Przynieśli go po 3 minutach zapłakanego. Staram się być cały czas pozytywna, żeby dla Synka było to możliwie łatwe przeżycie, ale powstrzymuję łzy i moje serce pęka 😢
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca, 10:26
-
Czuję ten ból...Szarotka12 wrote:My już po pierwszym podejściu. Mały już przed wyjściem z domu miał kiepski humor, w żłobku na wejściu to samo. Chciałam go samego puścić, ale uznałam, że dzisiaj nie jest na to dzień, więc jednak weszliśmy razem na salę. Chciałam bez smoka, ale też smoka dałam. Chwilę posiedział sam z zabawkami i wśród dzieciaczków, zaraz zaczął mnie wołać. Później zrobiliśmy próbę zostawienia go samego i jak się rozpłacze mocno, to dostanę go z powrotem. Przynieśli go po 3 minutach zapłakanego. Staram się być cały czas pozytywna, żeby dla Synka było to możliwie łatwe przeżycie, ale powstrzymuję łzy i moje serce pęka 😢
-
Uważam że nieTanashi wrote:Młodemu wyszła witamina D 65, powyżej 50 to wysoka. Myślicie że powinnam mu już zbijać? Teraz mi tak w kratkę suplementuje od wizyty u gastrologa, ale widocznie nadal dużo przyswaja z mleka ode mnie xd
Mnie uczyli że powyżej 100 jest niebezpieczna
asiun lubi tę wiadomość
-
Ja nie wiem czemu mój ma niską ferrytyne jak prawie codziennie je mięso i to od niego zaczyna obiad xd chociaż jak były te upały to trochę gardził, ale i tak nie podejrzewałabym u niego niskiej ferrytyny 😅
Martwi mnie ten żłobek jak tak Was czytam 🥲
Z ikei uwielbiam zamawiać online, nawet dość szybko do nas przywożą i nie muszę się tłuc przez całe Katowice i po całym sklepie 😅 chociaż czasem lubię sobie pojechać pooglądać i powrzucać do koszyka niepotrzebne pierdoły. Akurat muszę zamówić młodemu pacynki, bo na gordonkach był nimi zachwycony a ja zapomniałam o ich istnieniu 🙈 -
Tanashi do 80 jest jeszcze git z tego co kojarzę i zdecydowanie lepiej jak ma 50 niż jakby miał 30. Dopytam jeszcze pediatry jak będziemy na szczepieniu mmr za 2 tyg., ale Józkowi to wyszło zawrotne 19, więc ma niedobór.
Coś się wiertolił ten mój biedak przez sen dzisiaj, chyba dalej mu ta trójka, która się nie chce przebić dokucza a zapomniałam mu dać przed snem żel i jeszcze go matka budziła o nieludzkiej godzinie (7.00), bo musiała do laryngologa. Komicznie ten mały śpioch wygląda jak go trzeba budzić, zdążyłam mu przebrać pampersa i założyć spodnie i koszulkę zanim zaczął w ogóle oczy otwierać 😅 Jak pójdzie do żłobka to pewnie mój mąż go będzie zaprowadzał na najpóźniejszą możliwą godzinę, bo młody ma to ciężkie wstawanie rano po ojcu 😄 -
To u nas w drugą stronę, bo młody ma wysoką ferrytynę, choć jeszcze nigdy nie zjadł mięsa. Zwyczajnie je odrzuca w każdej postaci. Pediatra stwierdził, że spoko, nie musi jeść mięsa skoro nie lubi. Wystarczy, że w jego diecie są inne źródła żelaza i białka.
-
Margaretka u mnie niestety biel, co prawda apka mi wyliczyła że mam dostać miesiaczke dopiero w piątek, ale uważam że marne szanse na dwie kreski 🤷🏽♀️ dlatego pomału godzę się z powrotem do pracy, śmiesznie będzie jak wrócę na chwilę no ale człowiek tego niestety nie zaplanuje 🤦🏽♀️
-
Blackapple mój to łóżko skrzypnie rano i już na równych nogach 🤦 także zazdro, że Józio ma takie spanko 😅
U nas od rana też humor niezbyt gitówa... Marudzi, na ręce chce tylko, o wszystko płacz. Ale zwalam to na idące czwórki.
U mojego męża w pracy zaczeli zdziwiać z tym urlopem rodzicielskim, oczywiście każdy termin im nie pasuje. A jeszcze nie wiedzą, że spodziewamy się drugiego bobaska. Dziś ma spotkanie z szefem to mu powie co i jak. Kurde pozwalniali sie ludzie, nikogo nie zatrudnili bo nie było trzeba i teraz nie ma kto pracować jak weszło więcej projektów. -
U nas dziś oddawanie w żłobku o wiele lepsze niż w piątek. W piątek stałam 7min pod żłobkiem to ciągle wyła, a dziś dosłownie 10 sekund i cisza. Dostałam foty że się bawi, i po 11 zasnęła na drzemkę. Myślę, że z czasem się oswoi.
W ogóle dziś wychodząc z domu zaczęła wysyłać tacie buziaki w powietrzu (zawsze robiła tylko papa). Urocze na maksa 😍🥹
Margareetka, Werzol lubią tę wiadomość
-
Margareetka wrote:Anabbit a jak się czujesz? Kiedy masz wizytę?
Jakbym nie była w ciąży xd i chyba nie uwierzę, że jestem dopóki nie zobaczę serca na wizycie.
W czwartek wieczorem idę do luxmedu a za tydzień prywatnie -
Dzięki dziewczyny, to tylko tę ferrytyne skonsultuje. On już nawet spoko jadł, ale odkąd te zęby od maja znowu zaczęły wychodzić to rzadko się zdarzy że zje pełny posiłek. Dziś tylko dziubnal dwa razy owsiankę, na drugie śniadanie omleta nie ruszył, na obiad rosołu z mięsem też nie ruszył 🥲. Będę na szczepieniu za trzy tygodnie to skonsultuję z pediatrą co dalej.
Ja coś czuję że u nas też teraz te czwórki idą i pewnie bardziej go męczą niż ta dwójka, bo jak coś gryzie to ładuje mocno do tyłu palce czy gryzaki. No ale nie jestem w stanie zajrzeć, bo mi ucieka 🫠 jestem już zmęczona na maxa, a jesteśmy aktualnie w dwójkę w domu więc powinno być łatwiej xD Jeszcze młoda ma codziennie jakieś kryzysy. Zaprosiłam jutro trójkę dzieci do lat 4 do domu żeby nie było za nudno 🤣 mam nadzieję że się zajmą towarzystwem i przestaną jęczeć na godzinę chociaż xD
A żeby było zabawniej to odkryłam dziś gniazdo szerszeni w domku dla dzieci. Nie było nas tydzień, kill meWiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca, 13:29

















