CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
My też z tego co pamiętam daliśmy 300 złotych za chrzest.
Kitchen Hellera mały dostał na roczek, ale jeszcze nie mieliśmy czasu żeby go skręcić 🫣 może dzisiaj się za to zabiorę, ale z kolei myślę gdzie go umiejscowić na stałe 🫣
Też jesteśmy właśnie w fazie szukania wyjazdu, ale my planujemy przełom lipca i sierpnia, mąż i nasi przyjaciele mają tak urlop, więc w sumie ostatnia okazja żeby gdzieś wyjechać przed moim powrotem do pracy. -
My wczoraj złożyliśmy tego naszego kitchen helpera i fajny jest, teściowa kupowała
chociaż ten mały akrobata już próbuje jak wyjść górą także może być ciekawie 🙈
Ale dziś przynajmniej śniadanie zrobione bez afery, bo sobie kradł owoce prosto z blatu. Taki podjarany był 😅
Nam się marzy jesień 2028 na przeprowadzkę, ale co to wyjdzie to się okaże.
Smerfetka jak po weekendowym testowaniu? -
Truskawka co do Waszych pobudek w nocy to ja chyba bym dała małej jeszcze czas. Skoro potrzebuje tego mleka i za nic nie da się jej uspokoić i przywrócić do snu inaczej. Spróbujecie na spokojnie za jakiś czas. Macie nerwową sytuację, ona na pewno też chłonie te emocje wszystkie dookoła. Domyślam się że nie jest łatwo, a jeszcze jak nie masz pomocy od partnera
-
Margareetka wrote:Truskawka co do Waszych pobudek w nocy to ja chyba bym dała małej jeszcze czas. Skoro potrzebuje tego mleka i za nic nie da się jej uspokoić i przywrócić do snu inaczej. Spróbujecie na spokojnie za jakiś czas. Macie nerwową sytuację, ona na pewno też chłonie te emocje wszystkie dookoła. Domyślam się że nie jest łatwo, a jeszcze jak nie masz pomocy od partnera

Ja sie boje po prostu o jej zęby. Jak nie miała to jeszcze luzniej podchodzilam do tego. A teraz dwa na dole,trzy na gorze i wychodzi kolejny. A ona usypia na butelce i nie ma szans że przeplucze wodą jak skonczy albo jej bede myla zeby 🙈
Wiadomo,tez bym chciala w koncu troche dluzej pospac ale bardziej mnie boli kwestia zębów -
My już po pierwszym podejściu. Mały już przed wyjściem z domu miał kiepski humor, w żłobku na wejściu to samo. Chciałam go samego puścić, ale uznałam, że dzisiaj nie jest na to dzień, więc jednak weszliśmy razem na salę. Chciałam bez smoka, ale też smoka dałam. Chwilę posiedział sam z zabawkami i wśród dzieciaczków, zaraz zaczął mnie wołać. Później zrobiliśmy próbę zostawienia go samego i jak się rozpłacze mocno, to dostanę go z powrotem. Przynieśli go po 3 minutach zapłakanego. Staram się być cały czas pozytywna, żeby dla Synka było to możliwie łatwe przeżycie, ale powstrzymuję łzy i moje serce pęka 😢
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca, 10:26
-
Czuję ten ból...Szarotka12 wrote:My już po pierwszym podejściu. Mały już przed wyjściem z domu miał kiepski humor, w żłobku na wejściu to samo. Chciałam go samego puścić, ale uznałam, że dzisiaj nie jest na to dzień, więc jednak weszliśmy razem na salę. Chciałam bez smoka, ale też smoka dałam. Chwilę posiedział sam z zabawkami i wśród dzieciaczków, zaraz zaczął mnie wołać. Później zrobiliśmy próbę zostawienia go samego i jak się rozpłacze mocno, to dostanę go z powrotem. Przynieśli go po 3 minutach zapłakanego. Staram się być cały czas pozytywna, żeby dla Synka było to możliwie łatwe przeżycie, ale powstrzymuję łzy i moje serce pęka 😢
-
Uważam że nieTanashi wrote:Młodemu wyszła witamina D 65, powyżej 50 to wysoka. Myślicie że powinnam mu już zbijać? Teraz mi tak w kratkę suplementuje od wizyty u gastrologa, ale widocznie nadal dużo przyswaja z mleka ode mnie xd
Mnie uczyli że powyżej 100 jest niebezpieczna
asiun lubi tę wiadomość
-
Ja nie wiem czemu mój ma niską ferrytyne jak prawie codziennie je mięso i to od niego zaczyna obiad xd chociaż jak były te upały to trochę gardził, ale i tak nie podejrzewałabym u niego niskiej ferrytyny 😅
Martwi mnie ten żłobek jak tak Was czytam 🥲
Z ikei uwielbiam zamawiać online, nawet dość szybko do nas przywożą i nie muszę się tłuc przez całe Katowice i po całym sklepie 😅 chociaż czasem lubię sobie pojechać pooglądać i powrzucać do koszyka niepotrzebne pierdoły. Akurat muszę zamówić młodemu pacynki, bo na gordonkach był nimi zachwycony a ja zapomniałam o ich istnieniu 🙈 -
Tanashi do 80 jest jeszcze git z tego co kojarzę i zdecydowanie lepiej jak ma 50 niż jakby miał 30. Dopytam jeszcze pediatry jak będziemy na szczepieniu mmr za 2 tyg., ale Józkowi to wyszło zawrotne 19, więc ma niedobór.
Coś się wiertolił ten mój biedak przez sen dzisiaj, chyba dalej mu ta trójka, która się nie chce przebić dokucza a zapomniałam mu dać przed snem żel i jeszcze go matka budziła o nieludzkiej godzinie (7.00), bo musiała do laryngologa. Komicznie ten mały śpioch wygląda jak go trzeba budzić, zdążyłam mu przebrać pampersa i założyć spodnie i koszulkę zanim zaczął w ogóle oczy otwierać 😅 Jak pójdzie do żłobka to pewnie mój mąż go będzie zaprowadzał na najpóźniejszą możliwą godzinę, bo młody ma to ciężkie wstawanie rano po ojcu 😄 -
To u nas w drugą stronę, bo młody ma wysoką ferrytynę, choć jeszcze nigdy nie zjadł mięsa. Zwyczajnie je odrzuca w każdej postaci. Pediatra stwierdził, że spoko, nie musi jeść mięsa skoro nie lubi. Wystarczy, że w jego diecie są inne źródła żelaza i białka.
-
Margaretka u mnie niestety biel, co prawda apka mi wyliczyła że mam dostać miesiaczke dopiero w piątek, ale uważam że marne szanse na dwie kreski 🤷🏽♀️ dlatego pomału godzę się z powrotem do pracy, śmiesznie będzie jak wrócę na chwilę no ale człowiek tego niestety nie zaplanuje 🤦🏽♀️















