CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi zamowilam teraz pierwszy raz. Ale poleciła mi to znajoma (mama bliźniaka) bo ona regularnie zamawia i jest zadowolona. Mówiła że dobre mięso i często jej ratuje dupe. A ona z tych co mocno pilnują co jej dzieci jedzą.
Zapraszam cale forum na jagodzianki 🤣
Karola jak nie urok to sraczka. Wspolczuje. Moze Was ktoś przekląl,jakis urok rzucil czy coś 🙈egzorcyzmy,msza,wrożka? Zajedziesz się -
Truskawka a masz jakichś miłych sąsiadów? Czy niekoniecznie. Żeby przechowali trochę mrożonek 🤣
Karola Wy jakieś rekordy bijecie. Zdrowia dla męża.
Szarotka współczuję. Też bym to ciężko przeżywała. Ale jeżeli nie macie innej opcji to nie Twoja wina i Maluch po prostu musi się zaadaptować. Może właśnie pluszak? Moja ostatnio ciągle tuli jednego wszędzie. Dziś po 2 dniach nieodklejalności od Mamy I spania takiego se poszłam na basen to wychodząc na drsemke z Tata jej dałam tego pluszaka i było lepiej.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Karola współczuję 🫠 serio zawsze coś...
Mąż mi dziś kupił 5 litrów jagód za 120 zł 😅 też będą jutro jagodzianki i będę robić jagody w słoiczku na zimę i pewnie coś jeszcze zamroze. A dziś do kawki mamy drożdżówki z budyniem, bo zaraz wpada banda dzieci 🤭 -
Nineq wrote:Szarotka, a ma jakiegoś ulubionego pluszaka, zabawkę? U mnie panie powiedziały, żeby razem z nim przychodził to łagodziło to trochę stres.
Hmm, raczej nie, normalnie biega po mieszkaniu i bierze raz to, raz tamto. Ostatnio jest zakochany we wkrętaku elektrycznym po skręcaniu przez tatę kitchen helpera, ale z tym go nie puszczę xd Jest smokowy, więc idzie ze smokiem.
Truskawka, w tym tygodniu mąż robi jeszcze za zastępstwo kogoś, nie bardzo może się wyrwać. Jak będzie po tygodniu dalej taki ryk, to może wtedy spróbujemy się zamienić. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej...
Karola, współczuję wylosowania u Was kolejnej przygody medycznej
Ktoś może puszcza dziecko do żłobka z kubkiem, a nie z bidonem? Co byście poleciły? -
Margaretka 10l jagód za 200zł. Jak dla mnie deal życia dlatego tyle wzięłam. Na poczatku mialo byc 5l,napisalam że chce 6 a potem zadzwonilam ze jednak 10 🤣 Kocham jagody 😅
Wlasnie nic starego nie mam 🙈
Cel ja nie znam sąsiadów 🤣 Tylko tych naprzeciwko,ale oni tak nie bardzo,starsi są pewnie maja swoja wypchaną bo swoj ogrod mają.
Ja mam w domu zamrazalke dodatkową,została po moim kpi. Ale ona stara,duża i pradu ciagnie ze nie wiem. Ale chyba nie bede miala wyboru i trzeba ją podlaczyc.
Szarotka trzymam kciuki za Was ❤️
Margareetka, Szarotka12 lubią tę wiadomość
-
Szarotka u nas jest wymóg kubków. Oni preferują z canpola. Kupilam małej taki zwykły z zyrafka i dwoma uchami do trzymania.
A co do żłobka, u nas w piątek był straszny ryk. Naprawdę przeraźliwie krzyczała po wejściu do sali. Stałam przed drzwiami 7-10 min i non stop im krzyczała. Nawet za bramą żłobka było ją słychać. Byłam pewna, ze będą po mnie dzwonić wcześniej, ale dali radę.
Wczoraj nastawiałam się na to samo, bo po weekendzie, a o dziwo uspokoiła się zanim zdążyłam wyjść z budynku. Pani mówiła, że trochę w dzień płakałan ale było o wiele lepiej niż w piątek.
Dziś mąż ją zaprowadził. Płakała chwilę po wejściu do budynku i wołała mama, a gdy zobaczyła swoją ciocię, wyciągnęła do niej rączki i przestała płakałac 😳 wymieniłam kilka wiadomości teraz w ciągu dnia, podobno dziś w ogóle nie płacze i się super bawi.
Mam nadzieję, że jej już tam zostanie. Śpi 2h na drzemce i zasypia sama w łóżeczku. Serio jestem w szoku, bo ona naprawdę potrafi przeraźliwie krzyczeć gdy wyjdę do toalety. -
To jest pocieszające czytać, że Wasze dzieci się adaptują. Daje nadzieję na postęp u nas z czasem. Tylko mam jakiś taki lęk, że w synku zabiję taką wielką radość, której ma w sobie teraz mnóstwo, oby tak się nie stało.
U nas wszyscy na bidonach, a ja myślę, że to bez sensu, skoro uczyłam małego od początku pić z otwartego kubka. Usłyszałam też, że ja to lubię omówić każdy szczegół. No lubię. -
Szarotka12 wrote:To jest pocieszające czytać, że Wasze dzieci się adaptują. Daje nadzieję na postęp u nas z czasem. Tylko mam jakiś taki lęk, że w synku zabiję taką wielką radość, której ma w sobie teraz mnóstwo, oby tak się nie stało.
U nas wszyscy na bidonach, a ja myślę, że to bez sensu, skoro uczyłam małego od początku pić z otwartego kubka. Usłyszałam też, że ja to lubię omówić każdy szczegół. No lubię.
Też się tego bardzo boję i ciągle ją obserwuję w domu. Na razie zachowuje się totalnie normalnie, co mnie bardzo cieszy.
Swoją drogą margaretka ja Cię tak podziwiam. Jak ty przebrnęłaś przed pierwszy trymestr opiekując się samą bobasem. Ja po 3h zabawy jestem totalnie wykończona i oczy mi się same zamykają. Ten żłobek to mi dupę ratuje i odejmuje sporo gotowania w ciągu dnia bo ja to jestem w stanie zjeść kanapkę z serem na obiad, nie potrzebuje kotlecika i ziemniaczkow.
Szarotka12 lubi tę wiadomość
-
Nineq wrote:Szarotka, a żłobek nie podaje ze swoich kubków? U mnie powiedzieli, że mogę dawać bidon, ale oni i tak podają sami z kubków lub łyżeczką jeśli dziecko ma problem.
Nie, dzieci piją cały dzień z bidonów, do posiłków też. Ale moja przyjaciółka miała dziecko w tym żłobku przede mną i sforsowała drogę kubkową, więc już wcześniej się przyzwyczaili, że jedna osoba "wydziwia", teraz będą mieli kolejną 😉 -
Jeju w koncu nadrobiłam te ostatnie dni 🙈 u nas szał szykowania na urodziny byl wiec nie mialam czasu na nic 😶
Karola rany, współczuję. Zdrowia dla meza!
Szarotka mysle ze on nie bedzie tego pamiętał. Muai to byc trudne. 😔 oby szybko sie zaadoptował i skończyły sie płaczki 🫂 nas to czeka we wrześniu i juz mi slabo...
My dzisiaj po szczepieniu na mmr, oby obylo sie bez gorączki itd.2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
U nas znowu jest zakaz bidonów ze Słomka bo mój żłobek twierdzi, że je sterylizuje i chce prosta budowę. Zamierzam dać kubek Lovi z tą wkładką.
Co do jagód jadłam dzisiaj taką Jagodziankę że od rana o niej myślę 🥰🥰
A teraz czekamy na pizzę na obiad, bo jesteśmy po basenie wszyscy głodni jak wilki -
Tylko mmr? Czy 6w1 tez? My idziemy w piątek i nawet nie wiem co teraz ma miec. Na pewno nie chce wszystkiego na raz co mają ale nam pediatra uciekł i nowa nie wiem czy ma doświadczenie w ogóle.Revolutionary wrote:Jeju w koncu nadrobiłam te ostatnie dni 🙈 u nas szał szykowania na urodziny byl wiec nie mialam czasu na nic 😶
Karola rany, współczuję. Zdrowia dla meza!
Szarotka mysle ze on nie bedzie tego pamiętał. Muai to byc trudne. 😔 oby szybko sie zaadoptował i skończyły sie płaczki 🫂 nas to czeka we wrześniu i juz mi slabo...
My dzisiaj po szczepieniu na mmr, oby obylo sie bez gorączki itd.












