CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Margaretka, bardzo fajnie, super pogoda wyszła w sumie 😄 jedzonko dobre i udało się w plenerze, prawie wszyscy obecni
Kkk kiedyś w Grecji karmiłam lemury, fajne zajęcie, ale skakały nieźle po wszystkich i dzieciaki takie kilkuletnie to się bały 😅 muszę tam wziąć Małą, ale jak będzie mieć już z dekadę 😄
Blondi29, Margareetka, Werzol lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Moje dziecko dostało jakiejś aktualizacji po pobycie u mojej przyjaciółki. Cały czas chodzi i to dość pewnie. Wcześniej tak 30% czasu czworakowała, a teraz nic. I strasznie się rozgadała. Ona jest z tych „ruchowych” raczej, a tutaj am am, tu daj… Nadal nie mogę uwierzyć jaka ona już dorosła.
Jednocześnie zazdroszczę Anabitt, Margaretce i Werzol, że kolejne dzieci macie już w trakcie, bo mi już zrobiło się za wygodnie 😆 -
Powiem Wam, że pierwszy i ostatni raz robię urodziny małej dla rodziny. Za rok zapraszam znajomych z dziećmi i robimy tort w bawialni.
Moja matka oczywiście odpierdala. Obgadała mnie po rodzinie, że robimy grilla u teściów i co to za impreza. Nie pasuje jej, że nie zapraszamy jej wszystkich siostr (sióstr mojej matki) z ich dziećmi xDDD. Ona to by chciała podlaska potupajke w lokalu z wódeczka i tańcami.
Jeszcze nie wie, że zaprosiłam jej jedną siostrę (tak, ta od włosów, bo ona jako jedyna się nami interesuje mimo tych komentarzy) a reszty nie. Jak się dowie to będzie afera.
A że moja matka jest kopią swojej matki to babci nie będzie na urodzinach jedynej prawnuczki, bo ona do OBCYCH jechać nie będzie 🙃 ręce mi opadają jak z nimi rozmawiam.
Jest jakaś opcja wypisania się z rodziny?
-
Poszliśmy z mężem obejrzeć ten dwudziestoletni dom i po raz kolejny przekonuje się, że nienawidzę agencji nieruchomości xd Dom z ogłoszenia był świetny (żadna wizualizacja czy rendery). Trochę było widać, że wymaga odświeżenia, ale generalnie jawił się jako dom z duszą. Jak podeszliśmy to na żywo wyglądał jak jakaś romska rezydencja 😆 A idealnie na środku działki stoi jebitny wysoki słup wysokiego napięcia xd We wtorek oglądamy ostatni dom, ofertę prywatną i jak teraz nie znajdziemy to już na 100% będziemy się budować, bo trochę mamy niż na gardle żeby już podjąć jakąś decyzję i pewne działania, a jednocześnie nie mamy nic sensownego na oku. Anabitt chyba, że masz jakiegoś fajnego bliźniaka na oku 😅 Wtedy będziemy wychowywać nasze krzykaczki wspólnie
-
Anabbit współczuję nerwów
rodzinie to nigdy nie dogodzisz... My żeśmy się wysłuchali już jak organizowaliśmy ślub i na szczęście od tamtego czasu mamy spokój z takimi komentarzami. Wszyscy się przekonali, że w mniejszym gronie samych najbliższych osób można się bawić lepiej niż na wielkiej imprezie ze wszystkimi ciotkami.
Blondi trzymam kciuki, żeby ten ostatni dom okazał się strzałem w dziesiątkę 🤞 -
Margareetka wrote:Anabbit a ja mam pytanko, jak karmisz mała raz dziennie to z obu piersi wtedy czy tylko z jednej?
Z obu, po 5-6 min max xD tak, mierzę 😂
Za tydzień ta impreza, za dwa jedziemy do znajomych do Wrocławia. Wracamy i definitywnie ją odstawiam. Decyzja zapadła 😄
Margareetka, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Ja próbowałam dzisiaj w nocy dwa karmienia ominąć i się jej udało zasnąć po egzorcyzmach na rękach. Zaczęłam się stresować tym weselem, Blondi zazdro że masz już to z głowy. A czemu było kiepskie wesele? Szwagry jeszcze są w czasie organizacji to może coś im podpowiem 🫣
Anabbit, moja rodzina też jest dzika(na inny sposób ale jednak) więc robię osobną imprezę zawsze dla córki. Jedna na rodziny niemęża, bo oni potrafią fajnie świętować. I druga, dla moich w lękowo- depresyjnym vibie 🤣 -
Wiesz co Kasia ogólnie to było typowe wesele pod instagrama, nie pod gości. Raczej takie: „Zobaczcie ile mamy kasy do wyrzucenia na jedną noc” 😅 Ostatnio dość popularny trend po mojej stronie rodziny. Same atrakcje, sztywne ramy czasowe, konfetti, wybuchające race, ustawianie się do zdjęć z każdym, zero miejsca do tańczenia, słaba muzyka, koncert skrzypaczki, tańce zorganizowane itp. Ogólnie ja jestem z tych lubiących swojskie wesela i takie na luzie. Jak mam iść żeby ktoś mi mówił co do minuty co kiedy mam robić to trochę mnie to wkurza, bo przychodzę na imprezę się pobawić i odpocząć, a nie całą noc słuchać gdzie mam stać i kiedy mam tańczyć. Ale no to było dość specyficzne wesele. Ta strona rodziny tak ma. We wrzesniu nastawiamy sie juz na takie bardziej w naszym stylu
-
Blondi też bylam na takich weselach. Do tego nie bylo piwa i wódki bo to za tani alko. Były jakieś drogie alko ,których nikt nie pił bo wiadomo,głową boli. Ani ja ani mąż nie piliśmy ,więc robiliśmy za kierowców po wódkę do żabki. Porcje jedzenia były tak małe, ze byliśmy głodni. O 22 większość wyszła.
Byliśmy w tym zoo dziś,bieda z nedzą. Szkoda kasy.
Annabkt współczuję. -
kasssia wrote:Ja próbowałam dzisiaj w nocy dwa karmienia ominąć i się jej udało zasnąć po egzorcyzmach na rękach. Zaczęłam się stresować tym weselem, Blondi zazdro że masz już to z głowy. A czemu było kiepskie wesele? Szwagry jeszcze są w czasie organizacji to może coś im podpowiem 🫣
Anabbit, moja rodzina też jest dzika(na inny sposób ale jednak) więc robię osobną imprezę zawsze dla córki. Jedna na rodziny niemęża, bo oni potrafią fajnie świętować. I druga, dla moich w lękowo- depresyjnym vibie 🤣
Ja chciałam zrobić dwie, ale nie zmieszczę w moim mieszkaniu gości ode mnie wszystkich (mam salon 20m a ich jest 20 osób) plus oni nie przyjadą do Wawy, bo ZA DALEKO, a nie mogę zrobić u mojej mamy bo ona to w ogóle ma z 15m, a jak zrobię u babci to nie przyjdzie ojczym i kolejna ciotka, bo się nie odzywa z babcią. Ogólnie patologia xddd
-
Anabbit, to u mnie w ogóle nie ma nawet tematu zapraszania „dalszej” rodziny. Nawet jak żyła siostra mojego taty to widywali się raz na 10 lat, z bratem podobnie, po śmierci siostry już w ogóle się pokłócili o długi ze spadku więc nie gadają nawet. Chyba nawet nie wie, że ja mam dzieci a jest moim chrzestnym 😅
Siostra (moja) niby się nie rozwiodła, ale nie mieszka z mężem, więc czasami wpadnie z córką, która ma 18 lat ale jak podczas spotkania powie dwa zdania to jest sukces. Tak więc też wesoło xD -
Coś jest z tymi 18latkami xd mój brat właśnie tyle ma i za cholerę nie jestem w stanie się z nim dogadać. Mój mąż za każdym razem próbuje do niego zagadać, ale no z nim się nie da prowadzić konwersacji xdd napisałam do niego dwa dni temu że zapraszamy na tego grilla i że może wziąć dziewczynę. Do tej pory nie wiem, czy będą we dwójkę, sam czy w ogóle nikt 🙃












