CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Z takich o których nie wspomniałyście to moja kocha książki z diagramu. Ta o częściach ciała nauczyła ją gdzie ma głowę, uszy, nos itp. A jej ulubioną stroną do „tu mam buzię do gadania”, która ona interpretuje jako „tu mam buzię do całowania” i całuje stronę z chłopcem xd
Mamy od nich też 3x w kółko to samo. Jezu, ona kocha tą z Zoo. Siadamy, wybieram jedno zwierzę (najczęściej zyrafa) i ona szuka na każdej stronie żyrafy. One są w różnych miejscach, rozmiarach i pod różnym kątem. Lila jest pro w tą zabawę, serio 🤓
-
Anabitt jak czytam o Lili ile umie pokazać to aż mi żal dupę ściska. Moja nie ogarnia gdzie co jest. Uczę ją gdzie mama, tata, Pola, oczko, usta, nos itp, a tu dupa. Jakaś ułomna chyba jestem, że nie mogę jej nauczyć xd
Dziewczyny współczuję powrotów do pracy. Mam nadzieję, że maluchy będą współpracować i nie będą chorowały nadmiernie, a wy szybko się wdrożycie na nowo. Trzymam kciuki ❤️
Cel jak tam u was? Szarotka jak maluch? Truskawka to już chyba przepada całkiem
-
Blondi, pamiętaj, że twoja umie biegać, a moja wciąż nie zrobiła pierwszych kroczków. Są skupione na różnych skillach 😃
-
Mam nadzieję, że nie zapeszę, ale powiem Wam, że Józef ciągnie od 14 godzin bez cyca, zobaczymy kiedy sobie przypomni xD
I wysłali mi rozpiskę tej medycyny pracy, pierwszy dzień to w połowie pewnie mi tam zejdzie, bo część mam o 8.00 a część o 10.00 i w centrum, więc potem jeszcze dojazd do Bronowic autem może wyjść dłużej niż komunikacja, a na pewno wyszedłby dłużej gdyby tramwaje jeździły. -
Ja umówiłam się na powrót do pracy na 17.08, ale obawiam się, że jeszcze coś dobiorę z urlopu, bo pierwszy tydzień sierpnia to przerwa w żłobku i obawiam się, że się nie zdążymy zaadaptować.
Dzisiaj lepiej, ciocia mi powiedziała, że było nieźle i że go rozgryzła. Dzisiaj dostał w krzesełku taką książeczkę sensoryczną manipulacyjną i się tym super zajął, prawie nie płakał. Ciocia mówi, że go chyba dzieci przytłaczają, zwłaszcza, że jak przychodzi to wszystkie do niego lgną. No ja myślę, że jest na to spora szansa po genach introwerycznych rodziców. Jutro przychodzi przed dzieciakami, oby pasmo sukcesu trwało -
Szarotka cały czas trzymam bardzo mocne kciuki za Waszą adaptacje 🤞
Nineq a jak Ty się czujesz po tym zabiegu?
Blondi jak Cię to pocieszy to mój też nie pokazuje, ale też poszedł w motorykę i biega, wspina się gdzie się da 🙈
Na szczęście ten mały awanturnik poszedł na drzemkę, więc mam chwilę ciszy. Zrobił aferę nawet o to, że nie chciałam mu dać syropu na gorączkę, a on akurat chciał. Chyba mu zasmakował po zeszłotygodniowym chorowaniu 😅
Szarotka12 lubi tę wiadomość
-
Pochwalę się, że na nam też udało się odsmoczkować małego. Zajęło to trzy dni i sam odrzucił smoczka. Wydłużyły mu się drzemki i zaczął przesypiać noce, więc jest jakby luksusowo 😄 Nie wiem czy to zasługa odsmoczkowania, ale stał się jakiś spokojniejszy i bardziej pogodny. Może po prostu się wysypia.
Jeśli chodzi o książki to u nas hitem są zeszyty „Mówimy”, o których wspomniała Tanashi. Mały potrafi spędzić przy nich dużo czasu i w końcu zaczął coś mówić.
Elza1234, Blondi29, Margareetka, Grzegrzula, Werzol lubią tę wiadomość
-
Szarotka, super, że dziś lepiej. Oby tak zostało 💪
Mój pokazuje tylko to co chce w danej chwili np. nóż, szklankę 🙃ale chodzi bardzo stabilnie, opanował kucanie i podnoszenie się, biegać nie do końca, ale czasem by chciał.
Margaretka, ok. Dostałam Ketonal na receptę, ale nie brałam nic. Wykupie go na przyszłość. Szwy swędzą, opuchlizna jeszcze jest (jeden cycek rozmiar B, drugi D 🤡😆), jutro jadę po wypis.
Szarotka12 lubi tę wiadomość
-
Hejo hejo 🙋♀️nie odzywałam sie ostatnio bo jakis taki zamęt w życiu mam, ale czytalam i nadrabiałam was bardzo skrupulatnie 😊
Szarotka oby juz teraz było tyko lepiej z adaptacją 🙏🏻 myślę że on sie w koncu przyzwyczai, może potrzebuje więcej czasu 🫂
Gratuluję dziewczynom odsmoczkowanym i odcyckowanym👏 u nas smoczek odrzucił sam w grudniu jeszcze, ale za to cycek... ojjj to bedzie długa przeprawa, bo mój to cycoholik 🙃 co prawda w dzien mało juz karmie, w sumie tylko do drzemek (gdyby nie to pewnie bym nie karmila) i czaaaaasem zawoła gdzieś w ciagu dnia, ale tak to nie. No ale u nas sen=cycek. Chociaż powiem Wam że ostatni tydzien udaje mi się go uśpić na noc bez piersi 😃 tzn byly chyba 2 czy 3 noce na jakies 8/9 ze zasnął na piersi, ale tak to bez 👌 Cel u nas to wyglada tak że zaczęłam wprowadzać trochę docisków i rolowania w koc przed snem żeby go wyciszyć a później normalnie daje pierś na leżąco, tylko że u mnie młody juz od dłuższego czasu po jakies chwili ją puszcza i siada na łóżku, rzuca sie na poduszki, wierci, przerzuca i dotąd mu dawałam zawsze piers dalej a teraz po prostu ją chowam i czekam. On sie tak rzuca nieraz 30/40 minut, troche przytula az zaczyna coraz wiecej leżeć i przysypiać. Zazwyczaj i tak w pewnym momencie zaczyna marudzić i próbuje sie do mnie dobrać, ale ja wtedy go przytulam albo zachęcam do zrobienia aaa na poduszce i jakos udaje sie że przestaje, kladzie sie i zasypia. ❤️Co prawda jak sie budzi pozniej po 1.5h/2h to i tak muszę dac piers bo juz na pobudce nie idzie go tak uspic bez, ale mysle małymi kroczkami...
No i powiem Wam wczoraj w ogóle był nietypowy wieczor, bo poszlam pierwszy raz do teatru z siostrą zostawiając małego z tatą wieczorem 🙈 czy muszę mówić jak bardzo mlody sie darł ojcu bo nie mógł zasnąć a byl przemęczony bo mial tylko jedną 40minutowa drzemke w ciagu dnia? 🙃 ogolnie myślałam że zdążę wrócić, ale mąż pisał że nie szło już bo taki byl zmęczony no i byla jazda. W koncu padł z wycieńczenia od płaczu i jeszcze przez godzine sie zanosił przez sen 🥺💔
Takze Cel, ja doskonale wiem jak jest, ale szczerze to jeśli Twoj maz moze bezproblemowo uśpić małą to ja bym 100% w to szła i niech on ją kladzie dopóki zwyczajnie całkiem nie zapomni/nie odzwyczai się od tego że mama=zasypianie na piersi.🤷🏻♀️
U nas jest o tyle kijowo, że mój mąż wcale nie usyia malego bo on sie drze, to wczoraj to byl pierwszy raz od chyba zeszłego roku jak go uspil w ogole 🙈
Ale się rozpisałam, wybaczcie 🙈🫢
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca, 12:55
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Margaretka w Twoim stanie to nic tylko odpoczywać xD my właśnie też drzemka, ale pewnie zaraz wbije córka i będziemy czytać 😅 ale korzystam, bo to nasze ostatnie takie spokojne dni we dwójkę przed przedszkolem. Ale dziwnie będzie znowu tylko z jednym dzieckiem w domu 😅
-
U nas dziś było to samo i mieliśmy z mężem po godzinie takie: ojejMargareetka wrote:Chyba jakaś sroga aktualizacja się wgrywa temu mojemu bobasowi po tej poranne awanturze, bo śpi na drzemce już dobre 2,5h. Ja nie wiem co mam ze sobą zrobić 😅😅
A po dwóch: o matko co tu robić xD 🤣
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Ah i jeszcze chciałam napisać że moj tez w tyle z mową, wskazywaniem zwierzątek itd. Tzn gada nin stop ale po swojemu ciagle glownie tata tata tata taatat dadada i czasem baba. Mama nie mowi wcale i nie chce powtarzac. Na książeczki mial fazę trochę wczesniej, teraz go nudzą szybko i chce szybko przerzucać strony do końca, wiec ja troche odpuściłam temat. Za to nauczył sie wchodzić na łóżko (schodzi z niego juz od dawna), próbuje wspinać sie na wszystko no i już nie tylko chodzi, ale zaczyna biegać 🙃🙈 a no i uprzykrza życie mojemu psu chodząc za nią, wchodząc jej do klatki (nie pozwalam) i zabierając jej pluszaki po czym je znów wciska jej do mordy 🙈 nudy nie ma to pewne2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Zamowiłam te zeszyty Mówię, może się chłop coś podszkoli a przynajmniej przestanie mówić na wszystkie koty imieniem naszej kocicy xD
Wytrzymał bez cyca 15,5 godziny ostatecznie, chciałam mu dać butle na drzemkę, ale niestety mój plan spalił na panewce, bo jak już go wyciszałam to postanowił się bawić zamkiem od plecaka męża aż w końcu się na niego ten plecak wywrócił (taki malutki na laptopa, nic mu się nie stało od niego na pewno) a on się wystraszył i nie mogłam go uspokoić xD -
Mój Maluch chyba specjalnie walczył o karmienie. Mąż kicha, ja mam ponad 38 i zdycham😭 bolą mnie cholernie siniaki, mięśnie, stawy do tego
Trzymajcie kciuki za Maluszka🥺
Dawno tak źle się nie czułam.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca, 14:06
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja rano zawiozłam syna na terapię,pozniej zrobiliśmy duże zakupy,zrobilam pierogi z jagodami,upiekłam jagodzianki,pieczeń cielecą i ja sprzątałam to tak jeblam stopą w zmywarkę,ze nie wiem czy mi kość nie pękła. Nie dosyć, ze mam potężny obrzęk bo boli jak cholera. Dobrze,ze zdążyłam przerobić te jagody.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca, 14:13
-
Cel95 wrote:Mój Maluch chyba specjalnie walczył o karmienie. Mąż kicha, ja mam ponad 38 i zdycham😭 bolą mnie cholernie siniaki, mięśnie, stawy do tego
Trzymajcie kciuki za Maluszka🥺
Dawno tak źle się nie czułam.
Moze zrob sobie test? Moze to grypa jakas? Przy tym warto szybko wdrożyć leki.
Kciuki za mala i zdrówka! 🤞2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Info: dostałam informację o przyznanym Awp.
ktos wie jak to wygląda teraz z wypłatami?
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...













