CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Cel nosiboo juz jakiś czas temu wzięłam za jakies swiateczne bony z pracy, żeby mi nie bylo szkoda tyle kasy wydawać 🤣.
Odkurzacz dalej mocniejszy no ale juz byłam zmęczona tym wiecznym wpinaniem tych adapterów do odkurzacza a u nas nosiboo to staly element wystroju. Starsza tez juz sobie sama odciaga. Ale jest głośny podobnie jak odkurzacz.
-
Ja też to robię w krzykach i na siłę bo trzeba, ale naprawdę ciężko to ogarnąć
Za to nebulizatorem jakoś coś tam chyba pomogło bo spłynęło nieco przezroczystego kataru, chociaż oczywiście maseczki za chińskie cienie jej nie założę. No ale wdychała tę parę
Jakby wiecie, ja zupełnie popieram robienie na siłę w krzyku, sama tak robię, ale moja Córka ma naprawdę dużo siły i ewidentnie jej nie ubyło obecnie tej siły bo czułam się jakbym próbowała pomóc z katarem panterze czy lwicy😅 więc uderzenie w fridę = rozpadnięcie się, konieczność składania i tak w kółko
Dałam jej paracetamol o 6 na 38.5 i teraz o 12 bo też było nagle 38, myślę czy już iść do lekarza czy po prostu dziś jeszcze w domu działać. Bawi się, dokazuje, to raczej my bez sił za nią latamy, teraz w sumie to pora drzemki więc przytuliła się i śpi. Zjadła trochę owsianki, banana i kiwi, ale bez szału ilościowo, za to mleko chętnie.
Jak drzemie teraz obok to nie słyszę już kataru jak w nocy🤔
Idące czwórki nie pomagają, jedną już widzę.
Ostatnio była chora w październiku :c ale wtedy to był Maluch 3 miesięczny. Także mam trochę rozkmine kiedy lekarz23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Karola3xJ:D wrote:Cel najpierw daj sól do nosa,pozniej od odciagaj
Tak tak, tak robię oczywiście. Ja to w ogóle zakropilam nosek po czym nie dala sobie odciągnąć kataru to jej zrobiłam zabawę w inhalacje xD a po tym sam już katar spłynął więc łatwiej mi było zadziałać23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel ja bym nie szła od razu, dopiero zaczęła gorączkować, a szkoda żeby złapała coś gorszego w przychodni.
A co do walk to ostatnio się przekonałam ile to moje dziecię ma siły 😲 mimo że też miał wtedy ponad 38 stopni to przy pobieraniu krwi, trzymałam go ja, moja mama i jedna pani pielęgniarka, a druga pobierała mu krew. Gabinet wyglądał jak po jakieś rzeźi.
Jutro też mamy badania rano i na samą myśl mi słabo. Na szczęście jedziemy razem z mężem, a on zawsze dobrze wpływa na młodego w gabinecie. -
Cel wiem o czym mówisz. Ja latam cała posiniaczona, ale no u nas wszystko na siłę. Mała nienawidzi kiedy jej się ogranicza wolność. Wali mi w ten aspirator, on się rozpada. Cała akcja trwa dziesięć razy tyle, ale takie uroki macierzyństwa. Co do gorączki to na razie nie umawiaj wizyty. Jak ci nie wali po 40 stopni, nie leje się przez ręce i nie dusi to siedź w domu i dawaj jej tylko p/gorsczkowe naprzemiennie. Gorszy syf przyniesiesz od lekarza niż ma pewnie
Margaretka życzę ci żeby dziecko nie miało siusiaka. Chociaż nie ma co się przywiązywać. Moje dlugo miało, potem nie miało, potem znowu miało, a ostatecznie nie ma 😆😆 -
Cel też bym jeszcze nie szła.
Jeju mój młody to na pobieraniu krwi tylko się wystraszył psiknięcia sprayem odkażającym a tak to był zadowolony i wszystko sobie dał zrobić, bo były jeszcze dwie dziewczynki wtedy i jedna bardzo go zagadywała na poczekalni a po pobraniu pielęgniarka mu dała grzechotkę xD
W ogóle muszę iść jeszcze raz sprawdzić mu tą witaminę D, bo to już 2 miesiące bierze większą dawkę a skonsultowałabym z pediatrą wynik na szczepieniu za tydzień. Mam nadzieję, że znowu będą jakieś dziewczynki w punkcie pobrań 😅 -
Tanashi wrote:Blackapple mojego trzymały trzy osoby na pobraniu 🤣🤣 myślisz że jest sens zmieniać mu jeszcze imię na Józio? Warto spróbować 🤣🤣
🤣🤣🤣
Moze na drugie mu chociaż Józef dopisać 🤣🤣🤣
Jak kiedyś będę w ciąży z drugim bobo to koniecznie wezmę pod uwagę sugestie co do imienia, chociaż dla dziewczynki jednak chyba będzie Helena i będę się spodziewać, że będzie charakterna xD
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Mamy brzydkie kupy od soboty i leci ich po kilka dziennie. Zastanawiam się, co zrobić ze szczepieniem, bo mamy jutro... Oprócz kup nic się nie dzieje, je chętnie, pije chętnie, humorek dobry
Byliśmy dzisiaj na przeglądzie auta, był zachwycony, śmiał się przy testowaniu amortyzatorów.
Anabbit, coś już wiadomo u Ciebie? Wysypka dalej trzyma?
Margareetka, życzę braku siusiaka













